Skocz do zawartości

Tryolcia

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    111
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Wrocław

Tryolcia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputacja

  1. Witajcie dziewuszki. Oj jak tu dawno nie zaglądałam. Byłam przekonana, że już żadnej ze "starych" protalowiczek nie spotkam a tu miłe zaskoczenie. Moja waga niestety, ale też się cofnęła i od dzisiaj znowu jestem na diecie. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że następnym razem naskrobie coś więcej.
  2. Ja osobiście od marca zaczęłam jeść normalnie bez III ani nawet IV fazy:) dopadł mnie leń i waga trzymała mi się do końca sierpnia aż tu nagle coś strzeliło i 5 kg się przybrało (podejrzewam że zapasy na zimę i zasiedziałam się w domu). Zobaczymy jak to teraz pójdzie może w końcu dobrnę do celu:)
  3. Witam Dziewczynki. Dawno mnie nie było (chyba z rok niedługo bedzie). Widzę, że "stara ekipa" jest na bieżąco tylko ja sie zapuściłam. No ale wracam od dzis na łono protalowiczów. Niestety przybyło tu i ówdzie a i cel z suwaka nie był osiągnięty. Milo znów Was poczytać. Pozdrawiam wszystkich
  4. Witam Witam. Kurcze ale mam zaleglości. Weekend w górach super, tylko że dużo śniegu i musiałam brnać do celu w zaspach po pas, ale wytrwałam:) Waga stoi bo cóż grzesze, ważne że w góre nie leci. Egzamin za który trzymalyście kciuki zawalony, ale wczoraj byla poprawa i mysle ze poszło dobrze. Później odkopie sie z zaleglości i może jeszcze coś nabazgram.
  5. A pro po pączków to muszę sie przyznać, że wczoraj wszamałam jednego, bo moja córa ugryzła i nie chciała a mi szkoda było wyrzucić. I o dziwo waga pokazała pół kilo mniej:) Także ja sobie tłusty czwartek zrobiłam we wtorek. W sumie to ja sie dziwie że jeszcze chudnę, bo ja na za dużo sobie pozwalam ostatnimi czasy.
  6. A tak poza tym to dziś miałam ostatni egzamin ;) no i teraz laba do 1 marca. A na weekend jadę w góry :grin: oczywiście bardziej w celach naukowych niż rekreacyjnych, ale za to z moim lubym :grin: Opowiem Wam moją wczorajsza przygodę: Wczoraj zadzwonił do mnie telefon. Okazało się, że to mój lekarz rodzinny. W ogóle byłam w szoku. Okazało się, że moja przyjaciółka doniosła mu i takiej innej znajomej, że "szprycha się ze mnie zrobiła". Zostałam poproszona, żebym poprowadziła dietę dla jego pacjentki. Mam się zastanowić i dać znać. Powiem Wam, że taka wczoraj dumna chodziłam jak paw, aż w piórka obrosłam :grin:
  7. mazepka3 od 31 sierpnia gochna dziekuję
  8. Ja tez bym poprosiła o skan nowej ksiażki: [email protected] no chyba że coś nie doczytalam i nie wiem co wysyłacie ;)
  9. Dziękuje wszystkim za trzymanie kciuków, a jak poszlo?? okaże sie w piatek.
  10. Hej Kobiałeczki. JA sie przywitać i spadam na ten egzamin. Lubie byc szybciej żeby sobie powtórzyć. U mnie też dziś pół kilogramowy spadek:) w końcu. Napisze później i pamietajcie o kciukach:)
  11. Hej dziewczynki!! No dopadła mnie trwoga i lece do Was. Trzymajcie jutro za mnie kciuki bo mam ważny egzamin tak od 10 poprosze:) Jutro sie odezwę i w końcu wskocze na wage bo nie mam czasu nawet na to. Pozdrawiam i zycze spadeczków albo lepiej wielkich sadów
  12. Dla Śliweczki najserdeczniejsze zyczenia, wszystkiego najlepszego droga i oczywiście wielkich wielkich spadkow
  13. Hej moje laseczki. Kurcze ja nic tylko ciagle odrabiam zaleglości od wczoraj znów sie nazbierało. Wiecie co. Wogle tak dziwnie jak ide do sklepu i mama pokazuje mi jakąś bluzke mi wydaje sie za mała ale przymierzam i okazuje sie ze jest ok. Ja wciąż uwazam żę jestem gruba:( i nie moge sie wyzbyc tej myśli choć ludzie sa pod wrazeniem. Juz mi nawet mówia żebym sie nie odchudzała bo jest ok ale mi mało.
  14. Witam Was dziewuszki. Trochę sobie poczytałam a pro po płci. U mnie w domu to same kobiety są:? tato mój jest rodzynkiem. Oj biedny jest. Było nas 2 dwie. Do tego mama i jeszcze teściowa a i kot był kotką. Natomiast gdy zaszłam w ciążę to odrazu powiedziałam że bedzie dziewczynka i trafiłam w 10. Także same baby u mnie. Co do mnie to mogly by być wieksze rezultaty na suwaczku ale sesja i koniec semestru spawiły że siegłam po czekoladę, która jakos nastraja mnie do nauki wiec to jakaś wyższa siła, a puki co egzaminy do przodu. Kurcze ostatni sesja w moim życiu. bedzie mi tego brakować. Pożniej jeszcze sobie poczytam i postaram nadrobić swoje zaleglości:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.