Skocz do zawartości

Anula1978

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    495
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Anula1978

  1. Witam wszystkich po naprawdę d_ł_u_g_i_e_j przerwie. Co niektórzy mnie chyba jeszcze pamiętają. Wiem, że już nieraz mówiłam, że będę zaglądać częściej ale jakoś nie wychodzi. Raz na jakś czas zajrzę i przez to mam wielkie zaległości i nie wiem na bieżąco co u Was. PRZEPRASZAM !.U mnie wszystko w porządku - trzymam się nieźle po dietce i pomimo tego, że wszystko jem to nie tyję - co najwyżej 1 kg i nawet pozwalam sobie ze słodyczami. Waga na poziomie 55-56 kg.

    Marudko kochana trzymaj się dzielnie i nie stresuj - bo to niedobrze wpływa na Ciebie i na bobaska.

    Malinko Wszystkiego Najlepszego.

    Pozdrawiam wszystkich, których nie znam.

    Trzymajcie się protalki i protale (choć nie wiem czy tacy jeszcze teraz są).

    Do następnego razu. Pa.

  2. I ja Was witam moje kochane protalki - te, które znam i te których nie znam. Wiem, że nie było mnie bardzo długo!!!!! za co p r z e p r a s z a m!. Przyznam się bez bicia, że nie bywam przy kompie często tylko sporadycznie. Po pracy przychodzę zmęczona (bo nadal masuję) a i w domu też trzeba porobić tym bardziej, że teraz pora przetworów. Jeśli chodzi o moją wagę to się trzymam nieźle w tej IV fazie na poziomie średnio 56 kg takze jest ok.

    Postaram się częśćiej Was czytać.

    Jusia trzymam kciuki za Ciebie - idź w slady naszej Marudki kochanej.

    Pozdrawiam wszystkich.

    Buziaki.

  3. Witajcie Protalki i Protale!

    Szmat czasu mnie tu nie było ....ale jak już wcześniej pisałam nie mam czasu albo siły....albo po prostu komp mam zajęty.

    Wiem, że Ci "starsi stażem" mnie pamiętają....

    Pozdrawaim wszystkich bardzo serdecznie i witam nowych protalowiczów i stałych bywalców.

    Na Kujawach pogoda dziś nie dopisuje od rana jest zimno i wietrznie - temperatura od 13-15 stopni - podczas gdy 2 dni temu było w słońcu do 50 stopni i była straszna duchota. Mimo tego zimnego dnia zrobiłam dziś grila i zjadłam kiełbaskę i kaszankę, do tego duża lampka piwa i wina i kilka truskawek i też się zastanawiam czy mam się jutro ważyć. Za 2 dni @ także się pocieszam, że troszkę spadnie. Na 4 fazie waga poszła ok 2 kg w górę - faktem jest, że nie robie dnia białkowego - BO NAPRAWDĘ CIĘŻKO JEST WRÓCIĆ DO BIAŁKA JEŚLI SIĘ ZASMAKUJE TYCH INNYCH "DOBROCI".

    Pozdrawiam i życzę miłego końca weekendu.

  4. Witajcie Protalki te "starsze" i te "młodsze" stażem. Mam nadzieję, że mnie pamiętacie bo ja tak mało bywam z braku czasu....

    Jeśli chodzi o Wasze wywody odnośnie grzeszenia to posłuchajcie mnie: lepiej jest nie grzeszyć bo tak jak już któraś wcześniej powiedziała - jeden grzech ciągnie za sobą drugi i następny. Wiem to po samej sobie - na 3 fazie było lepiej z jedzeniem ale gorzej właśnie pod kątem grzeszków mniejszych i tych więklszych a teraz nieraz cały dzień jem i piję to czego nie powinnam. Waga jest też złośliwa wtedy. I teraz jest mi cieżko dietkować ale muszę się nawrócić. Wiem że długi okres też zniechęca do dietkowania jeśli się czegoś nie podje więc jeden grzeszek i koniec!!!. Uwierzcie mi! Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia w dietkowaniu i dużych spadków wagowych. Ja jestem na 4 fazie trzymam się na poziomie ok 56 kg (a były dni że miałam 54 kg) ale i t ak jestem zadowolona z wyglądu.

    Pozdrawiam.

  5. Witajcie moje kochaniutkie,

    Wybaczcie, że zaglądam teraz tak rzadko.....

    Albo nie mam czasu albo mi się już nie chce wieczorami zasiąść przed kompem. Chyba Bożenka mi się kiedyś pytała gdzie pracuję, że nie mam czasu....a więc odpowiadam - teraz pracuję w zawodzie masażysty i jak wracam z pracy to wiecie jak to jest....trochę w domu, trochę z dzieckiem, mężem trochę na działece i jest wieczór. A z racji tego, że jestem śpiochem to się położe ok 22-23 i tak w kółko. Wiem, że mówiłam częściej zaglądać i postaram się dotrzymać tego słowa.

    Nie nadrobię zaległości forum....aczkolwiek się postaram. Pamiętam, że jak wcześniej pracowałam w biurze to codziennie rano śledziłam Wasze wypowiedzi i zmagania z dietą albo nawet wieczorami w domu to robiałam ale teraz tak się pozmieniało, że szok. Może i ja nygsa dostałam!

    Muszę sie Wam pochwalić że będąc w IV fazie pozawalam sobie dosłownie na wszystko - chociaż czasami mam wyrzuty sumienia jak coś zjem za dużo niedozwolonego a najgorsze jest to, że nie mogę pożądnie zrobić dnia białkowego - w pracy ok trzymam się ale w domu polegam.

    Waga trzyma sie w granicy 56-56,5kg. ale bwało tak, że miałam 54kg. to było fajne uczucie. Ale ogólnie jest dobrze.

    Teraz postaram się poczytać co nieco wstecz.

    Oczywiście bym zapomniała - WITAM NOYCH PROTALOWICZÓW!!!

  6. Witajcie

    Bożenko przeczytałam i już Ci odpowiadam: od jakiegoś czasu pracuję na stanowisku masażysty także pracuję od poniedziałku do soboty włącznie i jestem zadowolona jak na razie 🙂

    Z wagą też jest oki i chociaż po trochu postaram się poczytać Was.

    Pozdrawiam.

  7. Witam wszystkich!!! Czy Wy mnie jeszcze pamiętacie? Teraz bardzo rzadko tu bywam - to wynika z braku czasu.

    Maragrete jestem pod wrażeniem Twoich fotek, wyglądasz świetnie!

    Ja się zbieram do zrobienia i wstawienia fotek ale jakoś nie wychodzi.....choć się postaram.

    Jestem na dorbrej drodze utrzymania wagi, jem normalnie wszystko zachowuję dni białkowe ale nie we wszystkie tygodnie i jest dobrze. Mówię Wam szczerze, że jak sie zasmakuje tego dobrego 3 fazy to ciężko jest robić dni białkowe a już nie mówię co jest w IV fazie. Witam nowe forumowiczki i życzę wszystkim miłego wieczorka.

    Pozdrawiam serdecznie. Pa

  8. Witajcie dziewczynki po tak długiej przerwie.

    Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie. Nie miałam czasu, by wchodzić na forum i się udzieleć nie mówiąc o nadrabianiu zaległości w czytaniu. Dałyście takie tempo pisania, że szok. Chciałam się pochwalić, że od 1 kwietnia jestem już w IV fazie i jem dosłownie wszystko i waga jest na granicy 56-57 choć chciałabym troszkę mniej...ale bez przesady - stale słyszę, że za dużo schudłam. Ale efektu jo-jo nie mam choć psychika jest taka, że po zjedzeniu za dużo albo za bardzo kalorycznych rzeczy mam wyrzuty sumienia......ale to nic.....najważnejsze jest, że waga nie wariuje.

    Życzę Wam wszytskim wytrwałości w dążeniu do celu .....trzymam kciuki i Witam nowe protalki.

    Pozdrawiam gorąco.

    Marudko widzę, że do zmiany stanu cywilnego jest coraz bliżej. Trzymaj sie dzielnie. :)

  9. I nic:((( Waga jak stoi tak stała:( Już 4 tydzień diety a tu efekt tylko z tego ze nie jem tluszczu i słodyczy, bo żadne białka na mnie działaja! Obrażam się na Dukana:((((

    Aga nie zrażaj się przestojami - dla pocieszenia ja miałam najdłuższy przestój powyżej 1 miesiąca oko 1,5 miesiąca i to dopiero było tragiczne i niemotywujące....troszkę pogrzeszyłam i wzięłam się w garść w końcu waga odpuściła. Przez cały okres mojego dietkowania miałam 3 dłuższe zastoje wagowe ale ten ostatni był najdłuższy. Także się nie załamauj i głowa do góry. Pij dużo zielonej chłodnej herbaty i dużo wody mineralnej.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia. U mnie jest ciepło +7 ale za to bardzo wietrzenie i czasami pokropi deszcz. Pa

  10. Witajcie protalowe dziewczynki późnym wieczorkiem.

    Witam również nowe dziewczyny - nie będę mówić po nickach bo jest Was sporo. Nie piszę teraz tak często bo nie mam żadnych nowinek. Cały czas pamiętam o zdjęciu, które miałam wkleić i się nie mogę zebrać by je zrobić a sama jestem ciekawa jak będę wyglądać w swoich starych spodniach he he he - oczywiście nigdy do nich nie wrócę - mam nadzieję.

    Jem wszystko i kurcze muszę zacząć się kontrolować bo źle może mi to wróżyć. Nie mogę dnia białkowego do końca zrobić.....i już postanowiłam od poniedziałku być grzeczną....ale nie wiem jak to wyjdzie, ale przynajmniej się postaram. A teraz jeszcze mam @ i czuję się jakbalon no i z piciem krucho odkąd nie pracuję. Ale sie zmuszę i postawie do pionu hi hi hi - do końca marca mam 3 fazę i wskakuję do 4. Ale najwiekszym problemem są wypróżnienia......jadę na tabltkach co jakis czas i to jest bardzo złe - wiem o tym! Alemuszę sie pochwalić, że naszą dietką zaraziłam juz 4 osoby hurrraaa.......kuzynka schudła już ok 15 kg nie iwem dokładnie i bardzo ładnie juz wygląda jeszcze ok 2 kg i wskakuje do 3.

    Oki pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnej nocki. Pa

  11. Witam wszystkich czwartkowo :cool:

    Fakt, że brak ciepła i wiosny źle wpływa już na wszystkich. Dziś było ładnie, słoneczko i +8 stopni ciepła - aż miło.

    Maragrete jeśli chodzi o naszą tradycję "kozy" to jest bardzo miły zwyczaj. Przebierają się grupka osób np. za konika, śmierć, parę młodych, żydków, bociana, jakiegoś niedźwiedzia, żołnierzy, siorę - to osoba, która zbiera wszystkie datki i chodzi z koszykiem, smoluch (diabełek), muzykanci i chodzą sobie od domu do domu - oczywiścię pyta się najpierw żydek czy się wpuści kozę i np na podwórku tańczą sobie i śpiewają biorąc w wir tańca osobę. A w zamian daje im się jakieś pączki, jajka, pieniądze nawet niektórzy dają wódkę. Chodzą też do sklepów do szkół itp. Wstawie zdjecie swojej córci z tegoroczną kozą - oczywiście nie wszystkich widać bo ta nasza koza liczyła ok 15-20 osób razem wziętych. Pozdrawiam.

    To jest Żydek, który najpierw chodzi się pytać i mówi "Czy przyjmię Pani kozunię?"

    post-12961-1266513346_thumb.jpg

    a to moje dziecię z kozunią

    post-12961-1266514109_thumb.jpg

  12. Dziewczynki kochane ale macie tempo!!

    Czytałam na zwiększonych obrotach i może co nieco przegapiłam. Szkoda, że borykacie się z takimi problemami. Każdego mozż coś dośięgnąć. Gochna....głowa do góry...trzymam kciuki za lepsze jutro. Dziewczyny zaczynające....dacie radę tylko bądzcie wytrwałe. Niestety po nickach nie będę mówić, żeby nie zaliczyć "wtopy". Nie było mnie raptem 2 tygodnie a tu takie zmiany.....

    Pozdrawiam wszystkich.

    P.S wczoraj odwiedziła mnie nasza kujawska "koza" - może nie jest to Wam znane - ale to są tacy przebierańcy, któty chodzą w ostatki.

    Całuski...

    P.S. teraz już będę z z Wami na bieżąco.

    Pa pa

  13. Witam wszystkich po tak długiej przerwie. Jak ja się za Wami stęskniłam!!!!

    Niestey nie miałam w domu netu od 4 lutego i dopiero dziś nam podłączyli nowy hurrrraaaa. Wiem, że zalegości moje na forum są ogromnie i niestey nie dam rady ich nadrobić. Ale najważniejsze że się z Wami przywitałam i już jestem.

    Widzę, że jest większe nasze grono z czego się cieszę.

    A jeśli chodzi o mją wagę to jest ok. Nieraz nawet siegam 55,5 a tak to w granicy 57kg i jem dosłownie wszystko - nawet to co nie mogę a te ostatki są najgorsze pod względem pączków, racuchów itd.

    Jeszcze raz wszystich witam i pozdrawiam. Pa

  14. Dziewczyny jesteście kochane!

    Nie będe już wymieniać z osobna ale w Waszych osobach mam wielkie wsparcie i to dodaje otuchy. Mam nadzieję, że sytuacja się odmieni kiedyś czego i Wam (tym niepracującym) też życzę. Nie wiem czemu w naszej PL się tak dzieje. Chyba musimy się zebrać i razem z naszymi rodzinkami jechać do Sandry he he he.

    Jeszcze raz dzieki za wsparcie. jesteście moimi "siostrami". Ja na pewno się nie poddam - chpoć nie zaprzeczę że jest mi z tym ciężko. Buźka.

  15. Witam Was z rana. Plusem jest to, że się wyśpię i nadrobię zaległości forumowe. Ale gorzej jest pod względem finansowym. Wiecie, że przez to co zrobił zakład pracy.....zabrakło mi 1,5 miesiaca do wyższego zasiłku. Niech ich d.....wezmą - tak pstąpić z ludźmi. Wyobraźcie sobie, że w taki sam sposób pracę straciło u mnie 26 osób. Szkoda słów i nerw....bo to i tak nic nie pomoże.

    Dziś moja waga rano pokazała 56,2 kg.Ale przyszła dziś @. Pozdrawiam.

  16. I ja witam wszystkich późnym wieczorem.

    Macie tempo-jak zwykle zaległości nie nadrobię. Nie odzywalm sie ostatnio i nie czytałam z powodu braku czasu i wielkich stresów. Raz, że popsuł mi się samochód-bo wjechałam w zaspę i nie ruszyłam dalej a dwa....ważniejsze i najbardziej smutne, że od dziś powiększyłam grono osób bezrobotnych. Wyobraźcie sobie, że nie zostala mi przedlużona umowa(bo przyszedł nowy, mądry pan prezes i zrobił dosłownie "czystki" i nawet nie raczył mnie nikt o tym poinformować. Dziś poszlam do pracy a tam nie ma mnie na liście i się okazało to co mogłam przeczuwać. Normalnie hitoria do opisania w gazecie. Mało tego pozmieniało się wszystko w Urzędach pracy- biurokracja, że szok i siedziałam tam chyba ze 3 godziny no i to złe, że zasiłek tylko pół roku!!!

    Takze jestem zła, zrezygnowana, załamana i strasznie boli mnie głowa. Idę spać a Wam życzę dużych spadków i spokojnej nocy. Pa

  17. Witajcie dziewczyny!

    Już trochę mnie tu nie było i jak zwykle zaległości nie do nadrobienia. Widzę, że forum tętni życiem. U mnie same stresy i nerwy. Wczoraj nie dojechałam do pracy bo się zakopałam w zaspie, mało tego to samochodu nie mogłam odpalić bo śnieg się gdzieś dostał - bardzo dużo było go pod maską. Gdzieś się coś pewnie "zalało" albo uszkodziło i byłam holowana. W zimnie siedziałam od 6.30 do 10.30 i trochę zmarzłam. Ale jestem zdrowa. Mało tego dowiedziałam się że zwalniają u mnie w pracy. Co sie dzieje w tej naszej Polsce? Tyle osób jest zwolnionych - dużo z Was tak pisało i szuka......rany.........trzymajcie mnie bo nie wytrzymam. Nie mogę spać, nie mogę jeść....a nerwy mnie zjadają od środka. Nie mam ochoty na nic. Pozdrawiam.

  18. Dziewczynki ja nie wrócę do starej wagi bo nie mam takiego zamiaru. Jakoś na tyle co podjadłam to i tak waga jest bardzo ale to bardzo łaskawa (ok1 kg-1,5 przed @kilka dni). W domciu mam na razie internet wolny więc przeppisy na jedzonko poprzeglądam sobie innym razem. Prawda tylko jest taka, że nie chciało mi się juz osobno pichcić i dlatego jadłam normalnie. Ale od jutra obiecuję będę grzeczna- słowo honoru. A jak nie to przybędę przed sąd. 28 będzie rok mojej przygody z Dukanem....więc musze strzelic fotkę. Pozdrawiam i zmykam spać. Buziolki wielkie dla Was.

    Aha u mnie juz jest przekroczone -20 stopni.....ale u Śliweczeki było dziś brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr jak w lodowni.

    Pa

  19. Aha zapomniałam dodać, że mój suwak jest nieaktualny - rozpuściłam sie na maksa i mam ponad 58 teraz. Nie trzymam się dukana, jem normalnie, mało piję- bo mam wolne i potrzebuję pały Śliweczki albo kopa od którejs z Was. POSTARAM się od jutra żyć zgodnie z zasadami ale w III fazie to bardzo trudne jak się już zasmakuje dobroci cywilnych. Pozdrawiam.

  20. Witajcie z rana. Piszę już teraz bo znając życie nie będę miała później czasu.

    Marudo - ja podobnie jak Ty zamiast na dół albo stać w miejscu to podskoczyłam do góry o cały kilogram. Ale prawda jest taka, że jadłam cywilne jedzonko no i racuchy....mniam. Stale sobie mówię, że już koniec ale naprawdę muszę się wziąć ostro za siebie. Czemu te wagi są aż takie czułe na to nieprotalowe jedzenie?

    Pozdrawiam wszystkich aktywnych protalowiczów he he he. ;)

  21. Hejo dziewczynki i chłopcy - jeśli są!

    Ale mi dziś strasznie zimno!!! A jeszcze woda w butli stoi koło mnie.

    Tak mówicie o tych tabletkach przeczyszczających - a ja cały czas na nich jadę i wiem, że jelita się rozleniwiają ale.....nie mam innego sposobu....parafina na mnie nie działa i otręby też nie. Codziennie jem otrębiankę a parafiny to tak sporadycznie. Wczoraj nie udało mi się zrobić dnia białkowego - było dobrze zanim nie poszłam do domu. Dzisiaj już muszę białko utrzymać do samego wieczora bo dietę szlag trafi. Od początku roku jeszcze nie zrobiłam porządnie tego dnia. Mówię Wam, że jak się zasmakuje dobroci na III fazie to już sie nie chce wracać do czystych białek. Ale zawsze pozostają chęci i nadzieja. Dziś mam kolędę - oj tego nie lubię. Może ksiądz przyjdzie wcześniej bo niby zaczyna chodzić od 9.

    Tym, które spadał waga to gratuluję i trzymam dalej kciuki. U mnie 56,9 he he he.

    Pozdrawiam.

  22. Witam wszystkie proteinki i te "starsze" i to ""młode" - z dnia na dzień nas przybywa.

    U mnie wczoraj były urodzinki mężulka no i zjadłam ciasto jedno i drugie może po 2 kawałki. Do tego jeszcze fasolkę po bretońsku no i mam za swoje. Waga pokazała to co wczoraj wieczorem....nic nie spadłam przez noc......ale dziś białeczka i bardzo będę się starać żeby utrzymać tak cały dzień bo w domu to zawsze jest z tym problem...ale mam makrelkę i muszę ją zjeść żeby się nie popsuła....więc może jakąś sałatkę z jajkiem wymyśle.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.