Skocz do zawartości

Analena

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O Analena

  • Tytuł
    Nowy forumowicz
  1. Dziewczyny, chwalę się !! Po I fazie mam - 3,2 kg !!!!!!!!!!!!!! Nigdy na żadnej diecie tyle nie zrzuciłam, nawet na zupkach Cambridge !!!!!!!!!!! Czyli jednak chyba coś w tym jest :()) W związku z powyższym śmiało brnę dalej, tym bardziej, że już czuję się prawie normalnie, dolegliwości minęły ! No i nigdy na diecie tyle nie jadłam, serio... Ściskam Was najgoręcej! A.
  2. Powiedz Analeno gdzie zaopatrujesz się w zioła Bonifratrów? Może pomogą na moje zaparcia? Bo nie chciałabym się uzależnić od jakiegoś badziewia. Gosiu; w zioła zaopatruję się w łódzkiej aptece przy szpitalu Bonifratrów: http://www.bonifratrzy.lodz.pl/ Nie wiem jak wygląda dystrybucja na kraj, więc po prostu przedzwoń i zapytaj. Gdyby był problem, mogę zakupić i przesłać do Ciebie pocztą:( Od wczoraj nie piję ziół, a biegunkopodobne objawy i tak rano miałam, ale przemyślałam jadłospis i objawy występują głównie po spożyciu w krótkim odstępie czasu kawki z mlekiem i jogurtu z otrębam
  3. Dzięki za odp:) Może mam taką specyfikę, że białka działają na mnie biegunkowo, poza tym, naprawdę czuję się dziwnie - zawroty głowy, ogólne robicie, mdłości, śpię po 10h, więc chyba wniosek ogólny mam taki, że dieta działa na mnie faktycznie uderzeniowo (tym bardziej, że u mnie biegunka to jak zobaczyć w PL tsunami:) ) i mam nadzieję, że w poniedziałek rano zobaczę to na wadze ! Zioła które piję nie mają za bardzo działania przeczyszczającego, tylko wspomagają przemianę materii. Są od Bonifratrów również zioła stricte na zaparcia i te dopiero działają, że hej. Jeśli macie z tym problemy to
  4. Dziewczyny - proszę o pomoc, mam problem. Dzisiaj 5ty dzień I fazy a ja od wczoraj mam biegunkę. U mnie jest to niesamowite, ponieważ całe życie mam zaparcia. Regularnie piję zioła od Bonifratrów 'na odchudzanie' ponieważ bez tego miałam wieczne zaparcia. Mój repertuar codzienny: - serek Piątnica light ze szczypiorem, wędlina z indyka, piersi kurze pieczone bez tłuszczu w musztardzie - ok. 1,5l wody niegazowanej, trzy herbaty, kawa Ricore 2 x dziennie, zioła I nie wiem co się dzieje:( Może odstawić zioła? Za dużo wody? Masakra. Nigdy nie miałam takich problemów, zawsze w drugą stro
  5. Dziewczynki; czy te muffinki nadają się do I fazy?? Albo do dni tylko białkowych w naprzemiennej? A.
  6. No to poniekąd się cieszę, że nie jestem sama i nie tylko ja popełniam błędy:( Wiecie, wiem po sobie, że odchudzanie nie jest żadną sztuką, bo robiłam to wielokrotnie. Sztuką jest utrzymanie efektów. I to mi się nigdy nie udało. W ubiegłym roku byłam najbliżej, bo chciałam zobaczyć 5tkę z przodu na wadze. Ale i przy tych 66 czułam się bosko. Mam nadzieję, że tym razem będę mądrzejsza ! Pozdrawiam porannie, A.
  7. Dziewczynki; uświadomcie mnie proszę, bo jestem wciąż głupia w tej kwestii - jak jogurt się nadaje?? Bo wiem juz że Danone nie. Ale jak patrzyłam dzisiaj na składy Bakomy i Zotta nawet tych o% to w każdym suma węgli i tłuszczy jest większa niż białek. To jak to w końcu jest ?? I jak się robi tę otrębiankę o której wspominacie? dziękuję ! A.
  8. Witajcie. Skąd jojo? Po prostu lubię jeść. Zawsze tak było. Zawsze mam apetyt. Nie lubę tylko dwóch rzeczy: karpia w galarecie (bo smażony i owszem, uwielbiam) i zup owocowych. Poza tym nie jestem wybredna. To jak każdy inny nałóg. Ileś tam wytrzymujesz, a potem wracasz :wink: Akurat teraz przyczyna była inna, bo po to kupiłam bardzo dobrego orbitreka, żeby utrzymać efekt i zamierzałam jeść jak jadłam, bo byłam z tego zadowolona i apetyt wilczy minął...ale...poznałam faceta swojego życia:) Pomieszkujemy razem od pół roku, a ja, jak to babka, chciałam sobie zrobić dobry marketing:) i zaczę
  9. No jest to pocieszająca informacja:) Przeczekam w takim razie może dwa cykle dni P i w drugim cyklu P+W rozpocznę ćwiczenia. Z jednej strony mi ulżyło, bo nie wiem jakbym dała radę dzisiaj przejechać te pół godziny, chyba na rzęsach... Dziękuję ! A.
  10. Bożenko; po prostu mam jeszcze w głowie poprzednią filozofię dietową, która zresztą przyniosła mi wspaniały rezultat, tyle, że po pół roku zabrnęłam w stare koleiny obżarstwa... czyli 3x dziennie 200g mięso+warzywa + ruch. Nie byłam głodna, żołądek obkurczony, czułam się wspaniale, niczego mi nie brakowało, miałam masę energii, którą obdzielałam wszystkich wokół i patrzyłam na siebie jak na bóstwo :D No i teraz mam 16kg na plusie, więc szukałam czegoś co da mi spektakularny efekt bo czuję się tragicznie we własnym ciele - zwłaszcza, że tak niedawno byłam 'szczupła' - no i znalazłam Dukana.
  11. Dukaneczko, nieźle mnie nastraszyłaś:wink: To co ja mam robić? Kiedy mogę zacząć ćwiczyć? Wcale nie będę mogła?? Jeśli tak to chyba będę wolała przejść na swoją poprzednią dietę, czyli 3x200 gram mięso +warzywa + orbitrek + basen:( Czy poczekać z miesiąc na jakiś spadek i zacząć ćwiczyć? Albo tylko w dniach P+W? Hellllp !! W skład posiłków wchodzi: np. przed chwilą na 'II śniadanie': jakieś 150g chudego sera z jogurtem + szczypior i kilka grubych plastrów wędliny z indyka. Na obiad pewnie zrobię z 200-250g piersi w ziołach w folii. Za mało?? Pomóżcie Kochane! Po prostu jestem straszni
  12. Pewnie masz rację, może ja tak po prostu reaguję. Nie wiem czy bym wytrzymała 2 mce zastoju. Ciężka sprawa. Dodatkowo ćwiczę, więc mam nadzieję, że to nie będzie miało miejsca... A.
  13. Ja zawsze ważę się raz w tygodniu, poprzednio były to czwartki, teraz akurat wypadł poniedziałek jako 1 dzień diety - ważę się zawsze rano, po wizycie w toalecie i takim porannym rozruszaniu 15minutowym, nago jak mnie pan Bóg stworzył:wink:) Uważam, że codzienne ważenie nie ma żadnego sensu, a tygodniowe odstępy dają pojęcie o tempie i intensywności całego procesu. A jeśli waga pokazuje +, to musiałyśmy mocno zgrzeszyć:wink:) Nigdy jeszcze na diecie nie udało mi się przytyć, co nawyżej zanotowałam dwu-trzytygodniowe zastoje, ale potem tym fajniejsza nagroda, w postaci np. 2 kg w tydzień:P
  14. Analena - witaj z nami na forum. Powodzenia w dietkowaniu ci życzę. Na pewno złe samopoczucie minie, u mnie 3-4 dzien tez był podły. Organizm pozbywa sie toksyn które przechowujemy w tłuszczach, przestawia sie na inny metabolizm, bardziej dla niego trudny i wymagający więcej pracy, a więc jest to dla niego szok i dlatego tak sie czujesz, po 2-3 cyklach naprzemiennych te dolegliwości powinny całkowicie ustapic.
  15. Cześć Dziewczynki w tym słonecznym dniu ! (przynajmniej w Łodzi :wink: ) Mam do Was pytanie o samopoczucie w pierwszych dniach I fazy i ew potem w dniach proteinowych: jestem w 3 dniu I fazy i czuję się jak zwłoki:( Nie mam wogóle siły, ledwo dzisiaj podciągnęłam się, żeby wsiąść do tramwaju:( Mam wrażenie, że są tez lekkie zawroty głowy i ogólnie mocne rozbicie. Nie jem bardzo dużo, średnio po 250 g 3x dziennie, ale ćwiczę na orbitreku 30-40 minut. Dotarłam wczoraj w książce Dukana do momentu o ćwiczeniach, że niby nie wolno. Ale ja muszę, bez ruchu nic się u mnie nie uda. Dajcie znać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.