Smaczna kuchnia, sprawdzone przepisy kulinarne, pyszne ciasta, sałatki i inne potrawy. Na forum także diety i odchudzanie, porady kulinarne, AGD, itp...
Kochani bardzo dziekuję za zyczenia od Was,wszystkie miłe i serdeczne.Przez ostatnie miesiące mało mnie tu widać ale nie mam teraz za duzo czasu siedziec z Wami na SMACZNYM.Mimo to kiedy mam chwilę to zagladam.Załuje ze nie mogę siedzieć tak codziennie jak wcześniej bo fajnie mi z Wami było i jest ale jestem teraz bardziej aktywna zawodowo i niestety nie mogę.Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!!!!
DeLarge: Zdjęcie świetne Ale dla mnie z kolei takie widoki to do oglądania na kilka godzin w miesiącu.
Jak już gdzieś pisałem - każdy gdzieś się odnajduje - ważne, żeby znalazł takie miejsce gdzie czuje się świetnie - o to chodzi
Mnie np. przerażałoby mieszkanie w Warszawie - byłem tam kilka razy tylko w życiu i naprawdę jest tam zbyt dużo życia jak dla mnie. Gliwice - a konkretnie ich peryferia, na których mieszkałem - to w sumie było takie pośrednie stadium miedzy wsią i miastem.
Zgubiłem wątek Chciałem powiedzieć, że znam osoby, które z kolei kochają mieszkanie w Warszawie
Jeśli możesz zdradzic to o jakich peryferiach Gliwic piszesz?Ja tez pochodzę z okolic Gliwic a w Gliwicach nawet chodziłam przez 5 lat do technikum.Tak tylko z babskiej ciekawości pytam.
Jak wyszłam za mąż zamieszkałam u męża w Sosnowcu ale tam był kłopot z mieszkaniem i postanowiliśmy zamieszkać w domu na wsi po moich nieżyjących dziadkach.Mieszkamy tu prawie 5 rok i jest nam tu dobrze całkiem inaczej niż w mieście.Mąż ma tu stałą pracę ,dzieci tutaj chodzą do szkoły.Jest większy luz.Latem jest cudnie,cały dzień na dworze,mamy blisko rzekę,lasy.Tutaj czujemy się wypoczęci i bardziej spokojni.Zycie nie nabiera tu takiego tempa jak w mieście.Dom cały czas remontujemy,udoskanalamy,jest coraz piękniejszy.Mamy dwa bernardyny które są przecudne i uwielbiaja nasze dzieci.Podsumowując-nie wróciłabym już do miasta.