Skocz do zawartości

Lula

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Szczecin

Lula's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputacja

  1. Witam kochane i dzięki za słowa otuchy. Kochane śą te moje kociaki. Sonia (ta chora na białaczkę) to rosyjska niebieska, a Gonzo to mieszkaniec persa z europejskim chyba, bo nikt nie wie. Ale umaszczenie ma śliczne. Niestety wyleczneie białaczki to przeszczep szpiku, a tego u kotów się nie robi bo po prostu nieopłaca się. Zresztą weterynarz powiedział że największa populacja miejska kotów dezdomnych jest właśnie w Szczecinie a 70% z nich ma wirusa białaczki. Ja byłam ze sobą dzisiaj u lekarza, bo myślalam, że się zatrułam czymś, ale okazało się że OB jest 40 i mam wysoki poziom białka a trochę za niską hemoglobinę. Dostałam leki i po mału wraca mi apetyt, ale muszę chyba odstawić dietę, bo to białko tak sądzę to przez nią. Przez ten stres chyba odnowiły mi się wrzody i stąd bóle żołądka i brzucha oraz gorączka. Mam być u lekarza za 2 tygdonie na kontroli, po zażyciu tych leków, które mi przepisał. Boję sie też o powrót do wagi sprzed rozpoczęcia diety, bo niestety mam predyspozycje. Jestem na urlopie ale właściwie to tego nie czuję, bo krążę od lekarza do weterynarza, już jestem tym zmęczona i w dodatku ciągle żyję w niepewności o wyniki leczenia. Gochna gratuluję Ci serdecznie wszystkich osiągnięć i zazdroszczę, ten rok nie jest dla mnie dobry. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i dobranoc
  2. Lula Kociaki boskie!!!!!!jak zdiagnozowali bialaczke u Soni?i kurde jak masz tego malca a Sonia choruje to maly tez juz na bank zalapal wirusa...ale w zaleznosci jaki jest jego system odpornosciowy to ma szanse zwalczyc wirusa i zyc dlugo i szczesliwie..ale pisalas,ze chorowal;na co??a Sonie jak leczycie?? Witaj Iris, Mały Gonzo zaraz jak go przywiozłam do domu na drugi dzień miał wysoką gorączkę i dostawał antybiotyk przez 5 dni, ale lekarz nie wiedział co mu było. Po 3 tygodniach wyszła u niego grzybica , zaraził Sonię i oboje byli leczeni na grzybicę, po2 tygdoniach Sonia dostała wysokiej gorączki, przestała jeść i pić, chowała się po kątach. dostawała antybiotyk przez 5 dni, weterynarz zrobił jej 2 lewatywy, bo myślał że może to złogi z kłaczków, nic nie mijało, potem rtg brzucha i żadnych zmian chorobowych, wreszcie zrobił badanie krwi i stwierdził że jest niski poziom białych krwinek i to może oznaczać chorobę szpiku. Ale nic więcej nie zrobił , powiedział że nie wiem co dalej i wysłał na konsultację do innego. Tam zrobiono Soni wszystkie badania jeszce raz łącznie z usg nerek i test na białaczkę - niestety wyszedł pozytywny. Powiedział że to na pewno mały ją zaraził skoro ona była u nas dwa lata i nie chorowała i należy go od razu uśpić, a dla Soni nie ma ratunku i ją też uśpić. Rozpłakałam się tam i chyba szkoda mu się mnie zrobiło, dał Soni zastrzyk ze sterydów i powiedział że po tym poczuje się lepiej. Teraz też bierze sterydy ale w tabletkach. Ale od przyszłego tygodnia będę podawała jej interferon na tego wirusa i po tym leku będzie czuła się gorzej bo to jest normalna chemioterapia. Nie wiem czy pomoże ale mam nadzieję że tak. A małemu zrobiono test w innym gabinecie (to już czwarty lekarz do którego trafiłam) i okazało się że jest ujemny. Za miesiąc zrobię kontrolny upewnić się czy Sonia go nie zaraziła i doszczepić jeszcze raz na białaczkę. Teraz tak słodko śpia oboje obok mnie że nie wyobrażam sobie, aby mogło ich nie byc. Margarte - Witam Cię także serdecznie. Powiem szczerze , że od czerwca, kiedy to mój syn się żenił - zapuściłam dietę i trochę się boję że zaprzepaszczę to co już osiągnęłam, ale przy tych kłopotach nie bardzo mam do niej głowy. A to moje maluchy :( Pozdrawiam dziewczyny i życzę powodzenia :(
  3. Witaj Polu i wszystkie dziewczyny, Dzięki za dobre życzenia. Sonia ma dopiero 2 lata i 2 miesiące. Jest taką kochaną , rozpieszczoną przez nas kotką. Zaczęła chorować jak pojawił się mały kociak w domu. I to chyba ten stres uaktywnił wirusa. Jest teraz na sterydach i czuje się dobrze, nawet bawi się z Gonzo. Ale wiem że długo, jak Twój Filuś, żyć nie będzie. Nie ma szans na wyleczenie. Jak na nią patrzę to aż mnie serce boli i nie wiem jak dam radę gdy będę musiała podjąć tę najgorszą w życiu decyzję. Pozdrawiam i życzę aby Twój pupil , pomimo brania insuliny żył jak najdłużej.
  4. Witam po długiej nieobecności :( trochę się u Was działo. Gratuluję wszystkich sukcesów, tak ogólnie - bo nie jestem w stanie osobno wszystkich Was wymienić z imienia i pogratulować postępów w pracy, życiu osobitym i oczywiście w diecie :( Nie wiem czy mi się uda, ale wklejam zdjęcie moich kociaków. Rudzielca Gonzo mam dopiero od 2 miesięcy, chorował ale jest na razie dobrze, ale starsza Sonia okazało się teraz, że ma białaczkę. Ryczałam strasznie jak się dowiedziłam. Walczę o jej życie z całych sił. Jestem mimo wszystko pełna nadziei. Z dietą ostatnio nie radzę sobie, nie mam do tego głowy. Niby zaczęłam 3 fazę ale nie jestem konsekwentna. Pewnie niedługo zobaczę to na swojej wadze. Pozdrawiam WAs serdecznie
  5. Witam wieczorową porą, Niestety mam straszne zaległości w czytaniu, ale ostatnie strony wyrywkowo przejrzałam i gratuluję wspaniałego pomysłu wspólnego spotkania protalinek :D Chętnie też bym się do Was przyłączyła, ale to zależy od terminu spotkania. Gochna, ja też mam korzenie "bieszczadzkie" Moja Mama urodziła się w Radziejowej k/Stężnicy gm. Baligród. Z tym , że ja byłam już dwa razy w Bieszczadach a konkretnie w Solinie. Zakochałam się w nich, przepięknie, szkoda że tak daleko od Szczecina. Życzę miłego wieczoru i jutrzejszego słonecznego dnia :)
  6. Witam - dzięki Maragrete za odpowiedź , będę tego pilnowała, z otrębianki nie zrezygnuję, już się przyzwyczaiłam , że jest to moje pierwsze śniadanie, pa
  7. Witajcie dziewczyny, Misza, powiedz gdzie jeździsz do Kauflandu w Niemczech po te zzakupy. Bo ja często jeżdżę do Schwedt ale tam chyba nie ma tego marketu ,a w Realu jest malo produktow lajtowych. Gochna ipiekłam według podanego rzez Ciebie przepisu, ale nie bułeczki, ale w fromie chlebka, bardzo mi smakuje, tylko nie wiem czy moge bezkarnie jeść tyle na ile mam ochotę :-) Pozdrawiam i życzę sukcesów
  8. Gochna, dziękuję za przepis, na Ciebie zawsze mogę liczyć, jak i na porady pozostałych Protalinek. Wszystkiego dobrego , pozdrawiam
  9. Witam wszystkie dziewczyny serdecznie, Gochna mam prośbę znowu do Ciebie, gdzie znajdę Twój przepis na buleczki. Przyznam , że nie mam czasu czytać dokladnie forum, a tylko pobieznie i czasami coś intersujacego wyłapię dla siebie. Czy mogę prosić Cie o ten przepis. Dzieki z gory i pozdrawiam
  10. Witajcie dziewczyny ;) Dałam się namówić na zjedzenie 1/4 pączka, bo powiedziano mi w pracy, że jak się w tym dniu nie zje poączka co cały rok będzie do kitu, więc uleglam wole dłużej pomęczyć się z dietą niż mieć same niepowdzenia. :grin: pewnie to chwyt marketingowy :grin: Gochna, mam prośbę możesz przesłąc mnie też skan tej nowej książki, będę Ci wdzięczna. mój mail : [email protected] Dzięki i pozdrawiam wszystkich. Pa
  11. Witam wszystkich serdecznie w tę zimową sobotę. Witam szczególnie nowe osóbki na forum. Kasiabe jesteś kolejną osobą ze Szczecina lub okolic. Pozdrawiam i życzę dobrych wyników. Jutro gotuję obiad protalowy dla dwóch osób i muszę znaleźc jakiś fajny przepis na indyka, dlatego korzystam z Waszych doświadczeń i przepisów na stronie forum. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
  12. Witam wszystkie protalinki! Życzę Wam ciągłych spadków wagi i wytrwałości w jej utrzymaniu oraz szczęscia, radości i miłości w NOWYM ROKU! Ja niestety zdobyłam 2 kg w trakcie świąt, miałam urlop od 24 grudnia i trochę sobie odpuszczałam. Teraz trudno wrócić mi do białek, jakoś też nie mam pomysłu i ochoty na gotowanie. Brakuje mi słodyczy niestety, myślałm że mogę się bez nich obyć, ale jak spróbowałam ciasta w czasie świąt to nie mogłam przestać jeść. Pozdrawiam Was serdecznie :mrgreen:
  13. Witam, dziekuję za pochwałę mojej kotki, też uważam że jest piękna, ale kapryśna - i tak ją kochamy :) Serdecznie Cię pzodrawiam. Z tymi przepisami to u mnie krucho, nie mam ich i właściwie to korzystam z wiedzy protalinek. Mam zresztą sporo zaległości w czytaniu, ale nie mam w tej chwili czasu. Może później trochę poczytam i muszę skopiować jakieś przepisy na świeta dla siebie. Pa :)

  14. Piękny kotek.Witam i życzę ciekawych pomysłów kulinarnych.Pozdrawiam.

  15. Witam serdecznie w piątkowy dzionek :-( Jestem na diecie naprzemiennej, ale coś nie mam smaka na warzywa, a przecież zawsze były u mnie w jadłospisie na pierwszym miejscu. Może dlatego , że tak zimno , i chodzi za mną gorąca zupka taka treściwa konkretna :-D. Poprosiłam męża, żeby ugotował mi na dzisiaj zupę pieczarkową właśnie dzwonił i dziwił się, że jak tak bez ziemniaków ? Według testu trzecią fazę rozpocznę 14.01.2010 , jestem ciekawa czy do tego czasu zgubię tyle ile chcę. Od kilku dni waga pokazuje mi 69 kg , idzie to bardzo powoli ale może i lepiej, bo przynajmniej nie widać tak drastycznch zmian na buzi. Jak mówi Maryla Rodowicz "paszcza się sypie":D) Gratuluję wszystkim wytrwałości i spadków wagi :D Pozdrawiam i życzę miłego wekendu. :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.