Skocz do zawartości


Moja Pierwsza Zupa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 As76

As76

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 368 postów

Napisano 17.01.2008 - 14:07

W wieku 17 lat to gdzieś było.Mama zachorowała i wylądowała w szpitalu a mi przyszło ugotować rodzinie zupę ,bo tata długo pracował.
Oczywiście zrobiłam wszystko jak należy.Wszyscy siadamy do stołu.Zaczynamy jedzenie i nagle tata się odzywa.
Wiesz naprawdę dobra ta zupa,tylko powiedz jaka bo nie bardzo mogę poznać po smaku.
Zdziwiłam się i mówię :
no przecież szczawiowa nie widac?
A tata parsknął śmiechem i zapytał?
A gdzie szczaw?
W tym momencie dotarło do mnie dlaczego zupa była biała?
Szczaw stał na stole w słoiku
Śmiechu było co niemiara

Takie były moje początki kulinarne.... :P

#2 natallia

natallia

    Nowy forumowicz

  • Smakowicze
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 22.03.2008 - 01:20

Mój brat odcedził kiedyś makaron z rosołu – śmieje się z tego do dziś cała rodzina , a on chciał po prostu pomóc w kuchni.

Mąż  robił z jakiegoś przepisu od kolegi lasanie ze szpinakiem i wypłukał szpinak pod wodą szkoda tylko, że to był ten mrożony z sosem serowym. Pamiętam, że zjedliśmy wtedy na kolację kupną pizze. Mąż już nie przyrządza potraw ze szpinakiem. ( w przepisie chodziło o świeży szpinak )

#3 Jolmira

Jolmira

    Nowy forumowicz

  • Smakowicze
  • Pip
  • 8 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Chorzów
  • Zainteresowania:komp, literatura, szaradziarstwo, robótki ręczne

Napisano 30.03.2008 - 10:01

Moja teściowa kiedyś zamiast odlać wodę z makaronu odlała do zlewu rosół hahah
Czas to dobry nauczyciel. Szkoda tylko, że uśmierca swoich uczniów

#4 pozioma

pozioma

    Nowy forumowicz

  • Smakowicze
  • Pip
  • 22 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19.08.2008 - 17:04

A co do zup i przygód, to ostatnio robiłam pomidorową i chciałam ją trochę zagęścić. Rozmieszałam mąkę z zimną wodą i powoli wlewałam,aby się nie zważyło i żeby nie było grudek. Super się zagęściła, potem dolałam śmietany do smaku i śmietana się zważyła :?:

#5 parasolka

parasolka

    Nowy forumowicz

  • Smakowicze
  • Pip
  • 29 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:z Wenus

Napisano 20.10.2008 - 10:04

co do zupy to słyszałam taką historię z dawniejszych lat gdy to krochmal się robiło na kuchni w garnku,
no i przyszedł dziadek, nalał sobie tego krochmalu na talerz, je je i mówi wreszcie: niezła ta zupa tylko za mało słona :)

#6 Gość_niki102_*

Gość_niki102_*
  • Goście

Napisano 06.12.2009 - 23:01

a ja jak robilam moj pierwsz rosol to oczywiscie chcialam go odcedzic nad zlewem zeby kuchni nie zachlapac. i wszystko byloby pieknie gdybym pod sito podlozyla garnek a nie wylewala rosol prosto do zlewu :D moj maz w pore mnie opamietal i pol garnka rosolu sie uratowalo :-(

kotlety mielone, niby nic, i jak mozna je zepsuc? no mozna jesli sie je zagesci maka zamiast bulka terta :-D dopiero po usmazeniu sie zorientowalam ze cos jest nie tak :D

#7 minia51

minia51

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1705 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Śląskie

Napisano 07.12.2009 - 09:51

Kotlety mielone... hm...Pewnie że łatwe. Kilkla lat temu sąsiadce brakło bulki tartej i przyszła do mojej szwagierki na pożyczki. Ona też nie mieła więc zeszła do mnie. My z mężem byliśmy w pracy (ona miała klucz) Nie szukała długo, na parapecie stała torebka z.........niby bułką tartą. Szwagierka ucieszona, ze nie szukała długo dała ją sąsiadce. Gdy wróciłam z pracy szwagierka przyszła meldując mi że bułkę tartą dała sąsiadce. Ja zdziwiona mówię że akurat nie miałam w domu bułki tartej. Szwagierka do mnie: sama nie wiesz co masz w domu, dałam jej tę co była w torebce na parapecie. Litości!!! W domu akurat był remont a w tej torebce klej malarski. Sąsiadka i jej rodzina żyją do dziś.

#8 minia51

minia51

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1705 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Śląskie

Napisano 07.12.2009 - 10:09

Nigdy mnie nie interesowało gotowanie. Wodę mogłam przypalić. Szkoła praca i mama, kochana mama, która czarowała nam posiłki choć w domu było biednie, oj biednie. Aż nagle mama zmarła, Miałam 22 lata, chorego tatę i siostrę z dwójką małych dzieci, która pracowała na 2 etaty. Gotowanie spadło na mnie. Pierwsza zupa.... krupnik. Woda, jarzyna i kasza. Proste.A że był rzadki kaszę dosypywałam z torebki. Oj, gdyby nie tata, to krupnik zalałby kuchnię, a właściwie wyszedł z garnka. Tym razem obiadu nie było. Tata trochę gotował, a gdy zmarł (8 mies. po mamie) postanowiłam nauczyć się gotowania. Dziś mogę powiedzieć, że gotuję dobrze.

#9 kondi

kondi

    Przyjaciel Smacznego

  • Aktywni Smakowicze
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 102 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Jutlandia
  • Zainteresowania:cukiernik

Napisano 08.12.2009 - 17:28

Witam moja pierwsza zupa to była kapuśniak
miałam wtedy około 11 lat , rodzice poszli na zabawę karnawałową , a ja chciałam im zrobić niespodziankę , ugotowałam zupe ale nie wiedziałam jak doprawić , gdy wstałam rano zupy już nie było ,okazało się że rodzice jak przyszli z imprezy byli głodni i na pewno skacowani:) i zjedli całą zupę i bardzo chwalili .

Wyświetl postUżytkownik niki102 dnia 6.12.2009, 22:01 napisał

kotlety mielone, niby nic, i jak mozna je zepsuc? no mozna jesli sie je zagesci maka zamiast bulka terta :-( dopiero po usmazeniu sie zorientowalam ze cos jest nie tak :-D
do kotletów mielonych można dodać mąkę ,ale wtedy też około pół szklanki mleka , są wtedy kotlety bardzo soczyste (tak Duńczycy robią frikadelle )
pozdrawiam





Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox Otwórz w nowym oknie

@  Malina12 : (23.05.2012 - 20:17) potrzebne mi jakieś dobre przepisy na komunie , które będzie w tą niedziele
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:40) Witaj Malinko :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:41) na forum jest dużo przepisów na różne dania na ciepło i na zimno, sałatki, przekąski, ciasta, deser
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:41) myślę, że coś z tego wybierzesz
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:42) ciasta na konunię to coś "na biało" może
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:42) tzn. rafaello, coś ze śmietaną, owocami....
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:43) jesli będziesz miała z czymś problem to pytaj
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:43) powodzenia :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:44) witaj kkuchnia w smacznym gronie :)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:45) Figielku, mam takie propozycje na prezent z okazji 45-lecia ślubu:
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:46) wycieczka (autokarem, samochodem) w jakieś piękne miejsce ;)
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:47) obiad w restauracji
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:49) własnoręcznie wyhaftowaną serwetę na stół
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:49) bilety do teatru
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:51) zegar?
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:54) bukiet z 45 dużych czerwonych róż
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:55) Ich zdjecie ślubne powiększone lub przerobione...
@  Dorota : (24.05.2012 - 12:57) 2 urocze filiżanki ;)
@  figiel : (24.05.2012 - 21:45) Witam !! Dziękuję za ciekawe propozycje :shock: , wykorzystam na pewno w przyszłości , bo uroczystość już się odbyła w minioną sobotę :)
@  figiel : (24.05.2012 - 21:45) Pozdrawiam i miłego wieczorku ;)