Skocz do zawartości


Śmiesznie i strasznie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1

  • Goście

Napisano 13.12.2005 - 15:54

Jestem sam w domu. Na zwolnieniu (wirus jak cholera). Jednakowoż obowiązek mam. Bo u mnie nie ma "leżenia odłogiem" Biorę się za przygotowania "2 w jednym", tzn. gotuję kurczacze żołądki z włoszczyzną:
a) na zupkę,
B) na żołądki w galarecie (rzecz lubiana przez moją Panią i potomstwo).
Siadam do komputera i oddaję się miłej czynności zwiedzenia znajomych (Smaczny na 1 miejscu) portali kulinarnych. Jak zwykle zapominam się... Gdy sobie przypominam, wpadam do kuchni. Gaz zalany zupką, nie pali się tylko syczy - nie wiem jak długo. Katar (związany z wirusem) nie pozwolił mi wyczuć, że onże gaz się ulatnia. Co robić? Jako, że jestem chory zakładam na piżamę dzienne ubranie, na to gruby frotowy płaszcz kąpielowy, wełnianą czapkę i ROBIĘ W DOMU PRZECIAG! Na zewnatrz jest temp. -1. Z nerwow chce mi sie zapalic. No ale jak. Od iskry moze walnac! Siedze dygoczac, nadal nie mam wechu, wiec nie wiem, czy juz? Z balkonu obok wychyla sie sasiadka:"Czy pan zalozyl na siebie wszystko, co pan mial w domu?" Puenta: jezeli cos robisz w kuchni postaw tam komputer! Amen

#2 arabika

arabika

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 29.12.2005 - 23:14

I tak jestem pełna podziwu .....chory mężczyzna który gotuje :wink: .Mój mąż nawet kiedy jest zdrowy do garów się nie garnie : :wink: :wink: Ach...... niektóre kobitki to mają szczęście :D

#3 DeLarge

DeLarge

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 733 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska Centralna

Napisano 03.04.2006 - 16:24

dla mnie gotujący facet to normalne...choć koleżanki w pracy często zazdroszczą mojej pani że lubię siedzieć w kuchni i pitrasić

#4 Bernimek

Bernimek

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 337 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisano 15.05.2006 - 21:07

Mój mąż jest kompletną "nogą" w kuchni ....
Jednak próbował kiedyś (z powodu wieelkiego głodu i nie ma co ukrywać politowania z Mojej strony) usmażyć jajecznicę.
Wedle zasady do trzech razy sztuka - trzy podejścia:
pierwsze - próba smażenia jejcznicy bez tłuszczu, ale za to na patelni teflonowej - zaczytał się jednak w jakimś wątku na forum samochodowym i efekt był wiadomy ...
drugie - próba smażenia jajecznicy z ogromną ilością tłuszczu - około kostki margaryny (prawie jak obróbka cieplna frytek) ... efekt ...
trzecie - już prawie się udało (!!!), ale bardzo trafne określenie dla tej potrawy to: przyprawy solne i pieprzne w jajecznicy ....

I tak skończyły się przygody Mojego męża w kuchni - a wszystkim żonom, które mają "kucharza" w domku bardzo ZAZDROSZCZĘ !!!


#5 gosiek50

gosiek50

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 340 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:SOPOT

Napisano 10.06.2006 - 19:51

Jestem pełna podziwu dla męszczyzn w kuchni , bo mój małżonek to tylko umie ugotować jajka.
Wszystkim żonom zazdroszczę ,męża który umie upichcić coś w kuchni- to istny skarb. :D :-) :D

Pozdrawiam serdecznie

#6 monilek26

monilek26

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 11.06.2006 - 22:14

No z tym komputerem w kuchni to niezły pomysł......bynajmniej potrawy by nam się nie przypalały :-D

Pozdrawiam

#7 Gość_kindziro_*

Gość_kindziro_*
  • Goście

Napisano 28.08.2006 - 15:13

Cześć :shock:

Przypominam sobie jak moja siostra przygotowała zasmażkę. Ugotowała kalafiora, a potem do bułki dolała wodę. Wyszedł kleik i nikt nie chciał tego zjeść :mrgreen: :oops:

#8 basga

basga

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4238 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 15.01.2007 - 17:38

Mój pan to raczej piecze niż gotuje,jedynym wyjątkiem jest niedzielna jajecznica na śniadanie dla rodzinki.
Nawet jak szłam do szpitala to nasmażyłam im kotletów żeby z głodu nie powymierali przez tydzień.
PS.a komputerek w kuchni...popieram bo odkąd znalazłam to forum to na nic innego nie mam czasu.hi,hi,hi....

#9 Kasia M.

Kasia M.

    Stały bywalec

  • Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPip
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Śrem

Napisano 14.07.2009 - 13:40

Jak byłam mała (mama mi opowiadała bo byłam za mała żeby pamiętać) to mama pojechała na jakieś badania do szpitala a wcześniej przygotowała nam sos do spaghetti. Ale makaronu nie ugotowała. Biedny tata, dzieci głodne (mam siostrę), obiad trzeba podać, a on nie ma nawet pojęcia że na odwrocie opakowania znajduje się sposób przyrządzenia. Ubiera nas i leci na drugi koniec miasta (małe miasteczko na szczęście) do swojej siostry po poradę bo do sąsiadów to wstyd. "No jak, zagotowujesz wodę i wrzucasz makaron na 20 minut (20min?!?) i gotowe". Niestety nie wspomniała nic o mieszaniu i dodaniu soli... Skończyło się na kanapkach...

Ale na mojego faceta nie mogę narzekać, uwielbia gotować i prawie codziennie coś pichci. Nauczyłam go też piec proste rzeczy i na walentynki (2009) jak byłam w pracy do wiczora upiekł mi babeczki z owocami, galaretką i bitą śmietaną :-D

Załączony plik  17.Babeczki.jpg   48,16 KB   6 Ilość pobrań
Były pyszne  :-D
Podaję zawsze temperaturę pieczenia w piekarniku na gaz,
piekarnik na prąd to 20 stopni mniej :)


Uwielbiam słodkie zarówno jeść jak i piec ^_^
♥ Smacznego wszystkim ♥

PS. Staram się codziennie zaglądać na forum
więc szybko i chętnie odpowiem na pytania
jeśli mój przepis nie jest jasny :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox Otwórz w nowym oknie

@  Malina12 : (23.05.2012 - 20:17) potrzebne mi jakieś dobre przepisy na komunie , które będzie w tą niedziele
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:40) Witaj Malinko :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:41) na forum jest dużo przepisów na różne dania na ciepło i na zimno, sałatki, przekąski, ciasta, deser
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:41) myślę, że coś z tego wybierzesz
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:42) ciasta na konunię to coś "na biało" może
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:42) tzn. rafaello, coś ze śmietaną, owocami....
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:43) jesli będziesz miała z czymś problem to pytaj
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:43) powodzenia :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:44) witaj kkuchnia w smacznym gronie :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:45) Figielku, mam takie propozycje na prezent z okazji 45-lecia ślubu:
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:46) wycieczka (autokarem, samochodem) w jakieś piękne miejsce ;)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:47) obiad w restauracji
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:49) własnoręcznie wyhaftowaną serwetę na stół
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:49) bilety do teatru
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:51) zegar?
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:54) bukiet z 45 dużych czerwonych róż
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:55) Ich zdjecie ślubne powiększone lub przerobione...
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:57) 2 urocze filiżanki ;)
@  figiel : (24.05.2012 - 21:45) Witam !! Dziękuję za ciekawe propozycje :shock: , wykorzystam na pewno w przyszłości , bo uroczystość już się odbyła w minioną sobotę :)
@  figiel : (24.05.2012 - 21:45) Pozdrawiam i miłego wieczorku ;)