Skocz do zawartości

Iwona.C

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Iwona.C

  1. Gratuluje! Moze jak dlugo bede patrzec na zdjecia to bocian tez nam cos przyniesie :P
  2. Moja "babcia-ciocia" robila parowce z sosem jagodowym... Jagody prosto z lasu. Pychotka
  3. MMMM.. Moja mama czasami robila maslo. Smakowalo rewelacyjnie z sola i chlebkiem.
  4. Zrobilam ze schabem i wyszlo dokladnie jak na zdjeciu. Jesli chodzi o smak to tez bardzo dobre, ale uwaga z majerankiem - bardzo mocny smak i aromat po upieczeniu. Ogolnie na 5. Dzieki!
  5. Iwona.C

    Prażoki

    Mniam... U mnie tez na prazoki mowi sie porka. Najlepiej smakuje odsmazana w odrobinie smalcu ze skwarkami. Ja i siostry trzymalysmy garnek jak mialysmy po kilka latek :smile:
  6. Dzieki kochani za mile slowa! Chyba najlepiej na tym "uzaleznieniu" wychodzi moj malzonek. On nigdy nie mial do czynienia z prawdziwym polskim jedzeniem. Jak tak dalej pojdzie, to moze przytyc kilka kilogramow. Ale za to jakich smacznych :smile:
  7. A ja uwielbialam kromke chleba wlozona pod kran na sekundke i cukier na posypke... I dalej na podworko...
  8. Witam wszystkich! Jakis czas temu natknelam sie na smaczny.pl szukajac przepisu. Przez dluzszy czas bylam tylko gosciem - wydawalo mi sie, ze na forum, jak to, wszyscy juz sie znaja (przynajmniej na to wygladalo) i jako nowy forumowicz nie mialabym wiele do powiedzenia. W koncu niesmialo sie odezwalam. Wszyscy okazali sie tak mili! Dzis po miesiacu bycia "smakoszem" jestem uzalezniona od stronki, od ludzi... Lubie poczytac. Dzieki! Z wami jakos tak blizej do domu...
  9. Uhmmmm... pychotka! Uwielbiam pikantne jedzonko a jeszcze bardziej lubie gulasz wegierski. Dzieki za przepis!
  10. A ja siedze przed telefonem i sie stresuje bo w domu klopoty... :-( I przed chwila wyjelam boczek z piekarnika.
  11. Zrobilam jeszcze raz. Ostatnim razem odlalam caly tluszcz wytopiony z miesa bo chcialam, zeby "bylo zdrowsze". Tym razem duzo lepiej. Dzieki Iwonko!
  12. Ostatnio zrobilam pierogi z kapusty i miesa (pol na pol wolowina z zeberkami wieprzowymi) i farsz wyszedl zbyt suchy. Moze dlatego, ze zeberka byly troche chudawe... A moze za malo kapusty... Po zmieleniu miesa i kapusty mialam mniej wiecej 2 czesci kapusty na 3 czesci miesa. Mieso zrobilam duszone z cebula, kapusta tylko gotowana. Czy powinnam byla podsmazyc tez kapuste? Jakie przyprawy dodajecie do smaku? (Tylko blagam... zadnych typu "przyprawa do miesa" itp. bo u mnie nie moge tego kupic.) Uhhh... ciezko byc poczatkujacym smakoszem...
  13. Oj.... nadal troszke sucha ta karpatka... Jak byla swiezutka prosto z piekarnika to ciasto bylo super. Ale juz wieczorem nie dalo sie dobrze kroic bo bylo zbyt suche. Za to z cukrem wyszlo dobrze! Bede eksperymentowac dalej. Dzieki!
  14. Dzisiaj zobaczymy jak wyjdzie! Robie karpatke i stosuje sie do twojej rady - troszke mniej wody i cukru. Dzieki!
  15. Kupilam raz grzyby z nadzieniem z zoltego sera (asiago) - gotowe do podania, tylko trzeba odgrzac. Z moim lenistwem wstawilam do mikrofali, po 2 min wyszly gorace i pachnace. Super. Bardzo smakowaly mojemu mezowi. Po kilku dniach kupilam je znowu. Do pracy na 10.00 rano, juz 9.40 a ja dalej w proszku, 9.50 wybiegam z domu spozniona i krzycze do meza "Kochanie - obiadu nie ma, ale w lodowce sa te grzyby, co jedlismy ostatnio. Tylko odgrzej, dobra? No to pa!" Wskakuje do samochodu, juz wyjezdzam, maz otwiera okno: "Ale jak odgrzac?!" Odpowiadam: "no jak to JAK!! wstaw do mikrofali na 5 minut!" I pojechalam. Gdy wrocilam do domu - tragedia... W calym domu smierdzi spalenizna, kuchenka mikrofalowa, czarna w srodku, stoi na zlewie, maz oglada telewizje... Okazalo sie. ze te "5 minut" (no wiecie - krzyczane w pospiechu) spalily grzyby i kuchenke. Maz wstawil grzybki na "high" na 5 minutek ("bo tak mi kazalas!") i wyszedl na papierosa. Grzyby spalone na popiol, mikrofala dziala, ale mylam ja przez pol dnia i do tej pory jest zolta w srodku. A wiecie co bardzo dziwne? Ten zapach spalenizny utrzymywal sie w domu przez 2 dni i jakos do tej pory nie moge jesc tych nieszczesnych grzybow, bo jak odgrzeje to mi "nieladnie" pachna...
  16. 4 lata temu przeprowadzilam sie w gory i mieszkam na wysokosci 2100 m n.p.m. Jest tu pieknie, ale moje ciasta wychodza okropnie! Wiem, ze gotowanie na duzych wysokosciach trwa dluzej, nalezy zmienic temperature, itd. Niestety nie znam szczegolow...; jak dotad mam marne wypieki - suche, niezbyt wyrosniete, nawet smakuja inaczej (chyba cukier tez zmienia smak tak wysoko :wink: ). Pomocy!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.