
Od razu po przygotowaniu ciasta należy go włożyć do odpowiednio natłuszczonej i wysypanej mąką brytfanki, a następnie do piekarnika nagrzanego do 160 °C, a po chwili (gdy ciasto już podrośnie) temperaturę zwiększa się do 170-180 °C.
Po upieczeniu ciasto należy pozostawić na chwilę w piekarniku z otwartymi drzwiczkami, aby nie opadło, a następnie wyjąć.
Komentarze (104)
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
Ja swój biszkopt wkładam do zimnego piekarnika.Ustawiam temp.na 180 i pieke 20-30 minut.Po upieczeniu wyjmuje i rzucam o podłoge i biszkopt nigdy nie opadnie.Sprubój
Jesli juz chcesz dodac wode do ubijania bialek to zawsze przed ubijaniem nigdy po, poza tym woda musi byc zima wowczas bialka ubija sie na sztywna mase, zamiast wody mozna dodac szczypte soli i efekt bedzie ten sam. A co do biszkoptu zeby nie opadl, nigdy nie nalezy bokow tortownicy smarowac tluszczem a na dno wylozyc papier do pieczenia i zamknac krozkiem. Poza tym piekarnik musi byc nagrzany i podczas pieczenia nie wolno go otwierac, tych zasad nalezy przestrzegac to napewno sie uda. Powodzenia
Przepraszam..miało byc jako "porada, pytanie":))
Witam wszystkich!! Czy mogłabym się dowiedziec dokładnie, kiedy dajemy wodę (jedna łyzka wody na jedno białko?) do ubitej piany, (mieszjaąc juz łyzka?) czy do białka przed ubijaniem? Pozdrawiam
Ostatnio sporo zaczęłam piec różnych ciast a z biszkoptem bywało różnie.Dziś poprostu mój biszkopt przeszedł moje oczekiwania.Można go pokroić na co najmniej 6 części a góra jest pięknie wyrośnięta i nie opadła.Zrobiłam z 8 jaj,1 szkl.cukru,1 szkl.mąki,pół łyżeczki proszku do pieczenia.Biłka ubiłam na sztywno z czyptą soli dosypałam cukier kryształ(miksowałam 3 minuty,wlałam żółtka i dalej miksowałam 2 minuty a na koniec wsypałam przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia delikatnie mieszając łyżką w jedną stronę i wylałam na tortownicę posmarowaną margaryną i obsypaną mąką przenną,ale tylko dół(boków się nie obsypuje).Piekłam 30 minut po czym uchyliłam drzwiczki nie wyjmując go od razu.Ah ,,szkoda,że fotki nie można wstawić do komentarza!Powodzenia!
Upiekłam własnie biszkopt, oczywiście mi nie wyszedł, mimo iż podczas pieczenia wyglądal pięknie: wyrośniety gładziutki jak z obrazka.Już zaczęłam przygotowywać masę do przełożenia:-) Pod koniec pieczenia zaczął opadac, potem już zostało pol z tego co wlałam, a po wyjęciu z piekarnika okazało się ze zakalec.Myślę że to kwestia ustawienia odpowiedniej funkcji piekarnika i temperauty,ew. dodania tej łyzki wody do piany. Nastepnym razem ustawię bez grzania od gory , bo rzeczywiście gora jest juz gotowa podczas gdy od spodu surowe.przepis miałam standardowy:8 jaj, 8 łyżek cukru, 4 łyzki mąki pszennej, 4 łyzki mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki proszku do pieczenia.ciasto naprawdę wyglądało rewelacyjnie dopoki nie przestało wyglądać:-) To dopiero moj drugi biszkopt w zyciu:-)
Nie czytałem wszystkich kometarzy ale wiekszosc jest idiotyczna np do biszkoptu nie dodaje sie zadnego tluszczu ... jest zwykle ciasto biszkoptowe , ciasto biszkoptowo tłuszczowe (oj i dodajemy tluszcz) oraz sa 2 metodty sporzadzania tego ciasta : 1 na zimno 2 na cieplo (cukiernik) -.-
ludzie... do biszkoptu nie dodaje się żadnego masła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o zgrozo biszkopt jest dobry i dużo ludzi go lubi bo nie zawiera tłuszczu. Tylko jaja mąka i mąka ziemniaczana oraz cukier puder. Koniec! Żadnego masła, oleju i innych tłuszczy. Pozdrawiam
Ja zaczynam od 100 st.C na 10 min.później na 170st.C.
sa pewne zasady pieczenia biszkoptu: - make przesiewamy po to zeby jak najwiecej powietrza sie do niej dostalo najlepiej zrobic to z wysokosci 20-30 cm -do biszkoptu lepszy jest cukiert puder bo mozna go lepiej i szybciej utrzec z zoltkami - gdy dodajemy piane wazny jest sposob mieszania, nie wolno robic mikserem tylko bardzo delikatnie powolnym ruchem w jedna strone i poprzez srodek, im szybciej i mocniej wyurabia sie ciasto tym bardziej uaktywnia sie gluten z maki i ciasto robi sie twarde, tak sie robi przy chlebie - biszkopt wklada sie do nagrzanegoi piekarnika 160-165 aby utrwalic w cieplem konstrukcje piany, ciast wkladac powoli zeby sie nie kolysalo, poczatowo przez 20minut dac czas na wyurosniecie a potem piec w 180, nie uzywac ciepla z gory bo biszkopt nie bedzie rosl na powierzchni pod wplywem ciepla zrobi sie skorupka i ciasto nie bedzie mialo sily urosnac - biszkoptu nie piecze sie z proszkiem, moje proporcje to 4 jaja lub 5 jesli male, szklanka cukru pudru szklanka maki po utarciu zoltek z cukrem dodawac make i troche piany , i starac sie wymieszc make z ok. jedna trzecia piany a na koniec dodac reszte piany i lekko mieszac , powodzenia -
Panie i Panowie oto moja rada :) 10 białek ubijamy z 1 szklanką cukru następnie dodajemy 10 żółtek, które z kolei miksujemy na wolniejszych obrotach pojedynczo - sprawa ma się tak że mąkę dodajemy w proporcji 1 jajko - 1 łyżka, mieszamy ją ręcznie np. drewnianą łyżką, następnie dodajemy aromat (nie koniecznie) cukier waniliowy należy dodać wraz ze zwykłym cukrem gdyż później w zależności od jego gramatury może nie ulec rozpuszczeniu i będzie go czuć po upieczeniu. Proszek do pieczenia - 1.5 łyżki deserowej. Pieczemy ok. 25-35 minut w temperaturze 180st. Celsjusza. Mój biszkopt prawie zawsze ma maksymalne rozmiary (można go przeciąć na 4-6 plastrów) co skutkuje dużym tortem. Po upieczeniu należy go pozostawić w piekarniku by ostygł wraz z nim - dzięki temu unikniemy jego opadnięcia.
Aby biszkopt nie opadał, należy do ubitych jajek powoli wsypywac mąkę /na sitku /jedną ręką, a drugą mieszac łopatką od brzegu miski do środka - aż się wzyszystko połączy i otrzymamy gładką masę. Na końcu wylac do formy i do piekarnika. Ja jeszcze daję na każde jajko - płaską łyżkę wody przed ubijaniem/obojętnie czy ubijam osobno białka, czy też całe jajka/
A jakie proporcje na tortownicę 30 cm żeby przeciąć na 3 krążki. 6 jaj wydaje mi sie stanowczo za mało.... pomóżcie!
Piekłam dzisiaj biszkopt nigdy mi się nie udaje a jakaś pani napisała ze do ubitej piany dodać łyżkę wody. Muszę powiedzieć rewelacja nawet nie opadł:} Polecam tą radę.pozdrawiam
podam wam mój przepis na biszkop i o dziwo nieopada:))) 6 ŻÓŁTEK MIESZAM ENERGICZNIE Z 2 ŁYŻECZKAMY PR DO PIECZENIA, AZ ZROBI SIE PULCHNA MASA, 6 BIŁEK UBIJAM NA PIANE, DODAJE 1.5 SZKL CUKRU WCIAŻ MIKSUJAC, NASTEPNIE MASE Z ŻÓŁTEK, 1,5 SZKL MĄKI UPRZEDNIO PRZESIANEJ I NA KONIEC 3 ŁYŻKI OLIWY BADZ OLEJU. PYCHA!! zauważyłam równiez ze w im wiekszej temperaturze sie piecze tym bardziej rosnie. śmacznego :))
Blaszke jezeli nie wyklada sie papierem do pieczenia smaruje sie, i wysypuje, ale tylko dno. Nigdy boki. Po upieczeniu piekarnik uchylam na 5 minut, potem biszkopt z blaszka wyciagam, i wyjmuje z blaszki, jeszcze nigdy mi nie opadl... polecam
do ubijanych białek spróbujcie dodać łyżkę wody, podejrzałam to kiedyś pomagając w przygotowaniach na wesele od tamtej pory zawsze tak robię i zawsze wychodzi, ani razu nie opadł:)
A mój biszkopt udaje się zawsze, bo tę odrobinę proszku i łyżkę octu dodaję do żółtek/ energicznie mieszając, bo rosną/. Wcześniej miksuję białka- jak są sztywne, powoli wsypuję cukier ciągle miksując 7-8 min. Potem dokładam "masę żółtkowo-octowo-proszkową "/miksując/. Wylewam na blachę wyłożoną papierem - pycha!!! Spróbujcie.
do Biszkoptu nie dodaje sie proszku do pieczenia .
Dziś upiekłam biszkopt z przepisu Elamela,wyszedł rewelacyjnie,ciasto miało konsystencje ubitej śmietany,wcześniej jak robiłam z innych przepisów to ciasto byo rzadkie i nie wychodziło mi.pianę bardzo długo ubijałam mikserem resztę bardzo delikatnie mieszałam łyżką .Rewelacja-dziękuję.
Wyświetlono 20 z 104