Skocz do zawartości

Dieta To Sposób Na życi


agniechaW
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, którzy zechcieli odwiedzić to forum. Jestem tu nowa, dzisiaj się zarejestrowałam, toszkę zdążyłam poczytać i z przerażeniem muszę stwierdzić, że zbyt wielu z was szuka gotowego pomysłu na zrzucenie zbędnych kilogramów. Nie oszukujmy się, wszystkie diety które macie do zaoferowania to wierutna bzdura. Oczywiście bez obrazy, nie zamierzam nikogo krytykować, chciałabym tylko żeby więcej osób żyło świadomie a nie zapychało sobie głowy dietami cud. Bardzo mi przykro z tego powodu, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jak negatywne w skutkach dla zdrowia i organizmu może mieć stosowanie, nawet krótkotrwałe, jkaiej kolwiek diety.

Dieta to słowo pochodzące z greki i oznacza dosyć ogólnie rzecz biorąc - sposób czy styl życia, czyli diety jako takiej nie powinniśmy rozpatrywać jako krótki okres w którym pozbywamy się kilogramów. Intensywne odchudzanie powinno dotyczyć osób chrobliwie otyłych, których zdrowie jest narażone na niebezpieczeństwo, natomiast osoby, które chcą pozbyć cię 5-10 kilogramów powinny wybić sobie z głowy pomysły na np: kopenchaską albo 1000 kcal, które powodują, że nasz organizm "zżera się od środka". Dieta każdego z nas powinna być dopasowana do indywidualnych potrzeb organizmu, powinna być odpowiednio zbilansowana pod względem zawartości składników odżywczych, mikro i makro elementów oraz witamin. W codziennym pożywieniu człowieka nie może brakować jakoegoś składnika pożywienia, ani też jeden składnik nie powinien przeważać w naszym pożywieniu, ponieważ to zakłóca jego funkcjonowanie.

Nie chcę nikogo zniechęcać ale żeczywistość jest taka, że chcąc schudnąć skutecznie nie wystarczy dwa tygodnie jeść same tłuszcze, ale należy diametralnie zmienić sposób życia. Należy przede wszystkim zwiększyć aktywność fizyczną i zmninimalizować spożywanie węglowodanów prostych, czyli takich które bezpośrednio po spozyciu przenikają do krwi i wywołują nagłe podwyższenie zawartości glukozy a co za tym idzie wylew insuliny. Niestety spożywanie zbyt dużej ilości posiłków bogatych właśnie w cukty proste czyli słodycze, pieczywo jasne oraz spożywanie źle zbilansowanego pod względem zawartości cukrów, białek i tłuszczów, pożywienia np fast food, jest plagą dzisiejszego społeczeństwa. Natomiast inną kwestią jest dobrobyt materialny, który jest przyczyną spożywania zbyt dużych ilości pokarmów. :razz:

pozdrawiam i mam nadzieję że chęć schudnięcia przyczyni się do zmiany stylu życia. Mam nadzieję że nikogo nie znudziłam :razz:

----------

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nieważne :razz: Ja się trzymam swego,każdy ma swoje racje Trzeba mieć troszkę więcej wiedzy, żeby się wypowiadać. Dieta 1000 kalorii wcale nie jest szybka(nie wiesz o czym piszesz),a czy skuteczna, dla mnie tak. Jeśli 11 kg w ciągu 4 miesięcy bez efektu jojo (bo tyle schudłam rok temu) to dla Ciebie za szybko i za mało, to sorrka, ale nie mamy o czym rozmawiać. A pod względem zdrowotnym czuję się świetnie(przez cały czas trwania diety brałam witaminki i było ok.).Nie „zżarło mnie od środka”. Pozdrawiam :razz: :razz: :razz:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witam Popieram Cię Agnieszka....wiem po sobie ze dieta 1000 cal jest cięzka i dłudo na niej się nie wytrwa...bo potem wraca się do starych nawyków ....Nauczylam siekierowac intuicją w odzywianiu ....schudłam bardzo duzo ...pozstało ......hmmmmm...8kg.....choc przy moim wzroście 180 cm to nie problem...te 8kg...bo się ''rozkładają po ciele'' i wyglądam teraz good...ale tak dle siebie chcialabym jeszcze trochę być lzejsza......Wagę utrzymyuję ....coraz niższą od przeszło 6 miesięcy...choc jest coraz mniej ...ale w moim przypadku to po prostu zmiana sposobu żywienia czyli zdrowszy styl zycia. W tym co jem kieruję sie intuicją....dużo czytam o skladzie danych produktow,pomocna są tez zasady  diety 1000 cal...ostatnio zwrociłam uwagę na index glikemiczny.....Diety nie można stosoweac tak od zaraz ....do tego trzeba dochodzić.....myśleć...co się je i w jakich ilościach.....taka świadomość własnych potrzeb...to trudne ale możliwe.podstawa to urozmaicone jedzenie...daje przyjemność jedzenia...poznawania nowych smaków.....czśto nawet nie zwracałam uwagi jaki smak ma dany produkt teraz to się zmieniło.....inny styl odżywiania.... pozdrawiam studentka ekonomii

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o ilość spożywanych kalori to dieta 1000 całkowicie nie zaspakaja potrzeb żywieniowych człowieka. Spoczynkowe zapotrzebowanie na kalorie czyli takie przy którym człowiek znajduje się praktycznie w stanie śpiączki wynosi ok 900 kcal, czyli będą na diecie 1000 kcal dostarczłaś do organizmu taką ilość energii która powodowała ujemny bilans energetyczny i była przyczyną wyczerpywania się twoich zapasów energetycznych. A jeżeli schudłaś 11 kg to najwyraźniej miałaś, nadmiar zmagazynowanej energii serdecznie gratuluję ci takich efektów odchudzania zwłaszcza jeśli cię one satysfakcjonują. A tak na marginesie odnośnie posiadanej przeze mnie wiedzy: witaminki w tabletkach zwykłych i musujących wchłaniają się ok 3 krotnie słabiej niż witaminki dostarczone z pożywieniem w postaci naturalnej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aha...stwierdzenie ,,zżera od srodka" to spora  przesada......podstawa to ujemny bilans energetyczny....jesli dobrze pamiętam to  7000cal to 1kg...jezeli ktoś zdaje sobie z tego sprawę to rozumie dlaczego chudnie lub nie.....więc od słodyczy jak najdalelej należy się trzymać. ...  przy diecie 1000 cal wcale tak szybko się nie chudnie....raczej systematycznie.....dla mnie są conajmniej  dziwne diety np....owocowe kapusciane winogronowe.....przecież potem się wraca do starych nawyków i jojo gwarantowane...bez przesady z desperacją .Przy 1000 kal organizm się przyzwyczaja do spożywania  mniejszych ilości pokarmu i o to przeciaż chodzi aby jeść mniej a ciekawie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, dobrze że minie rozumiesz. W  zywieniu człowieka chodzi o urozmaicanie potraw. Prawidłowy obiad powinien składać się z ciepłej zupy z dodatkiem mięsa lub ugotowanej na mięsie i z drugiego dania w którym powinien znaleźć się kawałek mięsa oraz dwa różne ważywa jedno powinno być gotowane drugie w postaci surówki bądź sałatki. Posiłki nigdy nie powinny bazować na tym samym składniu głównym tzn gdy w zupie mamy głównie groszek to w daniu drugim nie powinno być go wcale lub w minimalnej ilości. Jedyna rozsądna dieta jaką dotej pory czytałam i to nie było na tej stronie to była dieta tęczowa, posiłki były tak układane aby zawierały jak naj więcej kolorów

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

agniecha..a ja mam tylko jedno pytanko? czy ty masz problem z wagą odchudzałas sie albo odchudzasz? ile wazysz???? i czy kiedykolwiek zgubiłas tyle kilogramów ile niektóre z nas? ja np 30kg starciłam na diecie montignac..i nie trwało to ...chwile. :wink: byłam tez na kaloriach i i też ładnie oponka spadła...więc niewiem czy tak do końca masz racje.. oczywiscie diety cud nei istnieja i kazdy o tym wie..ale akurat kalorie to nie złe rozwiązanie no i nie chudnie sie na nich w tepie błyskawicy-czyli zdrowo...ok 1kg na tydzien... zycze wszystkim zgubienia nadmiaru który wam przeszkadza :razz: jedyna rozsądna dieta to dieta teczowa?oj prosze cie :razz: hiihihi poczytaj prosze o montignacu moze zmienisz zdanie :razz: pozdro :razz:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Agniecha...mniej racjonalnie......wnioskuję ,podobnie jak Monia ze nie masz problemów z nadwagą.... a to stwierdzenie w poprzednim wpisie co do satysfakcji ze spadku wagi.....zabrzmiało troche dziwnie ..... wiem po sobie ze to naprawdę dodaje power....a zmiany ojej.....naprawdę przyjemne....."""ale to chyba prawda ze godny nie zrozumie sytego...po prostu....."" Dobra dieta to zmiana nie tylko sposobu odzywienia ale i myślenia......zgadzam się z tobą w dużym stopniu ale więcej wyrozumiałości.... i jeszcze jedno ..co do stylu zycia to polecam audycje....p. Grażyny Dobroń..,,Dobronocka''na radiowej ''Trójce"'o 00.00 w każdą niedzielę ...słucham od lat...i naprawdę pomocne w zyciu....można sobie troche poukładac w głowie...a przeciez wiele problemów z nadwagą wynika własnie z naszych braków emocjonalnych....i sytuacji z przeszłosci.....polecam.....ostatnio był temat wlasnie zdrowego jedzenia...ale są tez poruszane inne.....:razz::razz::razz::razz:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trochę się wahałam czy wypowiedzieć się w temacie, ponieważ nigdy nie miałam problemów z nadwagą. Co za tym idzie nie stosowałam żadnych diet. Zgodzę się z tym, że dla osoby która taki problem ma zrzucenie kilku kilogramów na pewno daje dużą satysfakcję i jestem w stanie zrozumieć, że osoba taka będzie szukała wszystkich możliwych sposobów żeby osiągnąć pożądany efekt. Niemniej stado naukowców musiałby mnie przekonywać, że dieta polegająca na wypijaniu szklanki soku z cytryny czy jedzeniu samych tłuszczy przez tydzień jest dobra. Przy czym przez słowo "dobra" rozumiem nie tylko skuteczna, ale zdrowa i racjonalna. Podkreślam jeszcze raz, że nie znam się na dietach. Gdyby u mnie pojawiła się potrzeba zastosowania jakiejś najprawdopodobniej skonsultowałabym się z jakimś fachowcem (lekarzem, dietetykiem). Podstawą, na zdrowy rozum, wydaje się fakt, że dieta powinna być urozmaicona. Studentka niczego. :razz:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!!! Zgodzę się z tym, że dieta to sposób na życie, trzeba ciągle patrzeć na to co się spożywa i w jakich ilościach, zmienić swoje menu i nawyki, ale dla osób, które chcą lub muszą schudnąć szybko niestety potrzeba diety bardziej "rygorystycznej", wymagającej poświęcenia i uwagi, wtedy nie patrzy się na to, czy się je witaminy i minerały i czy mamy wystarczająco dużo energii i tego co potrzebne organizmowi, ale czy się je tak aby schudnąć jak najszybciej. Wiem bo ileś lat temu tak właśnie schudłam, w ciągu prawie 2 miesięcy schudłam 15 kilo, bez efektu jojo i waga utrzymywała mi się do tej pory 55 kilo. Niestety we wrześniu byłam w Polsce, odwiedzałam każdego i wszyscy chcieli mnie ugościć, potem były święta i trochę mi się przytyło, teraz ważę ok 63 kilo, ale moja dieta nie trwa 2 tygodnie, ja staram się codziennie zjeść mało ale być najedzoną i dostarczyć organizmowi wszystkiego czego potrzebuje, jem posiłki lekkie ale bogate w witaminy i minerały no i co najważniejsze ruch. Bez tego się nie schudnie, siedząc na fotelu i mając dietę nie schudniemy szybko, trzeba pomóc sobie i naszemu ciału. Jedzmy zdrowo ale nie obżerajmy się i trzoszkę się poruszajmy to napewno pomoże nam zgubić parę kilo. Trzymam kciuki za każdą z was i abyśmy zgybiły to co nam przeszkadza. Pozdrawiam Amelia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Amelia no i sie zgadzam na stówke :wink: własie a tym polega dieta montignac :wink: jescz zdrowo-zdrowiej sie chyba nie da..jeszc wszystko co potzeba,do tgo regenerujesz trzustke i regulujesz pozom cukrów we krwi...dieta ta trwac musi minimum 3 miesiace i naprawde daje efekty? do tego codziennie cwicze 30 minut na orbitreksie ;0 i sostawiłam autko,aże z buta d pracy...czy to niezdrowa dieta???????? tzreba zadbac pprstu o siebie :wink: i tego wam wszystkim kochani zycze i pozdrawiam cieplutko.. :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak napisałam na począktku diety rygorystyczne powinny być stosowane wprzypadku otyłości, która zagraża naszemu zdrowiu. Jak widzę większość z was na takową cierpiała, bardzo wszystkim współczuję ponieważ otyłość to jest najogólniej biorąc stan chorobowy,,wszystkim otyłym życzę  "wyzdowieli". Naprawdę nie rozumiem jak to się stało że mój post nie został dokładnie przeczytany czy może zrozumiany, ponieważ krytykuję w nim stosowanie diet przez osoby którym one są właściwie nie potrzebne. A tym wszystkim którm się wydaje że diety nie mogą im zaszkodzić to są w błędzie, nawet jeśli teraz nie odczówają żadnych zmian to mogą się one ujawnić w przyszłości. A tak odnośnie mojej chistorii to jest ona taka: w momencie gdy szłam na studia ważyłam 58 kg na 1,64m i ta waga była dla mojego wzrostu bardzo odpowiednia. Niestety pierwszy rok bez normalnego zgrowego odżywiania czyli słodi buły, batoniki, fast food po piwku itp, w moim pierwszym roku przytyłam 11 kg jak wróciłam do domu na święta mama się przestraszyła chociaż nie powiedziała mi tego, dopiero gdy wróciłam do domu na wakacje ważąc niemalże 70 ( wg. BMI to juz nadwaga) mama stwierdziła że jest źle. Nie stosowłam żadnych diet poprostu zmieniłam sposób odżywiania ( wykluczyłam słodycze i całą resztę złego żarcia, słodzonych napojów gazowanych), jadłam normalne jedzenie i w normalnych porcjach bez ograniczania wartości energetycznej, w moin życiu jest wszechobecny sport (zimą babski fitnes z kumpelą, wiosną wycieczki rowerowe i spacerki, latem to samo + jeziorko) oczywiście bez przesady, najwyżej 3x w tygodniu. Zbędne kilogramy zrzucałam jakieś 1,5 roku a i tak zawsze w zimę przybędą mi ze dwa. Bardzo ważne w moim przypadku było to, w odpowiednim momencie zorientowałam się, że z moim ciałem dzieją się złe rzeczy i zapobiegłam katastrofie ( na szczęście) a było do niej blisko. Pozdrawiam wszystkich odchudzających i życzę całej reszcie żeby bacznie obserwowali swój organizm i zdrowie bo to jest najważniejsze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A i jeszcze jedno,po tym moim roku w ciągu którego strasznie źle się odżywiałam- praktycznie same mączne rzeczy -objawiła się u mnie nietolerancja na glutem dość łagodna ale nie przyjemna i od tamtej pory jesten na diecie bezglutenowej- straszna sprawa naprawdę dopiero wtedy gdy przestałam jeść chelb doceniłam jego przecudowny smak zwłaszcza z masełkiem na ciepło. I właśnie przez to moją pasją jest żywność i jej produkcja, a zwłaszcza chleba. Ciężkie jest życie człowieka który nie może jeść wszystkiego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Studia......jedzenie...same uroki......dopiero w tym roku zdałam sobię tak naprawde sprawę ile kalorii mają takie produkty jak chleb, drożdżówki....batony...ojej...strasznie tego dużo.... :? od jakich dwóch miesięcy włwściwie nie jem chleba jedynie chrpki,i czasami kromkę z s. lnianym...bo po prostu czuję taką potrzebę ...ale to rzadko a zamiast tych zbędnych kalorii na  ch.chrupki można nałożyć więcej innych produktów, ktore mają więcej odżywczych składników.... mam do ciebię Agnieszko pytanie ...który chleb jest włwściwie najzdrowszy??? 9 napisałaś ze się tym trochę interesujesz)bo dużo czytałam ale tak do końca to już sama nie wiem..... POZDRAWIAM :wink: :wink: :wink: :wink: PS.Słodycze jeszcze mnie kuszą,,,,łyżka truskawkowego dzemu....hmmmm 50 cal.... :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.