Skocz do zawartości

Misza

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    150
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Misza

  • Urodziny 02.04.1983

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Szczecin

Misza's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

2

Reputacja

  1. Cześc dziewczyny, faktycznie forum to juz nie to co w 2010r... Wtedy pamietam żeby sie przez posty z weekendu przekopać to potrzebowałam ponad godziny.. Ale nasza dieta już nie taka popularna, pamietam że wtedy co 3 osoba z która rozmawiałam była albo chciała byc na Dukanie :) Moje spadki po diecie (15kg) w sumie jakoś sie trzymają, przytyłam w ciązy ze 20 kg ale teraz przy małej pomocy Doktorka udało mi sie wrócic do 56 kg... Ale te obecne 56 to nie te same co wtedy, jednak ciało z wiekiem i przede wszystkim po ciąży się zmienia... Niby tamte ciuchy na mnie pasują ale wyglądaja tak zwyczajnie a nie tak "łał" jak wtedy.. Chyba że wtedy efekt zmiany sylwetki był porażający i we wszystkim sie sobie podobałam.. Aaa, i napiszę cos jeszcze. Niestety dalej tak jest że ja siebie widzę jako grubasa, pomimo że nosze rozmiar 36. Wystaczy że trosze bardziej odstaje mi brzuch po jakimś mega obżarstwie a już mam doła, strasznie to wpływa na moja psychikę :( No ale wtedy robię dzień, dwa P i jakoś mój mózg wraca do normy -bo w ciele to nic nie zmienia... Ale na duszę pomaga...
  2. Hehe, to widzę że znajomo sie zrobiło.. Marudko domyslam się że Ty walczysz po ciązy - jak ja. Ale Iriss, ona juz taka chudziutka była w 2010... Dobra, ja w sumie tez byłam i co z tego :) Podpowiecie mi jak to teraz wygląda z galaretkami, bo za moich czasów bez cukru były tylko te z UK i niestety nie tak dawno wyrzuciłam 3 ostatnie dawno już po terminie.. A pamiętam że nie raz uratowały moja dietę.. Cos się u nas zmieniło, a jak z Liftem - bo teraz podobno cukrem go słodzą :( Jest jakis napój zastępczy, oprócz coli? Szyszunia Twój nick tez mi się wydaje znajomy?? Dobrze myślę?
  3. Cześć Dziewczyny, chyba wracam na łono Dukana :) Nie wiem czy sie śmiać czy płakać :) Dwa lata temu udało mi sie zgubić 15 kg, ładnie sie trzymałao pomimo że żarłam za przeproszeniem jak koń - teraz po ciąży zostało mi ok 5-6 i postanowisłam powalczyć najlepszą bronią - Dukanem. Tyle rzeczy musze sobie przypomnieć... Przejrzałam kilka postów i czy to ta Marudka i Iriss? No nie wierzę że tak :)
  4. Cześć i czołem :) Jej jak mało wpisów, pamiętam jak kiedyś siadałam do forum po jednym dniu nieobecności to godzinę mi schodziło :) Iriss rozumiem doskonale, jak mnie ostatnio komplementował koleś z pracy na spotkaniu barowym to też moje ego rosło i rosło i nawet mąż zauważył że mam lepszy humor :grin: Magdzik system 3/3 jest tak samo wydajny w skali miesiąca jak 5/5 - tak pisał dukan na forum - ja juz pod koniec tak jadłam i waga spadała dalej :lol: MonikoP zastanów sie jeszcze nad tą świnka morską, może lepiej szynszyla albo koszatniczka? Ja miałam 4 świnki w dzieciństwie i niestety mnie uczuliły. Dopiero po latach dowiedziałysmy sie z mamą że sierść świnek jest bardzo silnym alergenem szczególnie dla dzieci dlatego może jeszcze to przemyśl. Ja do tej pory nie moge mieć wymarzonego pieska Shar-peia :cry: Marudo, odnośnie lateksu juz się wypowiedziałam. Moje życie erotyczne prawie przez to g... zamiera :lol: Ja na tabletkch to też miałam poczucie beztroski ale czas juz niestety był je odstawić bo za długo brałam, i teraz sie męczę :lol:
  5. Jej Gosiulku ja mam ten sam problem, odstawiłam tabletki na początku września i teraz @ jest jedną wielka niespodzianką - tak było wszystko jak w zegarku - wtorek godz. 16:00 (+- 30 minut) a teraz to samowolka normalna :) Odnośnie lateksu to no comment - najpierw musieliśmy się nauczyć obsługi bo tyle lat z tabsami że masakra. jedną paczke zmarnowaliśmy na same próby (jezu, jakie one sa drogie w ogóle!!). Myslałam że padnę ze śmiechu, aż dziw że chciało nam się później kontynuować :) Ale doznania masakra, jakoś tak dziwnie... i trzeba uważać cały czas... to takie nieromantyczne :cry: No i nasze "tet-a-tet" ucierpiało na tym fakcie niestety :) Ale cóż, jakoś sobie radzimy :P Ja dziś na białeczkach, jak pomyślę ile miałam zacietrzewienia na początku roku to aż wierzyć mi się nie chce :P
  6. Aha, Gosiulek Ciebie też dostrzegłam - jesteś wizażystką może czy coś? No i trza by suwaczek uaktualnić...
  7. Cześć Dziewczyny (bo chyba chłopów nadal brak?) :-) Jak to dziwnie pisać po takim długim niebycie :) Ostatni raz to chyba w czerwcu jakoś... Mam nadzieję że pamiętacie jeszcze taką co to się xhwaliła że 3 faza jest łatwa - tak to właśnie ja WRÓCIŁAM :) U mnie i dobrze i niedobrze - od lipca niedukanowo kompletnie - przybyło mi 3,5 kg. Niby nieźle jak na 4mc mega obżarstwa ale boli kurcze jak sobie uświadomię że straciłam taki super płaski brzuszek :-) Dlatego wracam, bo wierzcie albo nie ale posypało się jak przestałam zaglądać do Was... Jusiu, Iriss mam nadzieję że Wasze problemy są chwilowe, zawsze przykro się robi jak stare znajome maja kłopoty - trzymam kciuki i wierzę że będzie juz tylko lepiej :P Maruda, kurcze udało się, jesteś w ciąży - GRATULUJĘ i niedługo będę Cię o wszystko pytała bo zaczniemy się starać też :-? Sandra dalej walczy, jejku jak super znowu tu być :? I26, Magdzik Was też widziałam i bardzo się cieszę że jesteście - poczytam sobie wieczorkiem :oops:
  8. Hej hej :smile: Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie ale jestem Nie próbuje nawet nadrobić, przejrzałam pobierznie kilka stron, Marudko gratuluje serdecznie, dziewczyny witajcie w III fazie, widzę że nas coraz więcej Zauważyłam też że rozpoczęłam szturm rozbieranych bikiniowych zdjęć na forum - super !! to znaczy że przestajemy się wstydzić własnych ciał Ja od 3,5 tyg poza dietą, jakoś tak wyszło urlop i w ogóle... Nie usprawiedliwiam sie i wracam, wiem wiem... W końcu to ja pisałam że III faza taka łatwa Na szczęście waga łaskawa i po 3 tygodniowym obżarstwi nie wzrosła Ale muszę się zacząć pilnowac bo kto wie jak będzie.. Czeka mnie teraz pracowity tydzień, w środę przeprowadzka - niestety na jeszc ze mniejsze mieszkanko, konkretnie do hotelu asystenckiego dla doktorantów... Zaden szał z warunkami ale kasa dobra więc damy radę co nieco odłożć... No dobra, zabieram sie do pracy... Miłego dnia
  9. Cześć Dziewczyny i Miśku :mrgreen: Przede wszystkim bardzo dziękuję za miłe słowa, nie spodziewałam się takich komplementów. I faktycznie jak tak spojrzałam po waszych komentarzach to nogi wydają mi się mniej galaretowate. Iriss zazdrościsz mi nóżek,ja Tobie szczupłych ramion i rączek :D Teraz mam inny problem, strasznie mi brzuch wysadza, nie wiem czy od ciągłych warzyw czy od owoców... Ale jakoś to będzie... Jeszcze raz dzięki ;) Iriss zgadzam się z resztą,ślicznie wyglądasz.... i te żebra :( Sago ja jem jogurty jogobella light a jak mam czasem ochote to i taki z cukrem, w końcu nas już ketoza nie dotyczy więc cukier jej nie hamuje... I truskawki pożeram w mega ilościach.... I26 galaretke zalej wrzątkiem 285 ml,rozpuść dopełnij zimną wodą do 560 ml:grin:
  10. Gosiulku super, GARTULACJE !! To czas zaczynać III fazę, mieliśmy Ci przypomnieć jak osiągniesz cel, pamiętasz? Dobra, a teraz raz kozie śmierć, poniżej moje zdjęcia przed i po - w stroju kąpielowym, czyli naga prawda o mnie. Niby widzę że coś się zmieniło ale do zadowolenie jeszcze brakuje... No ale kiedyś tam obiecałam że załącze jak przejdę na III więc.... jeju, wstydzę się jak cholera :mrgreen:
  11. Witajcie Dziewczyny i Miśku (jeszcze nie mogę się przyzwyczaić że z nami jesteś ) Cieszę się że mój opis III fazy pomógł niektórym z Was - naprawdę nie jest źle (ale super łatwo też nie). Ja III fazę zaczęłam z wagą 56,8, po dwóch dniach ważyłam 54,8. Później złapałam 1 kg który zniknął po dniu białkowym. Teraz rano ważę ok 54,9 - 55,1. Przed dniem proteinek troszkę więcej się zdarza, ok 56,7 - ale ładnie wraca po czwartku więc narazie jestem zadowolona. Jem dużo owoców, za dużo :D Dzisiaj loda kręconego i paczkę Haribo bo uwielbiam ;) Iriss to chyba Ty pisałaś że nie będziesz robiła uczt - Dukan wyraźnie pisze że uczty to nie jego propozycja tylko ważne zalecenie. Jak nie wprowadzisz czasami innych rzeczy to później w IV fazie Twój organizm sobie nie poradzi Gosiulku po grzeszkach w III fazie nie robię nic, jak będę miała wesela we wrześniu (2 oststnie z 5 w tym roku :() to zrobię 2 dni białkowe tak na zaś :( A wiecie co, ja mam chyba chorobę psychiczną już, dzisiaj byłam na plaży cały dzień i co? Oczywiście wstydziłam się rozebrać, normalnie masakra. Mąż mi zrobił zdjęcie i chyba je wstawie jutro bo już normalnie nie wiem co będzie, już się zastanawiałam czy by nie zacząć od nowa II fazy i stracić jeszcze z 7 kg - wiem że to głupie ale normalnie mentalnie dalej jestem grubasem :mrgreen:
  12. Magda ja dodaję mąkę kukurydzianą wymieszaną z jogurtem naturalnym. Do sosu pomidorowego akurat jej nie dodaję bo robię go z przecieru pomidorowego albo pomidorów z puszki więc jak się pogotuje to gęstnieje :) W aptece można kupić gumę guar (Dukan o niej pisze) - jest bez smaku i kalorii, zagęszcza się nią prawie wszystko w skali przemysłowej. Co do budyniu to ja na II fazie jadłam 2-3 tygodniowo i tylko to mnie ratowało :-D
  13. Malinowa ja sobie piwko pije do uczty królewskiej, a więc 2 razy w tygodniu :-D Wiem że może nie jest to godne naśladowania ale przecież nasze organizmy musimy przyzwyczaić do wszystkiego, kontroluję wagę na bieżąco, jak coś będzie nie tak to będę pisać - ale moje drogie, nie ma się czego bać :) A prócz ziemniaczka to grzeszków brak bo nie ciągnie,no może wcinam truskawek ciut więcej niż małą miseczkę :) Jejku Misiek no i wjechałeś mi na ambicję i zaczęłam właśnie Weidera, pierwszy dzień i nie wiem czy wytrzymam do trzeciego :grin: Ale wielkie dzięki, plan leżał wydrukowany od stycznia :) Kurcze ale 14 kilo poszło w dół to chyba i te czterdzieści kilka dni dam radę z tym brzucholem :)
  14. Gosiulku już Ci piszę jak jest w III fazie - jak dla mnie super :-D Może jest trudniej się upilnować ale za to dużo łatwiej z przygotowywaniem posiłków. Pierwsza super sprawa - masz warzywa codziennie (prócz czwartków). Przygotowanie obiadu nie jest żadnym problemem - kurczaczek,surówka i marchew albo kalafior gotowany zamiast ziemniaków :) Do tego dwa razy w tygodniu ziemniaczki, kasza, ryż lub makaron więc masz 2 dni normalnych obiadów (bez kotletów w tłuszczu i panierce - chyba nigdy do tego nie wrócę ). Dodatkowo 2 uczty więc masz następne dwa dni normalnych obiadów - można poszaleć, ja np dziś kebab i duże lody z automatu :) Ale to z braku czasu, już się nie mogę doczekać pierogów z truskawkami :) WIęc jak widzisz masz 4 dni normalnych obiadów, 1 czwartek po którym waga ładnie wraca do normy (w tyg podrosła mi o 1 kg). No i najważniejsze - owoce :oops: Chlebek i ser już sprawia że naprawdę III faza nie kojarzy się z rygorystyczną dietą a raczej ze zdrowym odżywianiem :grin: I akurat troszke zgrzeszyłam bo zjadłam pół ziemniaczka młodego ale co tam, jutro zjem mniej i sie wyrówna :) Ja tak widzę III fazę, w porównaniu z II bardzo urozmaicona, smaczna i dla mnie osobiście łatwiejsza - ale to chyba zależy od charakteru :) No to się rozpisałam, dołączaj do nas i już :-D
  15. Magdzik a gdzie to takie magiczne i dukanowe lody można kupić? Ja bym je dała cały czas, z takimi parametrami :):grin: Zazdroszczę przytulania, ja też pieszczoch jakich mało, niestety na tą chwilę mąż zły, i w dodatku Mundial więc mnie z kolei szlak trafia :grin:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.