Użytkownik uretan dnia 11.09.2005 - 15:35 napisał
Z tymi dwoma ( na czerwono) NIE ZGADZAM SIĘ. Zmieszanie sody z octem powoduje nieodwracalną reakcję chemiczną, na skutek której soda zniknie (zamieni się w octan sodowy) Rzeczywiście jej posmaku już nie będzie, ale i sody też nie będzie, więc nie spełni roli, której oczekujemy po niej w cieście (spulchnianie ciasta)
Gotowana szynka będzie soczysta i świetna do krojenia, jeżeli wystudzimy ją nie gwałtownie w zimnej wodzie, a powoli w wywarze, w którym się gotowała
Gotowana szynka będzie soczysta i świetna do krojenia, jeżeli wystudzimy ją nie gwałtownie w zimnej wodzie, a powoli w wywarze, w którym się gotowała
Ja nie zgadzam się z przedmówcą co do mięsa. Mięso po obróbce dobrze jest zahartować. Szynka pozostawiona w wywarze owszem będzie wilgotna, ale nie soczysta i sypka, a nie krucha.. To tak jakbyśmy piekli biszkopt, zostawiając go we wyłączonym, ale jeszcze gorącym piekarniku do wystygnięcia.
Podczas obróbki cieplnej mięs należy zachować odpowiednią temperaturę w rdzeniu (osi) sztuki mięsa. Samo uzyskanie kruchości i soczystości w jednym produkcie jest ogromną sztuką. Mięso należy gotować nie przebijając go, z termometrem wsuniętym jeszcze w surowe mięso, od wrzącej wody (podobnie postępujemy z wędzonkami).
Optymalna temp. to 82 * C (przy szynce). Będzie krucha. Później powinniśmy wrzucić mięso do woreczka foliowego i zanurzyć w lodowatej wodzie (nie wyciągamy termometru, aby nie wypłynęły soki !!!).
Ale z sodą uwaga była trafna
Z wyrazami szacunku CHEF ANDREW




























