
Skąd bierze się stres?
Stres nie pojawia się znikąd. Najczęściej jest wynikiem nerwowego trybu życia, w którym brakuje czasu na spokojny posiłek czy chwilę relaksu. Towarzyszy mu często sięganie po papierosy, kilka mocnych kaw dziennie, a nierzadko także po alkohol.
Nie bez znaczenia jest również nasza dieta — zbyt tłusta i ciężkostrawna lub przeciwnie, zbyt skromna, potrafi nasilać reakcję stresową organizmu. Do tego dochodzą trudne sytuacje życiowe: choroba bliskiej osoby, kłopoty w pracy czy problemy osobiste, które potęgują napięcie.
Jak rozpoznać, że stres Cię przytłacza?
Stres objawia się przede wszystkim ogólnym osłabieniem organizmu. Bywa przyczyną migren, kłopotów żołądkowych, a w skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do zawału serca. Warto wsłuchać się w sygnały, które wysyła nam ciało, zanim problem stanie się poważny.
Fizyczne objawy stresu
Ból głowy i szyi
Zgrzytanie zębami
Trzepotanie powiek i tiki nerwowe
Histeryczny śmiech
Ból w dolnej części pleców
Przyśpieszony puls i oddech
Suchość w gardle i ustach, kłopoty z przełykaniem
Gdy organizm przegrywa walkę ze stresem, pojawiają się również kłopoty z zasypianiem, ciągłe osłabienie, nawracające bóle głowy, a z czasem mogą powstać nawet wrzody żołądkowe.
Dlaczego stres "zjada" witaminy?
Stres obciąża organizm nie tylko psychicznie — powoduje też szybsze zużywanie kluczowych składników odżywczych. Nasz układ nerwowy do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje przede wszystkim witamin z grupy B, witaminy C oraz cynku. Kiedy żyjemy pod presją, zapasy tych składników wyczerpują się znacznie szybciej niż zwykle.
Stres przyśpiesza także utratę potasu — pierwiastka niezbędnego dla prawidłowej pracy serca i mięśni. Dlatego tak ważne jest, by w ciągu dnia sięgać po banany, owoce cytrusowe, ziemniaki czy pomidory.
Układ nerwowy do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje witamin z grupy B, witaminy C oraz cynku — a stres sprawia, że zużywamy je znacznie szybciej.
Dieta antystresowa — co jeść?
Najważniejsza zasada? Zacznij dzień od śniadania. To naprawdę kluczowe, a wiele osób pomija ten posiłek, popijając jedynie kawę aż do południa. Taki nawyk jest bardzo niewskazany i pogłębia reakcję stresową organizmu.
Zasady diety antystresowej
Jedz regularnie 3 posiłki dziennie — nie pomijaj śniadania
Nie jedz na stojąco i w pośpiechu — posiłek to czas na regenerację
Postaw na węglowodany złożone — pełnoziarniste pieczywo, ryż, kasza, makaron, ziemniaki
Jedz dużo owoców i warzyw — najlepiej surowych
Witaminy, które pomagają walczyć ze stresem
Aby zaopatrzyć organizm w witaminę B, sięgnij po ziemniaki, zielone warzywa, pełnoziarniste pieczywo, ryby, drób, produkty mleczne, orzechy, słonecznik oraz nasiona roślin strączkowych. To bogata grupa produktów, więc łatwo je wkomponować w codzienne menu.
Witaminę C najlepiej czerpać z surowych owoców, szczególnie cytrusowych — pomarańczy, grejpfrutów, mandarynek. Pamiętaj, że witamina C jest wrażliwa na wysoką temperaturę, dlatego surowe owoce są znacznie lepszym źródłem niż te gotowane.
Ruch — naturalny wróg stresu
Nie samą dietą walczy się ze stresem. Poranna gimnastyka, najlepiej przy otwartym oknie, to doskonały sposób na rozpoczęcie dnia. Wskazane są także biegi, piłka nożna czy jakikolwiek sport, który sprawia Ci przyjemność.
Wysiłek fizyczny pozwala choć na chwilę zapomnieć o problemach i obowiązkach. Organizm się dotlenia, mięśnie się rozluźniają, a problemy z zasypianiem po prostu znikają. To jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na odzyskanie równowagi.
Komentarze (57)
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
do Kate rozbroil mnie twoj tekst tutaj .tak fajne poczucie humoru nie pozwoli ci dostac zawalu... wykorzystaj ten dar i drwij ze stresu to czasem tez jest wyjscie...pozdrawiam wszystkich podlamanych... sila tkwi w nas samych tez czesciowo...
Mam pytanie do was albo kogoś kto się zna jak przezwyciężyć stres patrze się na ludzi to się denerwuje i ludzie jak na mnie patrzą to to samo jak za długo się popatrzę to aż parę razy poczułem sie tak jakby ktoś mi pobierał krew jak jestem w ruchu oczywiście a jak siedzę i gadam z kimś to o dziwo już mniej
Nerwica mnie dopadła kilka lat temu,szybko sobie z nią poradziłam a ona wróciła w tym roku ze zdwojoną siłą.Moja rada to przede wszystkim pozytywne myślenie i modlitwa,przecież jeśli mam umrzeć to i tak nic na to nie poradzę,trochę wiary! Pan Bóg jest i czuwa nad nami,gdy jest mi żle to po prostu się modlę to na prawdę pomaga.
jetem zestresowana caly czas.Juz nie wiem co mam robic.Wszystko mnie boli glowa ,cisnienie mi skacze,szyja ,prawie jej nie czoje,to jest straszne.Nie wiem jak sie tego pozbyc.To cos jest we mnie i nie chce wyjsc.Mam tkie dziwne objawy jezyk mi dretwieje, serce boli albo obok serca.Poradzcie co robic?...
Jeśli mogę coś doradzić cierpiącym na nerwicę i depresję: WYCHODŹCIE Z DOMU CHOĆBY NA CZWORAKA!!!!Ja mam 18 lat nerwica dopadła mnie przed maturą, nagle mój świat zaczął się walić. . .i skutkiem były objawy nerwicowe. Miałam duży problem żeby wyjść gdziekolwiek, jechać autobusem, dostawałam drgawek i paraliżu.Poranki to koszmar ból burzucha, ścisk, brak apetytu, ale któregoś dnia powiedziałam sobie dość i wsiad łam na rower:))), pojeździłam choć wcale nie chciałam, kilka dni później rolki, aż w końcu zaczęłam sobie przypominać jak fajnie było kiedyś.MOJA RADA:wychodźcie na siłę z domu choćby na chwilę, zróbcie to co kiedyś lubiliście bardzo i mówcie o tym co czujecie innym to pomaga:), nawet lekarz nie jest w stanie pomóc do końca jeśli sami nie chcecie z tą chorobą wygrać!!! Przez nerwicę uświadaniam sobie jaka jestem silna i ciągle walczę! POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ŻYCZĘ POWROTU DO ZDROWIA CHORYM NA NERWICĘ I DEPRESJĘ;))).TO DA SIĘ POKONAĆ!!!!!!!
Mój jedenastoletni syn od dwóch lat ma silną nerwicę .Gdy budzi się rano ma objawy stresowe;brak apetytu,mdłości,ból brzucha,czasami ból głowy,kołatanie serca(przyczynom jest szkoła, ponieważ chciałby się uczyć bardzo dobrze).Byłam z nim u lekarza,aby poradził mi co mam dalej robić,lecz dostałam odpowiedż,że muszę poczekać,aż syn z tego sam wyrośnie.Proszę o radę!
Wszystkie artykuły maja znaczącą tresc i prawdziwy sens . Tylko człowiek ktory popada w depresje mysli calkowicie inaczej . wszystko widzi w ciemnych kolorach a wyjscie z domu to katastrofa.Dobrze jest innym doradzac oby stes omijal wszystkich a depresja nikogo nie dotknęła .Ja tez walczę tylko walcząca ze mną depresja jest mocniejsz odemnie i ciągle mnie pokonuje czyli ja przegrywam . Nie chciałabym tylko przegrac życia . Jezeli macie ludzi w poblizu cierpiących na stres lub depresje pomóżcie im oni naprawde tego potrzebuję . Oni wołają o pomoc tylko nie slychać . pozdrawiam wszystkich .
Na steres pomaga mi przede wszystkim rozmowa z Bogiem,bo tak naprawde jedynie w Nim jest uciszenie i ukojeneie.Wierzcie mi Bóg naprawde daje odpocznienie ,wystarczy tylko przyjśc z otwartym sercem.Sam powiedział'Przyjdżcie do mnie wszyscy ,którzy jestecie spracowani i obciążeni, a ja Wam dam ukojenie"czyż nie warto spróbować?????
stres jest wszechobecny, to syndrom czasów w jakich żyjemy,nie wiem jak sobie z nim radzić,kłopoty w pracy w domu troska o jutro , jak żyć?
Odp maciek ula ja też tak miałam nawet kilka razy zemdlałam , leżałam w szpitalu w tym roku zrobiłam szczegółowe badania wszystko w normie to niestety jest depresja miałam konsultację z psychiatrą dostałam leki Promolan brać w takich ekstremalnych sytuacjach jak jest słabo i koaxylprzes co najmniej rok i to pomaga
uciekam do naturalnych środków melisa , raz lubię pobyć sama innym razem szukam towarzystwa choć zauważyłam że coraz częściej reaguję obojętnością naróżne problemy moje ciało jest całe spięte jola
na stres pomaga obcowanie ze zwierzętami i praca w ogrodzie ja mam ogród i piękną sukę , taki kundel podobny do wodołaza , mam młodą suczkę taką samą mogę tanio sprzedać w dobre ręce , jest przemiła, Teresa z Augustowa
stres to poczatek wielkich klopotow ze zdrowiem, potem mamy rozchwiana gospodarke hormonalna, klopoty z jelitami, zoladkiem, sercem itd, az nie mamy sily wstac z lozka. Warto zrobic badania hormonow na tarczyce, nadnercza, prolaktyne, duzo spacerowac w słoneczna pogode, siedziec w dobrym oswietleniu, ogladac komedie, czytac wesole ksiazki, spotykac sie z przyjaciolmi. Warto pamietac o zazywaniu magnezu, cynku, calcium, witamin B, C , nie pic alkoholu i nie palic petow:)) i Stefiani dobrze radzi wyciszac sie. Nic nie jest warte naszego zdrowia, wiec "mam wszystko w tyle......"
wiem wiem ,stres jest straszny .ale sztuką jest go pokonać ,ja mam ten problem raz chce mi się żyć ,a raz mam ochotę umrzeć. no i co mam zrobić/
na stres najlepsze sa; pogoda ducha spokoj i takie cos jak cieplo radosc ktore nosze w sobie dla innych to sie udziela mi tez.
Też jestem stresowcem,mam za sobą leczenie różnymi psychotropami.Zwykle biorę zima ,a na wiosnę odstawiam ,bo mija wraz ze słońcem i ciepłem.Na wszystkie problemy ,o których piszecie pomagają leki antydepresyjne ,ale nie każde.Czasami trzeba wypróbować kilka aż się trafi na właściwy.Relaksacja,medytacja,zażywanie magnezu też pomaga,ruch i wysiłek fizyczny.Trzeba też unikać złych bodźców np.oglądania horrorów czy filmów trzymających w napięciu polecam komedie i romanse dobrze się kończące.Ale leki najlepiej pomagają ,szczególnie w przypadkach,gdy powodem stresu jest jakieś nieszczęście rodzinne..
Jakby to bylo takie proste to kazdy z nas latwo by sie z tym uporal. Ja od roku mam problemy ze stresem. kreci mi sie w glowie mam kolatania serca, czesto boje sie zasnac bo wydaje mi sie ze juz sie nie obudze. najgorzej jest jak sie robi ciemno na zewnatrz i jest pochmurna pogoda. Czasem czuje ze jestem jak wulkan ze wszystko w srodku we mne buzuje i zaras mwybuchne jak wulkan. Czasem boje sie sama siebie. Przeraza mnie mysl ze cos mi sie stanie. Nawet ze strachu i ciaglych bolow w klatce pierwsiowej rzucilam po 14 latach papierosy. czy powinnam skorzystac z jakiejs pomocy medycznej, zaczac leczyc sie lekami? nie potrafie sobie juz sama dac rady.
Wszyscy nerwowi, pora wziąść się w garść i stawić czoła, bo tak jak ja w niedalekiej przyszłości postaracie się o arytmię serca. a ona niestety to już naprawdę zwalnia tempo życia. Bądżmy pogodne i nie uprzykrzajmy życia naszym bliskim. Pogoda ducha, wesołe towarzystwo.To jest to.
nie ma zlotego srodka ale warto sie duzo usmiechac nawet jak ma sie ochote wyc
Może ktoś mi odpowie często kręci mi się w głowie,wrażenie takie jakbym miała zemdleć nazywam to odlotem !!!!!!!! do tego mam kołatanie serca czy to stres wyiki mam dobre o co tu chodzi,boję się chodzić po ulicach a mam dopiero 49lat w domu czasami też boję się być sama odpiszcie
Wyświetlono 20 z 57