Skocz do zawartości

Prawo Jazdy


gabi-ostra

Rekomendowane odpowiedzi

A ja muszę się Wam pochwalić-w poniedziałek 08.10.2007 zdałam egzamin na prawo jazdy!!!!!Co prawda dopiero za trzecim razem,ale jestem tak szczęśliwa,że nie da się tego opisać.Cieszę się bardzo że mam to już za sobą,bo takiej nerwówki to nigdy w życiu nie przeżyłam.Stres jaki temu towarzyszy jest niesamowity.Myślę że nie tylko ja mam takie odczucia.No i oczywiście pieniądze jakie przy okazji trzeba wydać-to dodatkowy koszmar. Może jest jeszcze ktoś kto niedawno zdał na "prawko" i chciałby się podzielić wrażeniami.A może ktoś podobnie jak ja zdawał w Olsztynie? Pozdrawiam wszystkich gorąco.Gabi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gabi, gratuluję! U mnie w 1995r wykryto raka. musiałam poddać się operacji. Ponieważ mąż wcześniej kilkakrotnie namawiał mnie żebym zrobiła prawko a ja nie chciałam, więc leżąc w szpitalu powiedziałam mu że jak wyjdę ze szpitala to prawko zrobię (myślałam że nie wyjdę więc tym pocieszałam męża). Jak widać ze szpitala wyszłam i nadal nie chciałam iść na kurs. Wbrew mojej woli mąż mnie zapisał, zapłacił i wyjścia nie miałam. Z płaczem chodziłam na kurs. Testy zdałam bez 1 błędu. Jazdę zdałam za drugim podejściem i do tej pory jestem wdzięczna mężowi że postawił na swoim. Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wszystkim dziękuję za życzenia 'gumowych drzew" i tym podobnych. Doris-ja też się nie mogłam zdecydować,ale podobnie jak u minia51 mąż wziął kredyt,wpłacił i nie miałam innego wyjścia-musiałam iść na kurs.W sumie to bardzo mi się to prawo jazdy przyda,bo życie na wsi z małymi dziećmi czasami wiąże się z koniecznością wyjazdu do miasta.No i teraz nie będę uzależniona od kogoś.Wsiadam i jadę.Kurczę jak ja się nie mogę doczekać kiedy już będę mogła usiąść za kółkiem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Również gratuluję, Gabi!!

Jak ja sobie przypomną moją radość, jak (podobnie jak Ty) zdałam za 3 razem :P Teraz tylko czekaj na ten mały plastik i przyzwyczajaj się do jazdy. Ja na początku (7lat temu) panicznie bałam się samochodów z drewnem, jak musiałam im zjeżdżać na latówkę...

Mój instruktor z kolei twierdził, że prawdziwym kierowcą jest się dopiero wtedy, gdy ma się za sobą wypadem. Czyli ja niestety juz nim jestem :P A wczoraj na trasie Zielona Góra-Szczecin zdążyłam wyhamować przed jadącym na mnie na zakręcie samochodem :D

Zawsze twierdziłam, że trudno zdać za pierwszym razem. I jak mnie zaskoczył mój braciszek i przyszła bratowa. Zdali za pierwszym razem i to w Poznaniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.