Skocz do zawartości

maho

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    199
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maho

  1. Cieszę się, że niektóre z Was mnie jeszcze pamiętają! Dzięki dziewczyny, pozdrowię mamę na pewno :) Niestety wciągnięta w wir pracy nie zajrzy tutaj pewnie zbyt szybko. Jeśli zaś chodzi o dietę... zrezygnowała ;-) ale szczerze się jej nie dziwię - jadła bardzo protalowo i nic nie ruszało... aż przykro było patrzeć. Podejrzewam, że to sprawa hormonalna (tarczyca i te sprawy...) Ponadto stała się rzecz okropna i to na pewno także na nią wpłynęło.... Otóż umarła moja babcia, a jej mama. Stało się to tak nagle i był to tak wielki cios, że doprawdy aż ciężko mi o tym mówić i dzisiaj, choć stał
  2. Dzień dobry wieczór! Ale mnie tu nie było!!!! Dlatego pozdrawiam wszystkich i melduję co się ze mną dzieje. Otóż w styczniu, po studniówce, tak jak mówiłam zakończyłam dietę. Jest prawie czerwiec i utrzymuję ładnie wagę ;-) z drobnymi wahaniami ale w centymetrach nic się nie zmieniło, więc zapewne tak na prawdę nie przytyłam :shock: większą wagę (około 56 kg) łączę z faktem że od lutego biegam (nieregularnie, ale dość często) i to uwaga - dla własnej przyjemności! Aż trudno uwierzyć hehe Po tej całej przygodzie z Dukanem zmieniłam się gdzieś w środku. Nie stosuję protalowych czwartków, bo
  3. Muszę powiedzieć, że też jadłam i jadłam i... jadłam przez te święta, aż strach! Czytałam o tym co niektórym z nas przydarza się w 3 fazie i absolutnie zgadzam się z tym i zaraz powiem co sama zaobserwowałam. Będąc w 2 fazie nie tknęłam nic niedozwolonego i szczerze nawet bardzo mnie nie kusiło do niczego. W 3 fazie, mając królewskie posiłki, często zajadamy się słodkim, bo, nie oszukujmy się, tego nam troszkę brakowało. I gdy już zasmakujemy z czasem jemy więcej i więcej i trudniej nam się powstrzymać. Wiem po sobie - im więcej tego jem tym bardziej kusi mnie na jeszcze więcej! Dlatgo ta 3 f
  4. Hej witam dziewczęta! Chciałam Wam tylko życzyć wesołych, ciepłych świąt Bożego Narodzenia i wiele szczęścia na nowy rok (tak od razu dodam) - jak najmniej kilogramów i jak najwięcej wytrwałości :-D Razem z mamą siedzimy cały dzień w kuchni i jakoś średnio z tym czwartkiem dzisiaj :/ ale damy radę, po świętach zrobię chyba cały tydzień białkowy hahahahaha Pozdrawiam kochane Protalki!!!!
  5. właściwie to robiłam ją sama. Chciałam mieć zdjęcie z moim kotkiem, wyszło ucięte ale spodobało mi się :] ojej dziękuję dziewczyny! :) to bardzo miło, nie wiem tylko czy zasłużyłam
  6. Jejku dziewczyny więcej nie dam rady! Musze się zabierać za lekcje i naukę! Tyle naprodukowałyście, że ni w ząb nie przeczytam, ale mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę. W każdym razie u mnie waga ok - po wczorajszej uczcie jeszcze spadła... dziwne wiem, ale to pewnie dlatego, że troszkę mnie przeczyściło hehee (54,3, gdzie po czwartku miałam 54,7) A dodam, że moje uczty to są... prawdziwe SŁODYCZOWE uczty hehe po za tym ostatnio mało warzyw jem, bo nie mam na nie szczególnej ochoty. Za to otręby dziwnie zaczęły za mną łazić, choć długo ich nie jadłam (nie działają na mnie w ten zbawienny
  7. Amazoneczko - rozpuściłam się normalnie jak zobaczyłam Twojego kotka!!!!! jeszcze trochę i forum zmieni się w klub miłośniczek kotów ;D hahahaha święta prawda! Nawet nie wiesz jak błędnie niektórzy ludzie myślą! jak ostatnio do szkoły przyniosłam bułkę i jadlam na przerwie, dziewczyny zdziwiły się ale i ucieszyły. Mówiły, że dobrze że zaczęłam jeść normalnie, bo takie ciągłe odchudzanie się jest niezdrowe. Mówią - ta bułka jest na pewno zdrowsza od tych serków i placków. Nie zdają sobie sprawy ile takie bułki mają węglowodanów! ja jem jedną na dzień i to pełnoziarnist
  8. Oj chwilę mnie nie było a postów więcej niż kiedykolwiek! Idę nadrabiać zalegóści :D kotek piękny! I jak słodko sobie drzemie! Cudo uwielbiam Twoje posty maliszko! Są takie pogodne i pełne humoru ;D pozdrawiam Cześć - po Twoim poście wnioskuję, że jesteś z okolic mojego wieku xD pewnie ktoś odpisał już na Twój post (i zaraz się o tym przekonam, bo przeglądam obecnie masę postów) ale i tak odpiszę, a co mi tam. Po 1. Też miałam zawroty głowy, jest to prawdopodobnie związane z niskim ciśnieniem, a jak pisał dukan, jak ktoś ma niskie ciśnienie nie powini
  9. tak to chyba dość popularne kotki - dużo takich widziałam, IDENTYCZNYCH jak mój :mrgreen: Ale MÓJ to dziewczynka, więc raczej to nie Borys :) Babciu Magdo - mam tak samo, już nawt po ucztach aż tak nie przybieram :] a już czwartek to moje wybawienie z każdej opresji! No może nie każdej... dzisiaj po czwartku 55,1 (powinno być 54,5 jeśli byłoby jak zawsze) ale coś ostatnio mam kłopoty z kibelkiem :/ Mam nadzieję że to wkrótce minie.... Pozdrawiam wszystkie, Juggin gratuluję IV fazy. I to prawda - ja się sobie wciąż za gruba wydaję - to jak choroba psychiczna!
  10. Podpisana oczywiście! Aj gdynia - moje kochane miasto. Jeszcze kiedyś tam wrócę na pewno ż mi się przypomniało (a propo petycji) jak biegałam po szkole i zbierałam podpisy do petycji autorstwa ''Viva!'' przeciw zabijaniu fok w kanadzie (podchodzili do małych foczek, zabijali je kijami baseball'owymi i ładowali na statek do sprzedania skóry! To były małe foczki, bezbronne! Jestem za wrażliwa na takie widoki i nikomu nie polecam tego oglądać!) zebrałam prawie 100 podpisów i biorąc pod uwagę, że nie byłam wtedy jeszcze znana w szkole (teraz jestem już bardziej) i fakt, że miałam zaledwie jeden
  11. To będzie BARDZO WIDOCZNE! Też myślałam że ostatnie 2kg nie dadzą jakiegoś większego rezultatu a okazłao się że zmieniły mnie diametralnie! także nie poddawaj się i walcz do końca - tak jak założyłaś!
  12. dziewczyny melduję, że mój organizm jest inteligentniejszy niż ja sama! Uczty jadam zawsze w środy i soboty, zaś protalowy jest zawsze czwartek. po sobotniej uczcie przybrałam na wadze zaledwie 0,2kg, a to jak na taaaką ucztę bardfzo mało, zwłaszcza że w ten dzień pozwoliłam sobie także na paróweczki hihihi za to wczoraj miałam wilczy apetyt, jadłam za czworo... co ja mówię DZIESIĘCIORO! i na dodatek zjadłam kawałeczek ciasta (taki tyci tyci i to odtłuszczonego) no i makaron (dozwolony ale wiadomo, węgli trochę ma) rezultat? 1kg w górę! :) Wniosek: mój organizm wie że w soboty i środę dos
  13. amazoneczko - oj ja też się raczej pierogom nie oprę haha. Gorzej że i Wigilia i Sylwester przypadają w... czwartek! Złośliwość losu :mrgreen: Co do wagi - jestem także dużo sprawniejsza. Chociaż z wf-em to od zawsze mam problemy (astma - płytki oddech i te sprawy) ale jest mi teraz dużo łatwiej :) No i też mniej się pocę na wfie a to OGROMNY plus Narzeczonego nie mam, ale co nieco zmian w tej materii też zauważyłam ;) A i usłyszysz wiele razy, zobaczysz! Ja wprost nie mogę się opędzić od tego miłego słowa ;) To słowo rekompensuje wszystko! oj pamiętam ja kupowanie spodni...... b
  14. haha ja akurat od 8.30 na nogach byłam :) Zaczełam dietę 1 lutego 2009 roku z wagą startową około 65-65,8 kg (nie wiem, nie ważyłam się ale tyle w tamtym czasie około ważyłam) Dietę zakończyłam dnia 6 października 2009 roku. Trochę czasu na niej byłam. Teraz 3 faza. Nie grzeszyłam prawie w ogóle. jedyne moje grzeszki to był kawałek ciasta na Wielkanoc i na swoje urodziny. pod koniec, to jest około 25 września, troche podupadłam i na urodzinach mamy podjadłam dodając sobie tym samym kilogram na wadze. Ale w ciągu tygodnia zrzuciłam wtedy 2kg - wzięłam się ostro za dietę. Ta załamka brała się
  15. Dobranoc wszystkim! Miłych snów kochane i dużo energii na jutrzejszy dzień!
  16. wiesz, ale ta dieta przynajmniej powstrzymuje efekt jo-jo o czym się jak na razie doskonale przekonuję na fazie 3. Po za tym jak pisałam - każdy organizm inny. Ja długo chudłam ale wytrwałam i opłacało się - komplementy, miłe uwagi, większa pewność siebie, lepsze samopoczucie i ta radość gdy wchodzę w dżinsy o takim samym rozmiarze co moja super-szczupła kumpela! Ah Co do snów - ja miewałam takie w których objadałam się słodyczami itp a potem towarzyszyło mi poczucie winy że wszystko zaprzepaściłam. Na szczęście po przebudzeniu się stwierdzałam że to tylko sen i kontynuuowałam dietę. To chyba
  17. Wybaczcie dziewczyny, że tak partiami ale ciężko mi za wami nadążyć i potem mam straszne zaległości! Na szczęście udało mi się je troszkę nadrobić hihi U mnie cudownie - po wczorajszym czwartku waga pokazała 54,5 czyli tyle co 6 października, na początku II fazy. Jak nic faza spełnia swe zadanie, co więcej ja w ciągu tygodnia potrafię przytyć kilogram i zawsze spada on po czwartku. Oczywiście jadam same białka, bardzo konsekwentnie, pilnując by czwartek był moim ratunkiem przed wrednym jo-jo. III faza jest cudowna, kochane bułeczki pełnoziarniste poprawiają mi humor każdego dnia! Uczty bardz
  18. Witam Gohnę - nie będę Ci nic polecać, bo masz rację - okres mało sprzyjający! Ale chudniecie wymaga wyrzeczeń, tak z drugiej strony :mrgreen: *bierze młotek i uderza w wagę Jusi* teraz spadnie :neutral: Co do tortu - polecam cukierkowe pisaki, chyba wszędzie można je teraz dostać, a jak chcesz żeby było baaaardzo kolorowo - pokombinuj z posypką, polewą (różową lub zieloną - świetnie wygl;ąda) naprawdę można wykazać się inwencją twórczą! Osobiście uwielbiam dekorowanie tortów - to jest sztuka, a ja mam strasznie artystyczną duszę haha! też tak miałam i do dziś mam! jak widzę kurc
  19. Marudko - śliczne szczurki :-) Jusiu - ja po serniku bardzo chudnę, niezależnie ile go zjem :neutral: nie wiem jak u Ciebie ale może nie warto rezygnować? :mrgreen: Walcz i jeszcze raz walcz! Ja od lutego do października zgubiłam 11kg. Fakt - miałam mniejszą wagę, ale i tak zajęło to bardzo dużo czasu, więcej niż przewidywał Dukan. Każdy organizm jest inny i nie można o tym zapominać. Czasem kilka czynników sprawia, że poprostu komuś coś idzie lepiej a komuś gorzej. Nie poddawaj się, trwaj dalej a w końcu waga ruszy ( w dół oczywiście) oj nie wiem - te węglowodany
  20. eh czekam aż na mnie zstąpi Nutko! A czasu na decyzję coraz mniej... Przy okazji współczuję... kocham swojego kota i wyobrażam sobie jak musiała boleć Cię jego strata. Ojej wybacz Marudko ale trochę się uśmiałam z tych "utrwalonych 3 kilo na plusie" Nie łam się i wracaj do diety, wiem że jest ciężko, chociaż ja sama jestem W MIARĘ konsekwentna. Trzymam za Ciebie kciuki kobieto i do roboty! ;D Mój nauczyciel powiedział, że za moich czasów to uczniowie pewnie z karabinami będą już do szkoły chodzić <haha> Niestety wiem, że w naszym kraju nauczyciele nie mają łatwo, żeby
  21. Już Ci wyjaśniam Nutko - ja jestem dobra ze wszystkiego (znaczy wszystkiego się uczę, ale tez i lubię zarówno przedmioty humanistyczne jak i te ścisłe) dlatego ciężko było mi coś wybrać. Podstawówka - klasa plastyczna, gimnazjum - dziennikarsko-teatralna, szkoła średnia - informatyka. Sama widzisz. Kiedyś nie planowałam iść na studia bo miałam mylne o nich pojęcie (także w sprawie pieniędzy) a zawód "z przyszłością" kojarzył mi ie z informatyką - stąd mój wybór. Ponadto dużo siedziałam przed komputerem, interesowałam się grafiką, mediami, językiem html itp. Niestety gdy potem myślałam o studia
  22. Dziewczyny dziękuję za ciepłe słowa! Ściskam was wszystkie bardzo serdecznie! Ten weekend był lżejszy - nieco sobie odpuściłam. Ale faktycznie pracy mam ciągle od groma. Na dodatek prowadzę konkurs historyczny w naszej szkole i występuję w przedstawieniu koła teatralnego. Roboty w bród, siedze w szkole nawet do 16.30 od rana, od 8 i nieraz wogóle brak mi sił na cokolwiek. Strasznie na nas naciskają, uważam, że powinniśmy mieć mniej lekcji. Ale cóż - sama wybrałam technikum, szkoda że nie spełnia ono swojej roli (z mojego kierunku - informatyki nadal czuję się zielona). Inna sprawa z nauką - uc
  23. Witajcie kobietki :mrgreen: Na wstępie - dziękuję za pamięć o mnie!! Mama pozdrowienia przekazała, bardzo się ucieszyłam! Po drugie witam wszystkie nowe protalki! A widzę ich tutaj sporo! Widać dużo mnie ominęło C: Jestem dokładnie MIESIĄC po utrwalaniu i dzisiaj moja kochana waga ukazała 54,4 (czyli o 100gram mniej niż startowałam miesiac temu) co mnie niezwykle ucieszyło, bo ostatnimi czasy różnie bywało. Prawdą jest, że dużo 'zakuwam' dlatego rzadko bywam :neutral: ale pamiętam o Was wszystkich! Pobieżnie zerknęłam na posty, widziałam zdjęcie ślicznego kotka, widziałam połowinki Sagi, g
  24. kochana te węglowodany to PO dodaniu mleka 3,5%, cukru oraz odrobiny masełka więc się nie sugeruj tym! Powiem tak - ja od czasu do czasu sobie robię i nic złego się nie dzieje. A Dukan pozwala. Pamietaj tylko żeby nie dawać cukru a mleko tylko chude i będzie dobrze. Ja jem chlb pełnoziarnisty z tej serii :http://a01.cdn.a.pl/Zdjecie-8055/Chleb-zytni-pelnoziarnisty-500g-Full.jpg a ser żółty gouda :] może masz zbyt niskie ciśnienie? Ja miewałam zawroty głowy na 2 fazie, ale szczerze nie wiem od czego Dziewczyny, dzięki za pocieszenie. mam nadzieję, że przetrwam w szko
  25. Nutko - niestety z tymi wakacjami to tak nie do końca, bo chociaż szkoła kończy mi się 30 kwietnia, to maturka w maju a w czerwcu egzamin zawodowy (jestem na techniku informatyku) a zważywszy że nijak nie czuję się przygotowana do tego egzaminu to podejrzewam że po maturce będę się starać jak najwięcej opanować. Mam strasznych nauczycieli zawodowych - połowa nic nie robi! Ale jak to mówią dobry informatyk nie będzie kisł w szkole - ma lepsze perspektywy. U nas w szkole tylko moja wychowawczyni wykazuje dużą wiedzę (programowanie) a pozostali nauczyciele to albo z kartek jadą albo wogóle nic ni
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.