Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Idzie facet łowić ryby pod lodem. Bierze świder i wierci. Podchodzi do niego człowiek w czerwonym kubraczku i mówi: - Panie, tu nie ma ryb. - Dziękuję panu. Facet idzie kawałek dalej i znowu wierci. Ten sam człowiek w kubraku podchodzi do niego i mówi: - Panie, tu naprawdę nie ma ryb! - A kim pan jest? - Dyrektorem tego lodowiska.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 5 miesięcy później...

Garść przesądów na rozweselenie: > Rozsypała się sól - będzie kłótnia. > Rozsypał się cukier - na zgodę. > Rozsypała się kokaina - będą wizje. > Upadł widelec - ktoś przyjdzie. > Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego. > Jaskółki nisko latają - będzie deszcz. > Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina. > Pękło lustro - będzie nieszczęście. > Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy... > Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro. > Swędzi nos - będzie pijaństwo. > Swędzi dupa - mydło upadło. ŚPIEWNIK POBOŻNEGO KIEROWCY Proboszcz parafii w Smołdzinie- ks Robert Jakubowski wydał spis pieśni jakie powinni śpiewać kierowcy podczas szybkiej jazdy samochodem. Ruch śpiewaczy w naszej parafii bardzo się rozwinął i obejmuje wszystkie pokolenia więc propozycja ks. Jakubowskiego może okazać się szczególnie rafiona. Oto propozycje księdza proboszcza: TY DECYDUJESZ CO ŚPIEWAĆ. 80 km/godz - Pobłogosław Jezu drogi 90 km/godz - To szczęśliwy dzień 100 km/godz - Cóż Ci , Jezu, damy 110 km/godz - Ojcze, Ty kochasz mnie 120 km/godz - Liczę na Ciebie, Ojcze, 130 km/godz - Panie, przebacz nam 140 km/godz - Zbliżam się w pokorze 150 km/godz - Być bliżej Ciebie chcę 160 km/godz - Pan Jezus już się zbliża 170 km/godz - U drzwi Twoich, stoję, Panie 180 km/godz - Jezus jest tu 200 km/godz - Witam, Cię Ojcze 220 km/godz - Anielski orszak niech mą duszę przyjmie Nie zapominajmy więc o radach ks. Jakubowskiego i dostosowujmy prędkość do treści tytułów proponowanych pieśni. Nigdy nie róbmy odwrotnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów. • Jasiu, o co ci chodzi? • Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie! Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor pyta: • Ile jest 3 x 3? • 9. • Ile jest 6 x 6? • 36. I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor. • Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy. Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. • Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? • Nogi. • Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ? • Kieszenie. • Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn? • Kokos • Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące? Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział. • Guma do żucia. • Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach? Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: • Podaje dłoń. • Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?". • OK - powiedział Jasiu • Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie. • Namiot • Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą. Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. • Obrączka ślubna • Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze. • Nos • Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem. • Strzała Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi: • Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytan źle odpowiedziałem! a wy jak odpowiadaliście świntuszki?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Steve Wonder uczestniczy w talkshow. Prowadzacy pyta sie go: - Steve, jak to jest, ze ty tak doswiadczony okrutnie przez los, wciaz masz tak dobry humor. Mimo tego, ze jestes niewidomy, wciaz zachowujesz pogode ducha i razisz optymizmem, powiedz dlaczego? - Wcale nie jest tak zle. Pomysl, przeciez moglo byc gorzej. Moglem na przyklad urodzic sie czarny...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn. - Świat jest straszny. Trzęsienia ziemi, terroryzm, bin Laden, Husajn, Lepper... - Zgadzam się z tobą, ale dlaczego to akurat my mamy Leppera? - Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze !! Ulicą idzie staruszek. W pewnej chwili potknął się i upadł. Podchodzi do niego Lepper i pomaga mu wstać. - Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek. - Jak mogę się panu odwdzięczyć? - Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie. - Ależ panie, ja upadłem na d..., a nie na głowę! - Jak zrobić sałatkę z buraków? - Wrzucić granat na zebranie Samoobrony. Nauczycielka mówi do ucznia: - Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie. - Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił. - Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat. - Co robi Lepper, żeby zadzwonić z komórki? - Zamyka drzwi na skobel i macha dzwonkiem. - Dlaczego Lepper zawsze jest taki poważny? - Bo z dowcipów śmieje się tylko wtedy, kiedy je zrozumie. Polska, rok 2015. Spłonęła Biblioteka Narodowa, a w niej cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana. - Czym się różnił Brutus od Andrzeja Leppera? - Brutus był cwaniakiem, a udawał idiotę, a Lepper na odwrót. - Dlaczego Lepper woli solarium od słońca? - Bo słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, słońce zachodzi na zachodzie, a zachód jest podejrzany. - Dlaczego Lepper traktuje Niemców podejrzliwie? - Bo gdy raz chciał wziąć udział w demonstracji niemieckich rolników w Berlinie, niechcący wziął udział w „Love Parade”. Idzie dwóch pijaków ulicą i wpadają na Leppera. Lepper zły mówi do nich: - Z drogi panowie. Na co pijak do kumpla: - Ty, koniec z bełtem, bo po nim to wydaje mi się, że nawet świnie gadają. - Dlaczego Lepper nie lubi kawałów o blondynkach? - Bo o nim mówią to samo i z czego tu się śmiać. - Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera? - Rzut epitetem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie słowa wypowiedziane w życiu - Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy! - Patrz jak długo wytrzymam pod woda! - Patrz, bez trzymanki! - Patrz, jestem torreadorem! Ole! - Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee! - Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji! - Nie bój się, nie spadnę! - Pyszny ten Big Mac! - To tylko draśnięcie. - Siostro, ale ja mam RH minus... - Jedz, prawa wolna. - Do wesela się zagoi. - To tylko kot hałasuje w ogródku. - Lekarz mówi, że najgorsze już minęło. - Ta bomba to robota amatora. - Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka. - A co mi tam! Zabije albo wyleczy! - To był najlepszy seks w moim życiu. - Na pewno nie jest nabity. - Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy. - Nigdy nie czułem się lepiej. - Ten gatunek nie jest jadowity. - Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką. - Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona. - Nie wiedziałem, ze to pańska żona. - Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi. - Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów. - Raz kozie śmierć. - Przecież ci mowie, głupia babo, że to nie jest pod prądem. - Ojej... Przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.