Skocz do zawartości

Jestem Szczęśliwa/y...


Kasiulek

Rekomendowane odpowiedzi

  • 4 tygodnie później...

Halinko,bidulko,Ty już nie doszukuj się we wszystkim poparcia dla własnych obaw,masz lecieć na wypoczynek z mężulkiem i koniec,kropka,zacznij myśleć pozytywnie,może idź pochodź po sklepach kup sobie coś extra na wyjazd,niech słowo samolot przestanie Cię tak stresować i wywoływać w Tobie takie obawy,życiu trzeba stawiać czoła i korzystać z niego ile się da.Pozdrawiam serdecznie,buźka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to masz extra wypad!

Na długo jedziesz i kiedy?

Wylot mam 15.01- czyli za tydzień!! Będę tam do 5.02 :D

Ale się cieszę tylko również się boję... jeszcze nigdy nie leciałam samolotem.

Jak wrócę to powklejam zjęcia z podróży :-)

Halinko- ja również się boję lecieć no ale kiedyś trzeba przełamać strach :-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moje kochane dziękuję Wam bardzo, uspokoiłam się trochę, będę musiała pokonać strach. Kasiulek dowiedziałam się że przed lądowaniem jest dobrze wziąść cukierka albo gumę do żucia. Ta osoba która mi doradziła powiedziała że jej mężowi z uszami się coś działo przez trzy tygodnie. Poszedł do lekarza, a lekarz od razu powiedział pan pewnie samolotem leciał. Męża siostrzenica to samo mówiła że miała okropne szumy w uszach, a jej mąż mniejsze, chodzi o lądowanie. Ja nie leciałam a szumy mam od dłuższego czasu, w aptece kupię sobie zatyczki do uszów. Miał być lot z Bydgoszczy na miejsce, a jak poszedł mąż i zmienił termin to powiedziała że prawdopodobnie będzie lot do Szczecina i z Szczecina tureckim samolotem. Druga sprawa to jest że trzeba wziąść ze sobą tabletki czarny węgiel, mąż wypije sobie kieliszek alkoholu i będzie w porządku. Ja nie ruszam do ust bo biorę leki, pocieszył mnie że będę cały czas w hotelu siedziała i przygodę miała, a jaką to można się domyślić i najważniejsze żeby w domu było wszystko w porządku i przypadkowo żeby nie były przerwane wczasy, to mnie też bardzo martwi. Kofik - Agnieszko daj nam znać jak jest z tym lądowaniem. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kochane kolezanki a dla mnie dziś nadszedł ten wielki dzień strachu.....jestem nerwowa od kilku dni i tak sie zaniedbałam,że hohohoho.... Torby spakowane, wieczorem wyruszamy do Berlina a rano wylot do Bankoku i transwer do Pattayi. Urlop życia a z drugiej strony jeden wielki stres. Moje królewny, jak ja będe za nimi tęsknic i te 13 h w samolocie. Łzy same napływają mi do oczu.... Postaram się dobrze bawic a po powrocie zdam relację. Za wszystkich podróżujących trzymam kciuki. Pozdrawiam Kasia ps wracam 23,01

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.