Czy sól naprawdę zasługuje na miano „białej śmierci”, czy może jest niezbędnym składnikiem naszej diety, z którym po prostu trzeba uważać? Poznaj fakty o soli, dowiedz się, gdzie czyhają jej ukryte ilości i jak zadbać o zdrowie, nie rezygnując całkowicie z ulubionych smaków.
26 marca 2012
Sól – przyprawa, która wzbudza kontrowersje w świecie zdrowego odżywiania.
Sól w codziennej diecie
Niegdyś sól była tak cenna, że służyła jako środek płatniczy – dziś jest wszechobecna i powszechnie stosowana w każdej kuchni. To jedna z najważniejszych przypraw, poprawiająca smak dań i konserwująca żywność. Choć sól jest niezbędna dla naszego organizmu, kluczowe jest, aby spożywać ją z umiarem.
Sól, czyli chlorek sodu, dostarcza sodu – pierwiastka, bez którego nie moglibyśmy prawidłowo funkcjonować. Sód reguluje gospodarkę wodno-elektrolitową, ciśnienie w tkankach oraz wpływa na pracę mięśni i nerwów. Jest również aktywatorem wielu enzymów.
Regulacja gospodarki wodno-kwasowo-zasadowej — utrzymuje właściwy poziom płynów w organizmie.
Wpływ na ciśnienie — pomaga utrzymać odpowiednie ciśnienie w tkankach.
Funkcjonowanie komórek nerwowych i mięśni — niezbędny do przekazywania impulsów i pracy mięśni.
Aktywacja enzymów — uczestniczy w licznych reakcjach biochemicznych.
Odpowiednia ilość soli to podstawa – według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) maksymalna dzienna dawka to 5 gramów, czyli jedna płaska łyżeczka. Niestety, Polacy spożywają jej średnio trzy razy więcej. Warto pamiętać, że podczas wysiłku fizycznego, upałów czy gorączki tracimy sód z potem, więc wtedy organizm potrzebuje go nieco więcej.
Nadmiar soli w diecie
Choć sól jest niezbędna, jej nadmiar może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Dietetycy i lekarze ostrzegają, że zbyt duże spożycie soli odbija się szczególnie niekorzystnie na układzie krążenia i pracy nerek.
Naukowcy zwracają uwagę, że nadmiar soli może zwiększać ryzyko nowotworów żołądka, cukrzycy typu II, otyłości i udaru mózgu.
Wszędobylska sól
Sól ukrywa się nie tylko w dosalanych potrawach, ale przede wszystkim w produktach wysoko przetworzonych. Warto uważnie czytać etykiety i sprawdzać zawartość sodu – aby przeliczyć ją na sól, wystarczy pomnożyć wartość sodu razy 2,5.
Najwięcej soli znajdziesz w:
Żółtych serach — bogate w sól i często spożywane na co dzień
Wędlinach i wędzonych rybach — procesy konserwacji wymagają dużych ilości soli
Maśle i pieczywie — nawet produkty, które z pozoru wydają się niesłone
Zupach w proszku, produktach instant — zawierają bardzo duże ilości soli dla poprawy smaku
Chipsach, paluszkach, orzeszkach solonych — przekąski z „ukrytą” solą
Rezygnując z dosalania potraw, nie musisz się obawiać niedoboru sodu – codzienna żywność dostarcza go wystarczająco dużo.
Co zamiast soli?
Na szczęście kubki smakowe potrafią się przyzwyczaić – już po około dwóch tygodniach mniej słone potrawy przestają dziwić. Zamiast soli warto sięgnąć po aromatyczne zioła, takie jak bazylia, koper, estragon, natka pietruszki, tymianek czy cząber.
Pamiętaj, aby dodawać zioła pod koniec gotowania – wtedy zachowają najwięcej smaku i wartości. Możesz wykorzystywać zarówno świeże, jak i suszone zioła.
Alternatywą dla tradycyjnej soli są sole niskosodowe, w których część chlorku sodu zastąpiono chlorkiem potasu. W sklepach warto wybierać produkty o obniżonej zawartości soli, zwłaszcza gotowe zupy i sosy.
Jak w wielu dziedzinach życia, także w przypadku soli sprawdza się prosta zasada: wszystko z umiarem!
Komentarze
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!