Skocz do zawartości

Rewelacyjna Dieta Protal !


Dorotaxx
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

wszystkie będą robić! i co ja zrobiłam - tylko tylko pracy Wam naddałam! ;) ]

bo daleko mi do tego, ale sa tu dziewczyny na III i IV fazie i radzą sobie świetnie.. ;)

[KOCHANE, ja chyba muszę OGRANICZYĆ jedzenie... skoro sporo jem i nie chudnę, to może jednak muszę zredukować dowóz "ilości pokarmu"?]

Uciekam teraz do łazienki - czas na "myju-myju" post-16566-1256674879_thumb.gif

PS. Sandra - suwaczek super! Brawo!

Nutko nie ograniczaj jedzenia, bo wtedy napewno waga stanie. Kazda z nas zaliczała zastoje, u niektorych były spektakularne spadki na poczatku, a potem waga stawała nawet na 3 tygodnie. Inne na poczatku juz zaliczaly zastój, ale potem organizm opuszczał. Jestes teraz prawdopodobnie w fazie, gdzie cialko sie buntuje i bierze Cie na przetrzymanie. Moim zdaniem powinnaś zaatakowac je mieskiem i rybami, o=granicz nabial do minimum i jedz go tylko do poludnia. Wieczorem gotowane piersi z kuczaka , ryba i duzo wody. I tak przez całe 5 dni białkowych, w fazie mieszanej wprowadz warzywa, le nadal niech podsawa bedzie mięsko. I wytrzymaj tak 15- 20 dni. Nie ma mocnych- waga musi sie ruszyć. Zobacz, Balbinka probowala róznych wariantów Dukana i ciagle nie mogła poradzić nic na zastoje. Jednak jej konsekwencja dala pierwsze sukcesy. Grutnt to sie nie poddawać i zrobic cos na przekór wlasnemu rozsądkowi niejako. Bo Dukan to nie jest zwykła dieta z ograniczeniami ilosciowymi. To sposób na to, aby odblokaowac organizm.Proszę Cię Kochana sprobuj te rady wprowadzić na 15 dni ok?? jestem pewna, ze sie uda. I jeszcze jedno - w fazie bialkowej żadnych dozwolonych, żadnych deserkow, żadnej mąki . Uwierz , ze sie uda. Zobaczysz ze za kilka tygodni przyznasz mi rację ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej hej....

Kochane... mój dzień minał jako tako, zajęcia ciekawe... kurczę nie sądziłam, że jest taki popyt na rehabilitacje wśrod pacjentów, że jest takie zapotrzebowanie i że tak duzo możemy teraz pacjentowi zaoferować z metod różnych i zabiegów. Rehabilitacja naprawde potrafi zdziałać cuda!

Do tego mieliśmy dziś zajęcia z neuropsychologiem - przyszedł taki tam rozczochrany pan, chudzina taka... taki Einstein z wyglądu ale zmizerniały i zaczął cos mowić.. i okazało się, że baaaaardzo ciekawie mówił ;). Ponoc to jeden z 2 specjalistów z neuropsychologii dostępnych tu na wybrzezu! :)

Dzis się znowu nie ważyłam, dalej mam ciągoty rożne, okresu jeszcze nie ma. Nastrój średnio na jeża. Spodnie tak samo ciasne.

witam, wlasnie wrocilam z wynikami po ktore jechalam z sercem na ramieniu bo dlugo nie robilam badan krwi, czyli morfologi, kreatynina i zelazo, sama sobie zlecilam prywatnie bo lekarzom coraz ciezej wypisac skierowanie. Patrze na wyniki i porownuje z normami obok i wedlug mnie jest ok, i dalej nie wiem dlaczego tak mi wlosy wypadaja?oj oj

Kasias Kochana... muszę Cię zmartwić... Twoje wypadanie włosów (o ile z opisu nie ejst plackowate, a z tego co mówisz - nie jest) jest czymś, na co dermatolog niewiele poradzi. Mówię Ci to z mojej własnej wiedzy, jak i z doświadczeń jakie miała moja przyjaciółka w zeszłym roku... która trochę hipochondrycznie podeszła do sprawy i za moją namową (aby się uspokoiła) poszła też do dermatologa. I co lekarz powiedział? - ano nic, ze tak ma... że taka jej uroda w tej chwilii, i że można jedynie skontrolować tarczycowe hormony, a jeśli nie ma niedoczynności (bo to przy niej słabną włosy i paznokcie, skóra staje się sucha) to jedynym co mozna zrobić to zakupić jakieś witaminy "na włosy".

Więc i Tobie radzę, i myślę że dobrze radzę - udaj się do apteki i kup suplement diety na włosy. ALE UWAGA, do tego co mówię mam 2 zastrzeżenia głowne: taki preparat musisz brać 2-3 miesiące by dostrzec JAKIKOLWIEK EFEKT (podkreślam, jakokolwiek... bo wcale nie musi on być spektakularny; przydatki skóry takie jak włosy i paznokcie długo się regenerują jesli juz coś z nimi nie tak), nie spodziewaj się poprawy kondycji włosow po 3 tyg, bo cykl życiowy włosa trwa dłużej (tu możesz poczytać: http://dermatologia.gazeta.pl/s30,r190_poz...-wlosa.html#top ). Tak więc przede wszystkim najmniej 3 miesiące terapii Ci zalecam gdzie łyka się tabl. po 3x/dobę. I drugie zastrzeżenie: polecam preparat REVALID. Nie jest najtańszy, ale naprawdę wielokrotnie słyszałam o jego dobrym i skutecznym efekcie działania (większość ludzi nie daje rady wytrzymać 3 miesięcy na terapie wzmacniającej włosy... dlatego też powstaje opinia o jej powszechnej nieskuteczności). Tak więc taka jest moja prawie-fachowa porada ;).

A... jeśli chodzi o napar ze skrzypu polnego - odradzam. Za małe stężenie skrzypu by miało mieć po prawdziwie uzasadnioną skutecznośc. Mozna pić jak ktoś lubi, ale to "nie uleczy".

I sprawa tarzcycy na którą jak mowisz chorujesz od lat - jeśli to niedoczynność i pogarszaja Ci się włosy mimo suplementacji Letroxem czy Eutyroxem czy czy czymś tam, to może znaczy to, ze dawki hormonu są za małe...? i należaloby odwiedzić endokrynologa... W nadczynności zaś rzadko kiedy włosy się pogarszają...

słyszałam,że na takie rzeczy pomaga kolagen-może spróbujesz???to się kupuje w aptece bez recepty. :)

Hm... z tym kolagenem to bym się też nie napalała... to "poważne" białko, nierozpuszczalne w wodzie... jego wchłanianie stoi wiec pod znakiem zapytania. Póki co jeszcze za mało wiemy o tym jak go skórze "przekazać" efektywnie by ratować to, czemu zaczyna brakować kolagenu - skorę, ścięgna, rogówkę etc etc (najczęściej stosuje sie to w kosmetologii i chir.plastycznej). Zdecydowanie polecam po prostu preparaty z wyciagami roślinnymi i mikroelementami + aminokwasami.

Nutko nie ograniczaj jedzenia, bo wtedy na pewno waga stanie. Kazda z nas zaliczała zastoje, u niektorych były spektakularne spadki na poczatku, a potem waga stawała nawet na 3 tygodnie. Inne na poczatku juz zaliczaly zastój, ale potem organizm opuszczał. Jestes teraz prawdopodobnie w fazie, gdzie cialko sie buntuje i bierze Cie na przetrzymanie. Moim zdaniem powinnaś zaatakowac je mieskiem i rybami, o=granicz nabial do minimum i jedz go tylko do poludnia. Wieczorem gotowane piersi z kuczaka , ryba i duzo wody. I tak przez całe 5 dni białkowych, w fazie mieszanej wprowadz warzywa, le nadal niech podsawa bedzie mięsko. I wytrzymaj tak 15- 20 dni. Nie ma mocnych- waga musi sie ruszyć. Zobacz, Balbinka probowala róznych wariantów Dukana i ciagle nie mogła poradzić nic na zastoje. Jednak jej konsekwencja dala pierwsze sukcesy. Grutnt to sie nie poddawać i zrobic cos na przekór wlasnemu rozsądkowi niejako. Bo Dukan to nie jest zwykła dieta z ograniczeniami ilosciowymi. To sposób na to, aby odblokaowac organizm.Proszę Cię Kochana sprobuj te rady wprowadzić na 15 dni ok?? jestem pewna, ze sie uda. I jeszcze jedno - w fazie bialkowej żadnych dozwolonych, żadnych deserkow, żadnej mąki . Uwierz , ze sie uda. Zobaczysz ze za kilka tygodni przyznasz mi rację ;)

Juggin... dziękuję Ci za pomoc! Czekałam tu na Twoje słowa bo bonoć "masz wyczucie" jeśłi chodzi o Dukana ;). Naprawde jest mi już teraz ciężko, bo czuję się Dukano-oporna a przecież dotychczas nie istniały takie osoby?! Od piatku zaczynam białka i planowałam przejśc na 3/3, ale zostanę chyba na 5/5 i sprobuję tak jak Ty mowisz ZAMIĘSKOWAĆ organizm indykiem, kurczakiem i rybami. Nie wiem co z tymi otrębami robic też... czy moze je odstawic tymczasowo...? albo nie jeść codziennie?

Boziu.... tak bym chciała zrzucic ten balast, eh... post-16566-1256749701_thumb.gif

Co do Twojego samopoczucia - domyślam się, że możesz czasami wciąz odczuwać niezadowolenie ze swojego wyglądu/figury. To przeważnie taki stały syndrom osób, które niegdyś miały co nie co za dużo tu i tam... boimy się powrotu do "złego" i stąd ta czujnosć... zdaje sie, że gdy spadniemy troche poniżej "dobrej wagi" to zawsze będzie można bez płaczu pzrytyć te 2kg... i nie będzie widać. Eh... taki syndrom post-dietowy. Lepszy jednak taki niż brak zadowolenia z siebie z powodu faktycznego nadmiaru kg :). Tak wiec ciesz sie soba Juggin i pamiętaj, że JESTEŚ JUŻ ZGRABNA DZIEWCZYNA i widzą to wszyscy w około Ciebie, nawet gdy Ty sama tego akurat nie dostrzegasz :).

GRATULUJĘ WSZYSTKIM WSZELKICH SPADKÓW WAGOWYCH - to wielkie szczęscie, że Wam się udaje! BRAWO! :)

No to tyle... dzis mam basenik wieczorem, eh coraz trudniej mi się mobilizować na te zajęcia gdy na dworze zimno i tak szybko robi się ciemno.... post-16566-1256750190_thumb.gif

Ściskam! do potem!

PS. Owieczko... mintaja bym po prostu upiekła w piekarniku - 180st. przez jakieś 45 min. Ja myję filety (obojetnie jaka ryba, choc najczęściej pstrąg lub dorsz), oczyszczam z łusek, solę, pieprzę, obsypuję bazylią (bazylia świetnie się z ryba komponuje), czasami też skrapiam trochę cytryną. Zawijam w sreberko i daję im tak poleżec z godzinke i potem siup do piekarnika. Po upieczeniu jest pyszna aromatyczna i chudziutka rybka. Do jedzenia skropiona cytrynka :). Smacznego!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasias Kochana... muszę Cię zmartwić... Twoje wypadanie włosów (o ile z opisu nie ejst plackowate, a z tego co mówisz - nie jest) jest czymś, na co dermatolog niewiele poradzi. Mówię Ci to z mojej własnej wiedzy, jak i z doświadczeń jakie miała moja przyjaciółka w zeszłym roku... która trochę hipochondrycznie podeszła do sprawy i za moją namową (aby się uspokoiła) poszła też do dermatologa. I co lekarz powiedział? - ano nic, ze tak ma... że taka jej uroda w tej chwilii, i że można jedynie skontrolować tarczycowe hormony, a jeśli nie ma niedoczynności (bo to przy niej słabną włosy i paznokcie, skóra staje się sucha) to jedynym co mozna zrobić to zakupić jakieś witaminy "na włosy".

Więc i Tobie radzę, i myślę że dobrze radzę - udaj się do apteki i kup suplement diety na włosy. ALE UWAGA, do tego co mówię mam 2 zastrzeżenia głowne: taki preparat musisz brać 2-3 miesiące by dostrzec JAKIKOLWIEK EFEKT (podkreślam, jakokolwiek... bo wcale nie musi on być spektakularny; przydatki skóry takie jak włosy i paznokcie długo się regenerują jesli juz coś z nimi nie tak), nie spodziewaj się poprawy kondycji włosow po 3 tyg, bo cykl życiowy włosa trwa dłużej (tu możesz poczytać: http://dermatologia.gazeta.pl/s30,r190_poz...-wlosa.html#top ). Tak więc przede wszystkim najmniej 3 miesiące terapii Ci zalecam gdzie łyka się tabl. po 3x/dobę. I drugie zastrzeżenie: polecam preparat REVALID. Nie jest najtańszy, ale naprawdę wielokrotnie słyszałam o jego dobrym i skutecznym efekcie działania (większość ludzi nie daje rady wytrzymać 3 miesięcy na terapie wzmacniającej włosy... dlatego też powstaje opinia o jej powszechnej nieskuteczności). Tak więc taka jest moja prawie-fachowa porada ;) .

A... jeśli chodzi o napar ze skrzypu polnego - odradzam. Za małe stężenie skrzypu by miało mieć po prawdziwie uzasadnioną skutecznośc. Mozna pić jak ktoś lubi, ale to "nie uleczy".

I sprawa tarzcycy na którą jak mowisz chorujesz od lat - jeśli to niedoczynność i pogarszaja Ci się włosy mimo suplementacji Letroxem czy Eutyroxem czy czy czymś tam, to może znaczy to, ze dawki hormonu są za małe...? i należaloby odwiedzić endokrynologa... W nadczynności zaś rzadko kiedy włosy się pogarszają...

kochana Nutko wlasnie naczytalam sie o tych wlosach gdzie sie dalo i wiem ze niezabardzo mozna na to zaradzic, a moja tarczyca strasznie skacze, tz. zazwyczaj mam niedoczynnosc, a potem wskakuje mi w nadczynnosci i z letroxu wskakuje w tyrozol, strsznie odczuwam te zmiany i zastanawiam sie czy to nie jest wina przysadki...., ale chodze do endokrynologa i mam nadzieje ze ona sie na tym zna ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hello... śpieszę wyjaśnić, iż mój nick to cała prawda o moim samopoczuciu ;) No, niczego mi tak nie brakuje na tej diecie jak winka ;)

Jeśli chodzi o mintaja, to upiekłabym go w worku i dodała oprócz cytryny i przypraw, sporą ilość czosnku (jak kto lubi oczywiście)

Martuśka.... 4 kg w tak krótkim czasie ! Wymiatasz kochana - gratuluje ;)

Ja też się ważę na końcu P - satysfakcja gwarantowana ;)

ps. Słyszeliście gdzieś o jakiś workach do pieczenia kurczaka już z przyprawami w środku ? podobno są super.

Pozdrawiam!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje dziewczyny za mile slowa ;) mysle,ze z tym spadkiem wagi jest tak ze im ktos ma wiecej do zgubienia tym szybciej je gubi pisal o tym Dukan w swojej ksiazce,a ja jestem jak foczka ;) Kasias moim zdaniem powinnas zasiegnac opini lekarzy i to najlepiej obu,ale nie martw sie bedzie dobrze ;) Owieczko ja osobiscie waze sie codziennie z rana bo moja ciekawosc zawsze wygrywa ;) Kartofelka powiem Ci,ze ja otreby jem codziennie i nie sadze ze one przeszkadzaja chudnac w moim przypadku jest chyba wrecz odwrotnie.Zycze powodzenia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich po przerwie, kilka dni mnie nie było i ile musiałam nadrabiać w czytaniu postów - masakra, ale to bardzo dobrze że forum żyje.

Witam wszystkie świeżynki na forum, tu naprawdę można liczyć na wsparcie ze strony dziewczyn.

Muszę zakomunikować że chyba jestem wyjątkiem w protalowej rodzince, mój zastój ciągnął się i ciągnął (zaczęłam mieć "maleńkiego" doła) więc postanowiłam że muszę zwiększyć ilość mięska w mojej dietce (zgodnie z waszymi radami) i jakie było moje zaskoczenie gdy po kilku dniach moja waga wzrosła - poszło aż 1,5kg w górę w stosunku do suwaczka. Z mojej strony straszny dół ale postanowiłam się jeszcze nie poddawać i wróciłam do większej ilości nabiału a zmniejszyłam ilość mięska i wczoraj rano moja waga (po kolejnych kilku dniach) pokazała spadek. Natomiast dziś wróciłam już do wagi na suwaczku hip hip hurra!!!

Doszłam do wniosku że chyba mój organizm woli jednak nabiał bardziej niż mięsko ;) ale to dobrze bo ja też ;)

Gratuluję wszystkim spadków i stojącym w miejscu jeszcze troszkę wytrwałości - nie wolno się poddawać i trzeba znaleźć sposób na pokonanie swojego organizmu

pozdrawiam i do później

padam na twarz po zajęciach na baseniku z moim maleństwem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nutko naprawdę nie poddawaj się w walce ze swoim organizmem, ja na diecie jestem prawie 2 miesiące i jak na początku spadłam to teraz też brak spektakularnych osiągnięć. Nie poddawaj się zobaczysz jak twój organizm odpuści prędzej czy później (bo i tak nie ma on innego wyjścia ;)) to już pójdzie z górki i osiągniesz swoją wymarzoną wagę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jesli tyczy sie rybki to ja najbardziej lubie lososia moze temu,ze u mnie jest najbardziej dostepny i poporcjowany,wyczyszczony.Oplukuje zimna woda wyciskam sporo cytryny i z folia aluminiowa wrzucam na patelnie teflonowa.Tusi sie z 10 min.we wlasnym sosiku potem na talerzyk posypuje pietruszka skrapiam jeszcze troche cytryna i mniam ewentualnie robie sosik z jogurtu greckiego z ogorkiem korniszonym,pieprzem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam sie nad jedną sprawą. Od kilku lat, kiedy stosuje diety zatrzymuje się na jednej wadze... 71 kg i za nic w świecie nie moge jej obniżyć, zazwyczaj na tym etapie odpuszczam i zaczynam isc w górę i tak w koło. Moja waga z przed ciaży byla zawsze koło 60 kg i do tej wagi pragnę dotrzeć (o wielki Dukanie w Tobie nadzieja ) - ma wrażenie, ze teraz zaczynam mieć własnie taki moment - doszłam juz prawie do 71 i dalej jakos opornie mi to idzie, myślicie, ze to ma jakis zwiazek z przyzwyczajeniem się organizmu do jednej wagi ? ponizej 71 nie zeszłam od 7 lat ... jak zobacze kiedyś na wadze z przodu cyferke "6" to zwariuje ze szcześcia ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo Wam dziewczyneczki dziękuję za pamięć i ciepłe słowa. Bardzo mi Was brakuje!!!

Polu! pewnie że pamiętamy! nawet ja - stosunkowo młoda tutaj - kojarzę Ciebie bez dwóch zdań! ;) Zaglądaj do nas częśćiej, miłoby było gdybyś pouczestniczyła w naszych dyskusjach i dylematach ;)

Utrzymania wagi zas Ci gratuluję! świetnie! ;)

Nutko droga, wierz mi, bardzo bym chciała wpadać częściej. Na pewno w końcu przyjdzie taki czas, że będę mogła. Na razie marzę tylko o tym, aby się porządnie wyspać. Może w święto zmarłych mi się to uda, jeśli kociarnia pozwoli ;).

Polu, jak możesz pytać, pamiętamy i tęsknimy :) Cieszę się, że Ci dobrze się wiedzie w III Fazie. Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze posty :)

Witaj Bożenko, podróże się udały, co mnie bardzo cieszy. Remont już też chyba kończysz. Odetchniesz zatem trochę. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dalszego spadku. :)

Witam Cie serdecznie Poluniu i musze przyznac,iz kogo jak kogo ale Ciebie bardzo brakuje na tym forum dobrze przynajmniej wiedziec,ze czuwasz i w razie potrzeby sluzysz rada i pomoca :) Ciesze sie bardzo bo jestes zywym przykladem na fakt,ze dieta jest zdrowa i skuteczna a to bardzo wazne. :) Pozdrawiam Cie serdecznie zycze dalszych sukcesow i odwiedzaj nas tak czesto jak mozesz :) Dziewczeta pragne sie podzielic osiagnieciami dzis 6 dzien uderzeniowki waga -4 kg.mam nadzieje jeszcze jutro pociagnac na bialeczkach i wskoczyc na warzywka.Idzie mi chyba dobrze, jestem troche madrzejsza ale to dzieki Wam i wspolnego dzielenia sie problemami i radosciami .Super przydaja sie rowniez gotowe przepisy za ktore chce Wam dziewczeta (zamieszczajace je) podziekowac :) Nowym kolezankom zycze powodzenia i wiary ze mozna... :roll:

Martusiu, bardzo się cieszę, że tak dobrze Ci idzie z dietką. Tak trzymaj!!! Obiecuję, że jak tylko będę mogła, będę wpadać na forum. Bez Was i Waszego wsparcia na pewno nie udałoby mi się osiągnąć upragnionej wagi :).

Witam wszystkich

Jadąc do pracy myślałam o naszej POLi i chyba mnie wyczuła że sie odezwała.Pozdrawiam

Hej Saguś, może i ściągnęłaś mnie telepatycznie. Czasem zaglądam i czytam, ale tak naprawdę nie mam wiele do powiedzenia. Widzę, że służycie sobie nawzajem pomocą i nawet jeśli chcę odpowiedzieć na czyjegoś posta to już wcześniej ktoś to zrobił, a nie chcę się powielać. Tyle jest nowych osób na forum, że czasem trudno mi trafić na kogoś kogo znam. Forum żyje i to jest super!!!

Polu - jak fajnie że zajrzałas do nas. Ciesze sie ze ci sie udaje trzymac wage. Nobel dla Dukana - pewnie że tak, jestem za!

Witaj Maragrete! Jeśli chodzi o posty, to ja mam ich więcej niż ty :). Pisz, pisz, nie żartuj sobie. Jak wszyscy z dawnej grupy przestaną pisać to forum już nie będzie takie samo, choć będzie dalej fajne :).

Nutko, piszesz o nowych możliwościach w rehabilitacji, poradź mi coś może na moje stare kolana. Co prawda nie bolą mnie przy chodzeniu, ale jak uklęknę na czymś twardszym to czuję taki przeszywający, piekący ból, nie do zniesienia. Biorę już od kilku miesięcy Arthron, ale jakoś bez rezultatu. Robiłam prześwietlenie no i niestety wyszły mi zwyrodnienia. prawda, że odkąd schudłam jest lepiej, ale dużo stoję i jednak te moje stawy są obciążone. Może nie są to zbyt wielkie zmiany, ale są. Nie mam czasu iść do lekarza, muszę czekać na ferie zimowe. Będę Ci wdzięczna za każdą informację.

No i się rozpisałam. Muszę wracać do pracy. Pozdrowienia dla wszystkich. Pa pa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.