Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kiszenie Kapusty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 adminweb

adminweb

    Nowy forumowicz

  • Smakowicze
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin
  • Zainteresowania:Akwarystyka,Tajemnice kuchnii :)

Napisano 05.04.2007 - 08:26

Niedawno kisiłem moją pierwszą kapustę w 5-litrowym garnku. Była
rewelacyjna, ale szybko się skończyła :-}. Za drugim razem było ciut gorzej,
bo nie kupiłem białej kapusty, tylko zieloną. Jest ona dużo twardsza i
pewnie dłużej musi się kisić, a u mnie to nie przejdzie.
Potem, u rodziny z piwnicy wygrzebałem 25-litrowy gar. Teraz jest pełny
:-}}}, a w domu pięknie pachnie.
Zrobiłem tak: posztkowałem 7 głowek białej kapusty (nożem, circa 1,5 godz.),
w sumie ok. 18kg. Wrzucałem warstwami do gara przesypując solą (w sumie 30
dkg), nieco kminkiem i jałowcem. Ubijałem. Gdzieniegdzie poupychałem, za
radą Bożenki, kilka jabłek. W sam środek wrzuciłem dwie główki kapusty w
całości. Stoi i pracuje to wszystko już tydzień. Nie wiem dokładnie ile
powinno stać, aby kapusty się ukisiły, ale niedawno jadłem gołąbki z
dwumiesięcznej kiszonej kapusty i były boskie.
Piękny opis tradycyjnego kiszenia kapusty z całymi głowami jest tutaj:

Może komuś się przyda :grin:

żródło
"Człowiek przestraszony działa odruchowo,ostrożny kieruje się logiką"
Artplay.pl-servis kulinarnych przysmaków





Similar Topics Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox Otwórz w nowym oknie

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:29)

np. gotując go w bardzo słodkim syropie lub nakłuc każdy owoc np. wykałaczką

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:29)

ale to chyba dużo pracy będzie ;)

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:29)

powodzenia i udanych zapasów na zimę :)

@  justhi : (06 lipiec 2015 - 23:31)

Cześć! Też słyszałam o tym sposobie z nakłówaniem, np szpilką, wykałaczką. Już chyba wolę pęknięty, niż tyle "zabawy"

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:36)

Witaj Justi :)

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:36)

wieczorową i upalną porą

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:37)

u nas upął straszny

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:37)

w domu mam 29 st.

@  Dorota : (06 lipiec 2015 - 23:37)

nie ma czym nawet oddychać ;)

@  justhi : (06 lipiec 2015 - 23:38)

Cześć Dorotko! Ja dziś "bawiłam się" czerwonymi porzeczkami, które wczoraj w pełnym słońcu rwałam u siebie na wsi. O wspomnianym agreście też myślałąm, ale jeszcze zobaczę.

@  justhi : (06 lipiec 2015 - 23:39)

Ta duchota jednak daje popalić. Ale ja staram się pamiętać, że upały szybko mijają i znów ... zima ;)

@  justhi : (06 lipiec 2015 - 23:41)

Porzeczki zrywałam wczoraj po godz. 15. W cieniu było niespełna 40stopni. Nie chcę się nawet domyślać, ile ja miałam. Za to moim pleckom to słońce do gustu nie przypadło ;)

@  justhi : (06 lipiec 2015 - 23:41)

burz nie macie?

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:07)

ojjj ;)

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:08)

ja posoadziąłm sobie krzewy, ale jeszcze nie owocują...

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:08)

na własne owoce muszę poczekać ;)

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:08)

ale zazdroszę takiej "zabawy" ;)

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:09)

no można się fajnie opalić przy takiej pracy ;)

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:10)

burz odpukac jeszcze nie ma

@  Dorota : (07 lipiec 2015 - 00:10)

ale zapowiadają i to z gradem.... łeee