Skocz do zawartości

ostatnia szansa

Aktywni Smakowicze
  • Postów

    248
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ostatnia szansa

  1. http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=...2FF&index=5
  2. Nie potrafię wstawiać cytatów ;) ;) Yva napisała "Start 19.01 - waga 108,1 kg faza uderzeniowa - 8 dni - spadek 4 kg I faza warzywna - spadek 0,2 kg I faza białkowa - spadek 1 kg II faza warzywna - spadek 0,5 kg III faza białkowa - spadek 1,4 kg III faza warzywna - spadek 0,2 kg III faza białkowa - spadek 1 kg IV faza warzywna - spadek 0,6 IV faza białkowa - spadek 1,3 kg V faza warzywna - spadek 0,8 kg Ogólnie przez 50 dni nowego sposobu odzywiania schudłam 11 kg, przecietny tygodniowy spadek (nie licząc fazy uderzeniowej) 1,2 kg, spadek w obwodach: biust i biodra po 6 cm, talia - 10 cm, udo - 3 cm. I to by było na tyle" Zatem ja też napiszę podobnie: Start 17.01 - waga 107 kg faza uderzeniowa - 8 dni - spadek 4 kg – 103kg faza warzywna 7dni - spadek 0,5 kg – 102,5 faza białkowa - spadek 0,5 kg – 102kg faza warzywna - wzrost 0,5 kg – 102,5kg faza białkowa - spadek 2 kg – 100,5 faza warzywna - spadek 0,5 kg – 99,5kg faza białkowa - spadek 0,5 kg – 99kg faza warzywna - spadek 0,5 – 98,5kg faza białkowa - spadek 0,5 kg – 98kg Ogólnie schudłam 9kg, spadek w obwodach: pod biustem i biodra po 6 cm, talia - 10cm, udo - 1 cm. Bardzo mi schudła szyja (kark), bo krótkie korale sięgają zdecydowanie niżej. Na biuście nie mierzę, bo jak można uczciwie zmierzyć coś co wisi :D
  3. Anusia! Może wcześniej zalegało dużo w jelitkach, a po dobrym jedzonku przeczyściło :sad:
  4. Parafina ciekła sprzedawana jet w aptece Jest na niej napisane: Zastosowanie: do celów farmaceutycznych, jako środek przeczyszczający stosować według wskazań lekarza Myśle, ze to rozwiewa watpliwości, ze jest to środek dla ludzi i do stosowania wewnętrznego
  5. Tak więc Benek po obfitym posiłku z węglowodanami o wysokim indeksie glikemicznym IG być może wydziela Ci się zbyt dużo insuliny i spada poziom cukru, więc jesteś senna. Gdy robisz badania na czczo cukier jest OK. Węglowodany zdrowe, o niskim IG to warzywka które teraz jadasz do mięska czy nabiału i one nie powodują wyrzutu insuliny, nie jesteś zatem senna
  6. Dieta proteinowa podobna jest do stosowanej przez mnie kiedyś diety Montignac'a, na której jednak nie chudłam tylko potrafiłam utrzymać wagę. 4 lata temu schudłam i 2,5 roku nie tyłam dzięki Montignacowi. Później jednak przez 3 miesiace przytyłam 15kg na antydepresantach i skończyłam sie pilnować z jedzeniem.....dalej wiadomo. Wkleję kawałek z moich notatek o tamtej diecie: "Kiedy spożywamy węglowodany (cukier, ziemniaki, chleb, makaron), następuje wzrost poziomu cukru we krwi, na który trzustka odpowiada wydzielaniem insuliny. Insulina jest to hormon niezbędny do tego, by przetransportować glukozę krążącą we krwi bezpośrednio do komórki. Kiedy trzustka znajduje się w dobrym stanie, porcja wydzielanej insuliny jest proporcjonalna do stężenia cukru we krwi. Jednak, gdy rzecz ma się inaczej, wydziela więcej insuliny, niż jest to konieczne do zmniejszenia poziomu cukru. Niestety, nadmiar tej nie zużytej insuliny, spowoduje zmagazynowanie się kwasów tłuszczowych (np. masło, którym posmarowaliśmy chlebek, tłuszcz pochodzący z wędliny ). No i tu dochodzimy do podstawowej zasady w metodzie Montignaca. Ponieważ okazuje się, że węglowodany możemy podzielić na dwie kategorie, czyli takie, które, podnoszą nam nadmiernie cukier we krwi, powodując, że nasza (najczęściej) rozregulowana trzustka wyrzuca dużo za dużo insuliny do krwi oraz takie, które ten cukier podnoszą w minimalny sposób. Jak się łatwo domyślić, będziemy preferować te dobre węglowodany w swojej diecie, są one nazywane węglowodanami o niskim IG. Jeśli poziom glukozy we krwi nie będzie znacząco wzrastał, tłuszcz nie będzie magazynowany w organiźmie. Jak się okazuje, wysokie IG mają zazwyczaj produkty mocno oczyszczone, czyli cukier rafinowany (im bardziej biały, tym wyższe IG), biały ryż, białe, pszenne pieczywo. Proces oczyszczania najczęściej eliminuje z tych produktów najzdrowsze składniki. Np. oczyszczone zboża pozbawiane są łusek, w których znajdują się duże ilości błonnika, tak ważnego w naszej diecie." I znowu napiszę coś CO pamietam, ale nie mogę znaleźć w notatkach. Gdy jesteśmy głodni i mamy niski poziom cukru we krwi siegamy zazwyczaj po batonika, wafelka, drożdżówkę, czipsy.... i wtedy szybko rośnie poziom cukru. Włącza sie nasz organizm produkując insulinę (ZA DUŻO) i obniża za bardzo poziom cukru - zatem znowu jesteśmy głodni, siegamy po węglowodany, włacza sie insulina (zbyt dużo) i obniża za bardzo poziom cukru i JESTEŚMY GŁODNI.................. BŁĘDNE KOŁO :sad:
  7. Cześć wzrost 170cm 17.01.09 – 107kg 24.01.09 - 103kg 30.01.09 – 103kg 07.02.09 – 102kg 14.02.09 –101kg 21.02.09 – 99,5kg 28.02.09 – 99kg Jak widać powoli ale stale ubywa :sad: . Ta dietka mi sie podoba, minęła chętka na słodycze. Nie używam słodzika (poza pepsi max). U osób u których problemy z wagą są na tle insulinowym, po zastosowaniu słodzika występują napady głodu zupełnie tak samo jak po cukrze. Trzymajcie sie dziewczyny.
  8. Najważniejsze, że nie przytyłaś :D
  9. Witam w sobotni wieczór :D Minęło trochę dni odkąd stosuję Dietę proteinową. Efekty są zadowalające. Były spektakularne spadki wagi, były zastoje, a nawet wzrosty. Najważniejsze aby nie tracić wiary w skuteczność. 17stycznia - 107kg 8dni fazy uderzeniowej –4kg 24 stycznia -- 103kg 7 dni z warzywami –0kg 31 stycznia - 103kg 5 dni białek –1kg 6 lutego – 102kg 5 dni z warzywami +0,5kg 11 lutego – 102,5kg 5 dni białek –2kg 16 lutego – 100,5kg 5 dni z warzywami -1kg 21 lutego – 99,5kg Miłego wieczoru :)
  10. Właśnie wróciłam z basenu, czuję się cudownie zmęczona. Późno trochę, ale musze coś zjeśc - serek lekki z Piatnicy:11 białka, 2,4 weglowodanów i 3 tłuszczu. :-( :oops: :mrgreen:
  11. Zastanawiam się na Waszymi wypowiedziami odnośnie placuszków z otrębami. Czytam, że mozna zjeść jeden dziennie, a z podanej porcji wychodzą komuś trzy placki. Komuś innemu może wyjść jeden na całą patelnię. Myślę, ze ta porcja z 3 łyżek otrębów jest do zjedzenia na raz, niezależnie od tego, czy zrobimy 1 duży, 2 mniejsze, ...5 mini placuszków. Co sądzicie na ten temat?
  12. To wyżej to: "Aerobiczna "szóstka" Weidera. "
  13. Uwagi wstepne: Jest to zestaw ćwiczeń na mięśnie brzucha wykonywane w celu spalenia tkanki tłuszczowej zalegającej w ich obrębie oraz do znacznego wzmocnienia wszystkich mięśni brzucha. Ćwiczenia "szóstki" wykonuje się jedno po drugim bez żadnych przerw na rozluźnienie mięśni "szóstka" składa się z sześciu ćwiczeń następujących po sobie. Najważniejszym elementem każdego powtórzenia jest moment zatrzymania ruchu w momencie maksymalnego napięcia mięśni na 2-3 sek. Ćwiczenia "szóstki" wykonuje się na płaskim podłożu (materac lub dywan) bez żadnych specjalnych urządzeń i przedmiotów przez sześć tygodni. W końcowy okresie programu (piąty, szósty tydzień) należy zwrócić szczególną uwagę na to by całościowy trening dzienny nie przekroczył 25min. W przypadku takiego zagrożenia należy skracać do minimum ruch w czasie powtórzeń, powtórzeń nie moment zatrzymania 2-3 sek. W momencie napięcia maksymalnego. Cykl ćwiczeniowy obejmuje wykonywanie 6-ciu ćwiczeń jako jednej serii. Jednak ilość serii i powtórzeń w seriach zmienia się w miarę upływu dni realizacji całego programu. I tak : 1 dzień - 1 seria po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 2,3 dzien - 2 serie po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 4,5,6 - dzień - 3 serie po 6 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 7,8,9,10 - dzień - 3 serie po 8 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 11,12,13,14 - dzień - 3 serie po 10 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 15,16,17,18 - dzień -3 serie po 12 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 19,20,21,22 -dzień 3 serie po 14 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 23,24,25,26 - dzień 3 serie po 16 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 27,28,29,30 - dzień 3 serie po 18 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 31,32,33,34 - dzień 3 serie po 20 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 35,36,37,38 - dzień 3 serie po 22 powtórzeń w każdym ćwiczeniu 39,40,41,42 - dzień 3 serie po 24 powtórzeń w każdym ćwiczeniu Cwiczenia 1 ćwiczenie. W leżeniu na plecach, ręce wyprostowane wzdłuż tułowia, unosimy klatkę piersiową zginając kręgosłup do przodu w części piersiowej (część lędźwiową pozostaje prosta na podłożu) jednocześnie unosimy jedną nogę w górę zginając część udową w biodrze do kąta 90o i kolano również zginamy do kąta 90o. W pozycji uniesionej klatki i nogi przytrzymujemy lekko obiema rękami kolano dłońmi i obu stron. Jest to pozycja maksymalnego napięcia, którą utrzymujemy, przez 2-3 sek. Następnie wykonujemy szybkie przejście do leżenia początkowego i powtarzamy ćwiczenie do drugiej nogi, co daje nam pełne jedno powtórzenie. 2.ćwiczenie. Wykonujemy je analogicznie do pierwszego, z tą tylko różnicą, że ruch jest wykonywany jednocześnie do obu nóg. 3.ćwiczenie. Wykonujemy je analogicznie do pierwszego z tą tylko różnicą, że ręce nie leżą w pozycji początkowej na podłożu wzdłuż tułowia, lecz są przy skroniach , a przytrzymanie w momencie maksymalnego napięcia następuje nie dłońmi, lecz łokciami. 4.ćwiczenie. Wykonujemy je analogicznie do drugiego z tą tylko różnicą, że ręce nadal są na skroniach jak w ćwiczeniu trzecim. 5.ćwiczenie. Wykonujemy je analogicznie do trzeciego tą tylko różnicą, że nie występuje tutaj zatrzymanie w momencie maksymalnego napięcia mięśni, lecz cały sens polega na tym żeby wszystkie skłony wykonać w jak najszybszym czasie (tzw. rowerek). 6.ćwiczenie. Wykonujemy je analogicznie do drugiego z tą tylko różnicą, że nie zginamy nóg w kolanach lecz unosimy nogi do góry całkiem wyprostowane
  14. 8 dni uderzeniowej i potem 7 z warzywami to było wymuszone wyjazdem, więc tak postanowiłam. Teraz będę szła 5/5. NA UDERZENIÓWCE Nie zapisywałam tego co jadłam, ale było duzo mięska wołowego i kurczaka: gotowane nogi z rosołu i pierś duszona na odrobinie wody. Mięso wołowe i pierś polewałam często jogurtem 0%. Jadłam też watróbkę duszoną na odrobinie wody i żołądki z indyka gotowane w małęj ilości wody - wyjadałam same kawałeczki widelcem, bez płynu. Jajka na miękko, placki z otrębami co drugi dzień, jogurty 0%, serki w kubeczku 3% i w kostce0%, makrelę wędzoną i tuńczyka w sosie własnym.
  15. Na 8 dniach uderzeniowej waga spadła mi 4kg, potem na 7 dniach z warzywami jeszcze 1kg, a teraz po 5dniach samych białek bez zmian. Myślę, ze teraz dalej chudnę, ale wyrównuje mi sie woda w organiźmie. Mam nadzieję, że wkrótce znowu będzie powoli ubywać, bo mam z czego zrzucać (teraz 102kg). Dzisiaj właczyłam warzywka i jem własnie czerwoną paprykę i rzodkiew białą z sosem jogurtowym a'la tzatziki. Jakie dobre :)
  16. Tęsknię za czasami, kiedy miałam uczucie gorąca na tej diecie, jak wtedy ładnie leciały kilogramy :) . Teraz mimo czystych baiłek w drugiej fazie przez cztery dni nic mi nie spadło, a czuję się dobrze, żadnych napadów gorąca, żadnej zimnicy. Mój organizm dobrze sie czuje na tej diecie :)
  17. MamaKasia Po wejściu na http://www.regimedukan.com/je-minscris.html od razu powinnas wpisywać odpowiedzi "" Quel est votre poids de croisière ?" - masz wpisać ile najmniej ważyłaś kiedykowiek, ale po osiągnięciu pełnoletniości, nie chodzi o wiek z dzieciństwa, ani wychudzenie po długotrwałej chorobie
  18. Ja osiagną swój cel pod koniec października, tak wię nie narzekajcie na terminy majowe :) . Przyszłam ze szkolenia BHP i trochę zgłodniałam, może zrobię sobie wątróbkę z indyka na odrobinie wody - taka mi smakuje najbardziej. Benek :)
  19. Ja też mam rozwolnienia na diecie, ale się tym nie przejmuję, bo na "normalnym" jedzeniu mam gorsze. Ja po prostu nie wiem, co to jest zatwardzenie, bo nigdy nie miałam. I nie chcę sie dowiedzieć co to jest :) Pozbyłam sie też "gazowania", strzelania po kiszkach, jakie mam na "normalnym" jedzeniu. Mój zespół jelita nadwrażliwego to zapewne nietolerancja jakichś pokarmów węglowodanowych.
  20. Dzień dobry :) :) . Madga :) Zaczynam kolejny dzień zmagań. Wczoraj byłam na basenie idziś czuję sie bosko. Jestem na samych białkach i brak węglowodanów nie utrudniał mi pływania. Organizm sobie radzi :) Wytrwałości, dobrego apetytu na dozwolone rzeczy.
  21. Zaczęłam dietkę protal już 17dni temu, czytam Was jeszcze dłużej :) . Przy wzroście 170cm ważyłam 107kg, dziś jest 102kg i 7cm sadła w pasie mniej :) . Jestem zdeterminowana i chcę do lata jak najwięcej stracić. Wczoraj przeczytałam książkę do przepisów i mam wrażenie, ze był tam zapis o soi, że nie jest wskazana przy tej diecie. Próbowałam dziś znaleźć dlaczego, ale to okazało się niemozliwe. Chyba tego nie wymysliłam - pamietam, że przy czytaniu mój mózg był nastawiony na rejestrację tego co mogę, a czego mi nie wolno jeść. Wiem również z doświadczenia, że jak jem dużo serków, to moja waga rośnie albo stoi w zależności od fazy.
  22. Jak do Was napisać? Próbuję bez skutku :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.