-
Postów
1251 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez saga
-
Czekamy na zdjęcia. Taki rozmiar to musiała być radość
-
Tak po cichutku gratuluję (żeby nie zapeszyć może to początek większego spadku)Trzymam kciuki.
-
Ja myślę, że cześciej niż raz na tydzień. Przynajmniej 2 razy. Masz rację bo to się może skonczyc dodatkowymi wydatkami. Ja już uruchomiłam i odśnieżyłam - nie było problemów.
-
Magia cyfr może przyniesie szybkie spadki. Trzymam kciuki
-
Dukan radzi, że jeżeli ktoś do tej pory był aktywny fizycznie to nie musi tego zmieniać. Nie powinni się forsować ci co do czasu diety prowadzili tryb raczej mało aktywny sportowo.
-
Może z czasem poprawi się komunikacja. Jednak co swoje mieszkanie to swoje u siebie zawsze lepiej niż u rodziców czy teściowej. Dobrze że choć na trochę możesz się przenosić do rodziców i skrócić sobie drogę do pracy, zawsze to jakaś ulga. Miłej pracy.
-
Witam wszystkich serdecznie. Marudko masz dosyć zimy, nie sądziłam że to napiszesz. W Trójmieście jak wszędzie zasypało i w radio mówią że komunikacja marnie się sprawuje. Ja siedzę w domku i nie zazdroszczę wcale dojeżdżającym. Pewnie i dzisiaj kolejny dzień nigdzie się nie ruszę, bo te tony śniegu nie zachęcają zbytnio do wyjścia - przynajmniej nie mnie. Ciekawa jestem czy moje autko da się uruchomić - stoi tak bez ruchu od piątku. U mnie dzisiaj 0,5 kg do zasługa czasu białowego w dół - zrobiłam sobie na śniadanie kurczaka z ogórkiem i serkiem - i jakoś ciężko mi to wchodzi, chyba już mam dosyć kuraków w takiej postaci. Gratulacje Gochna i Marudka - każdy spadek mile widziany.
-
Dla ciebie też gratulacje - każy spadek jest cenny.
-
To świetny wynik - gratulacje i witam serdecznie na forum.
-
Flaczki wołowe tak wszelkie podroby czyli żołądki kurze owszem też można jeść. Mąka to produkt tolerowany czyli taki co nie zabardzo szkodzi ale na pewno nie pomaga w zbiciu wagi. W niewielkich ilościach to możesz użwać. Ja bardzo długo jej nie używałam dopiero nie dawno zaczęłam i to w bardzo ograniczonym stopniu. (Przez cały swój czas to zjadłam z 5 łyżek mąki oczywiście przetworzonej) i zobacz ja mi fajnie idzie. Każdy organizm inaczej reaguje na produkty tolerowane, czasem trzeba zaeksperymentować. Jednak dopiero w 2 fazie nie szybciej. Produkty tolerowane mają skłonność do zatrzymywania wagi - niestety.
-
To zapytaj go czy ja miałam w sobie tyle wody do zrzucenia i dodaj że piję ok2 litrów płynów dziennie. hihih to się zdziwi.
-
Jestem z ciebie dumna. Tak się bałam czy tym ciastom podołasz się oprzeć. Trzymałam mocno kciuki na rękach i nogach. I chyba pomogło. Wczoraj zrobiłam mufinki. Trochę mocno wyschły (robiłam na 6 foremek z połowy przepisu) moje dzieci oceniły że mało słodkie, a dla mnie są aż za bardzo przesłodzone. Skwitowały mnie że „smak” mi się spaczył przez tą dietę. Zjadłam 2szt na szczęście waga tego nie widziała i dzisiaj 0,5 kg w dół super
-
Bardzo się z tego cieszę. Twój awiatorek przypomina mi początki mojego dietkowania. I mam taki sentyment do osób które mnie wtedy bardzo wspierał i zachęcały. Pozdrawiam
-
Witam wszystkich ciepło choć za oknem w pełni zima. Olinko należy się pochwała za wytrwałość.
-
ŚLIWECZKO bardzo dziękuję, za miłe słowa, pamiętam jak mnie pocieszałaś że nie będzie tak źle i udało się. Zawsze byłaś i jesteś dla mnie wzorem. SANDRA - Jusia nie jest moją siostrą. Moja młodsza siostra to Anulkas. W Gdańsku zimno, ale śniegu nie dopadało od wczoraj. Tylko jakiś halny szaleje, pewnie na morzu sztorm. Może w nocy dopada.
-
Trzymam kciuki żeby wesele udało się przeżyć bez grzeszków.Bo szkodaby było stracić to co wydarłaś. Powodzenia
-
Witam wszystkich serdecznie Tyrolcia jestem pod wrażeniem – super – wielkie gratulacje Też miałam zamiar zrobić takie zdjęcie ale w ostatnim czasie to nosiłam spodnie z lajkry i nie widać na rozciągliwych aż takiej różnicy. Motylek 8787 – to świetnie. Takie wejście w starą sukienkę. Gratki Kasiabe – przygotowana jesteś rewelacyjnie Witam nowe koleżnki. Winkachce - jestem pod wrażeniem jak Ci się udało ogarnąć nasz nowy narybek. Ale to fajnie,że forum się rozrasta. Nie wymieniłaś zasłużonych Protalinek - wspierających od dawna Juggin, Marudka, Maragrete,Babcia Magda, Malinka, Balbinka, Benek, Maho, Ola81,Jusia25, Kasias (chyba też nie dam rady wymienić wszystkich, pominiętych przepraszam) U mnie bez zmian. Odzywam się żebyście o mnie nie zapomnieli. Za oknem wiatr szaleje i chyba dzisiaj całą sobotę będę w domku. Miłego dnia
-
Jusiu przesyłka doszła. Meil wysłany.Bardzo mi się podobają Twoje dzieła, są ładniejsze niż na zdjęciu. Kartofelka fajny aviatorek. Aaannuuulllkkka wielkie gratulacje. Witam Kostkę20 i Sylwię3000– z nami raźniej. Paula35 –w drugiej na odmianę jem makrelę w sosie pomidorowym firmy OSKAR ma odpowiednią tabelę tj Białka>Węgle+Tłuszcze. Zakupy na 6+. Bożenko - ale gapa ze mnie.
-
Gratulacje takie ciuchutkie dla Nutki i Maliszki. Bożenko Twoja waga chyba też ruszyła nic nie piszesz ale tak mi się zdaje, że suwaczek przesunięty - gratulacje. Juggin a pisałam ze uporasz sie szybciutko no nie. - cieszę się razem z Tobą. A ja dzisiaj pierwszy dzień białeczka i zapomniałam się zważyć, ale czuję że nadchodzi mój czas (tak przynajmniej bym chciała). Trzymam kciuki za nowe koleżanki. Za "stare" (oczywiście tylko stażem) też.
-
Po co przedłużać, po warzywkach wrócisz na białka - nie obrzydzaj ich sobie. Twój orgranizm pozwoli sobie na utratę tłuszczyku stopniowo. Nie chudniemy codziennie. Czasem musi odpocząć. Gdyby tak codziennie 0,5 kg w dół to niekogo by tu nie było. I jakie to by było niezdrowe dla innych organów. Stopniowo, cierpliwie.
-
Witam wszystkich serdecznie. Paula ja I fazę miałam przez 5 dni i wystarczyło. Też miałam dużo na starcie. Uwierz mi że już po 4 dniach zamarzysz o warzywkach. II faza jest docelowa pierwsza to tylko wstęp. I jak koleżnka pisała wcześniej PŁATKOM MOWIMY NIE otręby owsiane i pszenne, nieraz trudno je dostać, ale trzeba poszukać na zdrowej żywności są np w BOMI Tesco, ostatnio dostałam w Auchan.
-
Dziękuję kochana mam nadzieję że jeszcze trochę i coś w tych ogłszeniach się ruszy. Najważniejsze, że waga spada, przecież to nie wyścigi. Czasem wolniej to lepiej.
-
Bardzo dziękuję. Ja jak fajnie mi teraz bez tych kilosów.
-
Ja czasem tez mam dni ze nie bardzo mi się chce jeść ale staram się to robić - bo inaczej jak powiedziała Juggin jak brak paliwa to grozi zastojem. Jak nie dajesz rady z mięskiem to może rybka na odmianę. I dużo dużo pić, cherbata, kawa, woda (może być z dodatkiem cytryny)