Skocz do zawartości

marzeniaw

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez marzeniaw

  1. Witam :wink: Poczytałam sobie ostatnie Wasze wpisy i widzę, że faktycznie więcej "nawróconych" niż nowych Dukanek hihi :mrgreen: No ale to też dobrze myślę świadczy, przez ostatnie dni zaglądałam na inne fora dietowo - białkowe ale wszędzie tam jakoś tak nieswojo... Tym bardziej cięszę się niezmiernie, że jeszcze mnie pamiętacie. Melduję wykonanie zadania: Powrót: 4 stycznia 2011, waga: 79,5 Po trzech dniach samiusieńkich białek waga spadła o 2,3 kg :grin: :grin: Niestety po wczorajszych warzywkach +0,8kg ale tak to już jest same to dobrze znacie... Pozdrawiam serdecznie
  2. Witajcie :* Nie sądzę, żeby mnie ktokolwiek jeszcze pamiętał - nie pisałam już ładnych parę miesięcy, ale zaglądałam od czasu do czasu co słychać u Was i postanowiłam też coś skrobnąć... Moje dukanie zaczęłam z Wami rok temu, wszystko było super, waga spadała pomimo sporadycznych grzeszków, z czasem jednak kiedy zaczęło się ich pojawiać coraz to więcej to waga powiedziała stop a i ja przestałam się tym przejmować. Przyszło lato, świeże warzywa, wieczory przy piwku,itd...Mniej więcej od czerwca do teraz jadłam w zasadzie non stop tylko warzywa i białko, wiele dukanowych przepisów weszło na stałe do mojego menu i powiem Wam, że waga utrzymywała się cały czas na tym samym poziomie...aż do Świąt :wink: Wtedy pofolgowałam sobie totalnie: słodycze, chlebek, niedozwolone przekąski, czułam, że mój organizm się po prostu tego domagał!!! Miałam pozatym urlop już od połowy grudnia i ten czas spędzałam głównie w kuchni przygotowując różne smakowitości i podjadając...I dopiero kiedy waga pokazała 1 stycznia +3 kg zapaliła się u mnie czerwona lampka - STOP!!! Schudłam dzięki Dukanowi 18 kg ale nie dotrwałam do końca i teraz chcę to naprawić... POMOŻECIE? :mrgreen: Pozdrawiam wszystkie "stare" oraz "nowe" Protalowiczki
  3. WITAJCIE BIAŁKOWCY Czwarty dzień białek a waga nadal dryfuje pomiędzy 79,5 - 80kg :D(((((( buuuuu...... A na forum nikt nie odpisuje na moje posty ;)(((((( buuuuu.... I jest upalnie a ja nie mam w czym chodzić, bo to w co wchodziłam rok temu jest za duże a to co bym chciała ubrać jeszcze za ciasne :((((( buuuu..... I nadal wyglądam jak wieprzek :((((((...buuuu ...... No to tyle u mnie :mrgreen: Chciałam dołączyć również do życzeń dla Sandry i Anulki moje skromne wszystkiego NAJ NAJ DZIEWCZYNY Gosik ja walczyłam z suwaczkiem po zmianach na forum kilka dni - robiłam od nowa i wklejałam i lipa, znowu robiłam od nowa i wklejałam - dopiero za którymś razem "załapało" Chciałam też jeszcze przywitać nowe osoby na forum i życzyć spektakularnych spadów oraz wytrwałości - powodzenia
  4. Maragrete ze mną niestety to teraz jest bardzo podobnie: waga praktycznie stoi w miejscu od prawie 2 m-cy za sprawą imprezowo - towarzyskiego okresu, co się z tym wiąże obecności alkoholu, nie przestrzegania stałego wcześniejszego rytmu 5/5 i nie zawsze protalowych posiłków :D I też sądzę, żę chyba lepiej przejść na rytm 3/3 niż oszukiwać samą siebie ...I tak ja Ty mam do zrzucenia jeszcze 9 kg i też uparłam się, że dopiero wtedy zacznę utrwalać... Tak więc trzymam w kciuki za Ciebie...O Nasza Silna Wolo nie opuszczaj nas :mrgreen: ;) :( Sandra nie możliwe chyba, nie wierzę w taki nagły skok aż o tyle???!!! Witaj Magda27 ja też miałam 25 kg do zrzucenia na początku i wytrzymałam I fazy tylko 5 dni ale to wystarczyło, aby zrzucić 4 kg, potem było to ok 1 kg tygodniowo . Życzę Ci powodzenia, na szczęście oprócz nabiału jest jeszcze w diecie dużo innych pysznych rzeczy... :( także sądzę, że nie musisz na pewno katować się aż10 dni, bo to chyba nie jest najlepsze dla organizmu...
  5. Anuuullllka Ciebie też dobrze pamiętam :mrgreen: serkuj, serkuj a te 2,5 kg nadbagażu wnet zgubisz:) Powodzonka
  6. Hej Migotka ja Cię pamiętam :( dobrze, że się ocknęłaś i dobrze, że wracasz i dobrze, że piszesz takie rzeczy KU PRZESTRODZE TYM, CO BY POBŁĄDZIĆ NA DUKANIE MOGLI...Hihi siebie oczywiście mam na myśli...Co do porad, czy zacząć wszystko od początku to myślę, że na pewno starsze stażem protalki Ci doradzą, bo ja w zasadzie też bym nie wiedziała co począć...Życzę Ci wytrwałości i jeśli mogę coś już doradzić to zacznij od pozytywnego nastawienia - tym razem się uda!!!!!!
  7. Witajcie Tylko wstałam i rzuciłam się do kompa by poczytać zaległości, trochę przy tym mi zeszło i muszę zaraz zbierać się na zakupy, bo lodówka pustkami świeci... Sandra sukienka zajefajna, strasznie mi się podoba a z Ciebie lachon jak się patrzy z resztą już kiedyś Ci to pisałam :mrgreen: Ja "coś na ramiączkach" ubieram tylko w domu albo na plażę i pewnie jeszcze trochę tak będzie... Mnie też brakuje "starych" odchudzonych albo odchudzających się protalek...może będą jeszcze choć czasem do nas zaglądać, ich rady były bardzo cenne Pozdrawiam :D
  8. HEJ WPADAM TYLKO NA MOMENCIK ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA MARAGRETE WSZYSTKIEGO NAJNAJNAJNAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wybacz, że spóźnione...ale wczoraj nie zdążyłam nawet do Was zajrzeć, dziś też mamy kupe roboty także poczytam co u Was chyba dopiero jutro :grin: Od dziś zaczynam białka i mam nadzieję jutro znów zobaczyć siódemkę z przodu, bo na warzywkach podskoczyło do 80kg :) Pozdrawiam wszystkich miłego dnia!
  9. Witajcie Od wczoraj próbuje do Was coś skrobnąć ale wciąż ktoś mi przeszkadza...może teraz się uda... Bardzo wszystkim dziękuję za gratki z okazji mojej siódemki z przodu - niestety po 3 dniach warzywek znikła :-D :-D :) Mam nadzieję, żę to tylko woda... Magdzik to ile jeszcze Tobie brakuje do tej 8 ??? Olinko super komplement nie ma to jak usłuszeć coś takiego!!! Ja kupiłam patelnię grilową w Lidlu kilka tygodni temu za 49,99 REWELACJA ciągle na niej coś pichcę !!! Gratuluję Saguś spadku i bardzo współczuję bólu głowy, chyba też mam coś w stylu migreny i też już dawno nie dawała mi o sobie znać( na szczęście). Ostatnio odkryłam jedyny lek, który pomaga IBUPROM MIGRENOL , spóbuj jeśli jeszcze tego nie brałaś może i Tobie coś pomoże
  10. WITAM WITAM KOCHANI! Poczytałam sobie zaległości i postanowiłam też coś skrobnąć Przede wszystkim mogę się pochwalić - OD 3 DNI MAM SIÓDEMKĘ Z PRZODU!!!!! JUUUPPPIIII!!!!! :-D Waha się co prawda tak między 79,8 a 79,6 ale JEST JUŻ JEST!!! Bardzo mnie to mobilizuje, żeby trzymać się ściśle dietki i tym samym jak najszybciej dobić do III fazy...Ech, żeby to było takie proste... Dziś jestem niestety w pracy:( potem na zakupy - wymyśliłam sobie, żeby kupić udźca z indyka, zmielić i narobić sobie mielonych, ale nie wiem czy po 13 gdziekolwiek go jeszcze dostane...W każdym razie mielone jakieś dziś na pewno wyczaruję, potem sprzątanie no i wolny wieczór - pierwszy wolny, samotny wieczór od nie pamiętam kiedy... Mój Ukochany idzie na bankiet firmowy (urodziny szefa) a ja zrobię sobie chyba "odnowę biologiczną" wiecie: poleżę sobie w wannie, peeling, pedicure, manicure, jakaś maseczka,itd. czyli to co my próżne kobitki lubimy najbardziej :grin:)) Marudko powiem Ci, że ja bardzo bym chciała, żeby tak mój Robciu miał takiego kolegę-protala:), kurcze może to by go zmobilizowało, żeby też troszke powalczyć ze zbędnymi kilogramami. Jak zaczynałam dietę, to obiecał, że będzie mi towarzyszył ale to jego towarzyszenie dietą protal nazwać nie można... Zrzucił co prawda jakieś 6 kg ale to dlatego, że po prostu nie jemy żadnych fast foodów, wieprzowiny i późnych kolacji. Na pocieszenie pozostaje mi sąsiadka, która widząc moje efekty diety postanowiła się przyłączyć :-D i jak będzie jakaś najbliższa okazja to sobie taką protal ucztę urządzimy a jakże:) Jusiu przede wszystkim spóźnione wszystkiego naj naj najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!! Większość z nas (niestety) momentami zawala/zawalało dietę, ale nie sądzę, żeby od tego zależało, czy o kimś myślimy dobrze, tu co innego się liczy, prawda? Głowa do góry Jusiu, pisz do nas, wielu to pomaga... Musisz Kochana cały suwaczek zrobić OD NOWA - ja z moim walczyłam chyba tydzień, robiłam go po kilka razy i nic, w końcu za którymś razem "zaskoczyło" myslę, że to wina tej nowej "szaty" forum Maragrete porzuć wyrzuty sumienia ja myślę, że 1 porcja lodów nie spowoduje "szkód" w diecie, nie dajmy się zwariować!!! Magda chyba pisała, że tęski za Nutką - ja też !!!!! Nutko pokaż nam się, co u Ciebie słychać?
  11. Hej Kobitki UWAGA!!! ZAKŁADAM KLUB POSZKODOWANYCH PRZEZ MUNDIAL :grin: Z tego co czytałam to chyba Marudka się pewnie zapisze a która jeszcze??? A tak serio to u mnie jeszcze nie jest w tym temacie aż tak źle - mój Luby (podobnie jak wczoraj) usnął już w pierwszej połowie pierwszej połowy hihi i pilot był mój, ale nie wiem, czy byłabym szczęśliwa gdybym miała takiego serio "napalonego" kibica w domu...i jeszcze jego kolegów...No, Marudko myślę, że Twój Adaś jest wieeelkim szczęściarzem, że ma Taką żonę co to jeszcze serwuje towarzystwu mundialowemu bagietkę czosnkową...hmmm...zjadłoby się... Magdzik ja "choruję" na yorka od lat...Tyle że w naszym gniazdku codziennie przez prawie 12 godz nie ma nikogo, logiczne zatem, że nie możemy w takim układzie mieć żadnego zwierzaka...:-D (poza chomikiem mojej córci, który jakoś sobie radzi z tą samotnością:))
  12. Witajcie Kochane Poczytałam co tam u Was i widzę, że grzeszny weekend był... Jednak nie tylko mi w lecie na dukanie trudno jest wytrzymać, jej, jej a tu jeszcze 10 kg...ech... Zrobiłam sobie na jutro do pracy sałatkę z surimi, pekinki, ogórka, papryki i czerwonej cebuli do tego sos czosnkowy mniaaam :grin: Ach i jeszcze chciałam Wam polecić - szczególnie tym znudzonym pieczonym "zwykłym" kurczakiem/udkami - wczoraj upiekłam podudzia, które dziń wcześniej zamarynowałam w następującej mieszance: pieprz kolorowy (zmielony), sól, papryka ostra, papryka łagodna, sok z cytryny, tarka skórka z cytryny. Nie podam Wam niestety proporcji, bo robiłam to "na oko" wymieszłam wszystko w miseczce i powstała papka, którą wtarłam w podudzia i następnego dnia upiekłam - mój Ukochany zastanawiał się co to za "inny" aromat :) ale bardzo nam smakowało - wypróbujcie polecam! Wtaj Marytka życzę Ci powodzenia i przede wszystkim wytrwałości-pisz, pytaj, dziel się z nami swoimi doświadczeniami i wspieraj innych - w kupie siła;) :-D Sandra głowa do góry dziewczyno, weekend za Tobą, mam nadzieję, że nowy tydzień rozwieje te ciemne chury nad Twoją głową... Pozdrawiam Wszystkich
  13. WITAM WSZYSTKICH :-D U nas wczoraj późnym wieczorem przeszły burze i dziś jest pochmurnie,dużo chłodniej i chyba pokrzyżuje nam to plany ...:) Chcieliśmy pojechać do Wisły pooddychać górskim powietrzem, poopalać się, wypocząć przed kolejnym tygodniem pracy a tu lipa chyba...A wczoraj na grillu były szaszłyki...nie całkiem drobiowe... :oops: choć na wadze dziś bez zmian... Asiek wrzuć najlepiej przepis na chlebek do naszego wątku z przepisami (o ile jeszcze tego nie zrobiłaś) mam takie pojemniczki, nie wiedziałam nawet że można ich używać w mikrofali a przepis na pewno wypróbuję!!! Jeeeezu Misiek aleś zaszalał :grin: Ja też Ci postoju absolutnie nie życzę, bo wiem sama jak to jest ale u mnie teżtak było że po dwóch grzesznych dniach waga się nie zmieniła...i przez następny prawie miesiąc dukania TEŻ NIE CHCIAŁA RUSZYĆ...Oby u Ciebie tak nie było a baty należą się a jakże!!! :) Dołączam się do życzeń dla Edyty z okazji urodzin dzidziusia i życzę Wszystkim miłej niedzieli!
  14. WITAJCIE KOCHANE ;) Nareszcie weekend!!! Zdecydowałam, że chyba zmienię troszkę rytm z 5/5 na 3/3 albo 4/4 chodzi o to, że w takim sezonie letnio-grillowym jest więcej "okazji" do grzeszenia, pozatym strasznie chce mi się tych warzyw - czasem taka zimna dukanowa mizeria albo sałatka z pomidorów może "uratować" przed zjedzeniem czegoś niewskazanego - czyż nie? I tak chyba jutro zamiast ciągnąć 5 dzień białek zacznę P+W. Jeśli chodzi o wagę to dziś zaczęła się @ także nie ma co się denerwować(tak myślę) Kurcze, tyle z Was już pokazało tu na forum swoje "metamorfozy" przed i po dukanie (czy też w trakcie) że coraz częściej myślę o tym, żeby też się kiedyś odważyć... Ostatnio dużo słyszę komplementów odnośnie tego, że mnie strasznie ubyło...Fajnie tak :grin: I dużo osób w ten sposób już zaraziłam tą dietą ! Witaj Ewskaka życzę powodzenia i czekamy na Twoje recenzje i porady oraz przepisy jeśli chodzi o dukana - ja też bardzo lubię gotować, ale żeby tak samej coś tworzyć to nie bardzo, co innego jeśli jest przepis i to w dodatku np. od znajomej z forum...:) Marudko Ty weź się nie wygłupiaj Kobieto tylko pisz jak tam życie małżeńskie, jak tam się mąż sprawdza jako mąż:wink:)) jak tam w pracy i wogóle bez Twoich "referatów":oops: to już nie będzie "TO"forum!!! To samo się tyczy pozostałych - Kochani ja uważam że właśnie ta niespotykana witrualna (tylko i niestety) "więź" powstaje na tym forum właśnie dzięki temu, że mozna pisać O WSZYSTKIM - nie TYLKO o diecie, bo to na dłuższą metę byłoby po prostu nuuudne!!! Ja przyznałam kilka postów wczesniej, że nie zawsze czytam wszystkie posty ale to tylko dlatego, że nie mam możliwości bywać na forum codziennie, choć bardzo bym chciała. Tym bardziej nie mam mozliwości pisać często co tam u mnie, a pozatym ciężko mi to idzie po prostu wolę słuchać i czytać o innych taka już jestem (podobnie chyba jaka Saguś)
  15. Ivon ja też muszę zabrać głos w Twojej sprawie. Jestem na tym forum od połowy stycznia i niewiele się udzielam, po pierwsze dlatego, że jestem osobą raczej skrytą i ciężko przychodzi mi pisanie o sobie a po drugie brakuje mi czasu, nie jestem na forum codziennie. Ale NIGDY nie było tak, żebym zwróciła się do dziewczyn z jakimś problemem i NIKT by mi nie odpowiedział - nie powiem, że od razu, czasem trzeba pytanie powtórzyć, czasem po prostu osoby, które są aktualnie na forum nie wiedzą co odpowiedzieć itp. Nie zawsze też przyznaję, czytam posty w stylu "jak mi minął dzień" ale nie widzę w tym nic złego i nie uważam, żeby osoby, które tak piszą ignorują nowe forumowiczki. Mam nadzieję że się nie zniechęcisz i przekonasz, że to forum jest przyjazne i pomocne KAŻDEMU A propos prywaty – ile lat ma Twoja pociecha? Bo coś wiem o tych nerwach i strachu o swoje dziecię...;) No to Magda zaciskam w kciuki i trzymam za Was obie - teraz się uda!!! A jeśli chodzi o mnie i Dukana to upiekłam dziś sobie bułkę grahamkę - REWELACJA!!! Do tego mięsko - pierś z kurczaka w przyprawie gyros i sos czosnkowy...hmmmm...mniam :)
  16. Witajcie Kochane po weekendzie :oops: Sago gratuluję III fazy!!! Bogunia nie masz litości dla II fazowiczek;) !!! ja ciągle mam nadzieję, że pozostałe do zrzucenia 10 kg może jeszcze uda się zgubić do sierpnia i może, może jeszcze się załapię na jakieś sezonowe owoce....ech...pomażyć...z moją "mega-silną" wolą to zertwa to pewnie jeszcze do późnej jesieni...:/ Wczoraj też grilowaliśmy ze znajomymi i powiem Wam ale w tajemnicy :wink: że wszystkim bardzo smakowała moja sałatka z rukolą pomidorkami koktajlowymi i winegretem wg Dukana czyli....z olejem parafinowym hihi (mam nadzieję, że nikt nie miał dziś rewolucji gastrycznych z tego powodu) Nie zrobiłam tego umyślnie, sałatkę zrobiłam z myślą o sobie, a że grill wyskoczył spontanicznie - no cóż i tak im smakowało - ja z ledwością załapałam się na jedną łyżkę... ;) A piersi marynowane w jogurcie również były hitem, słowem DUKAN GÓRĄ !!! :grin:
  17. Myślę , że jak najbardziej tylko bez skóry!!! Ponawiam moje pytanie - CO ZROBIĆ, ŻĘBY MÓJ SUWACZEK POWRÓCIŁ???!!!!
  18. Niech mi jeszcze któraś powie co zrobić, żeby mój suwaczek powrócił???!!!! Nigdy nie miałam z tym problemu ale pierwszy raz go zmieniłam odkąd jest ta nowa szata graficzna...
  19. Witam w przepiękny słoneczny poranek - czyżbym była pierwsza po raz pierwszy???!!! Chcę się tylko przywitać i pochwalić, że wreszcie po miesiącu smutnego postoju ZMIENIAM NARESZCIE SUWACZEK:) Mam szczególną nadzieję, że ten weekend będzie słoneczny w całej Polsce i sytuacja powodziowa będzie się stabilizowała, bo choć tym razem woda oszczędziła Podbeskidzie to inne rejony jeszcze nie otrząśnięte po ostatniej wodzie znów mają tragedię....Ech, niesprawiedliwe to... Miłego dnia dla wszystkich!!!
  20. Coś dziwnego się dzieje z naszym forum - mój post pojawił się dwukrotnie - PRZEPRASZAM!!!
  21. Dzięki Sago za odzew - u mnie problemem jest moja słabość do dobrego jedzenia - ja uwielbiam pichcić, szukać nowych dań, smaków, ogólnie lubię kuchnie. Tym bardziej Cię podziwiam że tyle czasu dajesz radę na tak okrojonym menu - ja gdybym tak się odżywiała nie miałabym większych szans na dotrwanie kiedykolwiek do 3 a co dopiero 4 fazy hihi :wink: Ostatnimi dniami widzę, żę waga ruszyła, dziśbyło 80,4 a przez ost ponad miesiąc wachała się na poziomie 82 - 81 więc mam nadzieję, że może może zastój minął...Do 3 fazy mam jeszcze ok 10 kg ale już teraz myślę, że będę miała też z tym problem, bo o ile zdarza mi się zgrzeszyć alkoholowo lub słodyczowo, to ANI RAZU przez te prawie 5 m-cy chleba, makaronu, ryżu i tym podobnych nie wzięłam do ust. Leila ja też miałam być od lipca w 3 fazie - tak mi wyszło w teście Dukana na początku, ale przez tę moją cholerną słabą wolę obawiam się, że będę jeszcze całe wakacje na białęczkach i warzywach. Ostatnio koleżanka przyniosła do pracy truskawki i też nie umiałam sobie odmówić , żeby chociaż nie skosztować... GRATULACJE Gosiulek!!!!!
  22. WITAJCIE U NAS ZNÓW LAŁO OSTATNIE -24H TAK PORZĄDNIE- I ZNÓW SZYKOWAŁA SIĘ POWTÓRKA SPRZED 2TYGODNI... NA SZCZĘŚCIE PO POŁUDNIU PRZESTAŁO I MAM NADZIEJĘ, ŻE NA TYCH MIEJSCOWYCH TYLKO PODTOPIENIACH SIĘ SKOŃCZY... JA WRESZCIE CHYBA SIĘ UPORAŁAM Z ZASTOJEM DZIŚ BYŁO NA WADZE 80,4 KG ALE JESZCZE SIĘ NIE CIESZĘ I JESZCZE NIE ZMIENIAM SUWACZKA, BO BOJĘ SIĘ ŻĘ PO WEEKENDZIE ZNÓW WRCI TE PRZEKLĘTE 82 ACZKOLWIEK ŻADNYCH GRZECHÓW NIE PLANUJĘ!!!! PRZYSIĘGAM!!! CIOCIU OLINKO gratulacje z okazji zostania ciocią!!! I bardzo dobrze Ci w tej fryzurce, właściwie mam podobną, tyle że z grzywką (mam ogromniaste czoło, które od 31 lat muszę jakoś kamuflować...:)) Śliweczko ja zdałam za trzecim razem i TYLKO DLATEGO, że trafił mi się egzaminator-emeryt, który na egzaminie kazał wjechać w osiedle zaraz za ośrodkiem, gdzie było ograniczenie prędkości do 30km/h, bo musiał sobie kupić mleko :) Ale znaczna część moich koleanek zdała właśnie za 4-5 razem także BĘDZIE DOBRZE DON'T WORRY :) :) :) Co do grzechów - ja tam akurat wogóle się nie powinnam wypowiadać, ale klapsika przyłożyć mogę :wink: A Ty i tak jesteśnasze guru I TAK !!! :) No witamy, witamy, Magda - no to od kiedy wracasz na łono Dukana???? Trzymam w kciuki i życzę wytrwałości!!! KOŃCZĘ PRACĘ I ZMYKAM DO DOMKU - MIŁEGO DŁUGIEGO WEEKENDU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  23. WITAJCIE KOCHANE U MNIE BEZ ZMIAN - WAGA STOI W MIEJSCU I NIE WIEM CO BY TU ZROBIĆ ŻEBY ZNÓW RUSZYŁA...WIEM, NIE MOGĘ MIEĆ PRETENSJI DO DUKANA, BO TO JA GRZESZYŁAM.... TYLKO SIĘ ZASTANAWIAM, CZY NIE ZACZĄĆ PO PROSTU WSZYSTKIEGO OD POCZĄTKU TZN OD OSTREJ UDERZENIÓWKI, MOŻE TO BY POMOGŁO, ŻEBY WAGA ZNÓW RUSZYŁA...? W PIĄTEK ZROBIŁAM SOBIE DZIEŃ "OSTRYCH BIAŁEK" TZN BEZ ŻADNYCH PRODUKTÓW TOLEROWANYCH ITP I CO PRAWDA NASTĘPNEGO DNIA NA WADZE BYŁO 0,4 KG MNIEJ, ALE JUŻ NASTĘPNEGO DNIA WAGA WRÓCIŁA A Z WARZYW ZJADŁAM TYLKO 1 POMIDORA:( Hej SAGO dobrze, że się odezwałaś, napisz coś więcej co u Ciebie, pamiętam, że też walczyłaś z zastojami, może coś mi poradzisz? MARUDKO ja osobiście w Egipcie nie byłam, ale z tego co słyszałam wokół wyrobiłam sobie zdanie podobne do Twojego i myślę, że prędko na żadne wczasy się tam nie wybiorę. Jest tyle pięknych (o wiele piękniejszych miejsc w całej Europie, w Polsce) że nie warto, przynajmniej ja tak uważam Chciałam jeszcze przywitać nowe koleżanki dukanowe i życzę powodzenia oraz jakżę ważnej wytrwałości!!!!
  24. HEJ KOBITKI!!! Korzystam z okazji, że szefowej ani klientów jeszcze nie ma i poczytuję sobie WAs po kryjomu...;) ŚLIWECZKO trzymamy w kciukasy!!!!!!!!!! Co ja słyszę Gohna ma dziś urodzinki?! No to WSZYSTKIEGO NAJ NAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A całej reszcie życzę miłego dnia! :) NARESZCIE WEEKEND:) :-) :lol:
  25. HEJ KOCHANE! Kurcze, ja tam nie jestem zachwycona obecnym wyglądem forum jakieś takie dziwne mi się tu wszystko wydaje... Witamy, witamy Milenko pamiętam Cię dobrze - ja co prawda na dukanie jestem dopiero od połowy stycznia ale przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu diety przeczytałam CAŁY nasz temat na forum od początku i stąd Cię znam...:) I sytuacja, w jakiej się znalazłaś jakoś taka też znajoma mi się wydaje...:-))) Nynka ja już kiedyś pisałam o wręcz CUDOWNYM działaniu dietki białkowej na mój celulit, po ok 2,5 - 3 miesiącach stwierdziłam, żę on po prostu znika! I to bez stosowania żadnych środków !!! No właśnie Milenko - ciągle to "coś"...Moje problemy zaczęły się miesiąc temu, po moich urodzinkach (zakrapianych, nie do końca dukanowych;))) potem stres, bo nowa praca, zapomniałam o piciu zielonej herbaty, wogóle mało piłam, potem jakiś gril znów zakrapiany, potem kolejne jakieś rodzinne spędy i znów małe ale jednak grzeszki i teram mam - nie przytyłam co prawda ale waga stoi w miejscu a motywacja spada, spada, spada...;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.