Skocz do zawartości

milk89

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez milk89

  1. milk89

    Dieta Kopenhaska...

    dzisiaj 5 dzień moich zmagań czwarty natomiast całkiem nieźle:) sałatka wysmienita pyszności pomieszałam wszystkie owoce dostepne w sklepie i zajadalłam sie z przyjaciółkami, lunch takze spoko. w każdym razie głodna nie chodziłam. tylko sie zapomniałam i napiłam małego łyczka likieru. nie wiem odruchowo chwyciłam za kieliszek. mam nadzieje ze to nic i diete kontynułuję.dzisiaj zjadłam rybke ( a właściwie właśnie ją wcinam ) ale smażoną. nie chciało mi sie jej piec w piekarniku więc grzeszę;D czekam na dzień 8 (bo siódmego CAŁY dzień do nocy mnie w domu nie bedzie) i się zważe. zobaczymy jeżeli nie schudłam 3 kg to rzucam to. po co sie męczyć jak nie ma rezultatów? no:) jakby ktoś miał pytania piszcie na maila : [email protected]
  2. milk89

    Dieta Kopenhaska...

    dzień drugi i trzeci: drugi: jestem z siebie dumna. Byłam u siostry a tam takie pyszności <mniam> lody, moje ulubione delicje a ja tylko woda;/ myslałam, że pęknę, ale dałam rade super mam nadzieje, ze teraz to juz tylko łatwiej bedzie. zrobiłam sobie na kolacje befsztyk-pycha, ale przyznam się, że troche go doprawiłam pieprzem i solą. zamieniłam co prawda kolejność lunch1u z obiadem ale podobno mozna. zjadłam szyneczkę i jogurt. to drugie to myślałam, że mi przez gardło nie przejdzie, ale jakoś sobie poradziła. wcześniej nie miałam okazji pić naturalnego jogurtu, a teraz wiem, ze moj ulubiony to on nie jest;/ trzeci: śniadanko-kolejna pokusa. zjeść samą grzankę czy z wyśmienitym dzemem wiśniowym? już miałam słoik w rece ale NIE! znowu dałam rade zajadłam suchą i do tego szklaneczka kawki. zawsze słodziłam 2 łyżeczki i mleko lałam (choć i tak żadko pijak kawe, bo przebarwia zęby), a teraz juz mi wystarczy 1 łyżeczka po diecie chyba nie zrezygnuje z mleczka-odtłuszczone sie rozumie:) obiadek- hmm ciężka sprawa. nie mogłam zanleźć w sklepie szpinaku wiec chciałam brokuła, ale jak zobaczyłam jak one wyglądaja;/ okropne;/ zjadłam troche kalafoora i pomidorka bez pestek (podobno niestrawne są) a do tego kilka truskawek . idzie się tym najeść, kolacja dzisiaj tez ma być konkretna więc dam rade juz odliczam dni kiedy bede mogła zjeść malutki kawałeczek szarlotki na którą mam taką WIELKĄ ochote. nie ważłam się ile przez 3 dni mogłam schudnąć, ale jakoś rezultatów nie widze;/ boje sie ze moje wyzeczenia na są nadaremne. postanowiłam zważyć się po 7 dniach diety. tak bardzo bym chciała choć 4 kg w ten tydzień. zobaczymy. trzymam za was i za siebie kcuki. obyśmy nie podjadały i jakoś dały sobie rade w kolejnym dniu
  3. milk89

    Dieta Kopenhaska...

    czesc dziewczyny;* ja dzisiaj koncze pierwszy dzien chcialabym zgubic 10 kg mam 164 i 65 kg ;/;/. stosowałam wczesniej kapuścianą, ale to niewypał (w moim przypadku). boje sie ze bede miala effekt jojo. mam zamiar po zakonczeniu diety nie jesc białego pieczywa i takich tłustych oraz zawsze jesc śniadanie-owoc albo coś małego. wrazenia po 1 dniu za duzo wody: co chwila chodze sikać ;D głodna tak bardzo nie jestem ogólnie nie jest tak źle nie mam pojęcia jak się ten befsztyk przygotowuje;/ POMOCY napiszcie prosze czy miałyście efekt jojo i co robiłyście, żeby go nie mieć oraz ile zrzuciłyście pozdrawiam i trzymam za Was i za siebie kciuki p.s mam nadzieje ze wytrwam bo w domu sie ze mnie śmieją, i wogóle jakoś mam głupio, bo co chwila słysze, ze gruba jestem itp, a jak chce coś zrobić to mnie wyśmiewają:wink: ale mam tym większą ochote pokazać na co mnie stać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.