Skocz do zawartości

Tort Adwokat


ina12

Rekomendowane odpowiedzi

Przepis z "Ciasta na stół" Ciasto 2 jajka 1 cukier waniliowy 5 dag cukru szczypta soli 5 łyżek mąki pszennej 2 łyżki mąki ziemniaczanej płaska łyżeczka proszku do pieczenia 8 dag mielonych orzechów Białka ubić na sztywno, ubijając dosypując cukier waniliowy, sól i cukier. Nie przerywając ubijania dodać żółtka. Następnie delikatnie mieszając ( ja mieszam rózgą), dodawać obydwie mąki z proszkiem do pieczenia oraz zmielone orzechy. Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć pergaminem i rozsmarować ciasto. Piec 20- 25 minut w temp. 180*C. Po wyjęciu upieczonego ciasta z piekarnika natychmiast usunąć obręcz tortownicy i ciasto wystudzić. Na ostudzonym spodzie tortowym zapiąć obręcz tortownicy. Masa 4 jajka 1 cukier waniliowy 10 dag cukru 6 łyżeczek żelatyny 250 ml ajerkoniaku 25 dag kremówki Jajka ubić na kremową masę i mieszając, stopniowo dolewać ajerkoniak- miksowałam na małych obrotach. Dodać wcześniej rozpuszczoną i ostudzoną żelatynę i zmiksować z masą ajerkoniakową i masę schłodzić. Kremówkę ubić z cukrem waniliowym, a następnie połączyć z masa ajerkoniakową i wylać na spód tortowy. Ciasto wstawić na 3 godziny do lodówki. Dodatkowo 20 dag kremówki 2 łyżki ajerkoniaku 10 dag "Florentynek" 8-10 całych orzechów laskowych wiórki czekoladowe Z tortu zdjać obręcz tortownicy. Kremówke ubić, posmarować nią czekoladowe spody "Florentynek" i przylepiać je do brzegów tortu. Pozostałą śmietaną udekorować wierzch tortu. Na koniec wierzch ciasta polać ajerkoniakiem, posypać wiórkami czekoladowymi i przybrać orzechami. Florentynek nie było w sprzedaży i wyglądał tak jak na załączonym zdjęciu.

post-2336-1193670242_thumb.jpg

post-2336-1193670349_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Agnieszko to są ciastka. Justynko bez kremówki masa wychodzi ale jest bardziej alkoholowa, po dodaniu kremówki jest bardziej łagodna. Przeoczyłaś ja podałam że żelatyny musi być 6 łyżeczek. Ja uważam że nie dodając kremówki będzie za mało masy na tą tortownicę. W przepisie jest żeby zalać żelatynę w niewielkiej ilości wody i odstawić a później rozpuścić podgrzewając. Ja nigdy tak nie robię, tylko zagotuję wodę, chwileczkę czekam i zalewam też małą ilością stale mieszając i od razu się rozpuszcza, to trwa chwilkę. Nie mierzę niczym tylko leję prosto z czajnika. Odstawiam do ostudzenia i jeszcze od czasu do czasu przemieszam ją.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.