Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Dziękuję bardzo - tak jem piersi smażone, z kurczaka pieczonego (kupuję upieczonego kuraka), wędzone- często dodaję serek piątnicy light 3% i trochę bazyli lub inne zioła, i tak w koło. Czasem wędzona makrela czy pstrąg, czasem pstrąg pieczony (wg porady Nutki) w piekarniku. żadko jem wędliny bo wydają mi się słone. Niekiedy jem sam serek, jajecznice. jakos nie robie nic z wszych przepisów, az mi wstyd ze taki len jestem.

Saguś, czyli lenistwo jest wskazane...hihihi

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

amazoneczko - oj ja też się raczej pierogom nie oprę haha. Gorzej że i Wigilia i Sylwester przypadają w... czwartek! Złośliwość losu :)

He właśnie też to ostatnio zauważyłam ale uchowam sobie troche pierożków, większą mam obawę jak rodzina przeżyje że w Wigiljię bede jadła hmmm tylko ryby:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Winkachce, moim zdniem możesz szamać ten słodzik, tylko nie przesadzaj ze słodkościami, bo później będę się czuła odpowiedzialna za Twój zastój,albo o zgrozo wzrost wagi. Pozdrawiam :)

Bożenko, obiecuję - nie przesadzę :) dziękuję za informację w sprawie słodzika, Tobie i Beni :) dobrze odmieniam ? :mrgreen:

Sago , dziękuję - fajnie tak sobie pogratulować z rana ;) a co!

Jusiu - dzięki i zobaczysz, ze osiągniesz tę wagę, predzej czy później ;) Dla pocieszenia Ci powiem, że kiedys po ciąży (to było sporo lat temu) tak się zatraciłam, że ważyłam podobnie co Ty na początku, nawet nie wiem czy nie więcej, schudłam, ale wtedy byłam młodsza i łatwo mi to poszło, po paru latach jednak wróciło ;) i teraz jest zdecydowanie trudniej zrzucić to na nowo, ale ja wierzę że się uda i Ty też uwierz. Co więcej, wierzę, że drugi raz już się tak nie zatracę! Cieszę się, że nie zrezygnowałaś, ja dołączyłam do was 26 listopada i dopiero dziś pierwszy raz zmieniłam suwaczek.

Grazzia - dziękuję za troskę, ja tez mam nadzieję, że sie utrzyma, ale wolę tego na razie nie sprawdzać :) tak mi bedzie weselej :) Mąż mnie dziś wyciągnął na mały truchcik. Przebiegłam 5km i mało nie zeszłam, ale mam nadzieję, ze taka aktywność pomoże mi w utrzymaniu tej szustuni na przedzie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bożenko, obiecuję - nie przesadzę :) dziękuję za informację w sprawie słodzika, Tobie i Beni ;) dobrze odmieniam ? :mrgreen:

Dobrze odmieniasz! ale ja dopiero teraz się kapłam że Ty Winka chcesz! a nie czyt. Winkacze... heheheh ale ja kumata...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam Kochane! :)

Widze, że tak jak w sobotę było dość cichawo w ciągu dnia na forum tak dziś bardzo tu gwarno! - super móc Was tak obficie poczytać! :grin:

Ja dziś rano wyruszyłam z mamą na "shopping", i łojeny... wróciłyśmy dopiero na 16 do domu!!! (w galerii handlowej byłysmy o 10:00 juz!). Sklepy sa jednak straszne... postanowiłyśmy sobie, że "weźmiemy wszystko na spokojnie" i chodziłyśmy nie śpiesząc się wcale, tak by nas ta ilość sklepów i ludzi nie pokonała zbyt szybko. Udało się na szczęście COŚ kupić - dla mnie bardzo sympatyczny sweterek, mama tez kupiła sobie świetny sweter z dużym (luźnym) golfem, jakaś tam koszulka trochę bardziej wyjściowa no i... BUTY! Te nieszczęsne buty... bo jak pisałam obecne postanowiły odmówić posłuszeństwa. Niestety buty z tych wszystkch zakupów kupiłam z najmniejszym przekonaniem, bo wszędzie są tylko kozaki płaskie i wysokie, albo takie "butki" za kostke ale z luźną "górą" - takie wiecie, że do środka się spodnie wąskie wkłada... no a ja za nic w świecie nie mogę takch mieć (choc wielokrotnie mi sie podobają) bo moje proste nogawki od spodni są za szerokie by wcisnąc je do środka :) i wygląda to fatalnie... tak więc znalazłam w sumie moze ze 2 pary butów mi odpowiadających, no i wybrałam jedną... bez 100% euforycznego przekonania, no ale - musiałam coś kupić...

Generalnie nastrój w czasie zakupów miałam niezły, choc eh... z upragnieniem w oczach patrzyłam w lustro marząc o tym, że może w niedługim czasie będę bardziej zadowolona ze swojego wyglądu... od pasa w dól...

Tymczasem waga dalej niemiłosiernie stoi ponad pół kg wyżej niż na suwaczku :P ...

Kupiłam dziś też tą nową książkę DUKANA o którejś już któraś z Was tu pisała, że ją posiada... i o której ja niegdyś niegdyś wspominałam... Kupiłam, choć to w sumie to samo... ale ładne kolorowe teraz :). Jest faktycznie parę nowych "słów", ale póki co zauważyłam, że są to drobnostki. rzuciło mi się w oczy, że Dukan zaleca jedzenie otrąb od początku ALE na I i II fazie MAX 2 łyżki dziennie (to podaje jako bezpieczną ilość, 3 łyżki też zaleca, ale zaznacza że to już konkretniejsza podaż CHO) - muszę więc moją owsiankę zmodyfikować i zmniejszyc jej objętośc (eh a szkoda, bo bardzo ją lubię z rana). Druga rzecz o której wspomina to GRZESZKI - pisze wyraźnie, że jeśłi sie odstąpiło na diety "bo coś tam" to nie przejmować się i kroczyć dalej wyznaczona ścieżką... ewentualnie zrobic sobie 2-3 dni białkowe po tym i powinno wszytsko wrócić do normy. Tyle póki co rożnic uchwyciłam... jak coś to dam znać o innych "ciekawostkach" :mrgreen:.

A... pisze jeszcze (pisął to juz w pierwszym wydaniu raczej, ale teraz mi sie to "pod oczy" napatoczyło ponownie) kurcze felek, że "w pierwszych 2 miesiącach diety stracicie 8-10 kg, potem waga będzie spadać wolniej" - ja jakoś chyba nie zmierzam ku takim wynikom ;). Ah Dukanie Dukanie... ;)

Madi - ale drobna z Ciebie osóbka! :) Na pewno masz trochę kg ukrytych w biuście skoro jest tak pokaźny :) Słuchaj, no musim dać radę... teraz jets mi ciężko bo ten caly PMS zaczyna wisiec nade mną chyba... ale... chcę wierzyć, że sie uda! tak jak Maho! ;)

Kurczę ja chyba muszę się jakoś bardziej skupić na tej diecie... np teraz jetsem na P+W a wcale nie jem chyba odpowiedniej ilości warzyw... dzis np zjadłam tylko pół ogórka świeżego i tyle :) To chyba za mało... może takie małe ilości warzyw na P+W też mi nie słuza....?

Gratuluję z głębokości serduszka wszystkich spadków!

Sago - 20 kg to wieeeeeeeelka ilość, na bank po Tobie widać wiec nie kombinuj, że po zdjęciach nie zobaczy się różnicy :). Zresztą motyw z pidżamą-spadchronem najlepiej to potwierdza! Ściskam Cie mocno z tej radosnej okazi!

Winkachce - "6" z przodu, czyli osiągnęłaś to co mi się teraz śni po nocach! :roll: Gratulki! :) życze pewnego umocnienia tej szóstki na wadze w najbliższych dniach! A w ogóle to 5km truchtu? - jeny..! ja nigdy nie byłam stworzona do biegania, dla mnie to była jakas masakra... na wiosne postanowiłam truchtac troche idąc na basen, ale to był moż eodcinek 1-1,5km i to było moje max.. wiecej bym nie przebiegła :).

Innym Protalinkom dzielnie dietującycm i spadkującym też gratuluję (przepraszam, ale juz nie pamiętam kto co zrzucił :) ), a stojący niech się oczywiście nie poddają :) - tak jak i ja usiłuje walczyć...

Buziaki i do usłyszenia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aa.... Beni (ależ mi się podoba ta wresja jako zdrobnienie :mrgreen: chyba będę Cie tak nazywac teraz :) ) - dziękuje za sernikowe rady... myslę jednak, że następnym razem upiekę Twój sernixowy sernik (dajesz na jedną paczkę sernika 1,5kg twarogu czy 1 paczka na 750g?). Ciesze sie też, że złapałaś "nowy zapał" na Dukana... jesteś wielka (duchem) że tak masz głowę do różnych kombinacji z Twoją wersją diety ;). Ściskam Cię gorąco!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kartofelka, czy mi się wydaje ? czy od ostatniego razu spadło Ci troszeczkę ? Nie namówisz męża na dietę, ale jest szansa, że jak zobaczy Twój entuzjazm to zechce go również podzielić ;) Może jak nie lubi białek to znajdzie jakąś inną metodę ? Moja koleżanka poszła do dietetyka, przez kilka miesięcy schudła 20 kg i jest przeszczęśliwa.

Spadło, spadło... troszeczkę. U mnie jest tak, że przez tydzień rośnie po 0,1-0,2kg (na P i PW) a później ni z gruszki ni z pietruszki spada o 1kg - nie zawsze na P ;) Na szczęście bilans wychodzi na "-" ;) Ogromniaste gratki z powodu tej "6" :)

Witam serdecznie kochani

Deszcz za oknem, w akwa chory Karmelek. Gdyby nie to mogłabym świętować – bo pozbyłam się okrągłej 20 kg. W lustrze jakoś nie widzę wielkich zmian, to pewnie dlatego że codziennie się w nim widzę. Za to czuję się chudsza. Ok. 30 kg przybrałam w ciągu 2 lat (tylko 2 lat) i może dlatego organizm tak „łatwo” się z tymi kiloskami rozstaje zresztą ku mojej radości.

Czas na kawkę i poczytanie Was.

Mój suwaczek zastrajkował i nie mam już cierpliwości dni niego. Może za jakiś czas popróbuje

Gratuluję!!! Nic dodać nic ująć! A suwaczek zrób sobie nowy jak ten ci takie numery wycina :)

UWAGA, UWAGA....TU MÓWI WETERAN DIETY DUKANA!!!! Jak mi tu któraś z Was jeszcze raz napisze, że gubi TYLKO 3-4 kg w miesiącu to własnoręcznie uduszę.... nie żartuję :)

To ja tu walczę z kilogramem miesięcznie, z wagą stojącą w miejscu przez 2-3 miesiące i w dalszym ciągu tu jestem i ODCHUDZAM się dalej.... nie poddawajcie się tak szybko. Ja też mam chwile zwątpienia, ale co zastój to nowy sposób odchudzania wymyślam. Teraz sobie wymyśliłam,że w fazie białek nie będę jadła placków (otrębów), bo to węgle a ponieważ nie mam problemów z załatwianiem, więc nie przewiduję większych zmian w kibelku. Na razie zgubiłam tylko kilogram zdobyty na zakładowej zabawie (alkohol) także waga z suwaczka aktualna. Sądny dzień jutro, bo waga prawdę mi powie a dzisiaj koniec białek WITAJCIE placki!

PS nie wiem jak tego dokonałam, że przeżyłam 5 dni bez placuszków... ale to naprawdę za długo jak dla mnie.

WĘGLOWODANY - to cukry!!!!!. nie dajcie się nabierać, że jak na opakowaniu pisze bez cukru to produkt nie jest słodzony. Cukier, to nazwa handlowa sacharozy. Jeśli błonnik ma 76g węglowodanów to znaczy że ma cukry łatwo przyswajalne, marchwi to także dotyczy, skrobia to też cukier....dlatego Dukan zabrania ziemniaków, fasoli, bobu itp.

Dzięki za ten policzek, mnie się zdecydowanie należał bo ciągle mi się wydaje, że za wolno gubię :mrgreen: Podziwiam cię za upór. Wierzę, że ja też dam radę :) A to "Winkacze"... mało brakowało a spadłabym z krzesła :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie kochane!

Ja tylko na chwilę, wpadłam się przywitać. Nie ma szans, żebym nadrobiła dzisiaj zaległości w czytaniu. Jestem tak padnięta, że zaraz na stojąco zasnę. Odezwę się jak przeczytam strony napisane przez Was od mojej ostatniej wizyty. (a jest co czytać).

Pozdrawiam Was i całuję. Pa pa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkie forumowiczki :)

Mam pytanie, zrobiłam suwak, ale nie wiem jak mam go wstawić , kombinuję i nic nie wymyśliłam , proszę o podpowiedź, dzięki

Witaj Lula! W panelu kontrolnym Edytuj sygnaturę i tu wklej link do suwaka.

Ja też mieszkam w Szczecinie :mrgreen:

Piękną miałyśmy dziś pogodę, nieprawdaż?

Pozdrawiam pozostałe protalki ;) ;) ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Saguś, czyli lenistwo jest wskazane...hihihi

Chyba tak. hihihih

Winkacze dobra jesteś Beniu hihihi.

Nutko od pasa w dół to wyglądam ok. Zostala mi w pasie "oponka" i sama nie wiem czy bez gimnastyki coś z tego zgubię (wygląda to okropnie) pomyślę o zrobieniu zdjęć. Pamiętam jak ja zaczynałam i Juggin wrzuciła zdjęcia, to bardzo motywuje.

Pozdrawiam wszystkich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.