Skocz do zawartości

MamaKasia

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    131
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MamaKasia

  1. Witanko Chudzinki!!! Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, tyle nowych dziewczyn widzę. Ale mam nadzieję, że zaawansowane dietowiczki z tego forum mnie kojarzą:grin: U mnie wszystko dobrze. Odchudzam się nadal ale dietą South Beach. Waga pomału idzie w dół i jestem z tego dumna... Życzę Wam wszystkiego dobrego na Święta; zwłaszcza Śliweczka, dam radę mają ode mnie świąteczne buziaki:) Do następnego razu!
  2. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dzis zjadłam: 7.30 kawa z mlekiem 9.30 omlet z 3 jajek (szynka, ser) z 1/3 świeżego ogórka 12.00 serek chudy (ok. 25 dag) z połowa małej jogovity, migdałami mielonymi i słodzikiem + kawa z mlekiem 16.00 sałatka: wędzona makrela, sałata lodowa. ogórek kiszony, por, ciut majonezu 17.00 kawa z mlekiem 19.00 sernik na zimno (średnia porcja) 20.00 smażone w jajku boczniaki (za dużo i za tłusto) Wypiłam ok 2-2.5 litra wody.
  3. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dzisiejsze menu: 9.30 omlet z 3 jajek (szynka, ser) z ogórkami konserwowymi + herbata z mlekiem 12.00 serek wiejski light z chudym twarogiem na słodko + kawa z mlekiem i ciutek senika na zimno 15.00 gulasz z wczoraj z korniszonami 16.15 kawa z mlekiem 17.45 sernik na zimno (średnia porcja) 19.45 pół piersi kurczaka usmażonej z tzatzikami 21.00 sernik na zimno Wypiłam dzis około 3 litrów wody, suszyło mnie straszennie...
  4. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Zaczynam się zastanawiać czy ta biegunka nie jest od słodzika? Słodzę jedna herbatę dziennie i wieczorny deser; może to wystarczy na działanie przeczyszczające? Christina masz rację - zaczynanie dnia od kawy to zły nawyk. Niestety przy dwójce maluchów to jedyna rzecz, która uda mi się rano chapnąć;)
  5. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Christina dzięki za odwiedziny,; zapraszam częściej:) Wiem co to znaczy mieć dziecko w szpitalu i tam jadać; koszmar... Co do dzisiejszego dnia znowu mnie dopadła biegunka. Zastanawiam skąd mi się to cholerstwo wzięło? Karola tez męczy. Dzis zjadłam: 7.45 kawa z mlekiem 11.00 omlet z 3 jajek (szynka, otręby, ogórek, ser żółty) z kiszonym ogórkiem 11.30 kawa z mlekiem 14.15 gulasz wołowy z warzywami 17.00 migdały 18.15 gulasz 20.45 gulasz z herbatą Po dzisiejszym dniu chyba zacznę ryczeć;)
  6. Ale powiem WAM, że postanowiłam podkręcić SB; postanowiłam wprowadzić zasadę "proteinowego czwartku" i 3 łyżek otrąb dziennie. Wydaje mi się to super odkryciem na podkręcenie metabolizmu i utrzymanie wagi:) Jeszcze raz buziaki!
  7. Witam wszystkie kochane chudzinki!!! Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie... Wpadałam pozdrowić "stare" (no, no, nie kręćcie nosami ) koleżanki:) Widzę, że macie same sukcesy; bardzo się z tego cieszę i życzę wytrwałości:) Ja zwiałam na plaże (hi, hi); dla niewtajemniczonych: dieta Plaż Połudnowych Powód? Zaczęłam się źle czuć na protalu to raz. A po drugie nie mam tyle wolnego czasu by szykować osobno jedzenie dla siebie, osobno dla dzieci i męża. Nie wyobrażam sobie karmienia dzieci do lat 3 jedzeniem protalowym, tym bardziej, że młodszy ma kłopoty z nerkami... South Beach jest o tyle dobra, ze jest to samo "zdrowe jedzenie": warzywa, mięso itp. które bez obaw dzieci mogą jeść. Chodzi mi o wyrobienie w nich nawyku zdrowego żywienia. Już widzę Wasze miny, które mówią, że protal jest zdrowy itp. Zgadzam się, ale nie sądzę, aby było to żywienie dla małych dzieci, których organizm nie może być ograniczami ważnymi składnikami - wszystkie Mamy wiedzą o czym piszę, prawda? A tak kwestia gotowania dla całej rodziny się rozwiązała, i nawet mój Rumcajs jest zadowolony:);):) Plażowanie zaczęłam kilka dni temu po dość dużym załamaniu Protalem; miałam koszmarnego doła itp. Ale wzięłam się w garść i racjonalnie wybrałam dietę, a raczej sposób żywienia na przyszłość:( Śliweczko, dam radę dzięki za pamięć i miłe słowa; są jak promyczek słoneczka w pochmurną pogodę... Jeszcze raz wszystkie serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów ps. wbrew pozorom, mimo, że tu nie piszę. codziennie Was czytam; został mi taki nawyk po protalu
  8. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dziś waga stoi, buuuu Przypuszczam, że to od nadmiaru migdałów. Dodatkowo przez ostatnie 2 dni trochę mnie ganiało do wc i może dlatego po powrocie do normy jest zastój. Ale nie rezygnuję. Nie chodzę głodna, nie mam napadów głodu to czemu mam rezygnować?
  9. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dzis zjadłam: 9.45 omlet na słodko z 3 jajek (zarodki pszenne, otreby pszenne, serek homo 0%) z jogurtem Zott (połowa) na słodko z migdałami 13.15 dwa kawałki wędzonego kurczaka 14.00 kawa z mlekiem 15.15 kostka z dorsza (3 kawałki) w jajku+fasolka szparagowa+ogórek kiszony 17.15 kawa z mlekiem 18.15 dwa kawałki wędzonego kurczaka 21.00 Zott (300g) na słodko z migdałami Postanowiłam ograniczyć migdały bo wyczytałam, że są mocno tłuste i kaloryczne. Dziś udało mi sie wypić ze dwa litry wody!
  10. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dzieki Śliweczko za odwiedziny:) Jednak nie do końca zgadzam sie z Twoimi zarzutami. Wiem jedno - każdy musi znaleźć dietę odpowiednią dla siebie i swojego organizmu. Protal po prostu nie jest dla mnie... Jednak po zakończeniu 1 fazy SB chyba wprowadzę proteinowy czwartek w swoją dietę...
  11. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Dzieki za odwiedziny:) Dziś dzień koszmarny: pogoda straszna, dzieciaki nieznośne, męża prawie wcale nie widuję, brrrr Ale do rzeczy: 7.00 mała lurowata kawa z mlekiem % 9.30 omlet (3 jajka+pieczarki+wędlina+żółty odtłuszczony ser+łyżka serka homo 0%) z kilkoma rzodkiewkami 11.00 normalna kawa z mlekiem 12.30 zawijasy z wędliny, serka topionego hochland fit, ogórka, sałaty lodowej 16.30 gulasz z żołądków drobiowych 17.15 kawa 18.30 2plasterki żółtego sera i wędliny, 2 rolmopsy 21.00 duży Zott ze słodzikiem, olejkiem migdałowym i migdałami Jestem obżarta nieźle. Trochę za mało dziś piłam, ale nadrobię jutro...
  12. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Zaczęłam ten temat by codziennie zapisywać co jem, jak się czuje itp.
  13. MamaKasia

    Moje Dietowanie

    Nazywam się Kasia. Na dietach to zęby zjadłam ;) Postanowiłam sobie, że ta będzie tą ostatnią. W lutym byłam na Protalu, ale monotoniom tej diety to nie dla mnie. Od czterech dni jestem na diecie Plaż Południowych. Jem do syta, urozmaicenie i na razie nie narzekam na napady głodu. Boje się jednak, że mój organizm jest rozregulowany i przyzwyczajony do wahań wagi, ze nie zareaguje na kolejne moje pomysły. Zobaczymy Start z wagi 75.5 kg przy wzroście 163 cm.
  14. Małe pytanko, jaki kupujecie jogurt naturalny 0%? Pytam bo znalazłam wczoraj Jovi ale jak w domu zobaczyłam co ma w składzie to zwątpiłam: węgli przeszło 7, a na dodatek cukier i żelatynę. Koszmar!! Zawsze kupowałam Zott, ale on ma 3%tł i postanowiłam przerzucić się na coś chudszego...
  15. dzika ładna kobietka z Ciebie!
  16. Jest jeszcze jedno fajne zastosowanie parafiny, używa się jej do pielęgnacji wrażliwej i skłonnej do alergii skóry; po prostu nie uczula :sad:
  17. Kupiłam ten ser hercyński w lidlu. no cóż, przypomina mi zastygniętą żelatynę o smaku dziwnym i zapachu sera. Ale da się zjeść, tylko dość słony.
  18. Wszystko jest nie tak; moje samozaparcie do diety jest bliskie zeru. Trzymam się ok przez cały dzień, ale jak siadam wieczorem do kompa to włącza się we mnie WIELKI GŁÓD. Koszmar!
  19. Pozdrowienia z mglistego południa!
  20. benek dzięki za wszystkie rady!!!
  21. Do przepisu podstawowego dodaję: zamiast jogurtu i mleka - serek homo (1op), pół łyżeczki proszku do pieczenia, łżkę skórki pomarańczowej.
  22. Śliweczko, dam radę, milenko dziękuję Wam za słowa otuchy. Zła jestem na siebie za niekonsekwencję przestrzegania diety, ale cóż za błędy (pizza-ale była naprawdę rewelacyjna, mniam...) trzeba odpokutować. Dziś trzymam się całkiem dobrze, ale nie chwalmy dnia przed zachodem (upss, chyba właśnie zaszło ..). Za 25 dni mój mąż ma ważny dzień w pracy - premierę. Chcę wyglądać w tym dniu naprawdę inaczej niż mnie wszyscy u niego w pracy znają. I te kilka kg mniej też dobrze wpłyną na mój wizerunek. Ale zamiast gadać trzeba się wziąć do roboty!
  23. Dziś po ostatnich mocno grzesznych dniach (pizza!!!) wracam skruszona do diety. Niestety te kilka dni wystarczyło by waga na moim suwaczku stała się mocno nieaktualna - prawie 2kg więcej. Mocne postanowienie - odstawiam słodzik (mimo, że na aspartamie), słodkie jogurty. Do 27 marca chciałabym jeszcze trochę zrzucić - mam wtedy wielkie, ważne wyjście. Proszę , wspierajcie mnie!!!
  24. Ja patrzeć nie mogę na wszystko co białe - twaróg, jogurt itp. Na na samą myśl o serku homo z ostrowii 0% to dostaje drgawek, FUJ!
  25. Witam Kobietki! Trochę mnie nie było i chyba co niektóre z Was domyślają sie dlaczego... Co do słodzika, to mam dokładnie tak samo - jak zaczęłam jeść słodkie to chce mi się go jeszcze bardziej. Chyba się zmuszę i odstawię całkowicie Wczoraj piekliśmy z chłopakami sernik; cały czas go ulepszam i ten wyszedł całkiem porządny :sad: Miłej niedzieli!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.