Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl

Dorota zza plota

Smakowicze
  • Zawartość

    60
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O Dorota zza plota

  • Tytuł
    Stały bywalec
  1. ulinku to jest naprawde swietny przepis. Musze sprobowac! Ja robie lazanki ze slodka kapusta i (jak dotad) bez pieczarek. Za to z duza iloscia cebulki i pieprzu. Dodaje tez ugotowany makaron do kapusty na patelnie i przysmazam tak dlugo az makaron przejdzir kapustka a kapustka sie nawet nieco zrumieni... Pozdrawiam serdecznie i zycze wesolych, spokojnych i zdrowych swiat.
  2. herbata czerwona parzy sie tak jak i czarna. Jest to swoja droga herbata z tego samego krzewu herbacianego tylko inaczej fermentowana i lezakowana: artykuł Małgorzaty Kaczmarek Czerwona herbata Pu-Erh jest uprawiana w Chinach od ponad 1700 lat. Więdnięcie, zwijanie, fermentacja i sortowanie to podstawowe etapy w procesie produkcji każdej herbaty. Stopień fermentacji decyduje o tym, czy jest to herbata: zielona (niefermentowana), typu oolong (półfermentowana), czy też czarna (fermentowana). Czerwona herbata Pu-Erh produkowana jest metodą tradycyjną, lecz także jedyną w swoim rodzaju. I chociaż od czasów dynastii Tang (odkąd znana jest ta herbata) minęło już wiele wieków, nie wiadomo właściwie, jak dokładnie przebiega proces jej produkcji. Naukowcy twierdzą, że czerwona Pu-Erh zyskuje swoje lecznicze właściwości i niepowtarzalny aromat dzięki procesowi fermentacji. Jej zdrowotne działanie jest tym skuteczniejsze, im dłużej pozwala jej się dojrzewać w odpowiednich. Różni ją to od pozostałych herbat, które powinny być możliwie świeże. Najkosztowniejsze, ale zarazem najlepsze czerwone herbaty Pu-Erh dojrzewają w tajemniczych grotach przez około 60 lat! Istnieje 10 kategorii jakościowych tej herbaty. Najlepsza jest Pu-Erh liściasta, która ma delikatny aromat i dużą skuteczność działania. Herbaty gorsze jakościowo poznamy po zdecydowanie gorszym aromacie. Uzdrawiające działanie nie będzie również tak skuteczne jak w przypadku lepszego gatunku. Pewność, że nabywamy oryginalną, nie podrobioną herbatę daje nam oznaczenie Pu-Erh oraz to, że była paczkowana w Chinach. W czym pomaga? Badania prowadzone na uniwersytetach we Freiburgu i Heidelbergu oraz w Paryżu dowodzą, że Pu-Erh: - wspomaga pracę wątroby, - obniża poziom cholesterolu, - oczyszcza organizm, - pobudza procesy trawienne, - skutecznie walczy z nadwagą, - łagodzi skutki spożycia alkoholu, - wzmacnia organizm. Schudniesz bez wyrzeczeń Amerykanie nazywają Pu-Erh "słynnym mordercą tłuszczu". Ta drastyczna nazwa dokładnie określa działanie Pu-Erh. Badania prowadzone z kolei w paryskiej klinice niezbicie dowodzą, że 88% pacjentów pijących regularnie tę herbatę w ciągu miesiąca straciło 3,2-10,8 kg. Zaciekawić może fakt, że utrata wagi nastąpiła przy normalnym sposobie odżywiania. Jednak znacznie ważniejsze jest to, że spadek wagi się utrzymywał. Można więc tu mówić niejako o naturalnym sposobie odchudzania. Jeżeli chcemy np. obniżyć poziom cholesterolu, a nie należymy do osób mających kłopoty z nadwagą, nie musimy obawiać się Pu-Erh. Ta czerwona herbata atakuje bowiem jedynie zbędne pokłady tłuszczu w naszym organizmie. Tolerancyjna Pu-Erh Czerwona Pu-Erh wspomaga pracę wątroby i nie tylko! Tak twierdzą francuscy lekarze, którzy postanowili przetestować jej skuteczność działania osobiście. Pili Pu-Erh po spożyciu więcej niż symbolicznej lampki szampana. Wyniki badań wykazały, że po dwu godzinach poziom alkoholu obniżył się o 0,45 promila. Lekarzy ucieszył fakt, że powróciła utracona jasność umysłu. Nie łudźmy się jednak, że Pu-Erh pochłonie każde ilości alkoholu... Przepędzi zły humor Ruth Schneebeli-Graf w swojej książce o roślinach leczniczych Chin pisze: "We wszystkich większych sklepach, które sprzedają lecznicze zioła, można kupić szczególną herbatę, nazywaną Pu-Erh. Herbata ta jest znana w całym kraju ze swoich leczniczych właściwości. Pomoże zarówno przy kłopotach z trawieniem, jak i przy depresji". Aby herbata oddała wszystko to, co w niej najlepsze, zaparzajmy ją klasycznie. Na jedną filiżankę używamy niepełną łyżeczkę liści Pu-Erh. Zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na 3-5 minut, w zależności od osobistych upodobań. Możliwe jest dwu- lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści. Chińczycy piją tę herbatę bez żadnych dodatków. Jeżeli będziemy chcieli ją osłodzić, pamiętajmy, że w białym cukrze niektóre uzdrawiające właściwości tej herbaty po prostu giną. Specjaliści zalecają pić 3-5 filiżanek dziennie czerwonej herbaty. Ogrzeje nasze ciało, przepędzi zły humor. Eliksir cesarza * Czerwona herbata Pu-Erh znana już była w czasach dynastii Tang (618-907). Z jej dobrodziejstw początkowo mógł korzystać jedynie cesarz. Pod groźbą ostrej kary, zwykły obywatel nie mógł nawet posmakować tego eliksiru. Herbata produkowana była w niewielkich ilościach, w trudno dostępnych grotach. * Ojczyzną Pu-Erh jest południowa prowincja Chin, Yunnan. W okolicy góry Liuchasan rośnie prastare drzewo qingmao, nazywane "królem drzew herbacianych". Ma około 2000 lat, 32 m wysokości i ponad 1 metr średnicy. Do dzisiaj z liści tego drzewa powstają czerwone herbaty najlepszej jakości. "Zioło" to pokrywają duże, owalne i wiecznie zielone liście, a swym zapachem urzekają piękne, białe kwiaty. Pozdrawiam serdecznie i zycze wesolych swiat oraz smacznego! :D
  3. Bardzo chetnie w poscie ponizej jest wszystko dokladnie opisane Pozdrawiam serdecznie!
  4. bardzo dziekuje za odpowiedz, teraz wyjda takie tez u mnie :D Wesolych swiat zycze!
  5. az slinka leci - to sa naprawde wspaniale przepisy... Teraz napisze moze troszke o herbacie. W odroznieniu od kawy podaje sie herbate w duzych ogrzanych filizankach(po angielsku), W malych specjanych filizankach-miseczkach (po japonsku) lub w szklankach (po polsku lub rosyjsku). Sposob parzenia herbaty zalezy od jej gatunku i rodzaju. Ogolnie: herbaty ziolowe i owocowe zaparza sie gotujaca woda i zostawia przykryte na 10 minut do naciagniecia. Herbate fermentowana typu ceylon , assam oraz herbaty smakowe (n.p. erl grey) zaparza sie woda o temperaturze okolo 65 - 70 ° C i pwwinna one naciagac nie krocej niz 3 i nie dluzej niz 5 minut. Inaczej jest z herbata zielona. Wrzaca wode nalezy troszke schlodzic (po prosto odczekac minutke) i dopiero wtedy zalac herbate. Uwaga: zielona herbate parzy sie bardzo krotko tylko okolo minuty - inaczej bedzie gorzka. Ale mozna ja za to zaparzac nawet tzrykrotnie. (ogolnie znawcy uwazaja ze drugie zaparzanie daje najdelikatniejszy aromat, niektorzy wylewaja nawet pierwsza "zalewke" uwazajac ja za niedoskonala). W Chinach jest przyslowie: "pierwsza filizanke podaj wrogowi, druga przyjacielowi a trzecia wypij sam". :D :D . Zielona herbata stojac dluzej staje sie mniej smaczna: ciemnieje i staje sie gorzkawa: szczegolnie zaparzona w dzbanku w ktorym zaparzalo sie juz czarna herbate. Traci rownierz aromat stojac w termosie, albo jezeli uzywamy do jej zaparzania metalowych sitek (smakuje wtedy czesto metalicznie). Jezeli ktos lubi herbate z cukrem, zielona herbate slodzi sie tylko bialym cukrem - ciemny ma za wiele aromatu psujac delikatny (kwiatowy ) smak zielonej herbaty. Dla osob lubiacych herbate aromatyczna polecam zielona herbate jasminowa. Szczegolnie jako aperitif do "chinszczyzny" Herbata czarna wymaga jak juz wspomnialam wyzszych temperatur i czasu zaparzania. Najlepiej zaparzac ja bezposrednio w ogrzanym dzbanku nie uzywajac malych sitek bo powinna swobodnie plywac. Po okresloným czasie rozlac do ogrzanych filizanek, dodajac cukier mleko lub cytryne. Po angielsku: Ogrzac filizanki i dzbanek (najlepiej w piekarniku lub nalewajac wrzatek) Duzy dzbqnek postawic (jesli mozliwe na podgrzewaczu ) wypelnic tylko czysta swieza gotujaca sie woda. Do mniejszego ogrzanego dzbanuszka nasypac herbate - tyle lyzeczek ile gosci plus jedna na dzbanek, zalac wrzatkiem odczekac az sie zaparzy i rozlac do filizanek jako esencje. Czyli tylko troszke bo jest bardzo mocna uzupelniajac wrzaca woda rozcienczajac mniej lub wiecej zalezy od upodobania goscia. Acha: Anglicy wlewaja do ogrzanych filizanek najpierw (wedlug zyczenia goscia) smietanke lub mleko czy tez cukier. Nastepnie dopiero esencje i uzupelniaja wrzatkiem. Dopiero wtedy dodaje sie do smaku cytryne lub brandy :D. Klasycznie podaje sie o piatej po poludniu z sendwiczami z ogorkiem, lub pasta sznkowa lub jajeczna okrojone ze skorki i pokrojone w trojkaty. Albo ze specjalnymi buleczkami z konfitura truskawkowa i zamiast masla rodzajem specjalnej tlustej smietanki oraz z ciastem. Po fryzyjsku czyli po niemiecku :D Friesland lezy na polnocy Niemiec. Poniewaz ma silne wplywy angielskie (nalezal jakis czas do Korony Angielskiej) pije sie tam raczej wiecej herbaty (mocnej i czarnej) niz na poludniu Niemiec gdzie popularniejsza jest kawa. Zaparza sie ja jednak troszke inaczej niz "po angielsku". Herbate zaparzasie od razu w duzym dzbanku (lyzeczka herbaty na osobe plus lyzeczka na dzbanek). Do ogrzanych filizanek (lib kubkow!) wklada sie najpierw specjalny cukier - tak zwany Kandiszucker czyli jak sie mowi we Friesland "Kluntje" :D . Jest to cukier palony (karamelizowany) w duzych krysztalach - trzy krycztaly to okoto lyzeczka(!) cukru albo nawet troche wiecej. Na to wlewa sie goraca mocna herbate (wtedy cukier charakterystycznie trzeszczy przy pekaniu :D). Na wierzch kladzie sie (ostroznie!) troszke slodkiej smietanki (30%) tworzac charakterystyczna . chmurke. Herbaty sie nie miesza! Rozkoszujac sie w czasie picia coraz slodszym smakiem. Druga szkola: Kluntje nie wklada sie do filizanki lecz prosto do ust (Tak tak) popijajac wtedy herbate slodzimy ja praktycznie w ustach az do rozpuszczenia krysztalu cukru. Tym sposoben nieraz jeden krysztal wystarczy na cala filizanke :D :-). Te herbate pija sie praktycznie caly dzien od sniadania do kolacji lub do ciasta. Po rosyjsku Herbate parzy sie w samowarze, w gruncie zeczy technika podobna do techniki angielskiej - dlatego mozna rowniez z braku samowara po angielsku zaparzyc. Podaje sie w ogrzanych szklankach z dodatkiem konfitury (najlepiej tej prawdziwej a nie jak sie nieraz spotkalam dzemu). Podaje sie z ciasteczkami, kanapkami lub blinami (!). Albo do wszystkiego... To by bylo na tyle. zycze smacznego!
  6. pozdrawiam cie zuziorku, tez na pewno pycha. Czyli widac. dla kazdego cos dobrego :lol: :lol:
  7. ja tez mieszkam za granica i robie ta potrawe od dawna. U nas mozna kupic bez problemu zupe cebulowa (Zwiebelsuppe :lol: :lol: ) wiec nie mialam problemu. Ale z braku zupy (raz zapomnialam kupic)robilam tez samodzielnie Duzo cebuli (przynajmniej trzy albo cztery na dwie piersi) kroilam w cienkie krazki ze dwa zabki czosnku w plasterki, kubeczek smietanki oraz kostka rosolowa lub lyzeczka rosolku w proszku, pieprz, papryka slodka i troszke ostrej mieszalam w garnuszku podgrzewajac do polaczenia skladnikow. Sprawdzic smak erwentualnie dosolic ( musi byc naprawde pikantne bo kurczak duzo smaku "wchlonie"). Mozna dodac ulubione ziola jak na przyklad estragon albo tez sok cytrynowy (do smaku). reszta jak wyzej w przepisie wikimaki, ale ja robilam bez pieczarek. Ten nowy (dla mnie) wariant na pewno wyprubuje! Robilam rownierz odmiane z papryka i cebula, albo z pora i cebula posypane serem i zapieczone... Z takimi prostymi potrawami mozna swietnie experymentowac usmaczniajac czym kto lubi wiec odwagi addda! Jak to sie mowi cwiczenie czyni mistrzem!
  8. a to ciekawy przepis na pewno wyprobuje
  9. moj maz jest boski w kuchni. Ma wiecej odwagi, ale garow brudzi tez wiecej. Jestem naprawde dpobra kucharka ale od niego duzo sie nauczylam
  10. po prostu wspanialy... mniam, mniam. wczoraj zrobilam i nie zaluje, pozdrawiam serdecznie
  11. Dorota zza plota

    Wenus

    to nas uratowalas, dzieki teraz jest wszystko jasne! Pozdrawiam serdecznie
  12. Kochana Magdaleno, na pewno sie udadza! napisz jak smakowaly Pozdrawiam serdecznie :lol:
  13. Dorota zza plota

    Wenus

    no wlasnie... jakie "obie masy" polaczyc?Jak na razie doczytalam sie tylko masy serowej a jezeli druga masa jest pozostala galaretka to mozna ja chyba od razu polaczyc w calosci z serem? Chyba sie Tobie mila Kasiu jakis chochlik do przepisu wkradl i "pozarl" jego czesc :lol: :lol: :lol: . Pozdrawiam serdecznie i witam na forum!
  14. no wlasnie nie tylko wode :lol: Moze to dlatego? Pozdrawiam serdecznie
  15. ali te z piwem na pewno sprobuje. Ale te z woda mineralna (slyszalam juz wczesniej) jakos mi nie wyszly rwaly sie. Moze o czyms nie pomyslalam? Za zadkie nie byly :lol: . Wszystkich was bardzo serdecznie pozdrawiam i dziekuje za uwagi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.