Skocz do zawartości

maho

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    199
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maho

  1. Pewnie że przyjmiemy! Ciebie i każdą nową protalinkę (zdrobniale brzmi tak ładnie!) A wagą się nie przejmuj, ta dieta naprawdę pomaga, wystarczy że spojrzysz na śliweczkę, ona bardzo dużo kilogramów już straciła. Bądź wytrwała a napewno powtórzysz jej sukces! Pozdrawiam!
  2. ja będę miała 19 już w najbliższy czwartek ;D szybko zleciało powiedziałam mamie żeby się też zapisała, ale zanim ona dotrze do tego jak to się robi (bawi się teraz na laptopie) to trochę czasu pewnie minie hehe
  3. Dzięki kobitki ;] zaraz dołączę hehe moja spódnica też nie była tania, ale tak ślicznie w niej wyglądałam! Tak szczupło! Miałam inne wyjście jak ją kupić??? :D Ja mam nadzieje być już chudziutka na kolejny rok szkolny! Może nawet na wakacje, bo już tak gruba nie jestem ale chętnie zrzucę jeszcze gdzieniegdzie ;]
  4. Witam Protalki :) Mnie też długo tutaj nie było, mam nadzieję że jednak co poniektóre kobitki mnie jeszcze kojarzą! Cały czas na dietce, ale jak tak dalej będzie szło to może już niedługo 3 faza :D w każdym razie z efektów jestem zadowolona. Ludzie zmojego otoczenia nie mogą oderwać sie od tematu "Jak ta Marta tak schudła?" co jest bardzo zabawne i budujące. Czuję się znakomicie, a wiosna dodaje mi energii! Kupiłam sobie spódnicę, wcześniej bym w nią nie weszła, a teraz jest mi nawet luźna (mniejszego rozmiaru nie było hehe). życzę wszystkim jak najwięcej utraconych kilogramów i centymetrów! mam tylko pytanie, co z naszą-klasą? Udało się utworzyć coś dla protalek? jeśli tak, będę wdzięczna za informację! Pozdrawiam gorąco!
  5. śliweczko to świetny pomysł! Tak uważam byłoby bardzo fajnie ooo jakie lody, lody - gdzie? *slinka*
  6. KOCHANE PROTEINKI! Niezapominajcie że ćwicząc wzmacniacie masę mięśniową, która też przecież coś waży! Dlatego jeżeli ćwiczymy i zauważamy wzrost wagi to nie musi oznaczać że utyłyśmy, lecz że nasze mięśnie się nieco powiększyły. Aha i polecam bardzo ćwiczenia. Z doświadczenia wiem że ćwicząc człowiek czuje się lepszy, jest weselszy i dowartościowuje się. Sama kiedyś trochę ćwiczyłam i dobry humor mnie nie opuszczał. Po za tym idzie to w parze ze zdrowiem. A teraz? Jak biegłam na pociąg dostałam cholernej zadyszki! Masakra i wstyd poprostu. Musze zadbać o kondycję, także - nie od jutra, nie od poniedziałku a od dzisiaj ewidentnie zaczynam ćwiczyć! Aha jeszcze coś (również z doświadczenia) dla tych co chcą zacząć regularnie ćwiczyć (nie mówię dużo, ale regularnie): zróbcie sobie rozpiskę (dostosowaną do waszych możliwości!) np. w poniedziałek - x brzuszków, we wtorek- x pompek, itd. ma to swoje plusy! Mając harmonogram będziecie faktycznie ćwiczyć (ile razy mówiłam 'od jutra ćwiczę', albo 'w poniedziałek pobiegam' ale nie robiłam tego, odsuwałam to od siebie. Mając plan lepiej się sprawuję), po drugie - świetne uczucie spełnienia - "tak, zrobiłam to co miałam zrobić, jestem silna i duma z siebie", a po trzecie - gwarantowana poprawa samopoczucia i sprawności (nawet jeśli tylko spacerujemy, czy robimy po kilka przysiadów - to bardzo potrzebne dla organizmu!). Także polecam, a wagą przyrastającą po ćwiczeniach proszę się nie martwić! :]
  7. hejka witam po chwili nieobecności. Narazie się nie ważę (żeby się nie zniechęcić wrazie co), eh ale ostatnio trochę męczy mnie ta dieta, znaczy męczy mnie to że chętnie zjadłabym coś co ma w sobie czekooooladę..... eh eh może budyń sobie zrobię, bo wkońcu nie wytrzymam a tego nie chcę. Zwłaszcza że jak narazie idzie mi super i mam czyste sumienie (hehe). Nie wiem, nie mam już pomysłu co jeść... a humorek u mnie ok, cieszy mnie jak wchodzę tutaj i czytam o waszych sukcesach, życzę wszystkim jak najwięcej zgubionych kilogramów i jak najmniej popełnionych grzeszków! Pogoda faktycznie super - to mnie troche podtrzymuje na duchu. Mogłabym w sumie zacząć uprawiać jakieś sporty, ale leń ze mnie niesamowity. Pozdrawiam gorąco!
  8. moja droga, nie ma jogurtów owocowych które miałyby więcej białka niż węglowodanów - to pewne, nawet jak są light jednak ja jem je normalnie a i tak chudnę. Bo można. A jak dręczy Cię sumienie to prosta sprawa - pomieszaj taki jogurt z pokrojonym w kostkę twarogiem chudym. Pyszny deserek
  9. ja stosuję 5/5 bo podobno najskuteczniejszy (jeśli chodzi o szybkość zrzucania kg) I o ile faza z warzywami mija baaardzo szybko, zanim się obejrzę, o tyle ta z białkami się dziwnie dłuży. Też tak macie? :-) PS. Ach dzisiaj śniłam że zjadłam trzy bułeczki z masełkiem i salami - dobrze że to był tylko sen! Ale jaki smaczny, mniam
  10. 1 kg na tydzień to świetny wynik! ja niestety dłużej muszę czkać na efekty wagowe, chociaż obwody napewno spadły (przynajmniej w pasie) stopstres I bardzo dobrze, że napisałaś! lepiej zgrzeszyć i się przyznać niż mieć to potem ciągle w głowie i na sumieniu. Ważne żeby po takim grzeszku wrócić szybko do diety ^^ Ja nie zgrzeszyłam jeszcze (na diecie jestem od 1 lutego) ale czeka mnie chyba duża próba niedługo (ojej) Śliweczka HAHAHAHAHAHA Moja mama ostatnio wypowiedziała się na forum w sprawie tarczycy, a moderatorka forum ją skrytykowała i wyrzuciła. Dlaczego? Bo moja mama wiedziała więcej niż ona i to musiało ją baaardzo boleć. Są ludzie i taborety - tymi drugimi nie należy się przejmować. jestem pewna że ta krytyka wyrosła z tego, że zaprzeczyłaś ich tezom, że dieta nie działa itp. No i popatrz co może zrobić z ludzi zazdrość! Pamiętaj, my Cię zawsze wspieramy! Bo nie ma to jak wzajemne wspieranie, dzielenie radości z zruconych kilogramów! Nie mam racji?
  11. hahaha z tymi snami to tez tak mam, bardzo często zresztą (choć i tak żadziej niż na początku diety) a wtedy budzę się z poczuciem winy i zmartwieniem, że sie poddałam... a po chwili dochodzi do mnie że to był tylko sen ;) muszę nauczyć się kontrolować sny (kilka razy tylko mi sie udało i na krótką chwilę) a będę się w śnie objadać jak na jawie nie moge hahaha ;)
  12. Z tego co się orientuję, to 3 faze liczy się tak: każdy zgubiony kilogram razy 7 dni (przynajmniej tak mi się wydaje, jeśli się mylę poprawcie) czyli np. 3 kg zgubione --> 21 dni 3 faZY w chwilach zwątpienia? Staram się czymś zająć, żeby nie myśleć o jedzeniu
  13. Dzięki kobitki ;] tak, ja osobiście jestem zachwycona, bo wcale nie widziałam aż takiej różnicy w brzuchu (na oko) a obwodów nie mierzyłam na początku więc nie wiem ile zeszło, ale te spodnie bardzo mnie podbudowały! Pozdrawiam
  14. Dzisiaj byłam na zakupach i kupiłam spodnie... uwaga 3 rozmiary mniejsze! tak tak, sama jestem w szoku, ale faktycznie są 3 rozmiary mniejsze od tych co mam teraz Co prawda w udach i biodrach (jak zwykle) ciężko szło ale w brzuchu luzik i baaaaaaardzo mnie to podbudowało!
  15. dzięki śliweczko, przyda się powodzenie ;) zwłaszcza że mi waga bardzo wolno spada, ale to pewnie dlatego, że nie mam dużej wagi.... nie mniej jednak chcę schudnąć, dla siebie, by się lepiej czuć patryszka121 będziemy wdzięczne :(
  16. Może lepiej zacznij wtedy po tym spotkaniu? Tak na spokojnie, z czystym sumieniem. Bo jak zaczniesz teraz a potem, tak jak mówisz, namówią Cię do grzeszku, to potem może być Ci ciężko z tą świadomością, że poddałaś się już tak szybko, to co będzie dalej, prawda? Spokojnie, myślę że tych pare dni cię nie zbawi, a po co myśleć o diecie, wyrzeczeniach, grzechach itd w czasie gdy masz się dobrze bawić! Takie moje zdanie, pozdrawiam!
  17. Ja na początku też miałam z tym problemy, mimo że otręby jadłam. Może stosuj to co zalecają inne kobietki na forum, a później być może się polepszy (ja już problemów nie mam, codziennie rano kibelek), więc zobaczymy. Trzymam kciuki! śliweczko ja widzę ile osiągnęłaś i jestem w szoku za każdym razem, motywuje mnie to bo widzę że na tej diecie można naprawdę dużo schodnąć. Powodzenia w dalszym chudnięciu!
  18. Z całego serca życzę Ci powodzenia! Dasz radę!
  19. nie staje, a jedynie zwalnia. I jak pisałam - to bardzo dobrze, inaczej w naszej krwi byłoby za dużo przetworzonego tłuszczu. A co ważniejsze chudniesz dalej (tylko wolniej) ale dostarczasz organizmowi wraz z białkami warzywa, które są niezbędne w każdej diecie
  20. Moja droga, jestem na diecie od 1,5 miesiąca i gdybym traciła 1 kg tygodniowo to chyba już byłabym u celu. Ja chudnę znacznie wolniej i jak dla mnie chudnięcie 1kg tygodniowo nie jest możliwe - od razu mówię. Musisz wziąźć też pod uwagę to co pisze Ducan o chudnięciu: Każdy kilogram stracony na wadze to tak jakbyś zjadła np 1 kg masła - bo organizm przetwarza tłuszcz wcześniej nagromadzony. Obawiam się że tak szybkie chudnięcie mogłoby źle wpłynąć na organizm. I uwierz mi (a wiem z doświadczenia) że napewno nie osiągnie się tego w taki sposób jak opisałaś, z ograniczeniem kalorycznych produktów. Po za tym (co równiez wiem z doświadczenia) takie ograniczanie się prowadzi do tego że wcześniej czy później odchudzający ma dość. A Protal to dobra dieta dla ludzi którzy poprostu lubią jeść i jedzą w dużych ilościach. Byłam już na innych dietach i wiem, że samo ograniczanie jest zabójstwem dla mnie, bo potem przez cały dzień myślę o tym czy by czegoś nie skubnąć, wciąż jedzenie jedzenie jedzenie w głowie. No nic, wyraziłam tylko jak ja to widzę. jestem po 1,5 miesiąca diety a straciłam tyle ile widac na pasku. Aha! Co ważniejsze, nie zawsze tracisz kilogramy, ale w obwodach się zmniejszasz - pamiętaj o tym pozdrawiam ;)
  21. w sumie ciężko mi określić, bo ostatnio mam strasznie nieregularny. Ale bardzo możliwe
  22. Ja ostatnio wogóle się nie ważę.... jestem ciągle takka pełna, bo i też jem więcej nie wiem czemu, że wolę nie poczekam aż mi przejdzie Pozdrawiam
  23. a ja dużo otrębów jadam szczerze.... smakują mi strasznie, a i tak chudnę więc co se będe żałować....
  24. greta10 ja tyle samo chce zrzucić, a na 1 fazie byłam 8 dni (ale od 6 dnia nic nie chudłam więc pewnie 6 wystarczy) ja 6the Weidera kiedyś próbowałam - jest trudna, i dla kogoś o słabej kondycji absolutnie sie nie nadaje o9d razu mówię, bo ja sama sie poddałam, nie dałam rady
  25. JEżELI TYLE JUż PRZEBRNęłAś TO DASZ RADę! tRZYMAM KCIUKI I POZDRAWIAM GORąCO!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.