Skocz do zawartości

justyska10051991

Smakowicze
  • Postów

    61
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez justyska10051991

  1. Dzień dobry! niby wakacje a coraz mniej czasu :P nie będę narzekać, że cisza tylko po prostu piszmy kiedy mamy czas i po woli ,,strony będą mijać" :) ja praktycznie caly czas od rana do wieczora mam wypełniony jak nie obowiązkami w domu to teraz jeszcze pracuje przynajmniej 2 razy w tygodniu (za marne grosze przy pakowaniu kosmetyków, ale jak mówią lepszy rydz jak nic :) ), w poniedziałki jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie mam zabiegi mikrodermabrazji tylko na twarz, a poza tym często wypada jakieś spotkanie ze znajomymi :sad: w piątek właśnie mieliśmy spotkanie z naszym byłym panem wychowawcą który przyjechał do nas z Rumunii jak już chyba wspominałam i już nam obiecał ze będzie do nas wracał co 2 miesiące :-( na prawdę pierwszy raz się spotkałam z tak świetnym nauczycielem, z którym mamy tak wspaniały kontakt i chcemy jak najdłużej się znać i przy każdej sposobności spotykać :grin: z moją dietą idzie opornie.. w sumie jako tako uderzeniówki nie zrobiłam bo chyba za dużo jadłam nabiały a mniej mięsa i ryb i słabo ta waga spada, po prostu jestem teraz na 2 fazie.. 3 grzeszki za mną tzn raz musli, piątek alkohol, i jeszcze raz krem czekoladowy w proszku taki do ciast ale niestety nie mogłam się powstrzymać.. ale co najważniejsze nie pozwalam już sobie na takie wybryki jakie miały miejsce w trakcie matur :evil: na wadze około 70 (wczoraj 76 i troszkę ale przez alkohol który odwadnia :) ) no nic trzymam się dalej bo w sumie 6 kg jeszcze i daję sobie spokój bo wcześniej praktycznie osiągnęłam 72 i czułam sie super :cry: grunt to pozytywne myślenie :) dziękuję wszystkim za gratulacje dotyczące matur i życzę miłego dnia :cry: buziaki!! :oops:
  2. Dzień dobry!! :grin: w końcu mogę się odezwać i wszystko powiedzieć nie zważając na brak czasu i czekające obowiązki :D a więc tak wszystko po kolei.. po pierwsze co do diety to od niedzieli jem same warzywa, owoce, piję soki owocowe i warzywne ale to tylko taki wstęp ponieważ jeszcze do soboty miałam to samo co Iriss... z tym,że chyba gorzej.. co dziennie wstawałam z myślą, że od dzisiaj dieta ale oczywiście zawsze coś musiało stanąć na przeszkodzie... albo mamusia kupiła rano świeżutkie pączusie, drożdżówki albo poźniej wciągu dnia tak sie wygłodziłam, że tylko jak wracałam do domu to jadłam wszystko ale po prostu wszystko... później przed samą maturą jak już całymi dniami siedziałam w domu to albo już od rana jadłam cały dzień jak świnka albo czekałam jak mamusia wróci i popołudniami jadłam tylko kaszki, owsianki do kubka, zupki z proszku, oczywiście pączki, pizze i wiele innych i oczywiście mase rodzynek, bakalii i orzechów mając nadzieję, że zadziałają mi na mózg :D i oczywiście później te wyrzuty sumienia.. ale ostatnio jak już na wadze zobaczyłąm 80 to się załamałam :) do tego żeby sie zmobilizować przymierzyłam sukienkę ze studniówki i oczywiście czego mogłam sie spodziewać... przynajmniej o rozmiar jest za mała :sad: i to chyba był przełom... a teraz jestem na etapie zmniejszania po tym wszystkim żołądka tzn. jem właśnie te warzywka i owoce co jest mi bardzo na rękę gdyż kiedyś byłam na diecie warzywnej przez jakiś czas i bardzo dobrze się na niej czułam ale wtedy były wakacje i masa warzyw do wyboru i pomysłów a teraz troszkę marnie z tym więc od nowa zaczynam dietę białkową dzięki której osiągnęłam takie wspaniałe efekty które oczywiście zaprzepaściłam pozwalając sobie na coraz częstsze grzechy... więc dziewczyny nie pozwólcie doprowadzić do tego do czego jak doprowadziłam czego bardzo żałuję!! a jeśli któraś nie może zacząć diety to przymierzajcie ubrania z czasów świetności na diecie białkowej i kiedy wasza waga była najmniejsza!! im częściej to bedziecie robić tym bardziej to zadziała na psychikę i w końcu zbierzecie się w sobie w co bardzo mocno wierzę... nie warto się męczyć teraz na upałach i krępować :-( Marudko cieszę się, że w końcu pozytywne wiadomości z Twojej strony :evil: maluch śliczniutki!! :cry: uwielbiam czytać i słuchać wypowiedzi o swoich pociechach i postępach w rozwoju i też bardzo często wypytuję o to moją koleżankę, o której kiedyś pisałam :cry: jej Piotruś jest na tym samym etapie bo w sumie w podobnym czasie się urodzili i też już główkę podnosi, uśmiecha się i gaworzy :D mnie również chyba się udzielił ten instynkt macierzyński :oops: a co do matur to powiem tak... pisemne z tego co sprawdzałam wszystkie zdałam ale nie na zadowalającym mnie poziomie :P ustne natomiast jak na mój brak przygotowania poszły mi chyba nad wyraz dobrze pomimo niesprzyjającym komisjom egzaminującym :P angielski 13/20 co oczywiście nie jest wysokim wynikiem ale jak na moją znajomość języka chyba aż za wysoki :P mam zamair oczywiście w najbliższej przyszłości zapisać się na kurs jak już jestem po wszystkim i inwestować generalnie w siebie :P a polski ustny dzisiaj zdawałam i zdałam na 16/20 punktów więc się bardzo cieszę pomimo, iż te wyniki nie liczą się na uczelnie ani nigdzie indziej tylko ważne jest aby te ustne zdać :P od dzisiaj mam praktycznie wakacje więc odeśpię te wszystkie nieprzespane noce i najwyższa pora szukać i iść do pracy :) czeka mnie jeszcze tylko 13 i 17 czerwca egzamin zawodowy, dzięki któremu uzyskam tytuł technika ekonomisty ale jak na razie nie będę się tym stresować bo jeszcze masa czasu :) co do studiów to generalnie marnie widzę moje studiowanie na dziennych z jednej strony patrząc na wysokie progi punktowe renomowanych uczelni z jakimiś interesującymi kierunkami, a z drugiej strony chciałabym chyba bardziej już się pomału uniezależniać, pracować i sobie pomału sama radzić choćby z moimi wydatkami pomimo, iż dalej będę mieszkała z rodzicami i myślę że jeszcze długo długo będę im towarzyszyć :) jak na razie nie będę Was bardziej zanudzać ale niestety teraz mam dużo czasu i nie pozbędziecie się mnie z forum ;P muszę się komuś wygadać i widzę, że też część towarzystwa przywołać do porządku!! :P pozdrawiam i życzę miłego wieczorku!! :)
  3. Dobry wieczór!! :) ja dosłownie na sekundę bo jutro mnie czeka pobudka przed 5.. dieta bez zmian a raczej brak diety.. chciałam tylko prosić o trzymanie kciuków za tegorocznych maturzystów, do którego grona się zaliczam !! :grin: jak to mówią w kupie siła, a że w głowie pustka to tylko już mogę liczyć na szczęście :) pozdrawiam i życzę dobrej nocy! :oops:
  4. I ja dołączę się do życzeń :) Przede wszystkim zdrowych, spokojnych i pozbawionych jakichkolwiek zmartwień szczególnie dotyczących diety ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY !! :grin: :* jestem chyba solidarna i też już jakiś czas temu odpuściłam dietę i ciężko mi wrócić bo w sumie nie wiem co mam począć.. czy od nowa od pierwszej fazy czy od drugiej czy w ogóle coś innego.. także waga troszkę nieaktualna ale na razie mam inne zmartwienia bo już za niedługo matury i jeszcze teraz złapałam zapalenie oskrzeli, które nie odpuszcza od tygodnia i mam nadzieję, że to tylko zapalenie oskrzeli.. czasu teraz mało dlatego nic się nie odzywam ale już niedługo i będę aktywna :oops: jeszcze raz wszystkiego co najlepsze w tym wspaniałym okresie świąt!! :) pozdrawiam :)
  5. Witam witam!! :) cos dzisiaj nie mogę spać więc chociaż należycie wykorzystam ten czas i napisze chociaż króciutko :P wczoraj byłam u mojej Tamarki i Piotrusia i jest po prostu przecudny!! i taki spokojny!! :) caly dzien śpi spokojnie, nie ma kolek a w nocy tylko sie budzi co 3 godzinki na karmienie:) takie dziecko to szczęście!! miejmy nadzieję, że później nie będzie nadrabiał zaległości :P nawet zrobiłysmy zdjęcie chociaż jakość nie najlepsza ale pokaże :P co do mojej diety to od poniedziałku nie tknęłam sie słodkiego więc jest postęp :) na wadze już tak kolorowo nie jest.. kiedys było 72 a teraz to 76 jak nic... ale cóż trzeba walczyć!! idzie wiosna będzie dobrze!! :) i wszystkie dziewczyny główki do góry!! i do boju ::P ::D:D Sandra słuchałam występów i po raz kolejny jestem pełna podziwu i zazdroszczę głosu!! :razz: pozdrawiam i życzę dobrej nocy!! :) :*
  6. Marudko ja również gratuluję!! ;* :razz: dobrze, że już jesteście w domku bo to zawsze już lepiej i jeszcze jak już wszyscy jesteście razem!! :) odpoczywaj póki tylko możesz jak Wojtuś pozwala a do nas oczywiście zaglądnij za jakiś czas pochwalić sie tym kochanym ,,stworzonkiem" :) zdrówka!! :)
  7. Dobry wieczór!! :razz: ja tylko na momencik... mam strasznie dużo do powiedzenia ale nie koniecznie na temat diety dlatego też tak mało piszę ale już dłużej nie mogłam wytrzymać i też znalazłam troszkę czasu :) po pierwsze jestem tutaj regularnie kilka razy dziennie zresztą podobnie jak staram się regularnie odwiedzać następujące strony : www.pajacyk.pl oraz www.pustamiska.pl do czego Was serdecznie zachęcam jak moja poprzedniczka :) jutro jadę na pielgrzymkę do Częstochowy dlatego też dzisiaj mam luźniejszy dzień... w sobotę byłam na ostatniej mojej imprezie przed maturką, to już były ostatki i tak też pożegnałąm moje obżarstwo :/ grzechów u mnie co nie miara... niby w tłusty czwartek nie zjadłam ani jednego pączka i jakoś sie powstrzymałam ale za to w piątek sobie to odbiłam.. nie wiem czemu ale teraz jak widzę cisteczka, ciasto czy inne słodkości nie potrafie się powstrzymać tak jak wcześniej.. od dzisiaj już koniec z tym wszystkim :) na wagę jak na razie nie wstaję :P w sobote będzie mój dzień sądu :D zobaczymy czy te 5 dni coś da czy już za dużo nagrzeszyłam :D Marudko ja również czekam na wiadomość!! moja Tamarka już urodziła Piotrusia 3 marca i na szczęście wszystko odbyło się bez problemów a maleństwo całe i zdrowe :) i wcale z niego nie takie maleństwo bo prawie 3 kg :D mam nadzieję, że u Was też wszystko w porządku!! :) tyle miałam do powiedzenia a teraz już wszystko uciekło.. jak tylko sobie coś przypomnę to od razu będę pisać na bieżąco :grin: :) PS. Serdecznie witam nowe Dukanki!! :) powodzenia!! :) PS 1. Kasias Twoje sweterki i szaliczki sa cudne!! :) też kiedyś troszkę robiłam na drutach ale do takiej wprawy nie doszłam i z braku czasu przerwałam :D Życzę wszystkim dobrej nocy!! ;*
  8. Dobry wieczór!! :) cały czas jestem z Wami ale niestety mało aktywna.. teraz miałam ferie i szczerze mówiąc mniej czasu niż jak chodziłam do szkoły ale od jutra już koniec laby... :/ no i koniec wszelkiego imprezowania i łamania zasad diety.. niestety ja również zgrzeszyłam i to bardzo no i nie raz i nie dwa... ale waga i tak jest dzielna i się trzyma w granicach 75 no i dzisiaj 2 dzień z warzywkami i oczywiście na białkach muszę wszystko odrobić :) ale się nie poddaję dam, DAMY radę!! :) :P a co do zdjęć i studniówki to jak będę miała już te od fotografa to oczywiście dodam bo te nie są dobre :P i dziękuję za wszystkie komplementy :) :* Marudko ja również czekam na Wojtusia i będę trzymać kciuki!! :) w sumie juz trzymam podwójnie bo moja Tamarka też za niedługo ma termin :) i oczywiście również czekam na pierwsze zdjęcia dzieciątka!! :P obiecuję pisać częściej a teraz życzę spokojnej nocki!! :) papa;*
  9. Dzień dobry!! :) jak wszyscy to wszyscy :D a już się bałam że ta cisza dłużej zagości a tutaj proszę :) u mnie wszystko się super układa :) powiedzmy, że studniówka odespana i od dzisiaj zaczynam ferie zimowe :) miałam mieć przez pierwszy tydzień fakultety przygotowujące do maturki z matematyki ale pani się rozchorowała i wróciłam do domku a po drodze zrobiłam zakupki i mówie Wam coraz bardziej mi się ta dietka podoba i nawet nie chce mi się wracać do normalnych posiłków i nie mam ochoty na słodycze chociaż czasami ugryzę coś od kogoś :P no i opowiem Wam troszeczkę o studniówce bo dawno nie zaglądałam a obiecałam dodać zdjęcia i poopowiadać :P a więc co do jedzenia miałam zastrzeżenia bo w sumie wszystko z grzybami i nic wyjątkowego nie widziałam :P :D zjadłam tylko troszkę zupy krem z pieczarek i jakiegoś mięsa z sosem pieczarkowym i skubnęłam odrobinę tarty niby jabłkowej ale miała taki sztuczny smak że podziękowałam :P i z jedzenia to by było na tyle :D były później jeszcze jakieś sałatki niby greckie i krokiety z barszczem ale mnie już przy stole nie było tylko spalałam kalorie :P alkoholu też nie brakowało ale oczywiście się wszyscy super trzymaliśmy i ja razem z 3 innymi osobami wyszliśmy ostatni chyba koło 6 rano :) wytańczyłam się przez calutką noc i do czwartku będę spokojna :P i nawet z kelnerem tańczyłam, który mi na koniec powiedział, że muszę mieć okropny charakter, że przyszłam sama bo nic innego mi nie brakuje :D kurcze przepraszam, że tak się chwalę ale obiecuję że to tak wyjątkowo :D a co do czwartku to można powiedzieć że to będą właściwie takie poprawiny studniówki bo praktycznie większość znajomych z klasy/szkoły idzie :) zdjęcia od fotografa będą zapewne po feriach albo jeszcze później razem z filmem to wtedy dodam profesjonalne zdjęcia a teraz postaram się dodać choćby jakieś mojej twarzy i zarysów budowy :D ja to niestety ta w czarno srebrnej sukience :P ta czarnulka to koleżanka z klasy :) i niestety tylko mam takie zdjecia zrobione przez kogoś ze szkoły koło godziny 3 nad ranem dlatego też fryzura, makijaż i reszta w takim stanie ale wkrótce dodam zdjęcia o wiele lepszej jakości.. buziaczki ;*
  10. Witam witam!! :mrgreen: u mnie w sumie też jakoś idzie z dietką ale nie aż tak rewelacyjnie jak Magdzikowi :grin: gratuluje!! jeśli chodzi o studniówkę to już praktycznie wszystko jakoś pozbierałam ,,do kupy" dzisiaj idę jeszcze do cioci troszke sukienkę przerobić bo kupiłam za dużą :grin: no i byłam we wtorek na solarium pierwszy raz w życiu i się nie dziwię że Magdzik tak śmiga bo ja osobiście mogłabym chodzić codziennie:P dla mnie to przyjemność ale już po pierwszym razie (6 minut) jestem prawie że brązowa więc pójdę dopiero w poniedziałek jeszcze raz i w środę :wink: no i nie wiem jak to możliwe ale moje koleżanki które chodzą np regularnie od kilku tygodni przynajmniej 2 razy w tygodniu wcale ode mnie nie odbiegają :lol: no i pójdę się jeszcze za chwilę zważyć, również ważę sie codziennie :lol: dzisiaj rano wróciłam właśnie z imprezy urodzinowej i wytańczyłam się za wszystkie czasy a że alkohol też odwadnia to chociaż na moment mam nadzieję, że się ucieszę z niższej wagi :D ale muszę się pochwalić, że przełamałam się i teraz tylko bym chodziła w sukienkach bo super się w nich czuję i może też komplementy tak na mnie działają :D i wiecie co.. chciałam Wam podziękować za wsparcie na początku mojej diety bo ostatnio po przemyśleniach i dochodzeniu do tego od czego sie zaczęło moje odchudzanie stwierdzam, że takim kołem zamachowym było forum i chyba dzięki Wam tyle osiągnęłam i trwam nadal, i na prawdę o wiele pewniej się czuję a nawet bym powiedziała że jestem bardzo pewna siebie :grin: więc dziewczyny nie odpuszczajcie!! jak to mówią zepnijcie pośladki i szybciutko kończymy razem tą dietkę a chociaż przechodzimy do 3 fazy :P :grin: teraz czas na odsypianie :grin: miłego dnia !! ;*
  11. Dobry wieczór!! :wink: ja również się przyłączę do walki na dukanie z podwójną siłą bo zostały mi tylko 2 tygodnie do studniówki :grin: w sumie tragedii nie ma bo ostatnio na wadze pokazuje się w sumie przeważnie 73,5 ale od dzisiaj zaczynam warzywka i tez troszkę sobie pozwoliłam więc już się przygotowałam na to moje suwaczkowe 75 :grin: sukienkę i buty już mam.. nie jest to moja wymarzona kreacja ale też nie powiem że aż tak strasznie mi sie nie podoba :grin: kolejnym razem wkleję zdjęcia żeby pokazać albo już to będą zdjęcia studniówkowe gdzie pokażę Wam te moje 75 kg :grin: :lol: chciałam jeszcze sie przywitać z nowymi koleżankami!! powodzenia Wam życzę i wytrwałości bo na prawdę warto!! :mrgreen: no i kopniak dla tych którzy coś nie mogą ruszyć z miejsca!! dziewczyny wstydźcie się!! :grin: pozdrawiam i życzę dobrej nocy ;*
  12. Dobry wieczór :wink: chciałam tylko się przywitać z nowymi dietowiczkami a także z Tryolcią gdyż ja nie należę do starych bywalczyń i jeszcze nie miałam okazji Ciebie tutaj spotkać :grin: ostatnio też cierpię troszkę na brak czasu ale z dietką bez zmian co nie znaczy że jest źle :mrgreen: zaczęłam już jeść owoce a przede wszystkim jabłka (ostatnio zgrzeszyłam rodzynkami) ale waga bardzo dobrze zareagowała i po pierwszych dniach nawet spadła do 74,5 :grin: dalej trzymam się systemu 5/5 i w piątek po 5 dniach czystych protein + owoców napiszę jak dokładnie z moją wagą :grin: a teraz czas na kąpiel i naukę więc życzę słodkich snów i dobrej nocy!! :grin:
  13. Witam!! :) ja również przyszłam się tylko zameldować bo od wczoraj mam chyba grypę żołądkową więc leżę w łóżku i tak właśnie dzisiaj spędzę wieczór ale jakoś nie żałuje :) ale Wam wszystkim życzę udanej zabawy sylwestrowej i oczywiście szczęśliwego Nowego Roku!! :) i podłączam się do wszystkich poprzednich życzeń :) :( do usłyszenia już w nowym roku:) buziaki ;*
  14. Dzień dobry! :( Ja również chciałam życzyć radosnych, spokojnych świąt oczywiście w rodzinnej atmosferze, dużo miłości, spełnienia marzeń szczególnie tych najskrytszych oraz samych sukcesów w nadchodzącym roku!! :) Wesołych Świąt!!
  15. Ooo Marudko bardzo dziękuję :( Kochana jesteś!! ;* teraz to już coraz więcej się dowiadujemy także z innych źródeł ale Twoje informacje są niezastąpione :) już w sumie jesteśmy praktycznie przekonane do kosmetyków dla dzieci i oczywiście pieluch ale nie tych najmniejszych bo dzidzia będzie duuża :lol: :lol: lekarz powiedział, że już jest super rozwinięty i będzie większy od innych dzieciątek, że mogłaby już rodzić a to dopiero 7 miesiąc a ciąża przebiega prawidłowo i nic się nie zapowiada żeby miała rodzić przed czasem :) a jeśli chodzi o ubranka to moja koleżanka ma ich już strasznie dużo nie tylko tych, które dostała w prezencie ale też jej siostry mają małe dzieci i od innych znajomych dość dużo otrzymała w spadku :) a temat laktatora jest już zamknięty bo Tamara go nie chce a poza tym to jest chyba już zbyt intymna sprawa żebyśmy miały interweniować :) a z prezentów dla mamusi już wybrałyśmy ocieplane legginsy dla kobiet w ciąży i jak na razie tyle:) Tamarka jeszcze teraz do szpitala się nie wybiera więc o torbie nawet nie ma mowy :lol: ale podziwiam Was za tą świetną organizację i plany już na przyszłość z takim wyprzedzeniem :) my wśród znajomych jednak w przyszłym tygodniu albo po świętach zrobimy paczuszkę bo teraz dużo chorowało i jakoś tak się nie zebraliśmy z tym wszystkim... teraz to już tylko będę czekać na Wasze dzieciaczki!! :) a u mnie to w sumie bez zmian... dzisiaj byłam na zakupach i zaopatrzyłam się w składniki do ciast a także jeszcze kilka paczek otrębów bo chociaż mam zapas to jakoś tak zawsze boję się, że później może ich nie być :lol: od jutra białeczka więc już ścisła dieta no i odliczanie do studniówki :) i chyba właśnie jutro przejadę się zobaczyć za sukienką :lol: a dzisiaj poszłam na wigilię klasową w sukience takiej wełnianej czy jak to mówią dzianinowej i pomimo że prawie sięgała do kolan to się tak troszkę dziwnie czułam skrępowana i miałam wrażenie (albo nawet to może nie było wrażenie :lol: ) że wszyscy patrzą na moje grubiutkie nóżki więc następnym razem już na studniówce mam nadzieję że bedzie lepiej z moimi nogami no i lepiej będę się czuła :D a teraz ide się wziąć za jakieś może porządki albo już wypieki :D jeszcze raz dziękuję Marudce za odpowiedź :D pozdrawiam :lol:
  16. Dzień dobry! :) to znowu ja ale tym razem piszę w pewnej sprawie :) i to pytanie kieruję szczególnie do Marudki :) a więc jeszcze w tym tygodniu najprawdopodobniej przed świętami albo jakoś od razu po, wybieramy się z koleżanką do mojej Tamarki o której wcześniej pisałam, która jest w ciąży no i mamy problem.. pomimo, że moja koleżanka bywa u niej przynajmniej raz w tygodniu to w dalszym ciągu nie wiemy co jej możemy kupić a z tego co wiemy to jeszcze nic nie ma ani dla siebie ani dla synka... i tak się właśnie zastanawiamy co jej teraz najbardziej będzie potrzebne bo nie wiemy czy ona potrzebuje jakieś kosmetyki dla siebie do pielęgnacji ciała i oczywiście jakie są najlepsze, sprawdzone albo może już jakieś kosmetyki dla dziecka, czy już pampersy, czy może jakieś buteleczki albo jeszcze coś innego po prostu nasza wiedza jest baaardzo znikoma bo nie mamy pojęcia co jest dla niej teraz przydatne (jest już w 7 miesiącu) i tak właśnie pomyślałam, że wykorzystam Naszą Marudkę, która mi podpowie co wie ze swojego doświadczenia co od początku kupowała co teraz potrzebuje... przepraszam, że jestem taka interesowna ale tak po cichutku liczę na Waszą pomoc bo nie mam kogo o to podpytać kto w ostatnim czasie jest związany z tą sprawą :) a z moją dietką teraz jakoś idzie mozolnie ale to przez te warzywka i na wadze też nie ciekawie.. ale od czwartku zaczynamy od nowa ze zmożoną siłą :) pozdrawiam i z góry dziękuję :(
  17. Witam witam!! :( obiecałam i się odzywam jednak z małym opóźnieniem gdyż od wczoraj robię już porządki na święta i gotowałam na cały tydzień bo jestem od wczoraj na warzywkach :) niestety na święta wypadną mi same proteinki ale jakoś dam radę :) teraz nadrabiam i ugotowałam sobie wczoraj zupę gulaszową, zrobiłam sałatkę jarzynową a dzisiaj jeszcze bigos więc do środy mam zapewnione wszystkie posiłki :) wczoraj rano waga pokazała jakieś 74,9 więc już nie dużo mi brakuje do tych moich upragnionych 69 ale teraz już ciężko idzie to chudnięcie :) do środy chodzimy do szkoły, a że porządki już praktycznie zrobione to się znowu odezwę za jakieś 2 dni a teraz idę się coś pouczę bo te ostatnie dni są straszne :) Sandra pewnie też teraz dużo się uczy przed świętami dlatego jej nie widzimy ale mam nadzieję, że już niedługo się odezwie i powie co u niej słychać :) a więc do usłyszenia :) buziaczki ;*
  18. Ja również sie przywitam i powiem dzień dobry bo aż mi głupio, że się nie odzywam tyle czasu... :) czytam oczywiście wszystko codziennie chociaż nie powiem, że się postarałyście:P i tak sobie pomyślałam, że też nie ma nic do czytania bo nikt nic nie chce mówić myśląc, że inni napiszą coś ciekawszego a ja np. uważam, że nie mam nic sensownego do napisania więc też siedzę cicho ale od dzisiaj koniec :D będę się odzywać przynajmniej raz na 2 dni żeby to nasze a bardziej Wasze forum nie zamarło na wieki:P od dzisiaj się więc przygotujcie na narzekania, skargi oraz głupoty wypowiadane właśnie przeze mnie :) komuś przecież muszę się zwierzać oczywiście w szczególności na temat diety (nie wiem czy wcześniej pisałam ale ja nikomu np nie mówiłam ze jestem na diecie Dukana tylko moja mama, brat i częściowo tata wie:) tak jakoś mi łatwiej jak nikt nie pyta co zjadłam albo jakie błędy popełniam niszcząc sobie zdrowie) Po pierwsze dalej trwam w chorobie już nawet nie wiem jakiej... od jakiś 3 tygodni chodzę po lekarzach i jak początkowo było podejrzenie o zapalenie spojówek, później po wizycie u specjalisty okulisty dowiedziałam się, że to żadne zapalenie spojówek tylko zapalenie powiek tak wczoraj po wizycie u dermatologa dowiedziałam się, że to jest alergia + drożdżakowe zapalenie skóry bo mam całą szyję spuchniętą i wygląda jak jeden wielki strupek.. :/ nie wiem od czego to mam ale czytając po różnych stronach wiem, że wywołane jest to obniżeniem odporności i jeszcze często występuje to przy cukrzycy albo otyłości jednak otyłość wykluczam bo już mam tylko (albo aż :D ) nadwagę a poza tym otyłość sie przyczynia tylko do powstawania tego zapalenia w miejscach gdzie skóra się styka np w pachwinach a jeśli chodzi o cukrzycę to od nowego roku zacznę robić kolejne badania i odwiedzę jeszcze innych lekarzy.. bo wczoraj po 3 godzinnym czekaniu w kolejce już nie mam siły dalej chodzić po specjalistach :) Po drugie jeśli chodzi o dietę to od poniedziałku się wzięłam za siebie i mam nadzieję, że już jutro zobaczę pierwsze efekty po tych 5 dniach czystych białeczek :) ostatnio na wadze widziałam koło 75 ale jeszcze teraz mam @ (nawet nie wiem czemu to jest tak brzydko określone, ja się za każdym razem bardzo cieszę teraz będąc na diecie, że dalej w tych sprawach jest wszystko dobrze i może to głupio zabrzmi ale doceniam :D ) i od poniedziałku również nie używałam słodziku bo tydzień temu za bardzo sobie pofolgowałam ze słodyczami z dodatkiem słodziku i muszę się troszkę od niego odzwyczaić bo jednak on za zdrowy nie jest a ja już jestem uzależniona :) a tak na koniec to powiem Wam, że już pomalutku szukam sukienki na studniówkę bo już poniektóre koleżanki zakupiły a ja chciałabym chociaż tak bliżej się zaznajomić z ta myślą że już za niedługo też muszę jakąś wybrać a co gorsze w niej wyjść :lol: więc jak macie też dla mnie jakieś propozycję albo w ostatnim czasie na zakupach widziałyście jakieś ładne, skromne, ciemne i do kolan sukieneczki to bardzo proszę o kontakt :lol: a najlepiej od razu prezentacje jeśli są gdzieś dostępne w sieci :) i apeluję do wszystkich, które oczywiście nie mają alibi w postaci ogromnego braku czasu aby się odzywały nawet w sprawach nie dotyczących diety żebyśmy w tym przedświątecznym zamieszaniu nie straciły kontaktu do stycznia!! :) :( posyłam buziaki i życzę miłego wieczorku!! ;*
  19. Dobry wieczór!! :) ja też chcę metro!! :lol: od poniedziałku trochę poleniuchowałam ale już jutro ide do szkoły za pozwoleniem wszystkich lekarek które odwiedziłam w ostatnim tygodniu pomimo, że zwolnienie lekarskie mam do końca tygodnia :cry: jakoś nie mogę tyle siedzieć w domku :D a więc jak Wam wcześniej pisałam miałam podobno zapalenie spojówek jednakże to była moja ocena i dzisiaj się okazało, że sie myliłam a jeszcze bardziej myliła się moja lekarka która to samo wywnioskowała, ale niestety jej wiedza jest znikoma i tylko mi przytaknęła a nic lepszego nie wymyśliła...:/ już tym razem jej nie podaruję i się wypisuję od niej :D dzisiaj od nowa do niej poszłam po tygodniu leczenia przepisaną przez nią maścią i pokazałam, że to jednak nie zapalenie spojówek a maść chociaż droga to nieskuteczna na to ona no faktycznie nie zapalenie spojówek bo nie ropieją mi :D myślałam, że jej się w twarz zaśmieję ale się jakoś powstrzymałam i pyta gdzie mam z tym dalej iść czy do dermatologa czy gdzieś indziej (bo mam teraz oprócz opuchniętych powiek jeszcze rumieńce wokół oczu, wyglądam podobnie jak panda :D ) a ona mi doradziła, że z tym do okulisty no i poszłam.. terminy do końca roku zarezerwowane więc już wtedy byłam bezsilna po czym baaardzo miła pani z recepcji powiedziała mi żebym poszła do ani doktor zapytać czy byłaby miła mnie przyjąć bez kolejki na co ona nie wiem jakim cudem się zgodziła nie przyjmując innych którzy też chcieli :lol: chyba wyglądam na nagły przypadek :P od niej się dowiedziałam, że to na pewno nie jest i nie było zapalenie spojówek tylko zapalenie powiek i przepisała mi maść (uwaga! za 2.80 zł) i po jednym użyciu już jest lepiej :lol: i to tyle mojej opowieści :) kurcze a ta nasza zima już mi się nie podoba...:/ jak czekałam na tym mrozie 30 min szczególnie, że przez ostatnie dni leżałam całymi dniami w łóżeczku, to dzisiaj myślałam że już taka przymarznięta do ziemi zostanę tak do rana:/ i jeszcze straszą że to dopiero początek... ale też coś optymistycznego na dzisiaj :P znalazłam sposób na mój ciągły atak głodu i teraz codziennie po południu tak jak zjem o 15 idę spać na chwilkę tzn na 3/4 godzinki i przesypiam ten czas do kolacji :P :P :D wiem i z góry przepraszam za to, że troszkę nieskładnie piszę i tak o niczym ale dawno nie miałam kontaktu z ludźmi i muszę się dzisiaj wygadać żeby jutro nie zamęczyć wszystkich w szkole moim gadulstwem :D a teraz życzę wszystkim duużo zdrówka i wytrwałości na tym mrozie!! :grin: :D papa ;*
  20. Również się przywitam:P dzień dobry!! :) ja dzisiaj zostałam w domku bo niestety to zapalenie spojówek mi wróciło w sobotę chyba przez to, że nie siedziałam w domku i w tym zimnie nie miało jak się wyleczyć :lol: a więc dzisiaj odpoczywam i jutro chyba też więc forum będę doglądać z większą częstotliwością niż zwykle:P miejcie się na baczności!! :D u nas w Małopolsce piękna zima :grin: śniegu do pasa i dalej sypie :D rano już wypychałam mojego braciszka (kupił sobie malucha, ma 18 lat) a co jest na drogach to aż się boje pomyśleć.. moja kuzynka rano pojechała do szkoły i nie dość, że autobusy jeżdżą z półgodzinnym opóźnieniem to trasę, którą zwykle pokonuje się bez korków 7 min a z korkami do 30 min to dzisiaj już jedzie 2 godziny..:/ jednym słowem Kraków jak zwykle zaspał z posypywaniem dróg :D a z dietką bez zmian:P czytam ostatnio na różnych forach i generalnie o tej diecie jak inni ją postrzegają a szczególnie dietetycy i w sumie więcej jest opinii pozytywnych ale postanowiłam sobie, że do końca roku jestem na II fazie i od nowego roku przechodzę na 3 bo nie chcę żeby sie to jakoś odbiło na moim zdrowiu a już trochę na niej jestem :cry: no i ostatnio coraz częściej ciągnie mnie do słodkiego więc robię sobie albo jogurt/ser biały na słodko albo jem samo mleko w proszku, od którego się uzależniłam albo coraz częściej niestety budyń.. :/ dzisiaj drugi dzień z warzywkami więc jeszcze te 3 dni sobie odpuszczę bo na tym etapie jakoś nie mogę się ograniczyć ale już od piątku ostro zaczynam :lol: dobrze troszkę Wam się pożaliłam a teraz czas na naukę :D :D za jakiś czas zaglądnę i mam nadzieję, że mój post nie będzie ostatni :) miłego dnia!! :lol:
  21. Dzień dobry!! :) dzisiaj już na szczęście ostatni dzień próbnych matur i teraz moja motywacja skoczyła chyba do nieba bo jak patrzę na moje braki to aż się źle czuję :P no ale te lata beztroski robią swoje :lol: teraz widzę, że jednak szkoła to najlepsze lata w życiu :lol: dzisiaj miałam angielski i pomimo, że nie był trudny to jednak nie byłam w stanie wszystkiego zrobić i muszę jeszcze się dużo nauczyć..:/ może Wy dziewczyny macie jakieś sprawdzone książki?? ;> bo ja właśnie rozglądam się za jakąś jedną a dobrą książką którą sama sobie będę przerabiać w domku i dzięki niej zdam dobrze maturę :D no ale plany planami a od dzisiaj już zacznę uczyć sie z tego co mam bo jak to mówią dla chcącego nic trudnego i jak będę miała chęci to nawet z zeszytów z poprzednich lat dużo się nauczę :) :P Jeśli chodzi o studniówkę to ja podchodzę do tego jakże ważnego dnia z dużym dystansem szczególnie że nawet nie wiem jaki wtedy będę miała rozmiar i nie chcę sie nakręcać na sukienki które później mogą być miejmy nadzieję za duże :P jak na razie mój rozmiar to 42 a czasami nawet 40 ale w dalszym ciągu nie przełamałam się i nie chodzę w sukienkach bo moje nogi jeszcze ładnie nie wyglądają ale na studniówkę sukienkę będę miała tak zwaną midi więc te najgorsze partie nóg zakryję:D :D a co do reszty to jeszcze nie mam pojęcia jak moja wymarzona sukieneczka będzie wyglądać :D teraz od czasu do czasu siedzę na stronie firmy ASOS, której sukienki można kupić na Allegro i może którąś z nich wybiorę :grin: Marudko mówcie dużo do dzieciątka bo to mu służy :lol: moja koleżanka znowu wieczorem i w nocy dostaje kopniaki od maleństwa bo przez dzień jak chodzi i buja to jest spokojne a jak tylko chwile pobędzie w bezruchu to już maleństwo o sobie przypomina :D dzisiaj przed samą maturą chyba coś wyczuło, może to przez nerwy i zaczęło kopać ale niestety nie zdążyłam poczuć a później nawet za namowami z zewnątrz już siedziało spokojnie i chyba na złość chciało nam zrobic :D :D U Iriss widzę same zmiany i to jak najbardziej na pozytywne nie mówiąc już o miniaturce! :D trzymam kciuki i życzę szczęścia na nowej drodze życia z Dukanem i nie tylko z nim :P :cry: buziaki!! ;*
  22. Witam po dłuższej nieobecności!! :) widzę, że beze mnie tutaj to forum nie ruszy :D :D:D tzn żartuję sobie ale ostatnio faktycznie coś tutaj cichutko a ja oczywiście na bieżąco jestem ale tak długo na bieżąco być nie mogę :D pomimo, że mam teraz mało czasu bo cały ten tydzień próbne matury i coś zaczynam się już uczyć to w dalszym ciągu nadążam za Wami co w cale nie jest dobrą oznaką :P jak któraś z Was pisała wcześniej, że dziewczyny sie pewnie nie odzywają bo im wstyd gdyż zaprzestały dietkować to na szczęście w stosunku do mojej osoby to nie była prawda :P :) dalej jakoś się trzymam i powiem Wam, że ostatnio nawet chyba coraz lepiej mi idzie :cry: na komplementy nie narzekam :D nie myślcie, że ja taka chwalipięta ale ostatnio na prawdę coraz więcej osób zauważa ile osiągnełam bo to już będzie jakieś 10 kg odkąd rozpoczęłam dietę Dukana :lol: nawet jedna koleżanka powiedziałam, że sie o mnie martwi bo ja już taka chuda :D generalnie u mnie ze zdrowiem teraz nie najlepiej i to chyba przez tą zimę która u nas w Krakowie już się rozpoczęła.. włosy mi zaczęły strasznie wypadać, nerki bolą chociaż staram się dużo pić i jeszcze od piątku mam zapalenie spojówek i opuchlizna mi nie schodzi a antybiotyk nie pomaga.. ale dziewczyny damy radę nie ma co się dawać tej naszej kochanej zimie!! :P aaa i jeśli chodzi o moją wagę to sie utrzymuje tak na poziomie 76/ 75 więc jest super i też zastanawiam sie czy nie zacząć chodzić na fitness od piątku bo jak kupię karnet OPEN to jeszcze dostanę 4 zabiegi na ciało :P :lol: no ale jak się jeszcze sprawy potoczą to będę Was informować bo ostatnio nie mam komu się wygadać i moją obecną wagą sie pochwalę :D dziewczyny jak ja już sie odzywam, to na forum na prawdę jest już źle i cichutko !! interweniujcie ;P :grin: życzę miłego wieczorku i wytrwałości!! :lol: PS. Marudko trzymaj się tam jakoś i pogłaszcz dzieciątko ode mnie :D już zapewne Ci nie daje spać i ciągle przypomina o sobie bo jesteś mniej więcej w tym samym miesiącu co moja koleżanka o której stanie jestem informowana na bieżąco :D w sumie tak jakoś klasowo przeżywamy ta naszą pierwsza ciążę w klasie :D buziaki!! :**
  23. Witam! :) ooo Magdzik jak dobrze Ciebie tutaj widzieć :-) teraz widzę, że to właśnie Twoich postów mi brakowało :P duuużo zdrówka życzę bo to jest najważniejsze!! Sandra zapewne uczy się pilnie i jak tylko znajdzie chwilkę wolnego to się odezwie.. czekamy :? i jak to mówią kobieta zmienną jest i ja jednak w przeciągu kilku godzin zmieniłam zdanie co do studniówki, jednak idę :-? pomyślałam, że praktycznie cała moja klasa idzie i to będzie ostatnia okazja żeby w całym naszym gronie spędzić troszkę czasu i powspominać stare czasy a jakbym nie poszła to bym chyba jednak żałowała.. no i ten sen... w ten dzień jak powiedziałam, że nie idę na studniówkę miałam takie koszmary że chyba płakałam przez sen.. widziałam naszą studniówkę i w przelocie przygotowania do niej a mnie tam nie było i nie mogłam się z nimi bawić i moje nastawienie rano się diametralnie zmieniło :oops: biorę się więc za siebie bo muszę iść przecież w sukience no i przy okazji jakoś wyglądać :lol: a sukienkę ostatni raz miałam na sobie chyba w 3 klasie podstawówki, spódniczkę chyba w 6 klasie podstawówki więc to będzie dla mnie nie lada wyczyn :) z dietką jakoś leci.. byle do przodu 8-) dziewczyny bierzcie się w garść a nie poddawajcie mi się tutaj!! idzie zima a my nie jesteśmy niedźwiedziami żeby nabierać masy i magazynować tłuszczyk :) główki do góry, pierś do przodu i do boju!! :-) :) do usłyszenia!! papatki :)
  24. Witam witam! :-) nie wiem jak to możliwe ale właśnie wchodziłam na forum z myślą żeby się w końcu czymś pochwalić a tutaj taka niespodzianka jak miło, że ktoś jeszcze pyta o nowe które sie kiedyś odezwały na tym forum :) chyba telepatycznie o sobie przypomniałam:) więc tak po pierwsze chciałam przywitać nowe osóbki, których troszkę przybyło na tym forum :P po drugie chciałam powiedzieć, iż nie opuściłam w czytaniu żadnego posta przez ten długi czas mojego milczenia ale, że nie u mnie się nic nie działo i nie miałam sie czym chwalić bo waga stała (zaznaczam STAŁA :P ) w miejscu, to nic nie komentowałam ani też się nie odzywałam bo szczerze mówiąc nie miałam nic do powiedzenia... oczywiście zdjęcia ze ślubu oglądałam kilka razu nie mogąc sie napatrzeć szczególnie na super figurkę pani młodej jak również na wszystko dookoła bo na prawdę super pomysł na ten szczególny dzień w życiu, zdjęcia z Meksyku także świetne ale najbardziej jednak czekałam na zdjęcie brzuszka naszej Marudki :-? bo ja nie wiem czy Wam pisałam ale moja koleżanka z klasy też jest w ciąży już w 5 miesiącu i brzuszek też już jest widoczny i ja tak uwielbiałam na niego patrzeć jak z każdym dniem był większy no i oczywiście dotykać :? (teraz juz ma nauczanie indywidualne i się nie widzimy) i oczywiście też gratuluję synka - przyszłego pianisty :) i co jeszcze u mnie... jeśli chodzi o zwierzaczki to ja wczoraj spędziłam 4 godziny u weterynarza z moim pieskiem Murzynkiem bo niestety jest on strasznie pechowym psem i jak nie wypadek we wakacje to teraz ma jak to pani określiła ,,zapalenie spojówek, zmętnienie rogówki bez zmian zwyrodniejących" i oczywiście płacze mi calymi dniami bo on jest straszny panikarz i chociaz nic go nie boli to ubolewa nad soba i na szczęście na te oczy ma tylko jakieś mocniejsze 2 rodzaje kropli do oczu, których sie i tak boi.. w piątek już miał lewe oczko zmienione ale myślałam, że jak mu rumiankiem będę przemywać to przejdzie ale niestety do wczoraj mu się ten stan utrzymywał i postanowiłam od razu z nim iść i pani powiedziała, że na szczęście to jest sam początek choroby i do tygodnia powinno przejsc :oops: a u mnie troszkę się pozmieniało w życiu... jeśli chodzi o studniówkę, która była głównym celem mojego odchudzania to niestety na nia nie ide... tzn nie wiem czy niestety czy stety ale tak już postanowiłam bo było strasznie zamieszanie i ogólnie inne klasy obrażały naszego wychowawcę, że pomyślałam że ta atmosfera i tak nie będzie studniówkowa w takim towarzystwie i pomimo, że ta impreza jest tylko raz w życiu to mam nadzieję, że nie będę żałować.. jeśli chodzi o moje studia to już po części wiem co bym chciała robić w przyszłości :lol: tzn teraz po technikum ekonomicznym pójdę na obojętnie jakie studia mam nadzieję dzienne albo związane właśnie z ekonomią/rachunkowością/bankowością albo może pedagogika, a w przyszłym roku podejdę drugi raz do matury i zdam sobie biologię rozszerzoną żeby móc iść na dzienne na dietetykę i żywienie człowieka bo jednak to jest całe moje życie i ta dziedzina dotyczy mnie od zawsze i nigdy nie będzie dla mnie nudna i choćbym nie pracowała później w tym zawodzie to chciałabym zdobyć wiedzę na ten temat 8-) a co do dietki to sie jakoś trzymam choć łatwo nie jest... było kilka okazji do świętowania gdzie oczywiście nie obyło sie bez alkoholu, doszłam do wniosku, że także od początku mojej diety popełniam błędy tego typu iż jem wędlinę taką jak jest w domu, która nie zawsze jest drobiowa tylko pewnie jakaś wieprzowa której nam nie wolno, też na fazie z warzywami jadłam za dużo warzyw co powodowało strasznie duży wzrost wagi która później nie mogła zejść niżej niż te moje 88 a nawet czasami 89 i też musze powiedzieć jak na spowiedzi, że w sobotę kupiłam suszone śliwki z myślą, że poprawią mi moją fatalną przemianę materii i nie wiem jak to sie stało ale do niedzieli zjadłam całe opakowanie a w zamiarze były 3-4 śliwki co drugi dzień rano ale cóż, już drugi raz tych felernych śliwek nie kupię żebym nie miała ich w pobliżu :P i po tych wszelkich moich grzechach i chyba miesięcznym postoju wagowym dzisiaj rano wchodzę na wagę i takiego wyniku jeszcze nie miałam.. na wadzę pokazało się dzisiaj (dzisiaj zaczynam 5 dni z warzywkami) 76,4 !! :) cieszę się bardzo bardzo bardzo!! :) może w końcu będzie chociaż po gramie tygodniowo spadać jak już nie będę grzeszyć :) i to by było na tyle :P chciałam jeszcze na koniec dodać, że bardzo brakuje mi postów od Magdzika... i to wszytsko z mojej straony:) życzę wszystkim miłego dnia i jak to na spowiedzi bywa więcej grzechów nie pamiętam i obiecuję poprawę :P :-) buziaczki!! ;*
  25. Witam po dłuższej nieobecności!! :mrgreen: jak wiecie wakacje mi również się skończyły i klasa maturalna do czegoś zobowiązuje ale jak na razie nie chce sie nawet denerwować tym wszystkim i co dziennie się relaksuję właśnie tutaj czytając na forum :mrgreen: zadań jeszcze jakiś większych nie mam więc to taka codzienna praca domowa z tym, że bardzo miła :wink: do końca miesiąca mam czas żeby wybrać temat na ustny polski co dla mnie nie jest łatwe i myślę, że wtedy już się wszystko rozkręci aż za bardzo... no i też nie wiem co mam zdawać na maturze oprócz tego polskiego, angielskiego i matematyki i czy w ogóle mam jeszcze coś brać dodatkowego biorąc pod uwagę, że jeszcze egzamin zawodowy na technika ekonomistę mnie czeka... więc jednym słowem mam nad czym myśleć ale oczywiście o diecie nie zapominam :) i kurcze właśnie jeśli chodzi o dietę to zbyt dobrze nie jest bo moja waga stoi i chyba wiem nawet co jest powodem bo ostatnio więcej jem nabiału bo rano codziennie otrębiankę, później w szkole to trudno mi zjeść coś innego jak nie jogurt czy serek i dopiero po szkole jakies mieso... już jestem po 5 dniach warzywek i od dzisiaj same białka i mam nadzieję, że po 5 dniach będzie mniej niż 88 chociaż będzie trudno bo właśnie jutro wyjeżdzam na weekend do Oświęcimia odwiedzić znajomych z truskawek.. jak wrócę to chcę zobaczyć tutaj chociaż 5 stron zaległości do czytania!! :) iriss ja również jestem chora ale to raczej nie przeziębienie tylko angina ale w domku też nie mogę zostać... no i z gorączką muszę chodzić do szkoły więc samo musi przejść bo do lekarza nie ma czasu nawet iść... jeśli chodzi o zmianę fryzurki to ja jestem jak najbardziej za!! :) w przyszłym tygodniu też się wybieram razem z kuzynką bo generalnie bardziej się boję fryzjera niż dentysty a razem to zawsze raźniej :D ja mam kręcone włosy i niestety jak są już za długie to od góry są takie płaskie i ciężkie... zawsze jak się troszkę skróci to się lepiej układają więc warto :D sandra jestem pod wrażeniem Twojego talentu! :D masz świetną barwę głosu i ogólnie razem super brzmicie! po oglądnięciu wcześniejszego wywiadu i tego ostatniego na prawdę jestem pełna podziwu! no i oczywiście trzymam kciuki za dobry start w nowej szkole :D aaaa i jeszcze muszę się pochwalić bo jeszcze chyba Wam nie mówiłam, że w szkole u mnie większość klasy zauważyła, że wróciłam z ,,mniejszym bagażem" a na pierwszej lekcji wf-u moja nauczycielka jak mnie zobaczyła to się pyta czemu się nie chwalę, że tak schudłam przez wakacje a dzisiaj to już w ogóle urosłam chyba z 5 cm :) jak wchodziłam do sali na którąś tam z kolei lekcje moja nauczycielka od zarządzania krzyczała za mną jak ja strasznie schudłam i wtedy już cała klasa zauważyła a później jeszcze mnie poprosiła do siebie i pyta co ja robiłam i ile to już kilo za mną :D ale się cieszę, że to chociaż troszkę widać bo dla mnie to jest najważniejsze żeby właśnie wyglądać na mniejszy rozmiar a nie tylko żeby na wadze było mniej pomimo, że dla zdrowia to będzie ogromny krok do przodu:) teraz się żegnam i odezwę się za jakiś czas bo mam jakaś taką potrzebę żeby Wam się wygadać :D trzymajcie się :D buźka ;**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.