Jestem sam w domu. Na zwolnieniu (wirus jak cholera). Jednakowoż obowiązek mam. Bo u mnie nie ma "leżenia odłogiem" Biorę się za przygotowania "2 w jednym", tzn. gotuję kurczacze żołądki z włoszczyzną:
a) na zupkę,
B) na żołądki w galarecie (rzecz lubiana przez moją Panią i potomstwo).
Siadam do komputera i oddaję się miłej czynności zwiedzenia znajomych (Smaczny na 1 miejscu) portali kulinarnych. Jak zwykle zapominam się... Gdy sobie przypominam, wpadam do kuchni. Gaz zalany zupką, nie pali się tylko syczy - nie wiem jak długo. Katar (związany z wirusem) nie pozwolił mi wyczuć, że onże gaz się ulatnia. Co robić? Jako, że jestem chory zakładam na piżamę dzienne ubranie, na to gruby frotowy płaszcz kąpielowy, wełnianą czapkę i ROBIĘ W DOMU PRZECIAG! Na zewnatrz jest temp. -1. Z nerwow chce mi sie zapalic. No ale jak. Od iskry moze walnac! Siedze dygoczac, nadal nie mam wechu, wiec nie wiem, czy juz? Z balkonu obok wychyla sie sasiadka:"Czy pan zalozyl na siebie wszystko, co pan mial w domu?" Puenta: jezeli cos robisz w kuchni postaw tam komputer! Amen
Extra Przepisy
Śmiesznie i strasznie
Rozpoczęty przez
, 13.12.2005 15:54
8 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 13.12.2005 - 15:54
#2
Napisano 29.12.2005 - 23:14
I tak jestem pełna podziwu .....chory mężczyzna który gotuje
.Mój mąż nawet kiedy jest zdrowy do garów się nie garnie :
Ach...... niektóre kobitki to mają szczęście
#3
Napisano 03.04.2006 - 16:24
dla mnie gotujący facet to normalne...choć koleżanki w pracy często zazdroszczą mojej pani że lubię siedzieć w kuchni i pitrasić
#4
Napisano 15.05.2006 - 21:07
Mój mąż jest kompletną "nogą" w kuchni ....
Jednak próbował kiedyś (z powodu wieelkiego głodu i nie ma co ukrywać politowania z Mojej strony) usmażyć jajecznicę.
Wedle zasady do trzech razy sztuka - trzy podejścia:
pierwsze - próba smażenia jejcznicy bez tłuszczu, ale za to na patelni teflonowej - zaczytał się jednak w jakimś wątku na forum samochodowym i efekt był wiadomy ...
drugie - próba smażenia jajecznicy z ogromną ilością tłuszczu - około kostki margaryny (prawie jak obróbka cieplna frytek) ... efekt ...
trzecie - już prawie się udało (!!!), ale bardzo trafne określenie dla tej potrawy to: przyprawy solne i pieprzne w jajecznicy ....
I tak skończyły się przygody Mojego męża w kuchni - a wszystkim żonom, które mają "kucharza" w domku bardzo ZAZDROSZCZĘ !!!
Jednak próbował kiedyś (z powodu wieelkiego głodu i nie ma co ukrywać politowania z Mojej strony) usmażyć jajecznicę.
Wedle zasady do trzech razy sztuka - trzy podejścia:
pierwsze - próba smażenia jejcznicy bez tłuszczu, ale za to na patelni teflonowej - zaczytał się jednak w jakimś wątku na forum samochodowym i efekt był wiadomy ...
drugie - próba smażenia jajecznicy z ogromną ilością tłuszczu - około kostki margaryny (prawie jak obróbka cieplna frytek) ... efekt ...
trzecie - już prawie się udało (!!!), ale bardzo trafne określenie dla tej potrawy to: przyprawy solne i pieprzne w jajecznicy ....
I tak skończyły się przygody Mojego męża w kuchni - a wszystkim żonom, które mają "kucharza" w domku bardzo ZAZDROSZCZĘ !!!
#5
Napisano 10.06.2006 - 19:51
Jestem pełna podziwu dla męszczyzn w kuchni , bo mój małżonek to tylko umie ugotować jajka.
Wszystkim żonom zazdroszczę ,męża który umie upichcić coś w kuchni- to istny skarb.
Pozdrawiam serdecznie
Wszystkim żonom zazdroszczę ,męża który umie upichcić coś w kuchni- to istny skarb.
Pozdrawiam serdecznie
#6
Napisano 11.06.2006 - 22:14
No z tym komputerem w kuchni to niezły pomysł......bynajmniej potrawy by nam się nie przypalały
Pozdrawiam
Pozdrawiam
#7 Gość_kindziro_*
Napisano 28.08.2006 - 15:13
Cześć 
Przypominam sobie jak moja siostra przygotowała zasmażkę. Ugotowała kalafiora, a potem do bułki dolała wodę. Wyszedł kleik i nikt nie chciał tego zjeść
Przypominam sobie jak moja siostra przygotowała zasmażkę. Ugotowała kalafiora, a potem do bułki dolała wodę. Wyszedł kleik i nikt nie chciał tego zjeść
#8
Napisano 15.01.2007 - 17:38
Mój pan to raczej piecze niż gotuje,jedynym wyjątkiem jest niedzielna jajecznica na śniadanie dla rodzinki.
Nawet jak szłam do szpitala to nasmażyłam im kotletów żeby z głodu nie powymierali przez tydzień.
PS.a komputerek w kuchni...popieram bo odkąd znalazłam to forum to na nic innego nie mam czasu.hi,hi,hi....
Nawet jak szłam do szpitala to nasmażyłam im kotletów żeby z głodu nie powymierali przez tydzień.
PS.a komputerek w kuchni...popieram bo odkąd znalazłam to forum to na nic innego nie mam czasu.hi,hi,hi....
#9
Napisano 14.07.2009 - 13:40
Jak byłam mała (mama mi opowiadała bo byłam za mała żeby pamiętać) to mama pojechała na jakieś badania do szpitala a wcześniej przygotowała nam sos do spaghetti. Ale makaronu nie ugotowała. Biedny tata, dzieci głodne (mam siostrę), obiad trzeba podać, a on nie ma nawet pojęcia że na odwrocie opakowania znajduje się sposób przyrządzenia. Ubiera nas i leci na drugi koniec miasta (małe miasteczko na szczęście) do swojej siostry po poradę bo do sąsiadów to wstyd. "No jak, zagotowujesz wodę i wrzucasz makaron na 20 minut (20min?!?) i gotowe". Niestety nie wspomniała nic o mieszaniu i dodaniu soli... Skończyło się na kanapkach...
Ale na mojego faceta nie mogę narzekać, uwielbia gotować i prawie codziennie coś pichci. Nauczyłam go też piec proste rzeczy i na walentynki (2009) jak byłam w pracy do wiczora upiekł mi babeczki z owocami, galaretką i bitą śmietaną
17.Babeczki.jpg 48,16 KB
6 Ilość pobrań
Były pyszne
Ale na mojego faceta nie mogę narzekać, uwielbia gotować i prawie codziennie coś pichci. Nauczyłam go też piec proste rzeczy i na walentynki (2009) jak byłam w pracy do wiczora upiekł mi babeczki z owocami, galaretką i bitą śmietaną
17.Babeczki.jpg 48,16 KB
6 Ilość pobrańByły pyszne
Podaję zawsze temperaturę pieczenia w piekarniku na gaz,
piekarnik na prąd to 20 stopni mniej :)
Uwielbiam słodkie zarówno jeść jak i piec ^_^
♥ Smacznego wszystkim ♥
PS. Staram się codziennie zaglądać na forum
więc szybko i chętnie odpowiem na pytania
jeśli mój przepis nie jest jasny :)
piekarnik na prąd to 20 stopni mniej :)
Uwielbiam słodkie zarówno jeść jak i piec ^_^
♥ Smacznego wszystkim ♥
PS. Staram się codziennie zaglądać na forum
więc szybko i chętnie odpowiem na pytania
jeśli mój przepis nie jest jasny :)
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Zmień widoczność shoutboxa
Shoutbox
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
























