Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Otrzymałam dzisiaj e- meil od znajomego o dziecku chorym na nowotwór i bardzo mnie to poruszyło dlatego piszę do Was kochani żebyśmy pomogli temu dziecku. Jedyny sposób aby mu pomóc to taki że musicie mi podać wasze adresy e - meil a ja wam wyśle ten list i go przeczytacie ale musicie go dalej puścić do innych osób to trochę działa na zasadzie łańcuszka, prawdopodobnie liczbę otrzymanych e-meili sprawdza Onet i w ten sposób można pomóc temu biednemu dziecku. Jeżeli ktoś ma ochotę pomóc to proszę o adresy a ja wyślę ten list i sobie przeczytacie. Ja już dzisiaj wysłałam do swoich znajomych niewiem czy jest to prawdą czy to oszustwo bo teraz tyle się słyszy o różnych oszustwach że ciężko jest ocenić sytuację, ale ja na wszystko jedno czy to prawda czy kłamstwo to puściłam ten list mam za miękkie serce jeżeli chodzi o choroby dzieci czy inne tragedie bardzo to przeżywam i jest mi strasznie przykro a jeśli mogę pomóc w taki sposób to pomogę dlatego piszę do Was. Dziękuję z góry i pozdrawiam serdecznie Iwona.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 30
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

To oszustwo! Onet nie sprawdza żadnych maili - gg nie wyswietla żadnych filmików, ostatnio pisza, ze sloneczko w gg zmienia kolor na zielony - nie zmienia, itp. Żadna organizacja pomagająca osobom chorym w ten sposób nie działa. Nie dajmy się zwariować i okłamywać. Niestety nikomu w ten sposób nie pomagamy - ja polecam znaleźć sobie organizację, która się zajmuje taką pomocą i wpłacać na nią pieniądze - ja tak zrobiłem i uważam, że to dobry pomysł. A na tego typu maile proponuje nie zwracać uwagi - jedynym ich celem jest zapchanie serwerów pocztowych i granie na naszych emocjach. Ja dostaję conajmniej jeden taki mail na tydzień i po prostu już mam dość - nie wiem po co ktoś to robi, ale jest to bardzo "nie fair". Temat listu smutny, ale calkowicie wymyslony. Taka prawda.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i masz rację ale w tym liście pisze że "Epuls" i Onet zgodzili się im pomóc, że onet sprawdza ile ilstów dostali i ileś tam otrzymują procent. Wiesz jeśli jest to oszustwo to, to są jacyś zwyrodnialcy którzy nie mają skropułów ani serca ale tyle jest dobrze że nie trzeba wysyłać poieniędzy. Niewiem co o tym myśleć naprawdę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety Iwona - taka jest prawda. Od czasu do czasu pojawiają się podobne maile tylko ze zmnienionymi szczegółami. Rozumiem - za pierwszym razem też się zastanowiłem. Ale po pierwsze ze względów technicznych (gdy dostałem info o rzekomym wyświetleniu się filmiku po przekazaniu podobnego tekstu przez gg iluśtam osobom wiedziałęm, że jest to technicznie niemożliwe, podobnie jest z mailami - onet nie ma żadnego interesu w tym, żeby organizować takie "akcje"), a po drugie ze względu na częstotliwość i powtarzalność maili stwierdziłem, że to oszustwo - zresztą wystarczy poszukać w Internecie opinii o tym - są identyczne. To oszustwo i granie na uczuciach Internatów - z których część dla świętego spokoju duszy posyła to dalej - nie wysyłajmy - to nic nie da.

O. Znalazłem stronę z "galerią" takich listów:

http://atrapa.net/chains/index.html

Pozdrawiam

Marcin

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację ja wprawdzie nigdy nie zwracałam uwagę na tego typu listy bo zawsze myślałam że to naciąganie ludzi, ale jak się ma dziecko (a ja mam pięcioletnią córkę) i dostaje taki list to pierwsza myśl jaka przychodzi człowiekowi do głowy to,to że trzeba pomóc bezwzględu na wszystko.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam zapoznać się z: http://atrapa.net/chains/corobic.htm

Zwróćmy uwagę na punkt:

"Większość apeli o pomoc w postaci listów-łańcuszków to głupie żarty, fałszywki lub wręcz oszustwa. Nie daj się nabrać, pamiętaj, że zasypując Sieć niepotwierdzonymi apelami, stępiasz wrażliwość na rzeczywistą krzywdę. Jeśli decydujesz się rozsyłać dalej apel o pomoc, koniecznie szukaj wcześniej potwierdzenia. Korzystaj z wyszukiwarek (np. Google), by dowiedzieć się czegoś więcej o łańcuszku. "

Czyli spróbujmy poszukać najpierw potwierdzenia autentyczności łańcuszka - szansa, że list jest autentyczny jest prawie zerowa, ale może zdarzają się prawdziwe.

Ja zwykle zdaje się na zaufane instytucje, którym wpłacam pieniądze (bo taki świat mamy, że generalnie tylko to może pomóc) i one już wiedzą komu pomóc.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin dziękuję Ci bardzo za wyjaśnienia.Dostaję mnóstwo takich wiadomości,nigdy nie przesyłałam ich dalej,też wydało mi się to nierealne.Nie wiem czemu to ma służyć.Wszystkie te "łańcuszki" to jakaś totalna bzdura,nie wiem jak Was,ale mnie one drażnią niemiłosiernie.Też mam miękkie serce jak chodzi o dzieci,ale naprawdę warto sprawdzać czy to ma sens,nie mówiąc już o tym jeśli ktoś chce od nas pieniążki.Ilekroć jakaś osoba prosi mnie o pieniądze np.na zakup czegoś do jedzenia dla dzieci,nie daję gotówki.Kupuję sama ,np.bułki,cukier,sok i jeśli ta osoba naprawdę tego potrzebuje,to jest wdzięczna,a jeśli nie to widać na co przeznacza zdobyte pieniądze.Nie dajmy się zwariować,taki niestety jest dzisiejszy świat.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:wink:  Zgadza się z tobą Marcinie jest to jawne oszustwo, ale jeśli chodzi o nie wpłacanie pieniędzy to nic nie stio na przeszkodzie aby wysłać kilka emaili,lecz muszę przyznać że to jest takie denerwujące jak co rusz ktoś coś wysyła takiego a już miałam sporo takich apeli o pomoc ale zazwyczaj ignoruje je bo tak jak ty uważam że są na to inne miejsca gdzie można się zwrócić o pomoc, a faktem jest że coraz więcej osób próbuje tak interweniowac jak również wystawanie na ulicach i czychanie zwłaszcza na tych co mają dzieci i proszenie o zakup ksiązeczek do malowania, dużo można by jeszcze na te tematy pisać bo wszedzie czychają chętni do łatwego zarobku .Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie weszłam na atrape jak podałeś marcinie i jest tam mnustwo ciekawych rzeczy aż mnie zdziwiło to ,wiekszość co tam jest to miałam pszesłane meilem,dziekuje za link

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wierzę jak w prasie jest zdjęcie i opis cały i podane konto na które wpłacać. W telewizji jak pokazane sa różne tragedie i też można wpłacać na konto, albo wysyłać SMS-Y. Uwierzyłam jak w Netto stała przezroczysta skarbonka i tam również wrzuciłam pieniądze, było zdjęcie chłopczyka chorego na nowotwora i cały opis. Iwonko nie wierz w to, pomagaj to co jest wiarygodne i Marcin ma rację.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!

Chcecie pomagać?

Zapewne każdy z Was słyszał o akcji na stronach:

www.pajacyk.pl

www.polskieserce.pl

Chciałabym Was zachęcić, abyście na te strony zaglądali jak najczęściej (można kliknąć raz dziennie), a przy okazji można pochwalić się niezłymi wynikami. Na forun, na którym ja w tym uczestniczę, dzisiaj przekroczyliśmy kwotę 100zł :wink: a funkcjonuje to od dn. 18.12.2006r.

Otóż proponuję, żeby każdy z Was dopisywał w kolejnych postach jaką sumę wyklikał i dopisał do poprzedniej: 2 x po 5 gr, więc w sumie:

10 groszy

Dopisujcie! (20 gr, 30 gr, itd...) Może wyklikacie troszkę obiadków?

Ps.

Jeśli chodzi o takie maile krążące w necie przez lata, to dostałam od koleżanki prośbę o zabranie małych psów. Był tam podany mail i telefon komórkowy. Ja nie zdążyłam na niego zareagować. Za to moja koleżanka zadzwoniła pod ten numer. Odebrała kobieta i powiedziała, że to jest czyjś głupi żart. To właśnie od niej wiem, że ten mail krąży od wielu lat...

Pozdrawiam Ludzi o Wilekim Serduszku!!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co? Jednak nie klikacie na te linki i nie wpisujecie tu swoich zsumowanych wyników. Dzisiaj tu wpiszę moje zdobyte pieniążki:

10gr

Kto będzie następny i w nast. poście wpisze: "20gr", itd.?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czasem trafiam na Pajacyka to oczywiście klikam,czasem wysyłam sms ale w innych akcjach nie biore udziału,bo tak jak pisał Marcin,sporadycznie pomaga się naprawdę. Parę lat temu po moim osiedlu chodziła Cyganka z kilkorgiem dzieci,zapukała też do mnie z prośbą o buty i jakieś ubrania. A ubrania z których dzieci mi wyrosły składam do pawlacza i przy okazji wywożę na wieś,więc wzięłam te poskładane ciuchy i zapakowałam jej do torby. Za parę godzin przechodziłam koło śmietnika i zobaczyłam te ubrania porozrzucane dookoła....myślałam że mnie trafi!Od tamtej pory nic nikomu nie daję,ograniczam się do pewnych akcji typu sms z tv.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.