Jak zapewne wielu z Was lubię przyrządzać potrawy z ryb (ryby morskie jak np dorsz, mintaj itp) , zazwyczaj są to filety smażone w panierce. Rybę rozmrażam, skrapiam cytryną i posypuje przyprawą do ryb, następnie mąka i jajko i to wędruje na rozgrzany olej...
Zauważyłem ze tak przyrządzona ryba mimo użytej cytryny często jeszcze po przygotowaniu ma specyficzny smak "ryb". Ta sama ryba przygotowana w domu często zupełnie w smaku odbiega od tej zakupionej w restauracji (ostatnio miałem taki przypadek z dorszem). Dodam że ryba z restauracji prawie nie miała przypraw a mimo to nie towarzyszył jej ten "charakterystyczny smak" jak rybie którą przyrządziłem w domu. Oczywiście nie jest to jedyny przypadek, z jakim się spotkałem. Ogólnie w kuchni dążę do tego aby uzyskać smak ryby smażonej taki jak w restauracji, ale chyba czegoś brakuje w moim procesie przyrządzania. Gdzieś wczytałem że rybkę powinno się moczyć w mleku przed smażeniem. Jakie są Wasze spostrzeżenia i opinie ?...proszę o radę
Pozdrawiam




























