Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl
mamalu

Jest Mi Smutno

Rekomendowane odpowiedzi

Asia jest bardzo bardzo chora ma zapelenie oskrzeli,wysiekowe zapalenie uszek,i zapalenie oczek wszystko razem powiazane ma mocne antybiotyki. Adas uszko katar i gardlo czerwone.Zadne z nich nie mialo goraczki tylko katar i kaszel. dobrze ze poszlam do lekarza sprawdzic co jest grane. Wyzalic sie chcialam :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Danusiu współczuję Tobie i dzieciom, co za pech że od razu dwoje zachorowało. Wiem jak Asia bardzo cierpi bo miałam wirusowe zapalenie ucha środkowego z krwiobiegiem. Myślałam że to od zęba ciagnie do ucha, a to od ucha ciągło tak że cała szczęka bolała. Telewizora nie mogłam ogladać, żadnej prasy czytać, wszystko mnie raziło i do tego ten okropny ból, zastrzyki dostawałam. Adaś tak samo cierpi i Ty napewno będziesz miała noce nie przespane żeby się opiekować dziećmi. Danusiu życzę dzieciom szybkiego powrotu do zdrowia i Tobie mniej kłopotów i dużo cierpliwości w tych trudnych teraz chwilach. Pozdrawiam serdecznie i ucałowania dla Ciebie, Asi i Adasia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż można więcej dodać do tego co napisała Ina?... Dołączam się do pozdrowień dla Ciebie i dla Szkrabów! I również życzę duuużo wytrwałości, sił do przejścia przez to okropne choróbsko... Trzymajcie się dzielnie!! Przecież zawsze po burzy wychodzi słońce a po nocy dzień! Będzie dobrze!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też Ci współczuję. Przeszłam przez to.Jeśli ma się dwoje dzieci z niewielką różnicą wieku (u moich dzieci 1rok i 5 mies) to prawie każdą ich chorobę mnożyłam przez 2.Moi chłopcy często mieli katar,Poszli do przedszkola gdy młodszy miał 2 lata i 8 mies. Wtedy zaczęly się choróbska a katary non stop.Ja i mąż musieliśmy pracować ze względów finansowych. Ja w służbie zdrowia - zarobki.... szkoda mówić.Mąż bez prawego przedramienia też kokosów nie przynosił. Moi chłopcy już nie poznali ani jednej babci ani dziadka a na nianię nie było nas stać. Z powodu częstych katarów i zapaleń ucha starszy syn stracił prawie zupełnie słuch a przez to miał trudności z mową. Zamiast z wiekiem mówić coraz więcej to ze względu na niedosłuch mówił coraz mniej. Gdy miał 6 lat nie słyszał ciężarówki jadącej za nim. Dzięki znajomościom zostawiłam syna na oddziale laryngologii dla dorosłych (tu gdzie pracowałam nie było laryngologii dziecięcej) i wszystko skończyło się pomyślnie. syn jest już po wojsku i ma wspaniały słuch. U młodszego każdy katar kończył się w najlepszym przypadku zapaleniem oskrzeli. Gorzej jak dostawał zap. krtani bo dusił się.Kiedyś... dawno temu nie było telefonów, nie miało się auta więc przywołanie pogotowia graniczyło z cudem Dziś obaj chłopcy już pracują a choroby nie spustoszyły ich organizmów. Teraz nawet miło wspominamy te ich choroby. Trzymaj się dzielnie. Wiem, że jako matka cierpisz bardziej niż Twoje dzieci. Bądź przy nich, czytaj książeczki opowiadaj bajki, gotuj to co najlepiej lubią a kiedyś miło będziecie te czasy wspominać. Wszystko będzie dobrze!!! A teraz żeby Cię trochę rozśmieszyć to wyobraź sobie mnie samą (mąż w pracy a mieszkam w domku na peryferiach, sąsiedzi w pracy) i dwójkę dzieci , oboje poniżej trzech lat i z ostrą biegunką.....Pampersów nie było! Gdy jedno umyłam i ubrałam to drugie już "pływało", i tak w kółko. zanim dsotarłam do lekarza (ok. 2 km na piechotę z dwójką dzieci na jednym wózku) to już oboje byli odwodnieni a co było w tetrowych pieluchach to tylko wiem ja i lekarka. Życzę wytrwałości Tobie a dzieciom szybkiego powrotu do zdrowia. Jak Ci smutno to pisz a my zawsze będziemy z Tobą. Będzie dobrze. Głowa do góry!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miniu! Ależ z Ciebie piękny człowiek! Tylko pozazdrościć Twojej rodzinie, że Ciebie mają! :-( Tak piękne słowa otuchy płynące z serca muszą poprawić samopoczucie i wzmocnić Mamalu! :-( Aż mnie zrobiło się milej i pogodniej, mimo, iż te słowa nie do mnie napisane. No Mamalu, teraz to już nie masz wyjścia, po takim wpisie Minii choć na chwilkę musisz się uśmiechnąć i zapomnieć o problemach! :-( Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny dziekuje za slowa otuchy tak dobrze robia.Az mnie sie naprawde cieplo na sercu zrobilo.Tak to jest czasami ze i mama dobrego slowa potrzebuje.Moj maz jest od rana do wieczora w pracy i w domu jeszcze tez cos pomoze nie duzo ale zawsze.A ja zawsze jestem sam z dziecmi nawet mama mnie opuscila- Moja Mama jest teraz przy mojej siostrze ktora tez teraz troche pomocy potrzebuje(Siostra wrocila juz do domu z Tadeuszkiem:).Taki juz chyba matczyny los ze cierpimy razem z dziecmi.Wiem moze komus sie wydawac ze co to tam taka choroba -sa matki umierajacych dzieci w hospicjach dzieci powaznie chorych w szpitalach co one musza czuc jak bol.A najgorsze jest to ze mam wyrzuty sumienia ze ten katar i kaszel u Asia zbagatelizowalam (Asia miala w kwietniu operacje na obydwa uszka ma zalozone tak zwane jojo-drenaze powycinane polipy z noska i gardla)Podobnie jak syn Mini51 tracila sluch wiec myslalam ze po tej operacji bedzie juz lepiej (chodz musze przyznac i tak jest duza poprawa)Na pocieche napisze wam ze dzisiaj zjedli juz troche kolacji (serek waniliowy i troche buleczki)wiec mam nadzieje ze dzis Mikolaj przyniesie zdrowotna poprawe w prezecie.Kiedys jak bede miala czas napisze wam historie Adasia ktora dzieki Bogu skonczyla sie dobrze. dziekuje bardzo za pocieche i jutro dam znac jak czuja sie dzieci. Danusia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Danusiu, musisz być dzielna. Znam to uczucie - też mam 2 dzieci i zdarza im sie chorować (niestety). Martwie sie wtedy dniami i nocami - podobnie jak Minia pracujemy oboje z męzem i wtedy zaczyna sie problem. Wiemy jak pracodawca patrzy na zwolnienie lek. Za każdym razem przechodzimy traumę, bo nasi rodzice mieszkaja dosyć daleko i trudno jest ich ciągnąć. Nie spię wtedy dniami i nocami , najpierw martwiąc sie o dzieci a potem co tu zrobić z pracą. A każdy objaw taki jak katar czy kichnięcie jakieś niepokoi mnie od razu i aplikuję tak na wszelki wypadek herbatkę z miodem i cytryną i jakis rutinoskorbin, calcium itp. bo ja juz dobrze wiem czym to grozi. Macierzyństwo to nacudowniejsze uczucie jakiego doświadczyłąm ,ale choroby dzieci to z kolei najgorsze uczcie na ziemi. Danusiu, zobaczysz będzie dobrze. Dzieci wyzdrowieją i zaraz będa biegać i demolowac dom - a Ty będziesz patrzyła na to z rozkoszą, pozdrawiam Cię ciepło - Sama dbaj rteż o siebie , bo najgorzej jest gdy mama się położy ..... Nie daj sie!!!! Zdrowia życze Wam wszystkim,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niuniaczku dziekuje bardzo za pocieche. Chcialam tylko napisac ze jest znaczna poprawa chodz z uszek nadal ropka leci chodz juz bez krwi.I lepiej juz oddycha ochodz jeszcze mocno kaszle.Mam nadzieje ze raz dwa wyzdrowieje nastempny piatek mamy do domu do polski jechac:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawa zdrowia bardzo cieszy! Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie! Obyście bez problemów mogli się cieszyć świętami!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również cieszę się z poprawy zdrowia dzieciaczków. Pewnie ten Mikołaj oprócz prezentów przyniósł w jakiejś skarpecie zdrówko dla dzieci. Ja też życzę dzieciom duuuuużo zdrowia a Tobie siłe i mimo bólu bądź zawsze uśmiechnięta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcialm wam napisac ze dzieci maja sie duzo duzo lepiej.Jednak uszka Asi nadal mnie bardzo martwia zobaczymy co powie lekarz w poniedzialek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamalu życzę dużo dużo zdrówka dla dzieciaczków i cieplutko Was pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Danusiu ja też jestem ciekawa co powie lekarz i myślę że dasz znać. Ja Ciebie rozumię jako matkę co przeżywasz. Wróć z wizyty z dobrą wiadomością. Ja też mam zmartwienie i przez to zrobiłam się bardzo przygnębiona. Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Asię i Adasia, życzę dużej poprawy aż do całkowitego wyzdrowienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpadlam zeby Wam napisac ze jest duzaaaaaaa poprawa ,z uszka nadal cieknie ropka ale najgorsze za nami.W polowie stycznia do kontroli i znow trzeba bedzie zrobic badanie sluchu ale to juz pestka. Dziewczyny bardzo bardzo dziekuje za duchowe wsparcie. Brakuje mi troche czasu zeby dluzej na Forum posiedziec -obecnie pakuje torby bo w sobote jedziemy do domu na swieta.Buziaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.