Skocz do zawartości
dusia79

Ostre, Gorące I Jak Pachnie ;-)

Rekomendowane odpowiedzi

Chilli con carne

Czas przygotowania:

30 minut i można zajadać

Składniki:

2 średnie cebule

4 ząbki czosnku (może być więcej, mniej nie!!!)

1 puszka czerwonej fasoli

1 puszka kukurydzy

1 mała puszka koncentratu (jeżeli koncentrat jest kwaśny chilli trzeba dosłodzić- duża łyżka cukru max.)

1 kg mięsa mielonego (lepsze tłuściejsze- niby gorsze gatunkowo ;-) )

1,5 opakowania przyprawy do potraw po meksykańsku

1 łyżeczka soli

chilli lub papryka ostra- powinno być bardzo ostre. Ale jak ktoś nie lubi może być papryka słodka, byle nie pieprz!!! Ostatnio dałam pieprz cayene (genialny....)- jest ekstra ostry, a nie daje goryczki jak chilli. No więc według gustu i do smaku.

Zabieramy się do gotowania:

Pokroić cebulkę w kratkę byle jak, byle nie w paski i byle nie za duże kawały. Podsmażyć z łyżeczką soli i ne żałować oleju, bo mięcho później dużo wypije. Jak się zrobi miękka, to włożyć mielone i smażyć aż zrobi się szare (przez cały czas trzeba je łopatką kroić, tak by powstały ładne grudki). Mięsko, jak się troszkę podsmaży, trzeba posypać całą przyprawą i dalej smażyć. Jak będzie gotowe (ładne, czerwone od przyprawy, twarde grudki) przekładamy do garnka, który się nie przypala ;-)))). Dolewamy wody, tak by przykryła mięsko, dokładamy puszkę koncentratu i posiekane drobno (nie zmiażdżone!!!) ząbki czosnku. Gotujemy sobie około 10 minut i wsypujemy fasolę i kukurydzę. Najlepiej jest jednak warzywka przedtem przepłukać. Teraz uzupełniamy potrawę wodą, troszkę ponad poziom warzyw i mięska, chwilkę gotujemy, smakujemy (pewnie trzeba dosolić- to zależy od warzyw z puszki) i teraz następuje moment baaardzo ważny: trzeba zrobić z naszego chilli con carne potrawę zasługującą na to miano, a mianowicie dosypać chilli, papryki lub pieprzu cayene. Pod karą zabicia przez piorun nie wolno dodawać pieprzu- ani czarnego, ani zielonego, ani żadnego. Po 10 minutach gotowania potrawa jest gotowa. Najlepsza jest na drugi dzień.

Jak podajemy?

Podajemy gorące w miseczkach, oprószone tartym serem i ziołami prowansalskimi a do tego chlebek z masełkiem czosnkowym.

Smacznego ;-)

:-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniam!

Super przepisik - to jedna z tych potraw ktore sie je na miescie (w moim przpadku, bo sama nigdy nie gotowalam) i zastanawia jak takie cudenko wyprodukowac... I ten przepis wyglada na calkiem prosty. Dziekuje dusiu79 za przepis, wkrotce zrobie - moze w ten weekend ;) Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłam już tę potrawę. Nam bardzo smakuje. Polecam.Renia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja niewiem, boję się trochę ostrych dań..... Ale ale .......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rosen

Ojoj, baardzo oszukany ten przepis. Oryginalne chili con carne (przepis zdobyty w Wenezueli) zupełnie inaczej się przyrządza. Ogromne znaczenie ma też czas i kolejność dodawania poszczególnych składników. Moje danie znika w 5 minut. Zapraszani goście domagają się zawsze tej potrawy. Niestety nie mogę wrzucić przepisu, bo przysięgałam, że tego nie zrobię. Jak się kucharz dowie, że cała Polska zajada oryginalne chili con carne, będzie wiedział kto puścił farbę :smile: Latynosi są porywczy, więc wolę nie ryzykować. (Jednak służę radami jakby co... :smile:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojoj, baardzo oszukany ten przepis. Oryginalne chili con carne (przepis zdobyty w Wenezueli) zupełnie inaczej się przyrządza. Ogromne znaczenie ma też czas i kolejność dodawania poszczególnych składników. Moje danie znika w 5 minut. Zapraszani goście domagają się zawsze tej potrawy. Niestety nie mogę wrzucić przepisu, bo przysięgałam, że tego nie zrobię. Jak się kucharz dowie, że cała Polska zajada oryginalne chili con carne, będzie wiedział kto puścił farbę :( Latynosi są porywczy, więc wolę nie ryzykować.

(Jednak służę radami jakby co... :()

Skoro nie wnosisz nic nowego to po co ten post?Krytykować najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.