Skocz do zawartości

magdzik

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    294
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez magdzik

  1. u mnie waga narazie stanela ale cos mi sie zdaje ze @ mnie odwiedzi na dniach wiec narazie nie bardzo przejmuje sie przestojem... owsiankowy dzien.... brzmi ciekawie... ale chyba odwazylabym sie na to w weekend zeby w pracy z glodu nie pasc... Iriss... no no no.... slub powiadasz... jak ja to lubie... bedziesz sliczna panna mloda :D ale ci zazdroszcze... ja bym chciala jeszcze raz... te przygotowania i wogole... ale ciesze sie ze jestes szczesliwa i ze ci sie poukladalo :) aha... Iriss a ten sok na amazonie to bez cukru jest??? bo ja tak naprawde myslalam zeby samemu robic go w domu. moze sprawdz ta diete i powiedz jak z efektami... moze tez sie kiedys przestawie na PWT :) ogolnie sieta mnie bardzo zainteresowala i kasiazke przeczytalam jednym tchem :)
  2. ja sie przyznaje... zezarlam jednego ;) nie wiem jak waga na to zareaguje bo po nocce jestem wiec czekam z wazeniem az wstane. a do tego wszystkiego zaczelam juz warzywka wiec to tez pewnie ma swoj wplyw. ciagle jeszcze mysle jak zrobic z warzywami: 5/5, 3/3 czy moze 1/1
  3. czesc.... dzisiaj bez spadkow... a w sumie nie wiem czemu bo grzeczna bylam wczoraj, same bialka i duzo plynow :( a moze ja poprostu mam byc gruba :( co do slodzika to ja mam stevie w tabletkach i w proszku i z tego co mi wiadomo to mozna ja uzywac do gotowania i pieczenia i ze wlasnie sie nie robi gorzka. w sumie jeszcze nie sprawdzalam bo tak naprawde kupilam tez slodzik specjalnie do pieczenia (ale niestety juz ten chemiczny) z tym ze nie zmioenia smaku potrawy Tashi... efekt ze tak powiem.... zajebisty... (przepraszam za slowo, ale inaczej nie da sie tego okreslic) ide cos wszamac i szykowac obiadek.... dzisiaj mielone z cyca kurzego gotowane na parze :) pierwszy raz bede robic wiec mam nadzieje ze wyjda :)
  4. szyszuniu, ja nie czuje roznicy w smaku miedzy stevia a zwyklym chemicznym slodzikiem. ale ja do slodzikow juz sie tak przyzwyczailam ze teraz np kawa ze zwyklym cukrem nie smakuje :D mysle ze to indywidualna sprawa i musisz sama sprawdzic smak :)
  5. szyszulko... znalazlam jak bys byla zainteresowana : http://pestki-moreli.pl/pestki-moreli-stevia-stewia-cennik.html
  6. hahahhahaha!!!!!! czesc... 1.5 kg mniej po pierwszym prawdziwym dniu diety :grin: niby zaczelam juz w niedziele wieczorem bo szlam na nocke do pracy ale mysle ze serek wiejski na kolacje to jeszcze nie dieta, a jednak 0.7 kg spadlo... w kazdym badz razie ja jestem szczesliwa z wynikiem pierwszego dnia.... mysle ze naprawde bardzo pomage duza ilosc plynow... latalam siku jak szalona :D Tashi to fajnie ze wrocilas... i do tego z takim wynikiem... mam nadzieje ze mi tez uda sie sporo stracic tym razem :smile: i ze wy dziewczynki bedzie mnie mobilizowac :smile: szyszuniu slodzik firmy "candereli" z serii green a nazywa sie stevia. nie wiem czy jest dostepny w polsce bo jak czytalam o diecie to ciezko bylo go dostac.... tutuaj to jest nowosc tej firmy wiec smieje sie ze wiedzieli kiedy zaczac go robic :grin: ogolnie jak bys szukala jakiegokolwiek slodzika to musisz wpisac ze to z rosliny steva... ide pomoc teraz Marcinowi bo nowy TV przyjechal a za duzy zeby sobie sam z nim poradzil... duzych spadkow i milego dnia slicznoty :smile:
  7. dzien dobry dzien dobry.... nie wyspalam sie ale to nic... tak jak obiecalam zaczelam dzisiaj dietke :) mam nadzieje ze wszystkie wytrwamy.... Tashi... a Ty tutaj chyba kiedys juz pisalas z nami... no chyba ze to jakas inna tashi byla :) (ale o ile mieszkasz w milton, albo daventry to pewnie ta sama Tashi) zniknelas tak wtedy bez slowa i zastanawialam sie co sie z toba stalo :) ale zgubione kilogramy mowia same za siebie wiec podziwiam i gratuluje. Kasias a jaka dietke Ty stosujesz? czy moze poprostu zdrowo sie odzywiasz? w kazdym razie fajnie ze jestes i ze bedziesz tu do nas zagladac :) Marudko, dobrze ze dzidzia juz czuje sie lepiej, a kg sie nie przejmuj bo pewnie jak szybko sie pojawily tak szybko znikna :) Szyszuniu... a tobie jak idzie? mam nadzieje ze przykladowo dietkujesz bo przeciez ktos musi mi tutaj dawac przyklad i motywowac :) ja wczoraj zaopatrzylam sie w slodzik, taki najzdrowszy bo roslinny. nawet nie wiedzialam ze cos takiego istnieje, ale czytalam o tej diecie co mowila Iriss i tam wlasnie autorka pozwala tylko ten jeden slodzik uzywac... w sumie to dietka tez ciekawa i godna uwagi ale warunkiem jest picie soku zurawinowego ale nieslodzonego... ciezko taki dostac, ale mozna samemu zrobic gotujac zurawiny. tylko ze ja nigdzie tu nie moge znalezc zurawiny takiej zeby nie byla slodzona :( ale slodzik znalazlam wiec postanowilam ze lepiej miec taki roslinny niz chemiczny :) sie rozpisalam... milego dnia slicznoty... trzymam kciuki za was i za siebie :)
  8. czesc. mam nadzieje ze weekend mija wam spokojnie. u mnie niestety pracowicie... wczoraj bylam w pracy na rano a dzisiaj musze isc juz na nocke :( jak ja tego nie lubie.... 6 nocek mnie wykancza... wiec do konca tygodnia bede sie czula jak niezywa :( uaktualnilam suwaczek wiec jak widac sporo tego do zrzucenia, ale nie dietowalam ponad 1.5 roku a wszystko co stracilam za pierwszym razem wrocilo i to z nawiazka :( no coz... wlasna glupota mnie wykancza :( jak to mowia do 3 razy sztuka... wiec czas zaczac..... :) trzymajcie kciuki :)
  9. hahahahah... szyszunia ale sie usmialam, teraz corcia cierpi ze sa ferie i nie moze do przedszkola chodzic a za pare lat bedzie cierpiec ze ferie takie krotkie i musi isc do szkoly ;) ja pomalu nastawiam sie psychicznie na diete i w sumie to troche sie ciesze, ale nie z samej diety ale z efektow jakie ona daje :D buziaki pieknosci
  10. CZESC MOJE KOCHANE!!!!!!! jak obiecalam tak jestem :) narazie nie dietowo, ale od poniedzialu zaczynam, teraz musze jeszcze pozbyc sie wszystkich slodyczy z domu bo za duzo kuszacych produktow a nie chce na samym poczatku zawalic... :) fajnie znowu widziec ze ktos tu zaglada i forum dalej zyje. przyznam szczerze ze nie spodziewalam sie zobaczyc tutaj Iriss a tu taka mila niespodzianka. duzo o was wszystkich myslalam ostatnio. co u was slychac i jak wam sie uklada :) fajnie ze znowu z niektorymi bedzie kontakt :) u mnie po slubie niewiele zmian. mamy nowego psiaka :) wiec nasz starszy teraz sie nie nudzi bo ma sie z kim bawic. a psiaki szaleja w domu i jak jeden chce spac to drugi mu przeszkadza i odwrotnie :) takie pocieszne wariaty. w pracy bez zmian i pomalu sie toczy do przodu... a jak u was? no... w kazdym badz razie melduje sie tutaj od poniedzialko regularnie i mam nadzieje ze razem damy rade bo w kupie sila :D buziaki
  11. Maragretko... krajobrazy... jak mam byc szczera to sesje robilismy w obrebie 10 km od mojego domu :grin: takie mam krajobrazy za oknem :smile: tu na zdjeciu maly kawalek mojego miasta... dlatego tak bardzo lubie jezdzic do polski.. tesknie za gorami :) trzymajcie sie
  12. dzieki dziewczynki... sesja pogodowo nam sie udala i wogole bylo fajnie znowu zalozyc sukienke :D Marudko masz racje ze chodzisz z Wojtusiem na basen... moj Marcin nie potrafi plywac a sesje zdjeciowa planowalam tez w wodzie... no ale sama nie wchodzilam bo to by bylo bez sensu :/ wiec przyzwyczajaj maluszka do wody i niech sie oswaja :) Szyszuniu.. ja bylam taka sama w przedszkolu.. nie chcialam wracac do domu bo tam byly kolezanki :) a znowu siostra uciekala z przedszkola do babci (cale szczescie to bylo bardzo blisko) ale babki z przedszkola nie raz musialy jej szukac bo gdzies im znikala :D a wogole to straszna rozrabiaka bylam w przedszkolu i jak ktos mnie zdenerwowal to bilam, gryzlam albo jeszcze gorzej :D lece sie do pracy szykowac... trzymajcie sie cieplo laseczki :) pozdrawiam
  13. dziewczynki obiecalam nowe fotki i moge juz pare dodac :smile: milego ogladania :smile:
  14. Maragretko dziekuje kochana i zycze Ci w tym szalonym okresie duzo sil zebys miala na wszystko czas i moze zebys troszke zwolnila... (jak tylko bedzie okazja) pozdrawiam
  15. oj.... kochane jestescie :) czekam jeszcze troche na zdjecia od fotografa i wrzuce wam pare fotek jeszcze z sesji... no i jeszcze raz dziekuje za mile slowa... a tak z innej strony... zaczelam sie obserwowac i mierzyc temp. moze uda mi sie w koncu zajsc w ciaze bez leczenia i tabletek... trzymajcie kciuki...
  16. dziewczyny ciesze sie ze filmik dziala i ze wam sie podoba :smile: dziekuje bardzo bo naprawde ciezko bylo zrobic cos innego niz wszystkie mlode pary... zazwyczaj jest to walc albo mix roznych piosenek ale to juz taka pokazowa az za duza jak dla mnie... wiec ja chcialam cos smiesznego i takiego zeby pasowalo do nas i naszych charakterow :grin: no i mysle ze sie udalo :smile: mallinko owszem Marcin jest strasznie wesola osoba i z ogromnym poczuciem humoru... ale na filmie jest strasznie zestresowany... ja to widze jak ogladam ten filmik... caly czas patrzyl pod nogi zeby mi sukienki nie podeptac i zeby sie nie pomylic... ale ... ogolnie jak tylko przyjechal do mnie na blogoslawienstwo to tak sie zestresowal ze puscilo go dopiero na oczepinach :grin: a tak swoja droga to czemu ty kochana plakalas na tym filmiku??? mam nadzieje ze ze smiechu :D ;) trzymajcie sie slicznoty :smile:
  17. dodalam film na wrzucie... link: http://w393.wrzuta.pl/film/8ul2q54MsJi/pierwszy_taniec_06.08.2011 mam nadzieje ze bedzie dzialal teraz... bo ja ogladam bez problemu.. zajrzyjcie i dajcie znac czy wam dziala... pozdrawiam :)
  18. nie szyszuniu... pewnie wszystko dobrze zrobilas.. musialam usunac film bo niestety nie wyswietlal sie poprawnie :( nie wiem dlaczego :( ja moglam ogladac go bez problemu, ale znajomym nic sie nie wyswietlalo... bede cos probowala z tym zrobic i podam nastepmny link... przykro mi ze tak wyszlo... ale cierpliwosci i pozdrawiam :)
  19. Ollinko, Dorotko... slicznie dziekuje... pierwszy taniec mozna juz zobaczyc na: http://www.facebook.com/profile.php?id=532043573#!/video/video.php?v=10150418429158574&comments (nie wiem czy link sie dobrze wkleil, jesli nie to film jest na facebook'u na profilu: Magdalena Wasko.... pozdrawiam serdecznie :)
  20. Ollinko, Marudko.... dziekuje za mile slowa... stres... byl okropny, najbardziej sie balam ze zaczne sie jakac w kosciele albo ze tak sie rozplacze ze nie bede mogla dokonczyc przysiegi... ale dalam rade :) no i sam stres przygotowawczy... ale bylo minelo... przezylam to, a teraz chcialabym taki dzien co tydzien :D pozdrawiam... Ollinko... mam nadzieje ze dzidzia sie zdrowo rozwija :)
  21. dziewczynki, narazie wstawiam wam tylko 2 zdjecia, a jak bede miala fotki od fotografa to wrzuce cos wiecej... pozdrawiam...
  22. hej dziewczynki... dojechalismy... 24 godziny pozniej niz planowalismy ale jestesmy. musielismy odczekac 24h we francji bo weterynarz w polsce dal jedyny zakazany lek i musielismy od nowa odrobaczac psa i dawac mu preparat na kleszcze... ehhh... ale dobrze ze dojechalismy calo i nic nam sie nie stalo... dziekuje wam wszystkim kochane za zyczenia :) Grazzia pierwszy taniec mielismy zmiksowane dwie piosenki: pierwsza to bylo : "Love and marriage"- franka sinatry, i "time of my life" z dirty dancing... powiem Ci ze gosciom sie podobalo a ja sie cieszylam ze zrobilismy cos innego niz walc ktorego tanczy wiekszosc par... jak bede miala nagranie od kamerzystow to postaram sie jakos wam pokazac jak to wyszlo :D a narazie uciekam zrobic jakies zakupy bo lodowka swieci pustkami i tylko swiatelko mi zostalo.. pozdrawiam wszystkie i jeszcze raz dziekuje za wasze sliczne zyczenia :)
  23. Maragretko gratulacje kochana!!! niech malutka bedzie zdrowa i niech przynosi wam wiele radosci.... u mnie po calym slubnym zamieszaniu troszke spokojniej, ale nadal malo czasu na cokolwiek... a jutro juz wracamy do anglii wiec powiem szczerze ze wogole nie odpoczelam.... ale... slub byl piekny... w kosciele podczas przysiego prawie plakalam... ale to cudowna chwila i jakie przezycie... myslalam ze jestem twardzielka ale ciezko bylo wytrzymac i nie plakac... a pozniej.... zabrali Marcina do wojska (moj wujek jest w grupie rekonstrukcyjnej wojska pruskiego i zrobili nam brame- strzelali, zabrali Marcina, musialam go wykupywac- a tanio nie chcieli go oddac :D ) zaskoczylismy wszystkich pierwszym tancem a goscie sie dobrze bawili... i tak naprawde oprocz tych obraczek to wszystko poszlo tak jak chcialam i tak jak sobie to wymarzylam.... lece teraz szykowac sie jeszcze na sesje w plenerze a jutro w droge powrotna do anglii... buziaki... i pozdrawiam...juz jako zona :D
  24. czesc slicznoty moje... zalamalam sie... przyjechalismy wczoraj do polski i okazalo sie ze obraczki sa za male.... zostal tydzien do slubu a my zostalismy z zamalymi obraczkami.... zeby je pomniejszyc to napewno te kilka dni nie wystarczy bo trzeba je odeslac do firmy do niemiec.... jestem wsciekla bo babka u jubilera jak wybieralismy rozmiary powiedziala mi wtedy "pani musi wziasc jeszcze mniejsza bo w zime to pani zgubi ta obraczke" a ja ją ledwa przez kostke moge przecisnac, a sciagnac juz moge tylko z mydlem bo inaczej nie zejdzie... a najgorsze jest to ze kosztowaly kupe kasy i teraz bede musiala czekac zeby je zalozyc... a na slub jak nie zdaza ich zrobic to bedziemy musieli kupic jakies zwykle obraczki zeby tylko w kosciele cos na palce wlozyc.... tylko ze ja tak nie chce.... :( i zastanawiam sie co jeszcze moze pojsc nie po mojej mysli i zepsuc mi humor w ten wazny dla nas dzien... pozdrawiam was cieplo...
  25. hej dziewczynki... ciesze sie ze tu jeszcze zagladacie... mi zostaly juz tylko 2 tygodnie... i coraz mniej czasu na dogrywanie drobnych szczegolow... wszystko musze zapisywac na kartkach bo zapominam co mam kupic albo co zalatwic... mam nadzieje ze jendka bedzie dobrze i ze wszystkim damy rade... pozdrawiam was wszystkie bardzo bardzo goraco...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.