Skocz do zawartości

protAnka

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    120
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez protAnka

  1. Convalia 10 dni na uderzeniówce to bardzo długo, jutro będzie Twój siódmy, dziewczyny wspominały, że tylko na samym początku waga mocno spada, w ostatnich dniach prawie wogóle, więc po co się katować, skoro Cię tak odrzuca od nabiału przejdź do drugiej fazy. Odświeżysz się warzywami i nabierzesz nowego rozpędu
  2. eh Nutko, czemu waga przyćmiewa Ci całą radość z wyjazdu ??? .... wymarzone, upragnione żagle... Wspomnienia, tego Ci nikt nie zabierze... a kilogram czy dwa jak przyszedł to i sobie pójdzie. Doskonale Cię rozumiem, z tym jedzeniem, ja też tak mam że najpierw coś wsuwam a potem myślę, też się za to nie lubię...;/ Może dla nas jedynym dobrym rozwiązaniem jest znaleźć sobie jakieś zajęcie, na którym się człowiek bardziej skupi niż na jedzeniu...
  3. Marudko, tez polecam oliwkę, taką zwykłą dla dzieci, moja kuzynka używała w czasie ciąży. Nakładała ją zanim wytarła się ręcznikiem, na mokre ciało, podobno lepiej się rozprowadza, wchłania, jak dla Ciebie to za dużo paprania to chociaż brzuszek posmaruj... Jolcia inna poza, inne ubrania, twarz ta sama, a raczej zupełnie inna, po niej najbardziej widać efekty :( gratuluje. Ja czułam nerki w czasie diety, poszłam zrobić badania i okazało się że były w normie, skonsultowałam wyniki z kuzynką ( przyszłą panią doktór) i powiedziała mi że mogę je odczuwać. Nerki jako jedyne nie są do niczego przyczepione, poprostu gdzieś tam się lokują między innymi organami, my jak chudniemy to nie tylko ubywa tkanki tłuszczowej na zewnątrz, ale i wewnątrz i one gdzieś sobie tam opadają... dlatego można je poprostu czuć. Myślę, że badania rozwieją Twoje wątpliwości. Magdzik Dobry biustonosz to podstawa, podobno polki mają tendencje do kupowania zbyt małych miseczek (biust się wylewa) i za dużych w obwodach ( nie utrzymuje go na odpowiedniej wysokości). Twój facet niech się cieszy póki on jest :(, jego Dukan też dosięgnie. Monika świetny pomysł z tą wstążką :(, pewnie byłaś jej koloru na widok tego faceta w pasmanterii... Izka właśnie kończę proteinowy czwartek, od trzech tygodniu jest w pełni proteinowy, ja ostatnio mam niskie ciśnienie, ale to chyba przez pogodę, szczególnie te popołudniowe deszcze i burze. Z drugiej strony takie objawy oznaczaja że Twój organizm się oczyszcza i chyba o to chodzi... pozdrawiam :(
  4. i zapomniałam dopisać... Ivonko ciężko Ci coś doradzić... czy Twój mąż kieruje się szczerymi intencjami czy przyjmuje nową taktykę... Wybaczyć, dać drugą szansę???... nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, ale wiem, że należę do osób którym dużo czasu zajmuje odbudowanie zaufania. Nie daj się skrzywdzić i manipulować, szanuj sama siebie, nie pozwól żeby jego wybryk obszedł się bez echa, bądź twarda i nie ulegaj mu ... dopiero czas pokaże jego prawdziwe zamiary Choć wirtualnie, ściskam Cię serdecznie
  5. :( Justyska ważyłaś się na stole ??? Zdradzę Ci tajemnice, że na dywanie waży się najmniej:D. Gratuluje wyniku, zawsze cieszy nowa cyferka sprzodu Iriss Sympatyczna rodzinka, Ty uśmiechnięta, zadowolona, szczęśliwa... wcale się nie dziwie, że zrobiło Ci się smutno jak polecieli do Polski. Gosiulku dobry pomysł z przebraniem się pierwszego dnia... panny młode to wyglądają przepięknie, ale co one muszą wycierpieć w tych kilkuwarstwowych,grubych i ciężkich sukniach, człowiek sobie nie zdaje sprawy że ktoś to wszystko musi dźwigać. Na poprawiny ubierz to co Ci się podoba :( pozdrawiam :(
  6. oj Izka trudno wytrzymać...eh tak się zastanawiam, jak dałam radę 5 dni, a teraz tak ciężko jak się zasmakowało różnych zgubnych pyszności. Szkoda, że nie zmieniły mi się tak bardzo smaki jak Sadze. Pytałaś kiedyś co jemy na królewskie uczty, ja jem to co jedzą moi domownicy, dzisiaj np *placki ziemniaczane,* zwykłą zupę, *pizze + szklankę piwka, kotlet+ziemniaki+sałatka. Ty też pewnie gotujesz coś swojej rodzince, poprostu zjedź z nimi :(. Pozdrawiam Was Serojadki podczytująca Anka
  7. trixy tylko jeden :(, to aż jeden... tak jest zdrowo i organizm ma czas na rozstanie się z nim i skóra, jest ok Margaret urlop Ci dobrze zrobił ...no i waga ruszyła, gratuluje
  8. oj Izka nie tylko kilogramów, ale i lat Ci ubyło. Wyglądasz jak nastolatka :(. Aż nie mogę uwierzyć, że te dwie kobiety to w sumie cały czas ta sama. Wyglądasz rewelacyjnie, podkreślaj to co uważasz u siebie za ładne wg mnie np NOGI :(, a te małe niedoskonałości o których mówisz, a ich wcale nie wdać w tym wszystkim znikną. Cieszę się że wchodzisz na trójkę :( Justyśka ja w lidlu kupowałam produkty PILOSA, mleko, sery, serki homo i to wszystko do 5% tłuszczu. Swego czasu jeszcze jogurty z linessy, ale teraz, po dłuższym okresie spożywania nabiału najbardziej podchodzą mi DANONA naturalne bez cukru. Ja też lubię ciucholandy, nie mogę dopasować spodni, poprostu nie umiem sobie dobrać rozmiaru, niby trochę ciałka mi zostało, wciąż biore za duże rozmiary. Jak tak czytam co napisałyście o tych suplementach diety na odchudzanie, to chyba jednak zostanę przy zielonej i czerwonej herbacie :(. Jolciu ja poprostu wiem z własnego doświadczenia, jak ciężko jest mi sobie coś odmówić. Jestem na trójce, niby waga się trzyma, ale... Mój brat miał w kartonie ciacha, takie na wagę, wiec sobie wzięłam kilka, stwierdziłam Nie/ zakleiłam taśmą/ ktoś przyszedł rozkleił i zabrałam sobie kolejne, po czym wróciłam i schowałam karton pod łóżko, żebym nie miała go na widoku. Wszystko kuuuuuusi i tak jak pisała Misza,na trójce łatwiej ale trzeba się pilnować bo wszystko co się je odbija się na wadze....
  9. dzieki Nutko :(, czyli nic nie usprawiedliwia tych ciasteczek w czekoladzie, coż trzeba je będzie podciągnąć pod królewską ucztę i się bardziej pilnować, nie ma lekko. O tych preparatach, to myślałam o czymś co troszkę osłabi łaknienie, trochę pobudzi przemianę materii, ułatwi spalanie, tak żeby łatwiej było przejść do "normalności". trixy poszukaj na necie, są skany książki, albo podaj maila to Ci prześle. Masz nie dużo do zrzucenia więc nie przeciągaj uderzeniówki. Powodzenia :(
  10. hej Ja wpadłam się przywitać :( , powiedzieć że dietkuje, ucztuje sobie, ale waga jest stabilna. trixy w ciemno.... to troszkę niebezpiecznie, wystarczy nie pić wody litrami i idzie się załatwić. Kochana zacznij od lektury książki "nie potrafie schudnąć". Każda z nas ma różne objawy, szczególnie na uderzeniówce( mdłości, osłabienie, zawroty głowy, szybciej się męczysz-Twój organizm pozbywa się toksyn i odczuwa to ze znaczną siłą) , może przejdź na warzywa. Ile masz do zgubienia ??? Justyśka ładnie poszła Ci ta uderzeniówka, właśnie się zastanawiałam czemu nie miałaś żadnych zmian na suwaczku, a tu proszę ... 81 i coraz bliżej siódemki sprzodu. Gratuluję :( Margaret :( Ty też jesteś uzależniona od forum, myślałam, że dopiero po urlopie zaglądniesz do nas a Tu proszę.... chwila wolnego i jesteś z nami. Nutko piękne foty... eh idzie się rozmarzyć. Napewno masz za sobą udany wyjazd. A kilogramami się nie przejmuj... czarne wyszczupla :(. Skoro szybko przyszło to może i szybko sobie pójdzie. Zmieniły mi się trochę smaki, niektóre tylko... cug do słodyczy został i tego zazdroszczę trochę naszej Sadze. Z napojów toleruje wodę, herbatę a wszystkie soki i słodkie napoje gazowane zajeżdżają mi chemią... fuuuj. Co myślisz o środkach odchudzających? Działają czy tylko działają na psychę? Możesz coś polecić? Czy to jest naturalne, że jak siędzę i nad czymś intensywnie myślę/praca to moje zapotrzebowanie na glukoze... czyt. czekolade może być większe ? Nie wiem czy smak na słodycze jest powrotem do starych/złych nawyków czy to mój organizm się o to upomina < myśli> Marudko jedz tyle ile potrzebujesz, zdrowo, różnorodnie, Twój organizm sam będzię Ci to dyktował. Pamiętaj, że to wcale nie jest tak, że ciężarna kobieta musi jeść za DWÓCH Jolciu Tobie należą się wielkie Gratulacje ZA NIEPODJADANIE, naprawdę jestem pod wrażeniem. Najlepszą nagrodą jest pewnie dzika satysfakcja gdy stajesz na wadze.... idziesz jak burza. Kilka słów do dziewczyn które zaczęły dietę.... ta dieta działa, ale trzeba się stosować do jej reguł, NIE GRZESZCIE naprawdę można, a nawet trzeba zapomnieć, że istnieje czekolada. Trzeba się skupić na produktach dozwolonych i zapomnieć o reszcie która kuuuuuuuusi. pozdrawiam Was wszystkich i samych spadków życzę :(
  11. witam :smile: posta napisałam wczoraj, ale miałam przerwy netu... Witaj Justynko, determinacja, trochę silnej woli i konsekwencji wyboru tej diety, a szybko zobaczysz efekty. Dobrze trafiłaś, pytaj i dziel się z nami Twoimi osiągnięciami. Jogurty naturalne są wskazane, ale te bez cukru i z zawartością tłuszczu do 5%. Śliweczko oj, jak dobrze że mąż ma takie podejście do Twojej jazdy. Znam przypadki, że koleżanki były tak zestresowane obecnością i ostrą krytyką panów, podczas jazdy, że bały się jeździć, a po takiej jeździe zostawał tylko dodatkowy dokument w portfelu. Saga świetnie że znalazłaś taką pracę, w której się spełniasz. Mam nadzieje, że jak już minie okres próbny to będziesz mogła do nas częściej zaglądać. grazziu i Boguniu, maleństwo, Polu protalki starsze stażem, milusio, że ciągle jesteście z nami :smile:. Jolciu tak trzymaj, gratuluje Ci tak silnej woli. Jesteś przykładem dla innych, że da się przejść koło niedozwolonych rzeczy, mimo że ślinka cieknie. Magda27 kochana, weź się w garść !!! Nie ma podjadania. Gosiulku nieważne jaki obcas, wygodne kopyto to podstawa, takie odpowiednio dopasowane to Twojego profilu stopy. Ja nie szłam jeszcze do ślubu, ale spod sukienki to chyba mało widać, wiec tym bardziej stawiałabym na wygode, w końcu masz do przetańczenia całą noc :). Asiek biszkopt jest w przepisach Sandra powodzenia, trzymamy kciuki, żeby Ci się udało doprowadzić diete do końca Miłego dzionka życzę Ps. Trzymam się trójeczki, nie wiem czy mój żołądek się przestawił, ale nie za bardzo toleruje różne wariacje które mu serwuje...
  12. Oj Izka szalejesz :smile:, gratuluję, jak masz siłę walczyć o ten kilogram, nie pozostaje życzyć nic innego jak POWODZENIA :smile:. Jak widziałam Twoje zdjęcia/ kiedyś zamieszczałaś na forum/, to widać duuuuuuuuuuuużą róznicę.
  13. Misiek, z jednej strony już nie dużo Ci zostało do końca/ na suwaczku tylko trzy kilo/, ale jeśli Cię satysfakcjonuje ta waga którą teraz masz, spokojnie mógłbyś zacząć trójkę, a może jakoś trzy kiloski pójdą. Jak nie to pociągniesz dwa dni białkowe, i tak poleci. Facet jesteś, intensywnie ćwiczysz, to jest dużą zaletą w Twojej diecie. Nie wiem jak zareaguje Twój organizm na owoce, czy też tak ładnie będzie spadać waga, spróbuj :smile:. Ja jestem tego przykładem, że dla owoców wcześniej przeszłam na III, spokojnie mogłabym zawalczyć o 60, jest z czego :smile: / ale po cichu liczę na to, że uda mi się stracić coś jeszcze/ , wakacje, to jest czas na to, żeby przygotować organizm na zimę.
  14. hej Ja troszkę z drugiej strony, pomiędzy krk a zakopcem :smile: Iriss nie daj się wyprowadzić z równowagi, dasz sobie radę :smile: Madziu nic się nie martw, Dukan poradzi sobie też z oponką, a zawsze mu możesz pomóc, robić na przykład brzuszki. Miłego dzionka
  15. :smile: Madziu27 ja jestem z małopolski. okolice krk;) Marudko no Ty uważaj na siebie, nie powinnaś się denerwować w Twoim stanie. Wypoczywaj, nie przemęczaj się, a mdłości miną Asiek25 wyrozumiałego masz faceta, bardzo dobrze że Cię nie namawiał do grzeszenia/ poza szampanem/
  16. witam z rana :smile: Magdzik to gdzie się podziało to 18 kilo ??? Na pewno widać różnicę, może nie wszędzie taką samą, ale ona jest. Mierz się, to dodatkowa motywacja. Mi się wydaję, przynajmniej ja tak mam, że ciało chudnie, a nasza psychika potrzebuje więcej czasu na zmiany. Nawet ostatnio na plotach rozmawiałam z kuzynką, która też w pewnym okresie czasu schudła. Efekt był podobny, ludzie mówili, że za chudo wygląda, a ona wcale tego nie czuła... bo psychicznie jeszcze była "puszysta" Spokojnie stracisz te 10 kilo, masz bardzo dobre tempo prawie 20 kilo w prawie 4 miesiące. Wierz mi, rodzice zobaczą nową osobę, nową Magdę, kochana od komplementów to Ty się nie odpędzisz. Sylwia wszystkich zbiera na szczerość po pijaku, ale od męża to bym chciała usłyszeć słowa krytyki na trzeźwo. Niezły tchórz z niego, nie było go na to stać....faceci, takie kozaki, a jak przyjdzie co do czego to głowa w piach. Walcz i obrastaj w piórka, ale od komplementów, a nie przez to że jesteś " kurą domową" Magda :smile: ja sobie zrobiłam zakładkę w mozilli z naszym forum, i wklejam tam link ostatniej strony na której byłam. Dzięki temu się nie gubię. Nawet jak mam kilka dni przerwy, a wy macie zabójcze tempo, to odrazu wskakuję, tam gdzie byłam ostatnio. Może Tobie to też pomoże. Miłego Dzionka
  17. hej Monika świetnie !!! Tym bardziej gratuluję Ci wytrwałości, pomimo trudnego czasu przeprowadzki i zastojów trzymasz się Dukana. Szczególnie Cię pamiętam z moich początków, bo zaczynałaś z podobnej wagi tylko miesiąc wcześniej. Ja zdecydowałam się na trójkę przez owoce, za bardzo mnie do nich ciągało, jeszcze się łudzę, że jak będę się grzeczna, to waga spadnie. Wiadomo, że nie będzie to tak szybko jak na dwójce,1kg na miesiąc by mnie zadowolił ;D. Ja też na początku ważyłam się bardzo rzadko, tylko w gościach. Jak dostałam wagę to zdarzało mi się wchodzić na nią kilka razy dziennie, ale szybko doszłam do wniosku, że to nie ma sensu i teraz ważę się tylko rano. Mi już nie zależy na spadkach, bo ja trójkowa, ale jak się pokaże coś mniej na wadze to i tak człowieka cieszy ;D. Pamiętajcie, że szczególnie u kobiet, waga zależy od tego w jakiej fazie cyklu jesteśmy. Czasem siedzi w nas woda, a chudniemy w obwodach. Dopiero po jakimś czasie pokazuje się to na wadze. Miłego dzionka Anka
  18. Oj Misiek, dałeś czadu. Lanie jak nic się należy, przesyłam wirtualnego kopniaka ;D. Mam nadzieje, że ten wybryk będzie miał takie same następstwa jak poprzednie.... mobilizacja na całego. Nie przejmuj się, facet jesteś, dużo ćwiczysz, więc te słodkości rozejdą Ci się po kościach.
  19. 1700 stron, a ciekawe ile wspólnie zrzuciliśmy kilosków ??? :)
  20. hej Olinko Gosiulek przeszła na III, tylko jak zawsze coś kombinuje... ;D / z dwoma/trzema??? dniami białkowymi
  21. Witam w pochmurny poniedziałek :) uff można odetchnąć po upałach Magdzik dobrze że jesteś i dietkujesz, a przerwa była tylko od internetu a nie od dukania. Gosiulku nie mam planu jedzeniowego, chociaż tak jak pisałam ostatnio, staram się jeść co trzy godziny. Chyba muszę wprowadzić jakiś dzienniczek bo zaczynam się gubić co kiedy jadłam /podobnie jak pisała AZ/, szczególnie jeśli chodzi o produkty trójkowe. Ivonko jakim gburem by nie był Twój mąż, pewnie boli to rozstanie, przykre. Mam nadzieję, że nie zabraknie Ci wiary w siebie, żeby przez to wszystko przejść i dobrych duszyczek które będą Cię wspierać. Miśkowi, Gochnie, Izie gratuluję nowych cyferek sprzodu :) Sandra korzystaj z wakacji, mam nadzieję kochana, że jak wrócisz do Irlandii to waga pokaże jeszcze mniej. A sposobem na Twoja wagę będzie, paradoksalnie, zapomnienie o niej. Didkowa do boju !!! witaj wśród nas;) Teraz troszkę prywaty, po dwóch tygodniach utrwalania waga stabilna /suwaczkowa/. Jem otręby, przestrzegam dni białkowych, ale niestety ;/ bez grzeszków się nie obchodzi, Dwa razy zdarzyły mi się takie napady jedzeniowe, raz przed okresem/ małe usprawiedliwienie/, i na urodzinach brata. Włączyło mi się zasysanie, i nie mogłam przestać, ale później nie czułam się najlepiej. Bolał brzuch, zmulona byłam i zła na siebie, że nie umiałam się powstrzymać. Co prawda nie odbiło się to na wadze, na złym samopoczuciu psychicznym i fizycznym. W tym tygodniu trzymam się trójeczki. ściskam Was serdecznie :P Anka
  22. Witajcie po południowo Nowe i Doświadczone Serojadki Gosiulku pytałaś co i jak jemy? Misza faktycznie zachwalała III fazę i tak w rzeczywistości jest. Z drugiej strony więcej nam wolno, ale i więcej trzeba uważać. Moje menu jest proste, 8.00- jogurt naturalny z otrębami, 10/11- dwie kromki chleba z wędlina/serkiem i pomidorkiem/sałatką, 14- jakiś obiadek /dwa dni skrobie+ dwa królewskie=4 obiady/ 17- porcja owoców/jogobellowe lody, 19- kolacja/ serek wiejski/rybka/naleśniczki/ gofry. Zastanawiam się czy nie zacząć prowadzić jakiegoś dzienniczka...żeby nie stracić rachuby i w rezultacie nie jeść samych królewskich uczt :) . Ten tydzień jeszcze odpuszczę, ale przyszłym zacznę się trochę bardziej kontrolować. Asiek25 ja serki homo kupuje w LIDLU z Pilosa koło 3/4%. Ciężko znaleźć 0%, dozwolone są do 5% wiec w normie się mieszczą. miłego dzionka Anka
  23. Dzieńdoberek Jolciu to już jesteś za półmetkiem. Bardzo ładny wynik, w bardzo krótkim czasie Gratulacje za wytrwałość i absolutna wierność Dukanowi się należą :). Trzymaj tak dalej. Iriss mieszkam w domu, za domem działka, zanim nazbieram owoców do miseczki pewnie drugie tyle zjem, u nas są upały i na nic innego nie mam ochoty, tylko na owoce. Ale nie wiem jaki to ma wpływ na wagę. Na razie mam @, ale nie widzę jakiś większych skoków, waham się miedzy 64/65. Sandra z Twoich postów odnosiłam wrażenie, że masz duży problem z akceptacja siebie. Twierdzisz, że nie, ale jakoś to wszystko mi się nie klei. Te napady, potem głodówki... okropne huśtawki. Nie będę Cie przekonywać, że świetnie wyglądasz... sama musisz do tego dojść. Wspomniałaś, że od października "stosujesz" dietę, może przez to Twój organizm tak szaleje, i waga nie chcę się ustabilizować. Nie przeszłaś do końca utrwalania i on nie wie, kiedy następnym razem będzie głodzony i dlatego tak szybko przybierasz. Jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś preparat /chrom, linea, dużo jest tego na rynku itp, może Nutka się wypowie/ coś co na początek ograniczy łaknienie. Może po jakimś czasie się to uspokoi. Pytanie retoryczne... gdzie w tym wszystkim jest Twój narzeczony??? Czy on nie jest w stanie przemówić Ci rozsądku... dowartościować.... trzymajcie się serojadki
  24. hej Kobitki i Miśku Siedzę i podczytuję Was. Bardzo się cieszę, że to forum nie kręci się cały czas koło diety, tym bardziej potraficie dzielić się radościami/ nowa praca, mieszkanko, bobas,spadki, adoratorzy... itp/ Wszystkim gratuluję tych powodów do radości. Trzymam się III fazy, jem troszkę więcej owoców, ale zobaczę jak organizm na nie reaguje pod koniec tygodnia, jak przejdzie @. Nutko ja mam podobną figurkę do Ciebie. Najlepsza długość spódnicy dla mnie to za kolano, żeby tylko łydka była widoczna/ tak jakoś od wewnętrznej strony kolan mam przylepione takie dwie bułeczki i za nic nie mogę się ich pozbyć/. Problem mam zawsze z kupieniem spodni, jak w udach są dobre to w pasie odstają... I tak staram się ruszać, ćwiczę, na basen, rower, jeszcze mi się siłka marzy, ale na razie troszkę kasa ciśnie i kombinuje coś w domu. Przymierzałam stroje kąpielowe, i też mi się bardzo podobał ten wzorek co Ty wybrałaś. Niestety mam za dużą różnicę między pupą a biustem i muszę dobrać części osobno. Margaret pisała o kobietach w sklepie z jogurtami. Ja nikogo nie zachęcałam, jak ktoś był ciekawy to mówiłam wśród znajomych na czym ta dieta polega. I ostatnio się dowiedziałam, że moi znajomi ją zaczęli stosować, troszkę ciężki czas wybrali, nie pozostaje mi nic jak ich wspierać :). Ze zniecierpliwieniem czekam na efekty... Anka :)
  25. Cześć Nie miałam internetu przez weekend, zaległości w czytaniu nadrobione. Teraz wszystko wolno się ładuje, ale to chyba coś u mnie z siecią jest nie tak. U mnie już troszkę trzecio-fazowo. Narazie jem owoce, jabłka, arbuzy, maliny na działce się zaczęły i takie kwaśśśśśśśśne czerwone porzeczki. Oprócz tego, trudno to nazwać uczta królewską, ale zjadłam sobie kilka ciasteczek w czekoladzie do rannej kawy. Poza tym ciężko jest się tak od razu przestawić, chleba nie jadłam, sera żółtego też nie. Troszkę się boje mojego łakomstwa, jedzenia bez myślenie i kontrolowania się, dlatego tydzień po tygodniu będę oswajać się z nowymi produktami III fazowymi. Mi to sie ten nabiał nie przejadł, dalej mam ochotę zjeść na śniadanie jogurt naturalny z otrebami. Gosiulku o ile sobie dobrze przypominam, był czas kiedy prosiłaś oficjalnie, żeby Cię przywołać do porządku jak będziesz przeciągać termin przejścia na III fazę. Pozwolę sobie to wykorzystać i ..... przemówić Ci do rozsądku. Kończ II fazę, nie są normalne Twoje napady na słodycze, prawda jest taka, że im wiecej jesz, tym większa masz na nie ochotę, pobudzasz sobie kochana tylko łaknienie.... oj niebezpieczne to jest. Zaczniesz jeść owoce i może Twoj organizm wynagrodzi sobie braki cukrowe. Mam nadzieję że to jest !!!OSTATNI !!!! tydzień w którym przeciągasz III FAZĘ. Marudko ja tak cicho ..cichutko coby nie zapeszać... trzymam kciuki za Małego Maruderka tudzież Marudkę. pozdrawiam i będę do Was zaglądać :mrgreen:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.