To jest bardzo prosty przepis ,od ładnych paru lat krąży po "naszym" terenie ...dlatego Halinko myślałam ,ze jest znany ....ale nazwa murzynki na pewno i Tobie znajoma ?
Agnieszko ,nie te murzynki nie twardnieją , sa miękkie ...dlatego też wstawiłam zdjęcie po przekroju ,zeby było widać ,ze sie dobrze kroi .A dzieciaki je wprost uwielbiają, bo mozna dodać wszystkie ulubione owoce . Zamiast ciastek można upiec cienki biszkopt. Acha ....do galaretek dałam troszkę mniej wody ...wszystko dobrze sie trzyma ,nic sie nie rozpada....Oczywiście dobrze ,żeby stało w chłodnym miejscu. Też miałam jeszcze ciasta od świąt , więc teraz zrobiłam cos "lżejszego".
Pozdrawiam