Skocz do zawartości

Magda_75

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Magda_75 w dniu 22 Czerwca 2018

Użytkownicy przyznają Magda_75 punkty reputacji!

Magda_75's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

3

Reputacja

  1. yva8 - czy możesz zdradzić, skąd ten przepis? Bo ja mam wątpliwości, czy on jest zgodny z dietą Protal. Dukan pozwala stosować mąkę kukurydzianą ale jako zagęszczacz do sosów, więc w bardzo małej ilości (np. 1 łyżeczka na pół szklanki), natomiast w tym przepisie jest aż 250 g mąki - ja wiem, że podajesz, że można zjeść tylko 2 dziennie ale zapytam z ciekawości, skąd to wiesz? No i kwestia wielkości tych naleśników, bo z tej masy komuś wyjdzie np. 10 małych (podaję tylko przykładowo), a komuś na większej patelni np. 5 - i co wtedy? I skąd wiadomo, ile gramów mąki kuk. można dziennie zjeść? A może do tej masy możnaby dodać jeszcze wody gazowanej (ja dodaje do normalnych naleśników), żeby masy wyszło jak najwięcej a ilościowo mąki było jak najmniej. Jak myślicie?
  2. Hej wszystkim, dziękuję bardzo za rady w sprawie otrębów:), wreszcie kupiłam to, co trzeba. Dziś mija 1 miesiąc naszego odchudzania (mnie i mojego Męża, z tym, że to jego głownie odchudzamy:), no i efekt - równo 10 kg mniej, samopoczucie b.dobre, ale co więcej, we wtorek robił podstaw. badania i wyniki rewelacja, najlepsze, jakie miał w ciągu kilku ostatnich lat, np. cukier 73 (norma to 70-105), a cholesterol 153 (norma 150-200), szok! zawsze miał sporo powyżej 200. Tak, że to kolejny plus tej diety. No ale Mąż jest b. zdyscyplinowany i nie popełnia żadnych grzeszków, czego niestety nie mogę powiedziec o sobie:( Wiele Dziewczyn się uskarża na zaparcia, no u mnie to jest masakra i to niezależnie czy jem warzywa czy same białka. Ale ja zawsze miałam skłonność do zatykania się a teraz to już normalka. Codziennie jem otręby pszenne z jogurtem, piję mnóstwo wody i nic to nie działa. Ratuję się xenną extra chociaż 1 x tyg., ale nie powiem, żeby było jakoś rewelacyjnie. Życzę wytrwałości Wszystkim Proteinkom!
  3. "poids de croisiere" - jest to waga, jaką udało się utrzymać przez dłuższy czas, bez specjalnego wysiłku i jedząc normalnie
  4. O soi Dukan pisze na str. 43 - że jest zbyt tłusta i bogata w węglowodany i mimo, że ma wysoką zawartość białek, to nie można stosować jej w diecie.
  5. Omlet wiosenny Składniki na 1 os.: 2-3 jajka 4-5 łyżek mleka 0% 2 łyżki ulubionej zieleniny świeżej lub suszonej (szczypiorek, zioła) 2 łyżki serka homo 0% odrobina soli, pieprz wg uznania Wymieszać trzepaczką jajka z mlekiem ziołami i solą oraz pieprzem. Patelnię teflonową nasmarować kroplą oleju za pomocą ręcznika papierowego, wylać masę, smażyć chwilę, aż spód się zrumieni a wierzch będzie jeszcze dość rzadki. Rozłożyć serek kleksami na omlecie, posypać jeszcze pieprzem, jak ktoś lubi i przykryć pokrywką. Smażyć, aż jajka na wierzchu się zetną. Wyłożyć na talerz. Smacznego ;)
  6. a żadnych ryb i innych morskich stworzeń też nie lubisz/nie jesz?
  7. "Olej parafinowy, inaczej parafina ciekła, używany jest gł. do celów kosmet. i farmaceut. (m.in. jako środek przeczyszczający), Jest to bezbarwna, oleista, bezwonna ciecz, pozbawiona smaku; otrzymywana przez próżniową destylację ropy naftowej (...)" Wynika z tego, że nie ma zastosowania spożywczego, jak inne tłuszcze, więc smażyć na nim nie można. Wydaje mi się, że Dukan zastosował go w diecie, żeby umożliwić zrobienie sosu vinaigrette, bez którego Francuzom ciężko się obejść, jako rozwiązanie zastępcze, jak sam pisze. Natomiast ja mam pytanie do wszystkich odnośnie otrębów, bo już zgłupiałam. Czy otręby i płatki to to samo? Najpierw kupiłam otręby pszenne, ale były zmielone, a nie w płatkach, o których pisze Dukan. Dziś szukałam otrębów owsianych ale były tylko płatki owsiane, więc w końcu je kupiłam, ale nie jestem przekonana, czy to o to chodzi. Zrobiłam nawet te placuszki, bardzo fajne. No i jeszcze jedno, już 3 supermarket zwiedziłam w moim mieście i nigdzie nie znalazłam serka homogenizowanego 0%. Możecie podac nazwę sklepu albo producenta, jeśli cos takiego udało wam się kupić? Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam ;)
  8. Hej, pewnie,że warto spróbować z chromem, podobno też zielona herbata ogranicza chęć na słodycze, nie wiem, czy to na 100% prawda, ale piję teraz zieloną aromatyzowaną (bo do zwykłej zielonej nie mogę się przemóc). Co do produktów light, to po prostu trzeba sprawdzać etykiety i skład, w Łodzi dostępne są serki wiejskie light Piąt. (3% tł.) albo zwykły chudy twaróg 0%, najchudszy jogurt jaki znalazłam to mały Bak. 1,5% tł., (jogurtu z 0% tł. jeszcze nie znalazłam). Największy problem mam z wędlinami, wersji light nie znalazłam nigdzie (nie wiem, czy w ogóle są takie w Polsce), niestety wszystkie wędliny mają jakieś zapychacze w postaci skrobi, białka sojowego itp., o chemii nie mówiąc. Nawet coś, co ma nazwę "szynka z indyka" lokalnej firmy ma np. skórki wieprzowe w sobie. Albo "cielęcina pieczona" znanej firmy z Pabianic składającą się z .... wieprzowiny. Teraz to się nazywa "a la cielęcina". Pozdrawiam ;)
  9. gaju102, czy masz książkę Dukana? Jeśli tak, to na str. 166-167 pisze o zupach, poleca zwłaszcza zupę-cud (z dużą ilością warzyw), jeśli nie masz książki, to postaram się skopiować ten fragment. Ja kiedyś podobną zupę robiłam, tylko bez kostek ros. i jest dobra, tylko, że wychodzi ogromna ilość. Jeśli chodzi o rosół, to na mój rozum, chudy rosół może być, skoro autor dopuszcza rosołki w kostkach, to chyba tym bardziej normalny rosół może być, na pewno lepszy niż chemia w kostkach, tylko na pewno trzeba dokładnie usunąć tłuszcz.
  10. benek, witam Cię także ;) żeby to było takie proste, że weźmiesz tabletkę i już, nie chcesz słodkiego... ja jakaś dziwna jestem, bo na mnie to nie działa, żarłam kiedyś chrom plus, chyba ze 2 opak. i nic, nie odczułam absolutnie żadnej zmiany w ochocie na słodkie. Dla mnie jedyną metodą byłaby totalna czystka w domu, zero słodyczy, jakoś przy zakupach umiem się powstrzymać i nic zakazanego nie kupić, tu jestem konsekwentna, gorzej gdy w domu cos się zawsze znajdzie... a zawsze coś jest, choćby ze względu na dziecko... po prostu moja silna wola jest tak słaba, jakby jej w ogóle nie było... trzeba chyba zacisnąć zęby i tyle...
  11. gaja102 - w której fazie diety jesteś? bo ani w I ani w II fazie nie można jeść polędwicy wieprzowej, ona dopiero wchodzi w fazie III - stabilizującej. W ogóle nie wolno jeść wieprzowiny w dwóch pierwszych fazach. Co prawda, Dukan zezwala na cyt. "szynkę wieprzową light" o zawart. tł. 4-2%, ale "prawdziwa szynka jest zabroniona, a tym bardziej szynka surowa i wędzona". Przepraszam, że nie na temat. Natomiast co do przepisów to moje propozycje są takie: - steki z wołowiny (ligawa jest doskonała) smażone na patelni grillowej, doprawione np. zielonym pieprzem i odrobiną soli, lub ziołami np. rozmaryn i szałwia - pierś z kurczaka lub indyka też grillowana na patelni, w przyprawie "gyros" (ja kupiłam w sieci, podobno bez wszechobecnego glutaminianu sodu) lub "kebab" albo hinduskiej - do każdego mięsa prawie robię jogurt ze szczypiorkiem (i/lub świeżymi ziołami, czosnkiem itp.), polewam mięso i od razu lepiej wchodzi, dobry jest też do jajek na twardo - ryby lub krewetki doprawione pieprzem cytrynowym i solą (na parze albo grillowane) - kulki z mielonej wołowiny na patyczkach do szaszłyków (mięso wymieszane z jajkiem i przyprawami do wyboru) grillowane/pieczone w piekarniku - jeśli ktoś lubi kminek to miel. woł. super się komponuje, do tego czosnek, cebula, pomidory z puszki (w fazie z warzywami) no i sos jogurtowy do tego
  12. Witam Wszystkich na forum bardzo serdecznie, też jestem na diecie Protal, a raczej jesteśmy z mężem i cieszę się ogromnie, że jest to forum, bo brak mi wymiany rad i doświadczeń, a poza tym w kupie, wiadomo, raźniej ;) Moim celem jest przede wszystkim odchudzenie męża, a siebie przy okazji. Mam nadwagę, z którą jest mi źle i ile mi się uda zrzucić (tzn. ile wytrzymam bez jedzenia tego, co nie wolno), to będę się cieszyć. Mam nadzieję, że we 2 będzie nam obojgu łatwiej walczyć. Na diecie jesteśmy od 5 stycznia, 7 dni protein i dalej system 5/5. Męzowi II faza kończy się 11 maja, założyliśmy 20 kg, na razie stracił 6,5 kg przez 16 dni (ze 107 kg do 100,5). Ja sobie założyłam 8 kg ale waga spada mi dużo wolniej, ok. 3 kg przez ten sam czas ale zdarzyło mi się niestety zgrzeszyć po kryjomu :) (przeklęte słodycze...) IMHO jest ważne, żeby dobrze się przygotować, lepiej nie działać na hurra, bez znajomości książki, tak sądzę. Poza tym P. Dukan pisze naprawdę fajne rzeczy o odżywianiu, daje różne cenne rady. Warto się przygotować do diety - zakupy! Ja zrobiłam też czystkę total w lodówce przed rozpoczęciem. Jak nie ma pokus, jest dużo łatwiej. Najtrudniej jest na pewno tym z nas, które innym domownikom muszą przygotowywać "normalne" jedzenie - jak sobie z tym radzicie? I jak sobie poradzić z ochotą na słodycze? U mnie ona nie przechodzi, a wręcz się nasila z czasem. Gdzieś wyżej padła propozycja założenia osobnego wątku z przepisami itp. - moim zdaniem świetny pomysł, bo monotonia może być poważnym wrogiem tej diety, zwłaszcza w fazie II (dni proteinowe). Boję się, że zabraknie mi pomysłów, co jeszcze można wymyśleć i zacznie nas odrzucać. Na razie jest OK. Nie chcę się zbytnio rozpisywać, ale b. chętnie podyskutuję, na dowolny temat :) Trzymam kciuki i pozdrawiam :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.