Skocz do zawartości

guga

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez guga

  1. Dziewczyny kochane , witam w poniedziałek po 5 dniach białek i 2 normalnego jedzenia. No to mam 62 kg. wagi i daję sobie 2 tyg. żeby osiągnąć 60. Jak dam rade to 7.07 przechodzę na utrwalanie .I tutaj będzie najtrudniej , wiem że więcej można ale pokusy rosną i mniejsza motywacja bo waga nie spada . Trzeba będzie stworzyć nową grupę wsparcia dla utrwalaczy . Ale jeszcze 2-4 kg. i będzie dobrze . Dziewczyny trzymajcie się diety , efekty robią wrażenie , ale i tak większośc napotkanych ludzi z ironią pyta jak szybko pojawi się efekt jojo . Tego boję się najbardziej bo nie chciałabym być na diecie do końca życia . Oj , lubię jeść ale myślę że nowe nawyki żywieniowe pozostaną na długo .Ściskam Was cieplutko .
  2. Kania82 , no wiesz co , nie możesz się załamać , po pierwsze myślę że woda ci się zatrzymała , jak dostaniesz @ to waga ruszy ( tak jest u mnie ) a przede wszystkim to zacznij od początku . Pamiętasz zasady więc sie ich trzymaj , musisz chudnąć - na tej diecie nie ma na czym tyć !Ale pilnuj się , a pora roku dośc dobra na odchudzanie bo generalnie mniej chce się jeść . Głowa do góry i zdawaj relacje jak idzie .
  3. Witajcie kochani , wczoraj naskrobałam posta i mi zjadło , cóż to tak w punktach ; wesele sie odbyło a mi przybyło 1.5 kg. w 3 dni totalnego jedzenia , od dzisiaj białka , nic z "normalnych" rzeczy mi nie smakuje - może i dobrze , żal tych dodatkowych kilogramów ale eksperyment trwa . Protanka , nie mam pojęcia jak się chudnie w proporcjach ale mi idzie po wszystkim tylko nie po brzuszku . Sama nie wiem czy ten brzuch w końcu ruszy , ale po zjedzeniu czegoś nornalnego momentalnie puchnę właśnie w tej okolicy . Sciskam Was serdecznie Misiek - dałeś czadu w ten weekend ! Do roboty , ja w sumie też , powodzenia !
  4. Dziewczyny , chętnie poopowiadam o moim weekendowym szaleństwie i białeczkach , ale że rano jadę na wesele ( 2 dni ) - będzie jedzone , to rozpiszę się po powrocie . Jedno mnie zastanawia , wcale nie chce mi się jeść ! Wciskam na siłę jakieś drobiny jedzenia , może to ten upał , albo odzwyczajam się od jedzenia , no martwi mnie to ( tylko trochę , bo waga rusza ) , ale po weselu będzie 2 tyg. eksperymentu więc będzie co podliczać . Wszystkim życzę super weekendu , uściski
  5. nie ustawił jeszcze statusu

  6. Gosik i Gosiulek , oraz wszystkie nasze forumowiczki - nadaje newsa : eksperyment działa i sprawdza się ku mojemu ogromnemu zdziwieniu !!! Pamiętacie jak w weekend najadałam się i od poniedziałku tylko białka , oto wyniki : przed weekendem 65kg. potem było dużo dobrego w tym frytki , normala cola , tłuste jedzenie , ciasta itp. , w poniedziałek rano było 65.kg. a dzisiaj po białkach ( 4 dni ) 62.9 kg.. Myślę że działa , ale poobserwuje dalej bo właśnie w sobotę mam wesele i nie będę się oszczędzać . Wiecie co , tak sobie myślę że może nam brakować witamin i po jakieś tabletki można sięgnąć . I jeszcze jedno , w tym tygodniu wcale nie jadłam mięsa, a ryby w dużych ilościach , zacznę świecić od fosforu . Jest taka dieta , zapewne większości znana " odchudzanie na zawołanie " czytałam i wyczytałam że można sobie robić takie "odpoczynki " bez wpływu na wagę , to może i to tutaj dzała ? Zobaczymy , dam znać o rezultatach . ściskam was wszystkie
  7. To graaaaaaaaaaaaaatulacje !!! I obyś nigdy nie spotkała policjanta z lizakiem na swojej drodze .Szerokiej drogi i pięknego autka !!!
  8. LEILA , to faktycznie przykry przykład , ale zdecydowanie popieram twoje stanowisko i musisz być szalenie dumna z siebie , bo 20 kg. to już duuuuże coś ! Myślę że dużo trudniej jest takim kobietom jak my , bo mieszkając z rodzinami i gotując im codzień trudniej oprzeć się pokusie . Swoją drogą to mój mąż powinien schudnąć i to poważnie , ale jak to facet lubi po prostu jeść . Ostatnio był na badaniach i obraził się na lekarza bo w karcie mu napisał " pacjent 43 lata - otyły " - mówi , no ja otyły , zawsze mówili że z nadwagą , ale otyły ? Jest bardzo wysoki i dość proporcjonalny , tylko ten brzuch !!!A w lustrze ogląda się tylko w łazience , więc brzucha nie widać , a jak nie widać to problemu nie ma . Już myślałam że na badaniach może jakiś cholesterol wyjdzie , ale nic , więc wrócił do domu i je bezkarnie . Nie bierzemy z niego przykładu i odchudzamy się !!!
  9. IVON , uśmiejesz się , ale to właśnie twoja teściowa jest najlepszą motywacją !!! U mnie wszyscy mówią że powinnam skończyć z odchudzaniem bo i tak wyglądam O.K. wierzyć-nie wierzyć ? A po co się odchudzać skoro i tak nikt nie zauważy róznicy ?Słabo , co ? Do rzeczy , myślę że tak się powinnaś wkurzyć na teściową i jej pokazać ( jeszcze te parę kilo mniej ) , zmienić coś jeszcze np. fryzura , może parę nowych ( innych niż do tej pory ciuchów ) , przestań narzekać , nie zanudzaj rodziny swoją dietą - zrób to wszystko tylko dla siebie Będą w szoku !!! No , kochana , uśmiechnij się do siebie , jesteś wielka i dasz radę ( inni borykają się z więszym zapasem wagi ) .
  10. Jeszcze raz do Ivon , przepraszam że chaotycznie , ale jak zwykle czytam posty od tyłu aż doczytałam się jak wyżej . Ja też jestem nowa na forum i też czasami mam wrażenie że niewidzialna . Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie w jakim celu powstało to forum i co my z tego chcemy wynieść . Ja nie wtrącam się do dyskuji na tematy takie jak ; stanik , sukienka itp. Nie mam takiej potrzeby , a to akurat mój zawód ale prywatnie po pracy walcząc z dietą loguję się by dodać sobie motywacji do dalszego działania . Faktem jest że forum zasypywane prywatami bardzo źle się czyta ( chyba że ktos lubi czytać cudze pamietniki ) i równie trudno przekopać się do faktycznej wiedzy , doświadczeń na temat diety ( czytałam książkę - tak w razie czego ) .Myślę że starsze forumowiczki ( są wyjątki ) są na diecie od tak dawna że temat jest już dla nich nie tak ciekawy by odpowiadać . A tobie kochana gratuluję odwagi , ja posty czytam i jak bedę coś wiedziała to odpiszę . Jestem na 2 fazie , różnie idzie , ale warto !!!
  11. Ivon, ja jestem mamą 6-cio latki i doskonale rozumiem twoje obecne zmartwienie , ale wiem że brak wiadomości to juz dobra wiadomość ! Córka świetnie się bawi , a że wraca już jutro to wszystko wam opowie . To zajmij sie czymś ciekawym w oczekiwaniu , trzymam kciuki i daj znać jak było na wycieczce . Gratyluję spadków wagi - oby tak dalej !!!
  12. Dziewczyny , witam was cieplutko , parę dni nie było mnie " słychać " , troche sie zapracowałam ale dietkę stosowałam . Teraz badam co się stanie , jem od 2 dni normalnie bez Dukana a jutro zaczynam 5 dni czystych białek . Ostatnio wam pisałam że tak zrobiłam i waga w końcu po 2 tyg. stabilności ruszyła . Pomimo tego że 2 pełne dni jem wszystko i to w niemałych ilościach moja waga stoi na 65 . Zobaczymy jak będzie , teraz czuję się pełna na maxa , ale nic dziwnego , frytki , truskawki , pizza były grane . Tworzę nowa teorię , że szybciej się chudnie ( tak jak na początku , pamiętacie ? ) jak po bombie kalorycznej wchodzą białka . Chyba chodzi o przemianę materii , albo bredzę z przejedzenia , ale o efektach eksperymentu poinformuję .
  13. Wszystkiego najlepszego z okazji DNIA DZIECKA dla wszystkich !!! Słodyczy nie będzie , ale z tej okazji może serniczek nasz ulubiony . Gotujmy dzisiaj same pychoty ! A tak na serio , info dla tych wszystkich którzy tracą nadzieję w to że waga znowu ruszy . Na moim suwaczku zaznaczyłam 64.5 kg. jakieś 2 tyg. temu . Myślałam że zapeszyłam , bo od tego czasu zdobyłam dodatkowe 2.5 które zgubiłam i pózniej tylko stałam na poziomie 66 . A juz dzisiaj , w końcu drgnęło i dopiero teraz jestem z powrotem na 64.5 . I wiecie co , mam swoją osobistą obserwację : jak raz na jakiś czas zgrzeszymy , to metabolizm zaczyna inaczej pracować i więcej spala , tylko pod warunkiem że po takim wygłupie zastosujemy przynajmniej 1 dzień białek . Ja tak ostatnio zrobiłam i efekt taki że dodatkowych kilogramów nie było , wręcz przeciwnie . Co wy na to ? Witam nowe dietowe damy , powodzenia .
  14. Nynka , bóle ogólnie w okolicy brzucha moga być spowodowane " zaparciami " jakie powstają na wskutek jedzenia dużej ilości białka . Ból może być promieniujący na tą właśnie okolicę . Ale obserwacja i ew. lekarz nie zaszkodzi . Na "zatwardzenia " dziewczyny skarżą sie często , a szczególnie w pierwszych dniach diety . To przechodzi . Powodzenia
  15. hej dziewczyny , zgrzeszyłam , właśnie wróciłam z kolacji , a tam jadłam jak opętana . Deser tez był , no nie mogłam się powstrzymać i poszłam po całości . Jutro fajnie nie będzie , bo jak pomyślę ile zakazów złamałam . Nie wiem teraz co zrobić , jestem pierwszy dzień z pięciu na warzywach i jak wam się wydaje czy od rana przejść od razu na białka czy kontynuować warzywa ? Pomocy , bo do tej pory szłam regulaminowo a teraz się rozstroję . Dobrej nocki , chudnijcie ;))
  16. Nynka , Witam Cię i muszę przyznać że te 6.5 kg. zrzuciłam w 2 tyg. Ale teraz od 10 dni stoję tzn. przybyło jakieś 1.5 na warzywkach i 1.5 zrzuciłam na białkach . Od jutra znów warzywa , ale poziom pierwszy u mnie trwał 10 dni i własnie wtedy chudłam . Co dalej zobaczymy , ale wiem że robię błąd bo nie chce mi się jeść a powinnam i może dlatego stoję . Pozdrawiam i życzę wytrwałości ;))
  17. Cześć dziewczyny , mamy czwartek i znów kolejna rewelacja . Byłam dzisiaj u kosmetyczki , a ona rzuciła mi nową " rewelacyjną " książkę pt. DIETA CZY CUD . Jest to wynalazek opisujący 42 najpopularniejsze diety . Naszą Dunkana ocenili na 2 pkt. na 6 - czyli bardzo marnie . Ogólnie strasznie się po niej przejechali , od gwarantowanego efektu jojo po poważne problemy zdrowotne . Wniosek: nie polecają żadnej konkretnej diety bo wszystkie i tak są bezskuteczne . Albo książkę napisał ktoś kto ma marzenie zostać nowym Dunkanem i zaraz wyskoczy z nową super dietą , albo nie wiem o co chodzi . A u mnie suwaczek stoi , ale z coli zrezygnowałam .
  18. Gosiulek , dzięki bo już myslałam że mnie dosłownie pokręciło i trzymam sie rygoru diety jak nikt . W piątek zaczynam W+R więc zaczaję się na tatara w knajpie . O , i tak się zdziwiłam że mieli słodzik do heraty . Jutro robię placuszki , a gotuję jak facet więc usyfię całą kuchnię , oby sie opłacało !
  19. Nynka , oczywiscie że zwróciłam i w tym momencie paradoks , poczułam sie winna sytuacji że wydziwiam . Juz mnie tam nie lubią ;))
  20. Marzenab83 , wiem co czujesz ! Ja już 3 dni na białkach i nic . Zastanawiam się co z tą wodą się stało , kiedy sobie pójdzie , a jeszcze 2 dni i znów warzywka . A swoją drogą myślę że musimy chudnąć bo nie jemy tego wszystkiego kalorycznego co wcześniej , tylko dlaczego tego nie widać ? No i dzisiaj jest mi smutno , bo mąż rosół gotuje a ja rybka i serek , fuj !!! Ale wczoraj to miałam doła , mąż zaprosił mnie na tatara , ale warzyw teraz nie mogę to myślę sobie " zamówię rybkę z grilla " , kelnerka że nie ma sprawy , ale zaznaczyłam że nie może być z tłuszczem bo jestem uczulona i po tym napewno padnę ( co jej będę tłumaczyć ) . Ale spoko , czekam 40 min. a że byłam taka głodna że nawet nie chciało mi sie gadać walczyłam ze sobą z nadzieją wypatrując zbawiennej ryby . Ryba w końcu idzie i ....... oczywiście ocieka w tłuszczu , kelnerka mi mówi że tak trzeba bo inaczej do grilla by im się przykleiła !!! No to spędziłam półtorej głodnej godziny w restauracji z herbatą tylko !!! Mój mąż sie najadł i podsumował że jak się odchudzam to powinnam jeść tylko w domu . Dyskryminacja !!!!!!!!!!!!!!!
  21. Dziewczyny , a ja ciągle nic . Drugi dzień na białkach po 5 dniach na W+P i waga stanęła - jeśli jutro będzie tak samo to się załamię .Albo nie , wiem - wyrzucę wagę i kupię nową , bo ta stara się już chyba zmęczyła , jeszcze nigy nie była tak eksploatowana . Poradźcie proszę , kupiłam jogurt jagodowy 0% ale wyczytałam że ma 8.4 węglowodanów , czy wolno nam to jeść , no i te owoce !!! Cieszę sie że są wsród nas dziewczyny które odnoszą sukcesy , trzymam kciuki za Was i za siebie jeszcze też .
  22. Gosik , no widzisz , a juz się martwiłaś . W tych dniach woda się zatrzymuje ale nie martw się bo ok. trzeciego dnia dosłownie w ciągu jednej nocy ja zgubiłam 2 kg.Miło było :) . To tak trzymaj !!!
  23. Witajcie kochane , własnie czytam waszą dyskusję na temat coli popijając ją jednocześnie . Moja mama jest też na tej diecie , nigdy nie słodziła napojów a teraz brakuje jej cukru więc podjada jakieś ciasteczka .Poradziłam by piła trochę coli zero to odejdzie ochota na słodycze - pomogło . Ja natomiast jestem po pięciu dniach warzyw i tylko 1 kg. mniej , szkoda ale różnorodność jedzenia większa .Nie lubię gotować i nie gotuję , jak słyszę o waszych serniczkach to aż zazdroszczę że to umiecie i Wam się chce , ale nawet taka osoba jak ja daje radę na tej diecie i głowa do góry wszystkim .Pozdrawiam cieplutko i od jutra same białka .
  24. Witam urocze dietetyczki !!! No przemówiłyście mi do rozsądku i przeszłam na warzywa i nie miałam wcześniej pojęcia o tym jak naprawdę smakuje pomidor . Waga wyżej o 1 kg. ale to nic , bo i tak dzisiaj wszyscy w pracy zauważyli moje parę kilo mniej . Entuzjazm średni , bo idzie wielka woda do nas , a już w W-wie delikatna panika . Jak się zestresuję to przestanę jeść . ;-)
  25. Dagmara , dzięki za wsparcie , wiesz ja jestem podatna chyba na wszystko , a na jedzenie szczególnie . No i mam kolejny problem - jak przeżyć wesele , rosołki i tort etc. następnego dnia się znienawidzę . Juz nie wychodzę na proszone kolację i imprezy bo przecież jestem na diecie :shock: a inni pytają " i z czego ty się odchudzasz " - no nie rozbiorę się by pokazać , ale juz z tą 6 jest lżej .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.