Witajcie,
o wadze lepiej nie mówić, cały czas...mam zamiar... coś z nią zrobić ale na razie na zamiarze się kończy...podobnie z fitnessem, cały czas w zamierzeniach ale nie mam bodźca, który by mnie wreszcie zmobilizował do działań.
Poza tym spokojnie, dużo pracy w pracy i poza nią, bo sobie dorabiam, w ogrodzie trawa rośnie jak dzika więc znów koszenie i praca ale ja prace w ogrodzie lubię, odpoczywam przy niej tyle że nie mam kiedy... wracam późno do domu, zajęcia popołudniowe zabierają kilka dni w tygodniu, wizyty u mamy, która po śmierci taty została sama i na czas dla siebie nie ma juz miejsca ... albo nie umiem się zorganizować może...
Moja wnusia rośnie, jest zdrowa, ma 9 miesięcy, siedzi słabo, nie umie raczkować ale próbuje wstawać. Myślę że lada moment stanie sama i ruszy na nogach...Jest, pogodna, kontaktowa i uśmiecha się jednym zębem.... rozbrajająco to robi, do tego próbuje mówić a przede wszystkim pięknie załatwia sie na nocnik, oczywiście nie sama o tym melduje ale jej mama wysadza ja regularnie i ona bez problemików siada, wie po co i jest ok. Generalnie wszyscy śmy zwariowali na jej punkcie, jest naprawde super !
Zmień widoczność shoutboxa
Shoutbox
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||



Moja zawartość
Kobieta
