Skocz do zawartości

mari

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mari

  1. Ja już po śniadaniu: serek wiejski lekki ze szczypiorkiem i kawałkiem chleba, miód w gębie :-( Odkryłam dzisiaj w swojej wadze, że mierzy jeszcze jakieś wskaźniki, oznaczone skróami ST i LB, wiecie moze o co chodzi i jakie są ich normy?
  2. Tak myślałam, ja podobnie... zachowałam się jak blondynka :) Trzeba było podwoić składniki z przepisu :grin: Będę kroić w poprzek :-(
  3. Jakby ktoś miał wątpliwości, co właśnie jem ..... to spieszę donieść, że truskawki. Może niech one się już skończą :-(
  4. Śliweczko ja zostaję na bank! Żadna dieta nie odpowiadała mi tak, jak ta :)
  5. Witaj acha100 :-( Ja ekspertem nie jestem, ale na moje oko, skoro chcesz zgubić 5-6 kg, to 3 dni fazy uderzeniowej jest wystarczające. Ja w II fazie wybrałam rytm 5/5, ale można też inaczej o czym pisała Śliweczka. Po uderzeniówce, II fazę zaczęłam od 5 dni B+W - droga redakcjo, czy zrobiłam coś źle? A nawet jeśli, to najważniejsze że waga spada :)
  6. Balbina, ile dałaś proszku do chleba, że tak ładnie Ci wyrósł ??? Mój niestety nie wyrósł (nie miałam drożdży, dałam sam proszek) ale w smaku jest pyszny :-( POLECAM!
  7. Kupiłam sobie nową elektroniczną wagę, zmieniłam linijkę, bo nowa waga chyba mnie lubi i pokazała o 1,5 kg mniej jak poprzednia :-( No dobra, przekonałyście mnie, zaraz biorę się za pieczenie chleba :) Z czym tak wogóle jadacie ten chleb? Można z chudą wędliną ? Mam go traktować jako dozwolony (w wiadomych ilościach) i jeść z czym chcę? Nie wiem czy też tak macie, ale mi się przydarzyło dzisiaj po raz drugi; zjadłam śniadanie koło 9, wybyłam z domu, cały dzień nic nie jadłam i dopiero po 16 wstawiłam rybę do piekarnika; aż mi było słabo z głodu, niedobrze, a ból głowy nie do zniesienia. Pałaszuję teraz rybę i z każdym kęsem mi lepiej. Kiedyś mogłam prawie cały dzień przeżyć o szklance wody, albo zjeść raz dziennie w okolicach południa i nie miałam takich jazd. Chyba organizm mi się przestawił na regularne jedzenie... Już nigdy nie dopuszczę do takiego głodu, przez moment bałam się, że zemdleję, tak fatalnie się poczułam.
  8. Ja jestem.... ale boję się przyznać, że znowu zeżarłam z kg truskawek :-( Ale dziś zoabczyłam na wadze prawie 1 kg mniej; jak się utrwali zmienię na linijce :)
  9. Nie było mnie kilka dni, naprodukowałyście tyle postów, że nie wiem kiedy dam rade je przeczytać :shock: Dziękuję za życzenia urodzinowe, jest mi niezmiernie miło :lol: I również życzę wszystkiego najlepszego i samych serdeczności, no i oczywiście osiągnięcia upragnionej wagi :-) Od razu się przyznaję, że z okazji urodzin nagrzeszyłam dużym lodem i cukierkami czekoladowymi, no i oczywiście truskawkami... Jak skończą się truskawki będę bardziej przestrzegać diety, żaden inny owoc tak na mnie nie działa :-? No ale tak czy inaczej :shock: czuję różnicę po ciuchach, jest mi wyraźnie luźniej :-P
  10. Mąż przyniósł do domu kosz truskawek, zeżarłam chyba z kilogram, aż mnie brzuch boli ... no nie mogłam się powstrzymać, nie mogłam ;) Trudno, zjadłam; tłumaczę sobie, że lepiej kilo truskawek, jak czekolady :grin: Padłam, gdy zobaczyłam zeberkę; zrobię sobie na poniedziałek, mam urodziny :D
  11. Witajcie z samego rana :grin: Ja już w pracy, po śniadaniu i kawę czarną popijam, i zastanawiam się co by tu zrobić, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce ;) Pytanie mam, czy Wy gotujecie sobie zupy? Jakoś mi brakuje ostatnio, a nie mam za bardzo pomysłu. Robiłam raz: rosół z piersi i udek z kurczaka bez skóry, po ugotowaniu rozdrobniłam mięso i dodałam przyprawę do flaków i pokrojona w kostkę marchewkę. Dobra i jadłam nawet w fazie samych białek. Jeszcze barszcz czerwony i chyba nic innego w fazie białkowej nie wymyślę, czy się mylę ? W fazie z warzywami, to pewnie jakąś jarzynówkę, chłodnik może być ... echhhh, zjadłabym krupniku :D A, i jeszcze chciałam Wam powiedzieć, że mam na sobie spodnie, które już dość długo nie widziały światła dziennego :-( Miłego dnia życzę !
  12. O rany, jak mnie denerwuj a te ciastka po prawej, zwłaszcza dziś, kiedy walczę z pokusą na coś słodkiego, bo zaczął mi się okres :D Witam serdecznie wszystkie nowe Protalki ;) Jutro zaczynam kolejne 5 dni z warzywani; ugotowałam sobie młodą kapustę z suszonymi pomidorami, kurczakiem, kabanosem drobiowym i dużokoperkiem... nie mogę się jutra doczekać :grin: Ja różnicy na wadze nie widzę, pewnie przez zatrzymanie wody, ale po ciuchach mimo wszystko czuję różnicę. Dziś miałam na sobie dżinsy, w które miesiąc temu się dosłownie wbijałam, a teraz są leciutko luźne. Radość moja jest niewyobrażalnie wielka :-(
  13. Ja robiłam te placki, ze zwykłym jogurtem naturalnym i też wyszły pyszne; z serkiem homo 0% też dobre ;) Ostatnio dodałam trochę proszku do pieczenia, wyszły bardziej pulchne :grin:
  14. U mnie od tygodnia prawie waga stoi w miejscu ;) Dziś 4 dzień protein po warzywkach, a waga bez zmian. Na razie się nie przejmuję, bo jutro lub pojutrze zacznie mi się okres, więc może to kwestia wody... Mam nadzieję :D Idę dziś wieczorem do lekarza, nic mi nie przeszło przez weekend :grin:
  15. A ja właśnie wcinam protalowy deserek ;) Zrobiłam dziś ptasie mleczko - waniliowo-kakaowe z serkiem wiejskim. Pyyyychaaaa :)
  16. :) Melduję, że zjadłam tylko kawałek grillowanego kurczaka :) To chyba dlatego, że naprawdę widzę efekty trzymania diety. To moje któreś tam podejście do schudnięcia, nigdy nie trzymałam się tak rygorystycznie zasad. No i oby tak dalej :) A dziś wstałam z megaglutem i ochrypniętym gardłem ;) Pogoda beznadziejna, jak zwykle na weekend...
  17. Ja dziś zaczynam 5 dni białek, po fazie mieszanej. Śniadanie 2 jajka na twardo; przed momentem w pracy 2 serki wiejskie lekkie ze szczypiorkiem; na obiad nie wiem jeszcze co, chyba tuńczyka w sosie własnym, bo mam ochotę. A wieczorem spotkanie u znajomych, obiecuję że będę twarda ;) Przez te 11 dni "zgrzeszyłam" tylko kilkoma truskawkami :)
  18. Słuchajcie, czy skrobia kukurydziana to odpowiednik maizeny? Bo właśnie sprawdzam w necie, że ta skrobia jest dostępna w sklepach ze zdrową żywnością; produkt bezglutenowy
  19. No to pojadłam, bułeczki wylądowały w koszu :) Miały jakiś taki cierpko-gorzki smak, że aż piekło w gardło. Ktoś ma jakiś pomysł dlaczego? Oto składniki: jajko, mąka kukurydziana, otręby pszenne, serek homo 0%, odrobina olejku migdałowego, wszystko wymieszane i w filiżankach na 6 minut do mikrofali. Nie wiem co mogło nadać taki dziwny smak, konsystencja gąbczasta :) Ktoś ma jakiś trop, przemyślenia ? :D Zrobiłam sobie kakao :)
  20. Jeśli nie zjem zaraz natentychmiast czegoś słodkiego to się potnę ;) Okres tuż tuż, a ja szaleję :) Przejrzałam przepisy, chyba zrobię bułeczki kukurydziane. Najchętniej to bym zrobiła ciacho, z któregoś z przepisów po prawej stronie... denerwują mnie te zdjęcia :)
  21. Ok. Wysłałam ponownie ;)
  22. Niestety dostałam maila zwrotnego, że taki adres nie istnieje ;)
  23. hmmm... hmmm... nie wiem :) sama jeszcze dobrze nie przejrzałam tych wszystkich przepisów, no i nie do końca też czytałam o III fazie, bo jeszcze sporo kilogramów do zrzucenia ;)
  24. Wysłałam przepisy na adresy, które wskazałyście :) Przykro mi, ale nie pokuszę się o wrzucanie ich do osobnego wątku. Sądzę, że większość się powtarza, a ja niestety nie mam czasu na dogłębną analizę wątku z przepisami i mojego pliku ;) Jeśli ktoś jeszcze będzie chętny, to z przyjemnością wyślę przepisy na maila :) A z innej beczki. Mam wrażenie, że jakaś taka napuchnięta dzisiaj jestem. Za kilka dni zacznie mi się okres, pewnie to się przyczynia. No i jestem teraz w fazie z warzywami. Brałyście może jakieś leki na unormowanie gospodarki wodnej? Ja kiedyś łykałam Aqua Femin, ale nie zauważyłam spektakularnych efektów. Może znacie coś innego, bardzo nie lubię łazić taka nabita :)
  25. Nie mam, ale mam zebrane przepisy z jakiegoś forum, chyba 70 stron w wordzie, mogę przesłać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.