Składniki (nie pisze ile czego, bo ja zawsze robię na oko):
-ziemniaki
- cebula
- boczek
- jajka
- skwarki
- przyprawy
- opcjonalnie : szczypiorek
Ziemniaki gotujemy w mundurkach, następnie obieramy je i kroimy na plastry. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy pokrojoną cebulką i pokrojony boczek (oba składniki kroimy na drobno). Czekamy, aż boczek się przyrumieni, a cebulka zeszkli. Delikatnie dorzucamy pokrojony ziemniaki i równie delikatnie mieszamy. Przyprawiamy przyprawami wedle uznania (ja zwykle nie żałuję pieprzu, czosnku, soli, szczyptę curry i czerwonej ostrej papryki). Dusimy na ogniu przez jakieś 10 min. Na drugiej patelni smażymy jajka sadzone. Zdejmujemy z ognia zanim żółtko się zetnie. Przekładamy jajka na ziemniaki, posypujemy szczypiorkiem. I wcinamy! Cały czar leży w żółtku, które delikatnie rozlewa się po ziemniakach.
Opcjonalnie : na ziemniaki kładę wcześniej przygotowane jajko po benedyktyńsku.
Użytkownik kali_jesc_kali_pic edytował ten post 19.01.2012 - 12:13



























