Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie Skoro już stanowimy jedną wielką rodzinę, to w rodzinie zwykle są zwierzątka. A ja kocham wszystkie: małe i duże, udomowione i dzikie. Obecnie mam w domku 3 koty (+ jednego na wakacjach) i dwa psy (+ jednego na wakacjach :P). Tak jakoś wyszło, chciałam mieć po jednym, ale nie mogę przejść obok cierpiącego zwierzaka. Jeśli Was ten temat zainteresuje, chętnie podzielę się opowiadaniami o moich pupilach. W moim miasteczku wszyscy uważają mnie, za delikatnie mówiąc. stuknietą. A ja, czytając słowa księdza Twardowskego o duszy zwierzęcej, jestem przekonana, że z nimi coś nie jest w porządku. Oczywiście, takich jak ja, czyli stuknietych, jest u nas więcej, ale przeważająca większość uważa, że pies powinien być na łańcuchu i przy budzie. Żebyście widzieli minę pani w banku, kiedy składałam stałe zlecenie na ratowanie rysia polskiego!!! A swoją drogą, jeśli ks. Twardowski miał rację, to będę miała po drugiej stronie Tęczowego Mostu całkiem spore schronisko. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To piękne, co piszesz... Masz rację - zwierzęta (nasi mniejsi bracia) potrzebują miłości i opieki. Nie można sprowadzać ich wyłącznie do roli użytkowej. Odkąd pamiętam, zawsze był w domu rodzinnym jakiś zwierzak - czasem było ich kilka. Mieliśmy psy, koty, papugi, chomiki. Teraz mam tylko jednego kota, ale chciałabym więcej zwierzaków. Jednak mam za małe mieszkanie i nie będę narażać zwierząt na niewygody - każdy zwierzak powinien mieć kawałek własnego miejsca, a nie być przepędzany z kąta, w kąt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ! Oczywiście ,że mnie interesuje ten temat !!!!!!!! Zauważyłam ,że masz w profilu pieknego pieska ,podejrzewam ,że to Twój pupil ? Sama mam 2 psy i .....8 kotów :D ,mieszkam na wsi ,więc nie ma problemu z brakiem miejsca . Żartuję ,że wydaję wiecej kasy na moje zwierzaki ,niż na nas :D . Nie wyobrażam sobie chwili ,kiedy któryś nas opuści :P . Pozdrawiam wszystkich miłosników zwierząt !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Figiel, zatem jesteś bratnią duszą! :D , ja też wydaję na zwierzaki połowę pensji. Tak, ten mały pieseczek, to mój nowy nabytek. Wabi się Luna i ma 11 miesięcy. Wieczorem zamieszczę zdjęcia moich kotów, i piesków, które już niestety odeszły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także bardzo kocham zwierzęta-mam dwa pieski i 2 kotki-tak jak Dorotka mieszkam na wsi więc nie sprawiają mi one żadnych kłopotów. Chciałam tylko napisać ,że już mamy jeden temat o naszych zwierzętach-NASZE PUPILKI i tam od jakiegoś czasu piszemy o swoich milusińskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja dołączam do miłośników zwierząt. Mam psa ze schroniska, którego wyleczyliśmy z parwowirozy, kota przybłędę, 3 papugi i czyżyka. Mieszkam w małym mieście ale dka zwierząt zawsze jest u mnie miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam Apsik, nie zauważyłam tamtego tematu. Dopiero kiedy pokazały mi się podobne na dole zorientowałam się, że powieliłam pomysł. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mieszkam w małym miasteczku, ale na jego samym skraju, pod lasem. Zwierzaczki mają u mnie naprawdę dobrze. Jeden piesek, zabrany z meliny pijackiej, wyglądał jak szkielet. Jest to suczka, która w ogromnej biedzie urodziła 4 szczeniaczki, z których 3 zjadła. Nie wiem dlaczego, może była w szoku poporodowym a może instynkt jej podpowiedział, że ich nie wychowa, może były słabe i wiedziała, ze nie przeżyją. Teraz się zapasła i muszę ją trochę odchudzić. Koty to Filemon - 10-ciolatek, Chorus ze schroniska, i Brutusek, najmłodszy. Ktoś go wyrzucił w styczniu 2006 roku w największe mrozy. Miał przepuklinę pępkową i pewnie już by nie żył gdybym go nie wzięła do siebie. A miał ogromną wolę życia. Jest najmilszym kotem jakiego miałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też dołączam do zwierzolubów.

Moje czterołapy to 2 psy .Jeden owczarek a drugi Golden Retriever,a ponadto jestem właścicielem żółwia stepowego,królika miniaturki,akwarium z rybkami (tropheusy ikola),kogucika i kurki i siwej klaczy rasy angloarab.

Ja nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt.

Pozdrawiam zwierzomaniaków. :D

Wklejam fotki mojego zwierzyńca :

Dołączona grafika

Duet

Dołączona grafika

tropheusy icola

Dołączona grafika

Orgia (po domowemu Ori)

Dołączona grafika

Dukat

Dołączona grafika

Tolek

Dołączona grafika

i moja największa miłość Nil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie ! Bywam na smacznym dużo rzadziej niż kiedyś ponieważ zawalona jestem pracą zawodową ale także pracą na rzecz zwierząt. Przez ostatnie pół roku pojawiło się w mediach tak wiele doniesień o okrucieństwie ludzi w różnym wieku w stosunku do zwierząt, że po prostu przeżywam szok. Dlatego też postanowiłam zacząć 'pracę u podstaw' aby to zmienić. Wiem, że to często beznadziejne, ale niech mi się uda w 1 chociaż procencie. Zaczęłam pomagać zwierzętom wirtualnie, poprzez adopcję zwierzaczka z Fundacji na Rzecz Zwierząt Maltretowanych 'Emir". Udało mi się połączyć dwie pasje: pieczenie ciast i pomoc zwierzętom. Piekę ciasta po 2-3 blaszki i sprzedaję je po kawałku w miejscu pracy, za aprobatą kolegów zresztą. Pieniążki uzbierane w ten sposób przeznaczam dla Emira. Jestem także aktywna na forum portalu Dogomania. Do takiej pomocy i was zachęcam. Można pomagać w różny sposób: można wesprzeć deklaracją stałą lub jednorazową, można po prostu wejść czasem na stronę i podnieść wątek psiaczka, który szczególnie ujął nas za serce, kupić coś na bazarku dla siebie lub swojego pupila, lub przekazać fanty na bazarek dla jakiejś bitej, przerażonej istoty. To nie musi być nic wielkiego: kolczyki, których już nie nosimy, nieudany prezent, który może spodobać się komuś innemu. Bardzo Was wszystkich proszę o chociaż malutką pomoc, bo wierzę, że w jedności siła, a 1 złotówka może zdziałać cuda. Zajrzyjcie proszę na stronę z mojego podpisu a wszystko będzie wiadome. Liczę na Waszą pomoc, nie dla siebie, ja wolę dawać niż brać. Wierzę też, że dobro do nas wróci, może nie od razu. Skopiowałam dla Was wierszyk z jednej stron poświęconych kotom, banalny, prościutki, ale jakże chwytający za serce: A kiedy pada deszcz Bezdomne koty mokną- Co zrobić masz sam wiesz: W piwnicy otwórz okno. A kiedy szron się szkli, spod nóg i kół śnieg pryska, Zamknięte otwórz drzwi, Zmarznięte wpuść kociska. Bo może być i tak: W twych grzechach zaczną grzebać, A kot - da łapką znak, Uchyli furtkę Nieba. Jeśli uznacie mnie za wariatkę, trudno. Mam jednak nadzieję, że chociaż kilkoro z Was czuje podobnie jak ja. Wszak mówi się, że ludzie, którzy kochają jeść są z natury dobrzy :mrgreen:. Pozdrawiam wszystkich serdecznie :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie pożegnałem mojego ukochanego psiaka. 18 lat ze mną przeżył ehhh..ledwo pamietam czasy gdy go nie było. Strasznie pusto zrobiło się teraz w domu :razz:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.