Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl
Dorota

To miał być fajny tort

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich http://www.smaczny.pl/forum//public/style_emoticons//icon_exclaim.gif

Śmieszna historia, która przytrafiła mi się podczas pieczenia, hm............

Pięknego, słonecznego, wakacyjnego popołudnia zabrałam się za pieczenie urodzinowego tortu dla mojej mamy.

Wykonałam wszystkie polecenia zgodnie z przepisem,

upiekłam krążki, zrobiłam krem, wszystko odpowiednio ułożyłam, no i zabrałam się do dekoracji tortu.

Tort był położony na stole, a dekorując go obracałam nim (tzn. tort był położony na spodzie od tortownicy, więc łatwo można było nim obracać).

Gdy już kończyłam dekorować, i miałam zrobić ostatnią "różyczkę"...............plam................tort spadł ze stołu.

W chwili gdy 'upadł' tort w kuchni była moja siostra, a do kuchni wchodziła właśnie solenizantka, moja mama.

Wtedy nastało takie dziwne milczenie,..............a następnie śmiech.

No i tort musiałam nałożyć łyżką spowrotem na tortownicę, i mieliśmy tort inny niż wszystkie, i taki niepowtarzalny 8) .

Tort o którym piszę, wykonałam drugi raz, ale już miał on postać, jaką przystało na tort :D .

Tort ten sfotografowałam i wraz z przepisem umieściłam na stronie, a jest to Tort Kokosowo-Kawowy.

No i to byłoby na tyle tej mojej przygody z torem.

Zachęcam również moich Klubowiczów do podzielenia się swoimi śmiesznymi sytuacjami, które Wam się być może przydarzyły.

Pozdrawiam :D

Dorota

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wpadłam na pomysł upieczenia tortu mężowi na urodziny. w końcu skończyło się na tym, że piekłam 2 biszkopty, i niestety każdy z nich wyrastał a potem klap. mimo, że nie otwierałam piecyka od razu po wyłączeniu. na szczęście nie było zakalca i skleciłam z nich jeden tort. mąż był zadowolony, ale trochę sie zdziwił jak dmuchał świeczki,bo co zgasły to zaraz znów sie paliły. jak się okazało kupiłam w pośpiechu nie gasnace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dora266

W mojej rodzinie też miał miejsce podobny przypadek,ciasto dla solenizanta spadło z patery i teraz od wielu lat kiedy robimy jest takie samo ciasto, na różne okoliczności nosi nazwę "z podłogi"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pamiętam jak robiłam tort na panieński siostry. Porobiłam dekorację w 3d i schowałam do lodówki. Oczywiście wszystko przykryłam, żeby siostra nie widziała. Zakazałam jej zaglądać do lodówki, ale sytuacja wymagała by coś schowała do niej. nIestety talerz, który miała schować no i niechący położyła go na torcie...  Na szczeście wielkich szkód nie narobiła, ale tyle stresu dawno się nie najadłam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei też się wykazałam... :D Niosąc z kuchni do jadalni tort, mój pierwszy w życiu tort, z którego byłam okropnie dumna, potknęłam się i... Tort upadł na ziemię, a ja na niego :/ Nie było czego zbierać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej ojej... to musiał być widok ;) A widać czasami i tak się zdarza, a zwłaszcza jak się staramy ;) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.