Ciekawostki O Kawie

27 posts in this topic

Posted · Report post

Historia kawy

Według jednej z legend kawę odkryły zwierzęta. Najprawdopodobniej były to kozy, które po zjedzeniu owoców z krzewu kawowca trochę dziwnie się zachowywały. Były bardzo pobudzone i aktywne. Ta obserwacja zaintrygowała ich opiekuna, który po spróbowaniu tego czegoś (wtedy jeszcze nie wiedział co to było), również poczuł się nader aktywny. Tak na marginesie, to należy się zastanowić, czy aby na pewno sięgnął po to samo co kozy jadły. Bo może nie tym samym zielem się uraczył i stąd jego błogostan.

Inna z kolei historia przypisuje odkrycie kawy etiopskim mnichom, którzy na nocne modlitwy parzyli wywar właśnie z jej owoców. Teraz już łatwo można zrozumieć skąd czerpią moc wyznawcy wudu zamieszkujący Jamajkę. Przecież właśnie tam uprawia się jedną z najlepszych kaw na świecie.

Podobno pierwszym krajem w Europie, do którego dotarła kawa, były Włochy. Wenecjanie importowali kawę z Konstantynopola. W końcu zwyczaj picia kawy dotarł też do Rzymu. Tu zresztą nieoczekiwanie napotkał, na być może pierwszych w swej historii, zagorzałych przeciwników.

Księża usiłowali zakazać jej spożywania. Uznali oni, że kawa jest wymysłem diabła, bo jaki kolor jak nie czarny diabeł wymyśliłby dla swego napoju. Duchowni uważali, że muzułmanie zmówili się z szatanem aby ten wymyślił kawę i by była ona wypijana zamiast święconego wina. Pod koniec XVI w. Papież Klemens VIII zezwolił na picie kawy. Stało się to po tym, jak skosztował on naparu z niej przygotowanego. Znalazł ponoć w nim moc orzeźwiającą i smak nigdzie indziej niespotykany.

Dokonał wtedy obrzędu święcenia kawy, który to niezbędny był do tego by szatana z niej wykurzyć. Tak więc od tego czasu kawę można już było pić „legalnie”. Ciekawe, co by się stało gdyby kawa Papieżowi nie posmakowała. Czy nadal by ją prażono? Pewnie by prażono, ale tych, co zostali przyłapani na jej piciu. Na nasze szczęście tak się nie stało i dzisiaj możemy się rozkoszować wspaniałym smakiem kawy bez obaw.

Z kawą wiąże się też inna historia – bardziej nam bliska mówiąca o tym, że swe początki w Europie Środkowej zaczęła ona pod Wiedniem. W lipcu 1683 r. armia turecka pod wodzą Kara Mustafy oblegała Wiedeń. Sytuacja oblężonych zdawać by się mogło była beznadziejna. Zrodził się wtedy pomysł by znaleźć ochotnika (czytaj samobójcę), który by przedarł się przez tureckie linie i zaniósł rozpaczliwą prośbę o pomoc do Jana III Sobieskiego.

Ochotnik się niebawem znalazł. Z pochodzenia był Polakiem, a nazywał się Franciszek Jerzy Kolszycki. Był on poszukiwaczem przygód i podróżnikiem. Wiele lat spędził w Turcji i dobrze poznał język turecki. Przebrawszy się w mundur tureckiego woja, misję wykonał i dostarczył Sobieskiemu meldunek. Pokonani Turcy uciekając w popłochu porzucili olbrzymie łupy. Wśród nich znalazły się worki z nieznanym zielonym ziarnem.

Rozdzielono już prawie wszystkie łupy, lecz na dziwne zielone ziarno chętnego nie było. No może poza jednym wyjątkiem. Właśnie ów śmiałek – ochotnik Jerzy Kolszycki zdecydował się, że wybawi pozostałych z kłopotu i weźmie tą niechcianą przez nikogo zdobycz. Wiedział on jednak dobrze co robi. Doskonale znał kawę ze swego pobytu w Turcji. Zabrał ją więc, a wkrótce potem otworzył w Wiedniu pierwszą kawiarnię !!!

Kawa rozpuszczalna.

Kawa rozpuszczalna została wymyślona w Stanach Zjednoczonych Ameryki podczas pierwszej wojny światowej. Produkt ten miał służyć przede wszystkim żołnierzom nie mającym czasu na froncie, na parzenie kawy sposobem tradycyjnym. Pierwszy sposób wyprodukowania kawy rozpuszczalnej polega na zaparzeniu wodą o wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem, zmielonej kawy.

W wyniku tego zabiegu otrzymuje się gęsty, oleisty, ekstrakt kawy. Kolejna faza, polega na rozpyleniu otrzymanego ekstraktu pod wysokim ciśnieniem i osuszenie go gorącym powietrzem. Tak powstaje kawa proszkowa, która po procesie aglomeracji przyjmuje postać granulek o różnym kształcie.

Drugi nowocześniejszy sposób polega na szybkim zamrożeniu ekstraktu, a następnie w warunkach próżni gwałtownym jego odparowaniu z pominięciem stanu ciekłego. Ta technologia pozwala zatrzymać więcej substancji, które zawarte są w kawie naturalnej.

Kawa bezkofeinowa.

Co to takiego jest? Przecież kofeina to naturalny składnik każdej kawy !!! Przecież to właśnie dzięki kofeinie kawa zawdzięcza swą wielką popularność. Doszło nawet do tego, że niektórzy producenci używają określenia "nasza kawa nie zawiera kofeiny" a nawet "nasza kawa jest naturalnie bezkofeinowa".

Większą bzdurę trudno sobie wyobrazić. Cóż, może niedługo pojawią się w sklepach napoje, na których będą się znajdowały napisy typu "napój naturalny, nie zawiera wody"!!! Tak czy inaczej na rynku spotyka się coraz częściej kawy, z których kofeina jest usuwana.

Każda z trzech obecnie stosowanych metod usuwania kofeiny z kawy zaczyna się od nawilżenia zielonych lub wyprażonych ziaren. Pierwsza metoda to obróbka wodna, gdzie wodę wykorzystuje się jako rozpuszczalnik, który wypłukuje kofeinę z zielonych ziaren kawowych. Procent ubytku kofeiny wynosi od 94-96.

Drugim sposobem usuwania jest metoda bezpośredniego rozpuszczalnika. Płynny rozpuszczalnik krąży wokół wilgotnych, zielonych ziaren kawowych, wypłukując z nich część kofeiny. Resztki rozpuszczalnika usuwa się z kawy, zanurzając jej ziarna w strumieniu gorącej pary. Ta metoda pozwala na usunięcie z ziaren kawy od 96 do 97 procent kofeiny.

W trzeciej metodzie sprężony do 250, 300 atmosfer dwutlenek węgla, przechodzi przez wilgotne, zielone ziarna kawowe. W takim wysokim ciśnieniu dwutlenek węgla posiada gęstość płynu, ale jego lepkość i zdolność do dyfuzji przypomina gaz, co czyni go doskonałym rozpuszczalnikiem. Przy stosowaniu tej metody niezbędne są duże nakłady finansowe, pozwala ona jednak usunąć z kawy aż 96 do 98 procent kofeiny. Tylko zastanawiam się po co to wszystko. Jaki jest cel picia kawy bez kofeiny. Przecież można pić wiele różnych innych trunków, które jej po prostu nie zawierają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Kawę bezkofeinową piją ci którzy chorują na nerwice i nadciśnienie. Wyczytałam że kawa bezkofeinowa zawiera tylko bardzo małe ilości kofeiny. Piłam taką kawę i mnie ona nawet bardzo smakuje, jest smak kawy, tylko jest bardziej smakowo delikatna i myślę że chorym osobom nie możemy odmawiać tej przyjemności. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

z tego względu iż kawa rozpuszczalna jest moim codziennym (porannym) "paliwem" czytałem kiedyś na jej temat. Ja spotkałem się z inną wersją (dokładnie z dwiema) jej historii: Pierwsza z nich mówi iż wynalazcą tego rodzaju kawy był Satori Kato, japoński naukowiec pracujący w Chicago, który to wynalazł ów kawę w 1901r Druga wersja historii kawy rozpuszczalnej mówi iż wynalazcą był brytyjczyk nomen omen George Washington żyjący na emigracji w Gwadelupie. Data związana z tą wersją to 1906r Popularyzacja komercyjna kawy rozpuszczalnej rozpoczęła się w 1938r gdy koncern Nescafe rozpoczął produkcję na większą skalę, szczyt popularności nastąpił po drugiej wojnie światowej w latach 50. Faktem jest że kawa rozpuszczalna była używana przez wojsko, jednak ja spotkałem się z wersją iż miało to miejsce podczas drugiej wojny światowej. pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Witam na forum. Ciekawe rzeczy opowiadacie o tym napoju Bogów. Jestem jego fanką ale nigdy nie zastanawiałam sięnad tym kto pierwszy ją pił czy kto ją "odfusował".

Osobiście uwielbiam ziarno Arabica. Polecam moje miejsce zakupów: http://www.sklep.coffea.pl/

Kupujęw necie bo w moim mieście nie mam zbyt dużego wyboru (często byle co) a lubię odkrywać nowe smaki.

Pozdrawiam M.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Uwielbiam kawusie ale tylko z kofeiną! Moje śniadanko wygląda tak: kawka koniecznie Nescafe rozpuszczalna z małą płaską łyżeczką cukru i śmietanka,do tego jogurcik. Mój mąż pije bezkofeinową bo jest nadciśnieniowcem. Ja osobiście nie przepadam za taką kawą(niesmakuje mi). Marysiu nie tylko Ty masz problem z kupnem dobrej kawy,ja musze jechac do mieściny aby cokolwiek kupić,bo tutaj gdzie mieszkam jest wielkie zero. Pozdrawiam smakoszy kawy......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Witam!W ubiegł tygodniu pojawił się ciekawy artykuł w Expresie Ilustrowanym i tak sobie pomyślałam że podzielę się nim z Wami. SPECJAŁ z Sumatry Nietypową kawę można kupic w jednej z łódzkich palarni kawy. Gatunek Kopi Luwak produkowany jest tylko na indonezyjskiej Sumatrze. Kawa powstaje dzięki małemu zwierzątku, które przypomina lisa. Jego przysmakiem są dojrzałe ziarenka kawy, a że ma bardzo szybki proces trawienia ; spożyte nocą czerwone owoce kawowca są po 2 godzinach wydalane w postaci pozbawionych skórki zielonych ziaren. Fermentacja jakiej podlegają w przewodzie pokarmowym zwierzęcia, pozbawia je goryczki i nadaje dodatkowe walory smakowe. Mieszkańcy wyspy zbierają je , oczyszczają i eksportują. Na świecie Kopi Luwak osiąga bardzo wysokie ceny. W Polsce kosztuje od 2 do 4 tyś. za kilogram. I co Wy na to ??? Jak lubię kawę to chyba bym jej nie wypiła :razz: a może jak bym nie wiedziała :razz: Chociaż może z ciekawości jej smaku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Kasiu ja bym takiej kawy nie wypiła nawet z ciekawości. Jakby podano kawę nie wiedząc co to za kawa i z jakiego procesu jest jej wyrób to każdy by wypił. Jak dobrze że uświadomiłaś nas, należy się duże podziękowanie i dobrze że jest taka droga bo straciłabym apetyt na picie kawy nie znając jej nazwy. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Jaki jest cel picia kawy bez kofeiny.

taki sam jak cel picia np. piwa "bezalkoholowego"...chodzi po prostu o SMAK... Nie zawsze można pić prawdziwą naturalną kawę i nie mówię tu tylko o względach zdrowotnych (np. mam ochotę na filiżankę aromatycznej kawy np. o 21 wieczorem, chcę cieszyć się jej smakiem i zapachem a nie zależy mi na tym bym później nie mógł zasnąć przez długi czas)...niektórym wystarczy po prostu uczta smaku....

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Piwo bezalkoholowe zawiera alkohol (do 3%).

Dodam, że najczęściej u kobiet zmieniają się upodobania co do pitej kawy. Najczęstszym tego powodem jest ciąża. Ja sama jestem tego dowodem. Przed ciążą piłam tylko mieloną, teraz piję tylko rozpuszczalną (parzona mi "śmierdzi"-przepraszam jej zwolenników za określenie).

A oto ciekawostki:

" * Kawa pomaga alergikom. Łagodzi objawy gorączki siennej i zapobiega ostrym reakcjom alergicznym.

* Prawdopodobieństwo ataków astmy jest mniejsze jeśli regularnie pijemy kawę.

* Mleko, jako dodatek do kawy, stało się popularne około 1680 roku, kiedy to francuski lekarz zalecał picia kawy z mlekiem jako lekarstwo.

* 75% kawy sprzedanej w Polsce to kawa mielona.

W Wielkiej Brytanii jedynie 10%.

* Przy ocenie kawy zmysł węchu ma większe znaczenie niż zmysł smaku.

* Palone ziarna kawy tracą swój aromat po około 2 tygodniach. Zmielona kawa traci aromat po godzinie, natomiast napar kawowy w ciągu kilkunastu minut.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

MARRA-zgadzam się z Tobą,ja też nie mogę znieść zapachu takiej parzonej kawy,normalnie robi mi się niedobrze a jak ktoś u mnie chce parzoną to owszem,mam ale zwlekam z wyjściem z kuchni aż trochę zapach wyparuje :razz: . I pomyśleć,że kiedyś normalnie mogłam taką pić?brrrr Co to ciąża robi ze zmysłami :razz: Wyczytałam,że kawa parzona w szklance lub gotowana podnosi poziom cholesterolu i ciśnienie krwi,zdrowsza jest filtrowana- choćby w zwykłych,papierowych filtrach,gdyż na filtrze osadzają się szkodliwe składniki ziaren. ps.dla zainteresowanych -od 27 lutego w makro jest promocja na różne kawusie,np.puszka ILLY za 27zł a to naprawdę niewiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

To jeszcze raz ja-chciałam dodać,że nie tylko ILLY będzie na promocji,inne kawy też,w tym LAVAZZA espresso za 16 zl/pakowana 4x25dkg/.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

:razz: :razz:  Ja bardzo lubie kawe jestem jej smakoszem od dawna i piłam bez kofeinową jako karmiąca i wcale niema wielkiej różnicy w smaku, teraz pije pażoną przez filter ponieważ wyczytałam że tak zapazana w szklance wypłukuje duże ilości magnezu z organizmu a przefiltrowana niewielkie ilości ,to prawda bo przekonałam się na własnej skórze, jak zaczeły mi ręce i nogi drętwieć niewiadomo dlaczego ,dopiero po zrobieniu badań okazało się że mam wielkie niedobory magnezu i potasu ,zaczeła się kuracja tabletki -kawa nabok- ale nie bez końca potem znów badania no i jest dobrze, teraz jest i kawa nawet dwa razy dziennie ale tylko z expresu i co i wszystko dobrze wyniki dobre- kawe można pic . :razz: :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

WPŁYW KAWY NA ORGANIZM (z artykułu o tym samym tytule; portal e-kobiety.pl)

Sprawność fizyczna

Powszechnie wiadomo, ze kofeina przedłuża zdolność do długotrwałego wysiłku, zwiększając tym samym odporność na zmęczenie. Dlatego też kofeina, zawarta w kawie znana jest sportowcom, jako środek poprawiający sprawność fizyczną. Np. kolarze, po zażyciu 330 mg kofeiny mogli jechać prawie o 20% dłużej, nie zauważając zwiększonego wysiłku. Kofeina, a zatem kawa, zapobiega zmęczeniu mięśni i zwiększa zdolność organizmu do spalania tłuszczów.

Głębszy oddech

Już w XIX wieku główny składnik kawy, czyli kofeina był stosowany do rozszerzenia oskrzeli, ułatwiając oddychanie. Przeprowadzone we Włoszech badania na ok. 7 tys. dorosłych osób, wykazały zmniejszenie nasilenia i częstotliwości występowania ataków duszności (np. przez pijących regularnie 1 filiżankę kawy - o 5%, a 2 filiżanki - o 23%). Zawarta w kawie kofeina, ułatwia oddychanie, gdyż rozszerza oskrzela i zmniejsza "zmęczenie mięśni oddechowych". Dlatego też zalecana jest dla osób chorych na astmę oraz z przewlekłym zapaleniem oskrzeli.

Lepsze ukrwienie

Umiarkowane spożycie kawy (2-3 a nawet 4 filiżanki dziennie) wpływa na rozszerzenie arterii serca i zwiększa w ten sposób przepływ krwi, a zatem ukrwienie całego organizmu. Natomiast, co jest niezwykle interesujące, arterie znajdujące się w głowie, ulegają zwężeniu, co ma ogromny wpływ na ograniczenie skłonności do bólów migrenowych.

Specyfik na serce

Najnowsze badania opublikowane przez brytyjskich naukowców w "Journal of Epidemiology and Community Health", ze szkockiego uniwersytetu zaprzeczają powszechnej opinii, że picie nadmiernych ilości kawy szkodzi zdrowiu. Okazuje się, że jest wręcz przeciwnie, im więcej kawy pijemy, tym mniejsze prawdopodobieństwo choroby serca i śmierci. Badania te trwały ponad 10 lat i objęły ok. 11 tysięcy osób w wieku 40-59 lat.

Na odchudzanie

Kawa, a właściwie kofeina, przyspiesza przemiany metaboliczne w organizmie, a szczególnie przemianę tłuszczów. Filiżanka kawy może "pomóc" szczególnie osobom, które mają problemy z trawieniem. Ze względu na wyniki badań wykazujące, iż kofeina powoduje przyspieszenie spalania tłuszczy, stwierdzono, że umiarkowane spożycie kawy (oczywiście bez cukru i bez śmietanki) może stanowić korzystny składnik kuracji odchudzającej. Kawa jest także stosowana jako składnik nowej generacji kosmetyków, wpływających na "modelowanie" sylwetki.

Przeciwutleniacze

Kofeina zdecydowanie jest najważniejszą czynną biologicznie substancją w kawie i poświęcono jej najwięcej uwagi w badaniach. Kawa charakteryzuje się jednak złożonym składem chemicznym. Niektórzy badacze znaleźli dowody na to, że substancje o działaniu przeciw utleniającym tzw. "antyoksydanty", czyli "wymiatacze" wolnych rodników, wytwarzane są także w trakcie procesu palenia kawy. Badania te są w początkowej fazie, ale budzą duże zainteresowanie z względu na korzystny wpływ przeciwutleniaczy żywności na zdrowie.

Bez próchnicy

W jednym, ze znanych Centrów Badań Stomatologicznych w USA, stwierdzono, że kawa, dzięki zawartości garbników, może przeciwdziałać procesom powodujących próchnicę zębów. Picie kawy, nawet bezkofeinowej, wpływa na ograniczenie działania bakterii na uzębieniu. Już w XVII wieku kawę stosowano, jako środek "odświeżenia" jamy ustnej i mycia zębów, więc można powiedzieć, że dzisiejsze badania "potwierdzają" to dawniejsze zastosowanie kawy.

Zmniejszone ryzyko nowotworowe

Na "przekór" obawom, że picie kawy może powodować tendencję do zachorowań na choroby nowotworowe, zwłaszcza trzustki i pęcherza moczowego, badania naukowe, prowadzone w wielu krajach, np. Japonii, Norwegii czy USA, nie potwierdziły związku między piciem kawy a zwiększonym występowaniem tych chorób. Z niektórych badań wynikało wręcz, że picie kawy może zmniejszyć ryzyko wystąpienia raka jelita grubego, szczególnie u osób, które odżywiają się "tłusto". Niektóre z tych badań, wykazały, że prawdopodobnie mają na to wpływ takie związki jak polifenole i duża zawartość błonnika.

Ograniczenie zachorowań na chorobę Parkinsona

Ostatnie badania , przeprowadzone we Włoszech (badano ok. 4 tys. starszych osób przez 3 lata) wykazały, że szczególnie kobiety pijące kawę, oczywiście w umiarkowanych ilościach, wykazują mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona, niż osoby nie pijące kawy.

Sposób na kamienie

W badaniach, którymi objęto 81 tys. kobiet w USA, wykazano, że kawa pomaga kobietom uniknąć kamieni nerkowych. Porcja 240 ml kawy pozwalała na zmniejszenie ryzyka o 10%, a w przypadku kawy bezkofeinowej - 9%. Natomiast, co jest ciekawe, to picie kawy kojarzone jest także z niższym ryzykiem zachorowania na kamienie żółciowe, ale u mężczyzn. W 10 letnich badaniach naukowców z Uniwersytetu Harvarda, wykazano niższe ryzyko kamieni żółciowych u mężczyzn pijących 2 do 3 filiżanek kawy dziennie, w stosunku do mężczyzn, którzy nie piją kawy.

Ciśnienie w normie

Kofeina nie wydaje się być jakimś istotnym "winowajcą" przewlekłego nadciśnienia tętniczego. Naukowcy z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Teksasie dokonali badań na 10 tys. Amerykanów z nadciśnieniem tętniczym i nie znaleźli zależności między piciem kawy i jej wpływem na podwyższanie ciśnienia. Natomiast w stresie, przy dużym napięciu psychicznym, u niektórych osób może podwyższyć się ciśnienie po wypiciu kawy, wywołane skojarzonym "efektem kofeiny i stresu".

Złagodzenie cukrzycy

W jednym z ostatnich badań, przeprowadzonych przez "National Institute for Public Health and Enviroment" w Holandii na "próbie" około 17 tys. Holendrów, wykazano, iż wraz ze zwiększoną konsumpcją kawy, spada ryzyko zachorowania na cukrzycę. Kawa wpływa pozytywnie na przemianę cukrów. W badaniach laboratoryjnych wykazano, że kwas chlorogenowy, odgrywający ogromną rolę w kształtowaniu się bukietu smaku i aromatu, powoduje absorpcję glukozy przez wątrobę. Są to pierwsze badania, które być może w przyszłości wykażą jeszcze większy pozytywny wpływ kawy na ograniczenie zachorowania na cukrzycę.

W lepszym humorze

Kofeina, zawarta w kawie, to jeden z najbardziej powszechnych środków psychotropowych, mających zdolność wpływania na nastrój. Służy ona nie tylko poprawie nastroju, ale także zmniejsza uczucie przygnębienia. Jeśli ktoś twierdzi, że bez porannej filiżanki kawy nie zacznie się uśmiechać, to jest to prawdą. Dr Melvin Konner z Uniwersytetu Emory stwierdził, że "Wydaje się bardzo prawdopodobne, że wśród milionów osób pijących dużo kawy jest wiele takich, które - świadomie czy nieświadomie - leczą się z depresji".

Osłabione kości

Nadmierna ilość kawy może sprzyjać powstawaniu osteoporozy poprzez zwiększenie wydalania wapnia, co powoduje "podkradanie" tego minerału z kości. Jedne z ostatnich badań, przeprowadzone w USA, nie wykazały istotnego wpływu na wydalanie wapnia z organizmu. Inne badania, przeprowadzone także w USA, wśród kobiet, pijących 4 filiżanki kawy dziennie, wskazywały zwiększoną podatność na złamania, w porównaniu do kobiet pijących mało kawy lub wcale. Ogólnie można uznać, iż ryzykowne jest nadużywanie kawy, przy jednoczesnym zbyt niskim spożyciu wapnia. Dlatego jest jedna rada dla miłośników, a szczególnie miłośniczek kawy, -więcej wapnia, to znaczy "pijcie mleko i jedzcie sery".

Nadkwasota bez kawy

Kawa wzmaga wydzielanie kwasów żołądkowych i żółci, dlatego też nie jest wskazana dla osób, które "cierpią" na nadkwasotę. Dlatego niektórzy uważają, iż kawa może zwiększyć chorobę wrzodową. Jednak obszerne badania, przeprowadzone w Szwecji, nie wykazały związku z piciem kawy a występowaniem choroby wrzodowej. Stwierdzono, że kawa bezkofeinowa, także zwiększa wydzielanie kwasów żołądkowych, więc nie kofeina jest "odpowiedzialna" za ten stan. Dlatego też zalecane jest, aby osoby z nadkwasotą ograniczały picie kawy.

Macierzyństwo

Jak na razie żadne badania nie wykazały związku między piciem kawy przez kobiety ciężarne, a ewentualnymi nieprawidłowościami przebiegu ciąży. Jednak ze względu na możliwość wpływu kofeiny zawartej w kawie, na nadmierne pobudzenie matki jak i płodu, zaleca się ograniczenie spożycia kawy kobietom w ciąży. Również w przypadku karmienia dzieci piersią i możliwości przejścia, wraz z mlekiem matki, kofeiny z kawy do organizmu dziecka, co może powodować nadmierne pobudzenie, a także potencjalne "poddenerowanie" w przypadku bardzo wrażliwych dzieci, zaleca się ograniczenie spożycia kawy.

Właściwości drażniące

Wiele osób, które są szczególnie "poddatne" na negatywne działanie niektórych związków kawy, zwanych substancjami drażniącymi (np. woski z zewnętrznej części ziarna kawowego czy kwasy garbnikowe), może odczuwać "nie miłe" dolegliwości przewodu pokarmowego. Dla tych osób produkowane są kawy tzw. niskodrażniące, pozbawione w różny sposób tego typu substancji. Ale producenci, dbający o swoich konsumentów, stosują takie technologie, gdzie po procesie palenia usuwane są dodatkowo tzw. łuski kawowe. W ten sposób także obniża się zawartość substancji drażniących, mimo iż na rynku te kawy nie występują pod nazwą "niskodrażniących". Również, aby w naparach było mniej substancji drażniących i tłuszczów, powinniśmy pić kawę "filtrowaną", a nie po prostu zalewaną wrzącą wodą w szklance czy filiżance.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Bardzo ciekawy artykuł,już wiem skąd te moje bóle głowy ale nie wyobrażam sobie dnia bez kawusi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

No jak to? Chyba nie sugerujesz, że Twoje bóle są winą nadmiernego spożycia kawy :grin: Toż kawa "zwęża arterie znajdujące się w głowie - co ma ogromny wpływ na ograniczenie skłonności do bólów migrenowych". Z tego wynika, że powinnaś pić więcej kawy to może i bóle głowy znikną :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

TAAAK?A już myślałam,że dlatego mnie boli bo mi się zbyt obkurczają. Potwierdzam,że kawa jest rewelacyjna do masażu ciała,zwłaszcza miejsc z cellulitisem-spala tłuszczyk no i działa jak peeling. Od kilku dni masuję nogi taką sznurkową rękawicą,używając zwykłej,najtańszej kawy mielonej,nawet jej nie zaparzam tylko sypię trochę na rękawicę i masuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

:wink: :grin: :grin:  Co do buli głowy to zgadzam się całkowicie od kilku dni tak okropnie boli mnie głowa że wybrałam się do neurologa bo już nie wiedziałam co z tym bólem zrobić,ale też od kilku dni nie piłam kawy bo kiedy idę do jakiego kolwiek lekarza to kaze przestać ją pić wieć tak zrobiłam,ale pani doktor neurolog wręcz przeciwnie kazała ją pić ( i bądź mądry człeku jak każdy mówi inaczej) że to z braku kofeiny no i tak zrobiłam ,no i jak myślicie co się stało głowa nie boli ,wiec pijmy kawe ale rozsadnie. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

coś o bólu głowy

a wracając do tematu: polecam ciekawą wersję podania kawy

kawa po irlandzku: parzymy mocną kawę, słodzimy i dodajemy irlandzkiej whiskey, na sam koniec warto dodać przed podaniem trochę bitej śmietany

polecam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Czy konieczny jest cukier w tej kawie?...pytam bo nie znoszę słodzonej kawy,a chętnie napiłabym się kawy w innym wydaniu :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

:wink:  Bardzo ciekawy pomysł takiej jeszcze nie piłam, ale to tylko dla niskociśnieniowców- z bitą śmietaną już piłam i z lodami i żółtkiem więc teraz trzeba spróbować z whisky :grin: :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Czy konieczny jest cukier w tej kawie?

można bez cukru...w kuchni wszystko jest dozwolone, że tak powiem, jesteśmy kreatorami smaków i tylko od nas zależy jaki będzie efekt końcowy, ja rzadko trzymam się oryginalnych przepisów w 100%...pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

A takiego cuda próbowaliście? Ja jeszcze nie, ale zapowiada się smakowicie (jak jest naprawdę sprawdzę w weekend) - tak więc podaje przepis (z art. "Słodkie kawowe wyznania", portal e-kobiety): Bananowy song Aby stworzyć taki napój dla dwojga nie potrzebujesz zbyt wiele czasu, wystarczy zaledwie kilka minut i odpowiednie dodatki - np. banany. Do miksera wrzuć 1 banana, 200 ml mleka, 4 kostki lodu, 2 łyżeczki cukru, oraz 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej. Całość miksuj około jednej minuty. Kiedy kawowa finezja jest już gotowa, poświęć chwilę na udekorowanie szkła, w którym podasz napój. Na niewielkim ogniu podgrzej kilka kostek mlecznej czekolady, a kiedy konsystencja ze stałej przemieni się w płynną, oblej wewnętrzne ścianki dwóch obłych kieliszków czekoladą. Następnie wstaw kieliszki do chłodnego miejsca, aby czekolada zastygła. Po chwili do tak przygotowanego szkła przelej mrożoną kawę bananową. Dopełnieniem smaku będzie jeszcze bita śmietana i starta gorzka czekolada. :grin: Jejku, aż mi ślinka leci. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

To ja jeszcze dodam taką ciekwostkę, że każdym kilogramie uprażonej kawy znajduje się średnio do 4000 mg substancji podrażniających przewód pokarmowy i wywołujących wiele dolegliwości: kołatanie serca, zgagę, drżenie rąk, zaczerwienienie twarzy, podwyższony cholesterol. Kawy niskodrażniące zawierają ich tylko 400 mg, czyli aż dziesięciokrotnie mniej. Na rynku polskim tę kategorię kaw otwiera kawa niskodrażniąca Astra. Dobrze, że jest taka "przyjazna" kawa :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

Tak tak..tylko, że Ty mówisz o kawie rozpuszczalnej. Wiadomo, że do jej wynalezienia człowiek musiał przyłożyć rękę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted · Report post

basga zaskoczyłaś mnie tym, żeby kawy używać do masażu:) Muszę tego spróbować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.