Wieprzowo-drobiowy pasztet z warzywami







Domowy pasztet wieprzowo-drobiowy z wątróbką, marchewką i pietruszką. Aromatyczny, pieczony w formie keksowej — idealny na wielkanocny stół.
Składniki
Masa mięsna:
Przyprawy:
Przygotowanie
Wieprzowinę, filet z kurczaka, cebulę opłukać i pokroić w dużą kostkę. Marchew, pietruszkę obrać ze skórki, opłukać i pokroić w duże plasterki. Do garnka przełożyć wieprzowinę, filet z kurczaka, cebulę, marchew i pietruszkę. Wlać około 1 szklankę wody i dusić pod przykryciem do miękkości. Na 15 minut przed końcem duszenia dodać pokrojoną na kawałki wątrobę wieprzową. Odcedzić i ostudzić. Zmielić 2 razy w maszynce do mielenia mięsa. W wywarze z mięsa i warzyw zamoczyć zwykłą bułkę i również zmielić w maszynce.
Do zmielonej masy dodać surowe jajka i pokrojoną w małą kostkę słoninę. Przyprawić: gałką muszkatołową, majerankiem, solą i pieprzem. Wszystko razem dokładnie wymieszać i wyłożyć do wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką formy keksowej. Wierzch pasztetu też posypać tartą bułką. Formę z masą mięsną włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 50 minut w temperaturze170-180 st. C. Po upieczeniu ostudzić i dopiero kroić w plastry.
Smacznego.
Ile kalorii ma ten przepis?
Policzyliśmy wszystko co do grama — kalorie, białko, węglowodany i tłuszcze. Wynik zobaczysz w Klubie, przy tym i ponad 7 800 innych przepisów. Bez reklam, za to z miejscem na własne przepisy i prywatne notatki.
Komentarze (4)
Zaloguj się, aby oznaczyć że zrobiłeś ten przepis
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj się
poproszę o ilosc przypraw dla tego przepisu
Przyprawiamy do smaku, po szczypcie :)
pasztet wyszedł mi super. przy czym dałam mięso z indyka,kurczaka i wołowe i masę warzyw.No po prostu palce lizać.
No to super! Cieszę się, że się udał i że smakował. Serdecznie pozdrawiam :)
Zrobiłam-bardzo smaczny;-)
To cieszę się, że pasztet smakował :)
Bardzo dziękuje za przepis pasztet wyszedł pyszny ale slonina powinna być zmielona bo mi sie nie rozpuściła w pasztecie i pozostały w nim jej kawałki,ale pomijając ten fakt pasztecik palce lizać.
Oczywiście słoninę też można zmielić, nic nie stoi na przeszkodzie. Ale ja, pokroiłam ją w małą kosteczkę, dzięki temu ten pasztet nie był taki jednolity, i ładnie się prezentował ;) Cieszę się, że pasztet smakował. Serdecznie pozdrawiam :)