Niom
Zasługuję na jakąs nagrodę bo się poprawiłam-wczoraj 200 pare kcal a dzisiaj już bodajże 750 
Tak żeby nie przesadzać z nagłym skokiem:)
A więc dziś były już nie jedna ale dwie kromki z pomidorem na sniadanie, obiadek mój to 100g kefiru (pokochałam go) ale nie wytzymałam zbyt długo na samym kefirze więc pokroiłam jabłuszko (już nie dwa bo doświadczenie mnie nauczyło że dwa to za wieeele)
i polałam sosikiem niskokalorycznym (trochę kefiru, pół łyżeczki miodu, szczypta gorzkiego kakao do smaku), a na kolację zrobiłam sobie jajeczko
mniamciu
Przekonałam się że dieta nie musi być taka zła-je się mało ale pysznie i różnorodnie.
Ale szczerze to mam dosyć mieszane uczucia...
Dzisiaj kolega powiedział mi że jestem śliczna, a później wpadł sąsiad- ojciec koleżanki i powiedział mi tak : "Ty mi się popraw trochę pod względem diety". I jak to usłyszałam obróciłam się do niego i zmierzyłam go spojrzeniem. Dopiero pozniej babcia powiedzila ze mu chodzilo o to zebym wiecej jadla a nie mniej...
Ale nie chce mi sie w to wierzyc- a wiecie jak to dziala dołująco, eh szkoda gadac...
Tak żeby nie przesadzać z nagłym skokiem:)
A więc dziś były już nie jedna ale dwie kromki z pomidorem na sniadanie, obiadek mój to 100g kefiru (pokochałam go) ale nie wytzymałam zbyt długo na samym kefirze więc pokroiłam jabłuszko (już nie dwa bo doświadczenie mnie nauczyło że dwa to za wieeele)
mniamciu
Przekonałam się że dieta nie musi być taka zła-je się mało ale pysznie i różnorodnie.
Ale szczerze to mam dosyć mieszane uczucia...
Dzisiaj kolega powiedział mi że jestem śliczna, a później wpadł sąsiad- ojciec koleżanki i powiedział mi tak : "Ty mi się popraw trochę pod względem diety". I jak to usłyszałam obróciłam się do niego i zmierzyłam go spojrzeniem. Dopiero pozniej babcia powiedzila ze mu chodzilo o to zebym wiecej jadla a nie mniej...
Ale nie chce mi sie w to wierzyc- a wiecie jak to dziala dołująco, eh szkoda gadac...























