Skocz do zawartości

Dagmara19

Smakowicze
  • Liczba zawartości

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Dagmara19

  1. Apropo Jogobelli Light to kiedyś ktoś mnie zjechał (chyba Misza) jak powiedziałam że mam co do niej wątpliwości ale ostatnio się upewniłam, ona zawiera cukier! Rzeczywiście jest słodzona częściowo aspartamem ale ma normalnie napisaną informację: "Zawiera cukier i substancje słodzące", a w składzie poza owocami (które naturalnie zawierają fruktozę) jest fruktoza, która jest zwyczajnym cukrem, tylko otrzymywanym z owoców. Jakoś nie pasuje mi to do "jogurtów z pulpą owocową słodzonych aspartamem", o których pisze Dukan. Polecam za to jogurty Sanok, one rzeczywiście są bez cukru i w dodatku bez tłuszczu. Oczywiście jak ktoś je tą Jogobellę Light i chudnie to super, nie oszukujmy tylko że jest zgodna z dietą.
  2. Mój brat też ma na plecach, pojawiły mu się w okresie kiedy zaczął ćwiczyć dużo na siłowni, ale wiadomo że najbardziej rozbudował sobie ramiona, bary, na dole pleców przecież nie ma żadnych mięśni... no ale z tymi rozstępami tak jest, jak ktoś ma predyspozycje to i tak się pojawią. U mnie w rodzinie najwyraźniej mamy tak. Ale mam też przyjaciółkę, która jest szczuplutka i też ma rozstępy, mówi że po prostu jej się pojawiły, ani nie przytyła, ani nie schudła gwałtownie. Mi się pojawiły jak miałam z 13 lat kiedy tez byłam szczupła, ale zwyczajnie rosłam, nawet nie jakoś strasznie szybko, tak jak normalna 13-latka. Dlatego teraz strasznie pilnuję żeby się kremować w tych miejscach gdzie mam rozstępy żeby się nie pogorszyły jak chudnę... Ale to jest przykre bo nawet jak schudnę to nie wiem czy założę kostium 2-częściowy bo mam rozstępy na bokach... Życie jest nie fair :grin: Ale przynajmniej nie mam predyspozycji do cellulitu, to też się liczy :)
  3. Witam! Ja dzisiaj drugi dzień na zmodyfikowanej trzeciej fazie, wczoraj zjadłam tylko kiwi i kilka truskawek jeżeli chodzi o dodatki trzeciofazowe, ale dzisiaj byłam na chrzcie u mnie w rodzinie takiej dalszej i zjadłam chłodnik i jakieś mięsko w sosie z surówką, które podawali, na pewno nie protalowe, ale już nie chciałam robić afery. Ale za to nie tknęłam ciasta ani nic takiego, jem tylko truskawki bo w tym gorącu mam ochotę tylko na owoce. Ale jestem z siebie dumna że nic złego nie zjadłam bo jak się już zdjęłam takie ścisłe ograniczenia drugiej fazy to mam obawę czy się nie zagalopuję w "pozwalaniu sobie" na rzeczy odbiegające od diety. Pozdrawiam i wracam do nauki bo jutro niestety kolejny egzamin a ten chrzest zajął mi pół dnia, w dodatku wstałam o 4:15 rano żeby na 5 odwieźć rodziców na lotnisko więc padam z nóg :/
  4. Hej dziewczyny i Misiek! Piszę żeby dać znać że postanowiłam przejść na taką zmodyfikowaną trzecią fazę, gdzie trzymam się zasad 3 fazy Dukana, ale nieco bardziej restrykcyjnie bo licząc też kalorie i celując w około 1200-1500 dziennie. Zmieniam sposób odchudzania dlatego, że już od tygodni stała mi waga więc chcę spróbować innych rozwiązań, poza tym zamierzam bardzo intensywnie ćwiczyć i brak jakichkolwiek węglowodanów sprawiałby, że nie mam siły, jeszcze raz poza tym myślę że zdrowa zbilansowana dieta będzie dla mnie lepszym rozwiązaniem teraz, jak jest dużo owoców, warzyw itp, bo bardzo bym się męczyła. Mam nadzieję że nadal będę krok po kroku chudła, teraz już i tak wyglądam nieźle, więc nie spieszy mi się tak bardzo ale kontynuowanie 2 fazy było dla mnie zbyt frustrujące. A, no i poza tym mam zespół Gilberta więc robię czasem badania bilirubiny żeby kontrolować jak tam moja wątroba i ostatnio mi się podwyższyła więc moja endokrynolog mi zaleciła żebym zrezygnowała z tej diety, ja zamiast tego ją zmodyfikuję :oops: No to tyle. Dam znać jak mi idzie, trzymajcie za mnie kciuki :wink:
  5. Nie da się ich pozbyć, na pewno nie kremami, są zabiegi laserowe które je spłycają, wybladzają, może czasem do takiego stopnia że prawie ich nie widać ale to już zabiegi plastyczne. Kremów można używać żeby rozstępy były bledsze albo żeby ich uniknąć, po fakcie już niewiele pomogą... :wink:
  6. Guga co do witaminek to ja stosuje to Vita-Miner dieta, jest specjalnie dla osób które dietą pozbawiają się witamin itp więc powinno być ok :wink: a co do Twojego eksperymentu to brzmi zachęcająco, ja w przyszłym tygodniu zamierzałam przejść na 3 fazę bo waga mi stoi a nie zamierzam tracić wakacyjnych imprez, spotkań itp nie mogąc się bawić więc miałam zamiar przejść na taką zmodyfikowaną 3 fazę gdzie dość restrykcyjnie trzymam się zasad jedzeniowych, ale jem sporo owoców, no i na spotkaniach z ludźmi pije winko czy coś bez wyrzutów sumienia + uprawiam dużo sportu (no bo w wakacje gram w tenisa, biegam, ćwiczę i tak bo jest dużo czasu). Mam nadzieję że waga i tak powolutku będzie spadać ze względu na sport itp, a ja nie będę się męczyła tak bardzo na komuniach, ślubach i imprezach które się szykują :oops: Ale gdyby Twoja wersja była skuteczna to nawet lepiej więc czekam na dalsze relacje ;)
  7. haha, taka ciekawostka :wink: http://www.pudelek.pl/artykul/25271/szyc_je_tylko_mieso_i_nabial/
  8. Nie słuchaj takich osób, zawsze da się schudnąć, ja dosłownie NIGDY nie ważyłam tyle ile teraz (oczywiście przy obecnym wzroście, nie mówie o tym, jak byłam dzieckiem) a jakoś udaje mi się krok po kroczku, mimo tego że już w jakimś sensie się poddałam, myślałam, że nigdy mi się nie uda bo nawet jak chudłam 5 kilo to po diecie przybywało mi 6. Dasz radę i pokażesz swojej teściowej :wink:
  9. No tak, ale spytałaś o coś i Ci nie odpowiedziano? Albo miałaś jakieś wątpliwości? Bo ja też nie mieszam się w rozmowy na prywatne sprawy raczej, nie czytam większości takich postów, ale jak ktoś zadaje pytanie związane z dietą to zawsze chyba ktoś odpowiada, jak nie za pierwszym razem to za drugim... Podobnie jak ktoś ma trudne momenty w diecie itp.
  10. Po co ta zgryźliwość? Nikt nie mówi o Tobie, tylko o osobach, które nie zerkną nawet do książki (albo do internetu gdzie też można znaleźć odpowiedź na wiele pytań) i zadają pytania o podstawowe rzeczy, to na takie osoby ktoś kiedyś zareagował z irytacją, już nie pamiętam kto.
  11. jest powerrade bez cukru???? bo ja uwielbiam i strasznie mi brakuje ale myślałam że wszystkie są z cukrem
  12. Misiek ja ćwiczę bardzo dużo, a mimo to idzie powolutko, ale to zależy od bardzo wielu czynników. Chcoażby od płci :) W żaden sposób nie chcę dewaluować Twojego sukcesu, to niesamowite ile schudłeś, ale kobiety genetycznie mają większe skłonności do gromadzenia zapasów tłuszczyku niż mężczyźni, poza tym mężczyźni mają większe zapotrzebowanie kaloryczne itp. Ja mam parę znajomych, oboje byli na dukanie dokładnie tak samo długo, jedli to samo bo są parą i on schudł 20 kilo, ona 7 i jej stoi waga. Ale na pewno ćwiczenia Ci bardzo pomagają, tylko pogratulować efektów ;) ja w sumie ćwiczę, nie tylko, żeby przyspieszyć działanie diety, ale przede wszystkim, żeby moje ciało było ładne i wyrzeźbione, myślę że wagowo to nawet spowalnia spadek bo nabieram częściowo mięśni zamiast tłuszczu :grin: a Ty ile jeszcze planujesz schudnąć w ogóle?
  13. Ja osobiście nigdy nie widziałam, ale wydaje mi się że ktoś w przepisach podawał "ser harceński" jako zgodny z dietą, niestety mi się nie udało spotkać. Najmniej tłuszczu ile widziałam w żółtych serze to 12%, więc niestety nadal sporo za dużo :wink:
  14. Gosiulek, bardzo widać różnicę, super wyglądasz :wink: Olinko, dziękuję za odpowiedź, dajesz mi nadzieję na to, że mi też się uda, wydaje mi się że o ile mój organizm nie jest już zniszczony przez wszystkie poprzednie diety to nie powinno być tragedii. Głównie dlatego, że zupełnie zmieniłam nastawienie, wiem, że prawdziwa walka się zacznie jak będzie trzeba utrzymać tą wagę przez kilka miesięcy aż organizm się przyzwyczai, a nie tak jak wcześniej myślałam, że zrobię dietę i będzie "z głowy", przez co zawsze tyłam szybko bo wracałam do starych nawyków. A, i ładnie Ci w krótszych włosach :oops:
  15. Gosiulek, bardzo widać różnicę, super wyglądasz :wink: Olinko, dziękuję za odpowiedź, dajesz mi nadzieję na to, że mi też się uda, wydaje mi się że o ile mój organizm nie jest już zniszczony przez wszystkie poprzednie diety to nie powinno być tragedii. Głównie dlatego, że zupełnie zmieniłam nastawienie, wiem, że prawdziwa walka się zacznie jak będzie trzeba utrzymać tą wagę przez kilka miesięcy aż organizm się przyzwyczai, a nie tak jak wcześniej myślałam, że zrobię dietę i będzie "z głowy", przez co zawsze tyłam szybko bo wracałam do starych nawyków. A, i ładnie Ci w krótszych włosach :oops:
  16. Oj Misza i Malinowa Mambo, doskonale Was rozumiem, ja też często jestem na wszystko zła i musze powiedziec że pierwsz, drugi tydzień miałam ewidentnie taki, że miałam zmiany nastrojów z powodu diety. Częściowo na 100% bo dieta mi trochę rozregulowała gospodarkę hormonalną a częściowo nie oszukujmmy się, pozbawiłyśmy się klasycznych poprawiaczy nastroju: słodyczy. To jest udowodnione naukowo że np czekolada poprawia humor. Więc musimy teraz same starać się o zmianę nastroju. Ale nie mam wątpliwości że pogoda też ma z tym trochę wspólnego jak mówiła I26 ;) W ogóle mam pytanie do dziewczyn, które są na III fazie. Czy bez problemu jesteście w stanie utrzymać wagę stosując się do zaleceń Dukana? Bo dzisiaj mój brat zaczął mnie przekonywać że może warto skończyć II fazę bo jak nawet schudnę na tej diecie jeszcze kilka kilo to tak szybki spadek kilogramów nie będzie trwały i że powinnam do celu dociągnąć już w wolniejszym tempie, sportem i zdrowym jedzeniem. Powiedziałam mu że na razie zostanę ale chciałam Was spytać, czy trzymacie się w 100% i jakie są efekty? Bo ja np nie wyobrażam sobie nie-picia alkoholu przez całe wakacje, na imprezach, wyjazdach itp ale postarałabym się może jeżeli pije "nadrobić" restrykcyjnym trzymaniem się jedzeniowo... No nie wiem, trochę się boję. Po prostu ja naprawdę nigdy nie wyglądałam tak dobrze, nawet bez straty tych 6 kilo, których mi brakuje do celu i jeżeli miałabym wybierać schudnięcie szybko do 68 a później utratę tego albo zostanie na razie przy 73-4 i wolne dochodzenie do celu to chyba wybrałabym to drugie... Ale idealnie by było gdyby dało się schudnąć na Dukanie i utrzymać więc dlatego pytam bardziej doświadczone osoby. Dodam że moja waga, dookoła której się kręciłam od lat to 82-3, nie jestem jak niektóre z Was, że byłam szczupła, ale sobie popuściłam, zawsze byłam gruba. Bardzo proszę o pomoc...
  17. Dziękuję bardzo Saga ;) Malinowa Mambo wydaje mi się że to może być znak że osiągnęłaś już swoją idealną wagę, z tego co pamiętam Dukan pisał że jak już się nic nie rusza przez dłuższy czas to może oznaczać że nasz organizm buntuje się przed dalszym spadkiem, a poza tym to, jak trudno jest utrzymać taką wagę jest wprost proporcjonalne do tego, jak trudno było ją osiągnąć. Pewnie poza tym już jesteś szczuplutka tylko marudzisz (61kg!:)), a tak poważnie to to, co Ci tam jeszcze nie odpowiada myślę że z czasem wypracujesz np ćwiczeniami na 3 fazie. Więc głowa do góry! Pozdrawiam Was wszystkie, szczególnie nowe Protalki, życzę dużo wytrwałości, opłaca się. Ja będę się w najbliższym okresie pojawiała trochę rzadziej bo sesja zaczyna się za tydzień i mam od 7-ego do 14-ego 5 egzaminów wciśniętych więc będzie koszmar. Trzymajcie kciuki!
  18. Śliweczko trzymaj się mocno z tym prawem jazdy, ja zdawałam 5 razy, pierwsze trzy to rzeczywiście moje błędy, ale za czwartym miałam takiego ch**a egzaminatora że zastanawiałam się czy na niego nie złożyć skargi (nie złożyłam bo bałam się że oni sobie zapamiętają i następny solidarnie mnie też obleje za skarżenie na kolegę). Zaczęło się na placu jak wsiadłam i przy pierwszej próbie ruszenia zgasł mi samochód, co się zdarza jak się jeszcze nie wyczuje sprzęgła. A on: "proszę panować nad samochodem" z wielką dezaprobatą. No to od razu stres x28467 no ale łuk przejechałam dobrze, za to jak wjeżdżaliśmy na górkę i on powiedzial stop to zbyt mocno wcisnęłam hamulec i trochę gwałtownie zahamowałam a on: "co to ma być, pani tak zamierza jeździć??". No i wyjeżdżamy na miasto (bo z górki potem ładnie ruszyłam więc nie miał się do czego przyczepić). Na mieście wjechaliśmy w taką uliczkę co do której ostrzegał mnie mój instruktor żeby jechać wolniutko bo są tam cały czas równorzędne, przed każdym równorzędnym zwalniać, wyraźnie się oglądać w prawo i dopiero jechać. No więc tak robiłam, a ten:"co to ma być, to jest wg Pani tempo do jazdy?? niech pani spojrzy, tam taksówkarz to jedzie" i pokazuje mi taksówkarza, który nawet nie zwalnia przed tymi równorzędnymi (dodam że to było osiedle, w każdej chwili na ulicę mógł ktoś wyjść itp). No i tak jeździliśmy, on cały czas prychał, stękał, narzekał, ale nie miał się do czego przyczepić aż po 50min (a parkowanie, wszystko zrobiliśmy na początku, tak mnie ciągał aż mu się uda mnie oblac) mu się udało, bo wyjechalam trochę za linię warunkowego zatrzymania na skrzyżowaniu gdzie ja ustępuję pierwszeństwa i się zatrzymałam żeby właśnie ustąpić a on stwierdził że stoję na środku skrzyżowania. No więc morał z tej historii jest taki że nie można się przejmować niespełnionymi sfrustrowanymi palantami z WORDów ;)
  19. Halina wydaje mi się że w 1 fazie najlepiej nie jedz tych produktów, co do których masz wątpliwości, w pierwszej książce Dukan pisze że ta faza uderzeniowa jest kluczowa i od niej zależy przebieg całej diety (i tam też nie pisze że koncentrat pomidorowy to przyprawa, tylko cebulka, szczypiorek, czosnek itp), nie wiem jak tam w drugiej książce zmienia, ale ja mam takie podejście chyba 3-5 dni można wytrzymać, w II fazie jest już dużo więcej swobody ;)
  20. Kurczę, muszę kupić tą nową książkę bo cały czas mówicie rzeczy, które mnie zaskakują :lol: albo chociaż wpaść do empiku na godzinkę i ją przejrzeć :-D Eyezaathe, gdzie jesteś? Miałyśmy iść ramię w ramię a nie widuje Cię ostatnio. I jeżeli masz urodziny to wszystkiego naj naj naj, w tym okresie życzę jeszcze zaliczonej sesji i spadków wagi szybkich ;) Witam nowe dziewczyny, życzę powodzenia :) Gosiulek sukienka śliczna! Ja właśnie się dowiedziałam, że moja siostra cioteczna robi ślub 17 lipca więc też muszę sobie coś kupić, mam nadzieję że do tego czasu już rozmiar 38 będzie, tym bardziej że nie mam chłopaka i muszę się prezentować jak singielka z wyboru a nie taka, co jej nikt nie chciał :-D :-)
  21. Mam do Was takie pytanie, czy myślicie że jedzenie cebuli w sporych ilościach może w jakiś sposób zaszkodzić? Dukan niby pisze że jest przyprawą i można bez ograniczeń, ale ja ją jem np w postaci krążków cebulowych, całą dużą na raz jak sobie smażę indyka w fazie P i tak dzisiaj pomyślałam w sumie dlaczego ona nie jest traktowana jak warzywo, czym się różni? Może Dukan nie podejrzewał, że ktoś może być takim cebulożercą ;)
  22. Nynka mi się wydaje że ten jadłospis jest praktycznie idealny, ani za mało, ani za dużo, ja mam różne dni, jak siedze w domu to zazwyczaj jem więcej, a czasem nawet dużo więcej, ale za to w tygodniu raczej trochę mniej, ale wynika to nie z tego, że sie staram jakoś strasznie, tylko jestem długo na mieście i zabieram sobie tylko tyle jedzenia, żeby dać radę, kawałki kurczaka czy jogurty, a jem dopiero w domu wieczorem coś na ciepło, a wiadomo też że nie jakoś super dużo bo nie chcę tak przed snem, mam koszmary :) a np dzisiaj byłam w domu i zjadłam tyle, że hoho. Ale myślę że czasem można, wszystko protalowe i dozwolone więc nawet jak waga trochę wzrośnie to myślę że tylko na 1 dzień aż się przetrawi :-) nie wiem tylko co będzie jak skończą mi się zajęcia i będę siedziała w domu przez wiekszość czasu, chyba nawet czysta białkowość nie pomoże przy tych ilościach :lol: pocieszam się że jutro spalę na tańcach ;)
  23. Ja nie jestem przekonana do jogobelli light, wg mnie jogurty owocowe, o jakie chodziło dukanowi w ogóle w polsce nie występują. On mówi o jogurtach słodzonych aspartamem z "pulpą owocową" nadającą im smak owoców, a Jogobella nie dość że ma całe owoce, to jeszcze jest słodzona fruktozą, która przecież jest cukrem! Oczywiście nie chcę zniechęcać jak ktoś się nie zgadza, po prostu tak zauważyłam i chciałam się podzelić. Gdybym ja się przejmowała za każdym razem jak mi waga staje to chyba bym się pocięła :) ja przed warzywami warzyłam 74,3, a dzisiaj, po 1 dniu już białek 75,4! Czyli wychodzi że tyję od warzyw :shock: nie martw się. a co do jogurtów owocowych to odpisałam wyżej, wg mnie jak ktoś nie MUSI ich jeść to lepiej chyba nie ryzykować ;-) ale też pewnie świat się nie załamie jak się zje jeden
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.