Skocz do zawartości
Forum Kulinarne Smaczny.pl
As76

Moja Pierwsza Zupa

Rekomendowane odpowiedzi

W wieku 17 lat to gdzieś było.Mama zachorowała i wylądowała w szpitalu a mi przyszło ugotować rodzinie zupę ,bo tata długo pracował. Oczywiście zrobiłam wszystko jak należy.Wszyscy siadamy do stołu.Zaczynamy jedzenie i nagle tata się odzywa. Wiesz naprawdę dobra ta zupa,tylko powiedz jaka bo nie bardzo mogę poznać po smaku. Zdziwiłam się i mówię : no przecież szczawiowa nie widac? A tata parsknął śmiechem i zapytał? A gdzie szczaw? W tym momencie dotarło do mnie dlaczego zupa była biała? Szczaw stał na stole w słoiku Śmiechu było co niemiara Takie były moje początki kulinarne.... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój brat odcedził kiedyś makaron z rosołu – śmieje się z tego do dziś cała rodzina , a on chciał po prostu pomóc w kuchni. Mąż  robił z jakiegoś przepisu od kolegi lasanie ze szpinakiem i wypłukał szpinak pod wodą szkoda tylko, że to był ten mrożony z sosem serowym. Pamiętam, że zjedliśmy wtedy na kolację kupną pizze. Mąż już nie przyrządza potraw ze szpinakiem. ( w przepisie chodziło o świeży szpinak )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moja teściowa kiedyś zamiast odlać wodę z makaronu odlała do zlewu rosół hahah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do zup i przygód, to ostatnio robiłam pomidorową i chciałam ją trochę zagęścić. Rozmieszałam mąkę z zimną wodą i powoli wlewałam,aby się nie zważyło i żeby nie było grudek. Super się zagęściła, potem dolałam śmietany do smaku i śmietana się zważyła :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do zupy to słyszałam taką historię z dawniejszych lat gdy to krochmal się robiło na kuchni w garnku, no i przyszedł dziadek, nalał sobie tego krochmalu na talerz, je je i mówi wreszcie: niezła ta zupa tylko za mało słona :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość niki102

a ja jak robilam moj pierwsz rosol to oczywiscie chcialam go odcedzic nad zlewem zeby kuchni nie zachlapac. i wszystko byloby pieknie gdybym pod sito podlozyla garnek a nie wylewala rosol prosto do zlewu :D moj maz w pore mnie opamietal i pol garnka rosolu sie uratowalo :-( kotlety mielone, niby nic, i jak mozna je zepsuc? no mozna jesli sie je zagesci maka zamiast bulka terta :-D dopiero po usmazeniu sie zorientowalam ze cos jest nie tak :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kotlety mielone... hm...Pewnie że łatwe. Kilkla lat temu sąsiadce brakło bulki tartej i przyszła do mojej szwagierki na pożyczki. Ona też nie mieła więc zeszła do mnie. My z mężem byliśmy w pracy (ona miała klucz) Nie szukała długo, na parapecie stała torebka z.........niby bułką tartą. Szwagierka ucieszona, ze nie szukała długo dała ją sąsiadce. Gdy wróciłam z pracy szwagierka przyszła meldując mi że bułkę tartą dała sąsiadce. Ja zdziwiona mówię że akurat nie miałam w domu bułki tartej. Szwagierka do mnie: sama nie wiesz co masz w domu, dałam jej tę co była w torebce na parapecie. Litości!!! W domu akurat był remont a w tej torebce klej malarski. Sąsiadka i jej rodzina żyją do dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy mnie nie interesowało gotowanie. Wodę mogłam przypalić. Szkoła praca i mama, kochana mama, która czarowała nam posiłki choć w domu było biednie, oj biednie. Aż nagle mama zmarła, Miałam 22 lata, chorego tatę i siostrę z dwójką małych dzieci, która pracowała na 2 etaty. Gotowanie spadło na mnie. Pierwsza zupa.... krupnik. Woda, jarzyna i kasza. Proste.A że był rzadki kaszę dosypywałam z torebki. Oj, gdyby nie tata, to krupnik zalałby kuchnię, a właściwie wyszedł z garnka. Tym razem obiadu nie było. Tata trochę gotował, a gdy zmarł (8 mies. po mamie) postanowiłam nauczyć się gotowania. Dziś mogę powiedzieć, że gotuję dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam moja pierwsza zupa to była kapuśniak

miałam wtedy około 11 lat , rodzice poszli na zabawę karnawałową , a ja chciałam im zrobić niespodziankę , ugotowałam zupe ale nie wiedziałam jak doprawić , gdy wstałam rano zupy już nie było ,okazało się że rodzice jak przyszli z imprezy byli głodni i na pewno skacowani:) i zjedli całą zupę i bardzo chwalili .

kotlety mielone, niby nic, i jak mozna je zepsuc? no mozna jesli sie je zagesci maka zamiast bulka terta :-( dopiero po usmazeniu sie zorientowalam ze cos jest nie tak :-D

do kotletów mielonych można dodać mąkę ,ale wtedy też około pół szklanki mleka , są wtedy kotlety bardzo soczyste (tak Duńczycy robią frikadelle )

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra zauważyła kiedyś jak używałem takiej żółtej panierki do panierowania koteltów (panierka była z biedronki z kawałkami orzechów czy jakoś tak, kolor niestandardowo żółty) i jakiś czas, po tym chciała mi zrobić kotlety :) schabowe. Rozbiła je tłuczkiem, optoczyła całe w wegecie, do jajka, bułki tartej i na patelnię :P jak wróciłem z zajęć (zaoczne studia) to byłem tak głodny, że musiałem wcinać te kotlety, po zeskrobaniu panierki dalej były mega słone :D ale cóż =]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.