Skocz do zawartości

babcia magda

Aktywni Smakowicze
  • Liczba zawartości

    136
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez babcia magda

  1. Witaj Julka.Dobrze, że trafiłaś na to forum, bo tu jest fajnie. Olej parafinowy kupuję własnie taki jak napisałaś. Wbrew różnym opiniom pani w aptece powiedziała mi, że na pewno w małych ilościach można go stosować do potraw; oczywiście nie do smażenia. Ja używam go do sosów vinaigrette i remoulade ( przepis jest w wątku:przepisy). Jest bezzapachowy i bezsmakowy. Benek, dużo zdrowia i zgubionej wagi. Wkroczyłaś w piękny wiek.Wiem co mówię, bo ja już kilka takich okrągłych rocznic przeżyłam :) . Zanotowałam znowu spadek wagi. Przez dwa dni proteinowe byłam tylko na mięsie. Rano pozwalałam sobie na nabiał, tzn. otrębianka, i różne inne pomysły z serkiem, jogurtem lub jajkami i makrelą. Później już nie. Niedawno pisałam, że waga spada mi co 4 dni, a teraz dzień po dniu. Jeszcze dzisiaj proteinki, a od jutra nareszcie warzywka. W ogóle zmieniłam rytm na 3/3 i na dobre mi to wychodzi.Na własnej skórze, właściwie wadze przekonałam się, że rady Juggin są bezcenne. A w ogóle to witam wszystkie forumowiczki i forumowiczów. Wstawać śpiochy, piękny dzień.
  2. Właśnie dzisiaj w sklepie przyglądałam się parówkom. Okazuje sie, że parówki cielęce zawierają 3% cielęciny, podobnie jest z drobiowymi. Każdy rodzaj zawierał natomiast skórki wieprzowe i tłuszcz też wieprzowy. Dodatki były różne, nawet kasza manna. Nie kupiłam parówek i udałam się na poszukiwanie kabanosów drobiowych. Skład podobny do parówek - drobiu ilość w nich znikoma. Czyli wyroby te nazywane są w zależności od tego czy dodano tam jakis mały procent cielęciny, czy drobiu. Prawdziwe kabanosy drobiowe dostałam dopiero w jednym z małych sklepików zaopatrujących się u prywatnego masarza. Jak już nie możemy zaufać nazwie to posługujmy się zawartośćią tłuszczu, a najbezpieczniej jest chyba odpuszczać je sobie, przynajmniej wtedy, kiedy waga nam uparcie stoi.
  3. Delfinko my będziemy trzymać kciuki, aTy masz się dobrze wyspać i rano wstać z uśmiechem na ustach, bo protalinki będą czuwać, więc nie masz się czego bać.
  4. Witam wszystkich w piątkowy poranek. Waga mi spadła o 400g. Zauwazyłam, że bez względu na to czy jestem na samych białkach, czy z warzywami to waga rusza sie w dół raz na 4 dni. Wczoraj np. byłam ostatni dzień na warzywkach , no i ważę mniej. Dzisiaj znowu na samych proteinach i waga na te 4 dni pewnie stanie w miejscu. A może nie - chciałabym. Jusia napisz, jak się czuje synek. Swojej progeniturze zawsze obniżałam temperaturę zimnymi okładami na czoło i kark( tylko przy bardzo wysokiej gorączce). Pomagało. Teraz w ten sam sposób działam przy chorobach moich wnucząt. Zbliża się weekend - nie grzeszcie!A jezeli to tylko tak ciut,ciut.
  5. Przytoczę taki przykład. Mój syn gdy miał 7 lat został skierowany do Poradni Fizjologii Wzrostu. Nie rósł, był chudziutki. Pani doktór w Poradni nie dała mu żadnych hormonów, tylko zaaplikowała dietę bardzo wysokobiałkową. Aby pobudzić wzrost, a uniknąć tycia wyeliminowała zupełnie mąkę. Zupy i sosy zaprawiałam topionymi lub innymi serami, jogurtami, kefirem. Białek, żeby zadziałałały nie było można łączyć przy jednym posiłku z surowymi warzywami i skrobią. Czyli jeżeli posiłek białkowy, to bez węglowodanów. Owoce, warzywa, lody itd. zawsze przy odzdielnych posiłkach. Teraz syn ma 32 lata jest dużym silnym mężczyzną. Kości i uwłosienie zawsze miał zdrowe. Uważam , że ta białkowa dieta była rewelacyjna.
  6. Mnie się zdaje, że Balbina nie naje się juz korniszonów, bo wymyśli cos innego. Jest duża różnica między odchudzaniem się, a silnym postanowieniem osiągnięcia zmniejszonej wagi. Póki Balbinko sam proces odchudzania się będziesz traktować jako samouspokajaczcz samej siebie, że przecież stosujesz dietę, póty nic z tego nie będzie. Musisz sobie powiedzieć, że tu naczelną wartością jest stracenie na wadze, a nie sam tylko proces dochodzenia do tego. Głowa do góry, bo przecież nic jeszcze nie jest stracone. Przewartościuj tylko swoje myślenie z takiego, że chcę schudnąć, na myślenie o osiąganiu ustalonej wagi. To, że mi się chciało jest jakimś argumentem ale przyznaj, że dziecinnym.
  7. Benek, mam ten sam problem z mężem. Codzienne pogadanki o siedzeniu przed kompem. Teraz to jeszcze nic. Odchudzamy sie razem i zawsze mówię, że szukam nowych przepisów.Dopiero się dzieje się co roku w okresie lęgowym, kiedy siedzę dużo przed monitorem, bo obserwuję gniazda ptaków, zwłaszcza bocianów. Tu nie mam już nic na swoje usprawiedliwienie, bo przecież moja pasja jest całkowicie nieważna.
  8. Zastanawiam się, co tu na forum jest nie tak i co ma wrócić do normy. Może czegoś nie wiem? Mnie się tu bardzo podoba, wiele się nauczyłam .Nie wyobrażam sobie kontynuowania tej diety bez tych wszystkich przepisów,porad i innych informacji. Każdą wolną chwilę zaczynam od czytania Was i robię to każdego dnia, bo przecież dzień bez Waszych rozmów jest dniem straconym :)
  9. Bożena 66 to forum spełni swoja rolę, gdy będą dopuszczane dyskusje. Dobrze, że każdy może przedstawic swój punkt widzenia. Ja nie zabierałam głosu w tej dyskusji, bo za krótko jestem na tej diecie i jeszcze za mało mam doświadczenia. Dyskusja natomiast zmusza do myślenia i rewidowania tego co każdej z nas służy w tej diecie, a co trochę mniej lub w ogóle przeszkadza w traceniu wagi. Moim zdaniem ważniejsze na tym forum są dyskusje niż przywitania i dobranocki. A w sprawie otrąb jest przecież oddzielny wątek, który ja rozpoczęłam na poczatku mojego dietowania, bo właśnie tego nie rozumiałam. Od wczoraj znowu jestem na białkach i waga w dół o 200g :)
  10. Witam wszystkich. Awansowałam! Jestem "Stały bywalec". Po dwóch dniach P +W waga oczywiście stanęła, a nawet nie wiem czy nie mam 100g więcej. Mój przyrząd do ważenia pokazuje te gramy różnie, zwykle waha się w granicach 200g. Haczyk - ta dieta jest świetna dla mężczyzn. Odchudzam się razem z mężem i on już stracił ponad 4 kg, a ja tylko ponad 2. A w ogóle to o tej diecie dowiedziałam się od syna, który od połowy sierpnia waży o 17 kg mniej. Inna sprawa, że oni mają dużo do zrzucenia. Gwoli ścisłości syn nie utuczył się jak mieszkał w domu, tylko jak założył własną rodzinę.No, żeby nie było na mnie. Mąż zawsze miał nadwagę.
  11. Witam dziewczynki. Po 5 dniach na białkach waga spadła mi o 200g. Dzisiaj P + W. Koniec drugiej fazy w bardzo mglistej, dalekiej przyszłości. A myślałam, że będzie tak prędko. Bardzo się nie martwię, bo smakuje mi ta dieta i te innowacyjne dziwactwa wyprawiane w kuchni. Marudo, ucałuj od babci magdy w te różowe noski Nilę i Ingę.
  12. Są, sa grzyby w lesie. Nareszcie wysyp. Nazbieraliśmy razem z mężem wielki kosz jego i mój trochę mniejszy - wszystkie gatunki. Teraz do północy trzeba je będzie obrabiać ale my to lubimy.
  13. Nareszcie mam trochę czasu. Witam wszystkie Protalinki . Bożenie życzę, żeby każdy rok był lepszy od poprzedniego. Dziewczynom, które doceniły mój awatarek i osobisty wkład w jego utworzenie bardzo dziękuję i podziwiam nowe awatarki. Delfina pewnie już zdała, więc palców już nie trzymam. Jescze witam nową protalowiczkę i te marnotrawnie powracające. Jestem czwarty dzień na białkach i waga stoi jak zaklęta. Jednak dzisiaj ruszyła się i to prawie o kilogram na około godzinę. :grin: Byłam po prostu na wadze lekarskiej, która okazała się być zepsutą. Jednak godzina wielkiej radości to jest to i chętnie zainteresowanym podam na nią namiar :-(
  14. Z książki zrozumiałam, że owszem można po rytmie5/5 przejść na inny rytm. Problem polega na tym, żeby nie rozregulować metabolizmu. Nie należy więc więc zmieniać go często, w zależności od tego co w danej chwili nam pasuje. Tej złotej myśli :-( nie mogę zweryfikować, bo pożyczyłam książkę potencjalnej nowej protalowiczce.
  15. Grazzia, miałam dzisiaj trochę więcej czasu. Posprzątałam, ugotowałam i pomyślałam, że zrobię sama sobie zdjęcie, używając samowyzwalacza.Udało mi sie i jestem z tego taka dumna, że chciałam sie pochwalić swoim dziełem
  16. Olu, przydało się, ja właśnie miałam tego szukać. Teraz sobie wydrukowałam i mam ściągawkę. :grin:
  17. Dzieki juggin. Też zawsze robiłam z gęstą śmietaną, na masełku i powstawał własny sos, w którym grzyby sie dusiły - pycha. Dzisiaj mąż sam pojechał na grzyby i jak przywiezie, to wypróbuje Twoją propozycje. No, jeszcze podziękowac chcę za Twój post do Balbinki. To bardzo ważny post, chyba dla dla nas wszystkich. Szczególnie pomogła mi rada, żeby na kolację nie jeść nabiału. Nareszcie wiem co mi w nocy przeszkadzało. Wczoraj już nie było go na kolacje i spałam jak dzidziuś.
  18. Dzień Dobry wszystkim. Po 5 dniach uderzeniówki i 5 z warzywami straciłam równo 2kg. Na tej z warzywami waga mi skakała raz w górę, raz w dół ale efekt jest dla mnie zadowalający. Od dzisiaj same proteiny i zastanawiałam się czy zmienić cykl na 3/3 czy pozostać na 5/5. Chyba zdecydowałam się na to drugie. W fazie z warzywami bardzo dużo chodziłam po trudnym terenie, bo na grzyby. I tu mam kłopot. Te grzyby do suszenia ususzyłam, te do marynowania zrobiłam lecz zawsze zostawały mi grzyby do duszenia, zwłaszcza te blaszkowe. Żeby były protalinkowe kombinowałam jak koń pod górkę i ciągle mi nie smakują. Może macie jakiś pomysł?
  19. Malinko, może go poszukaj. To jest najlepsza pora, wieczór, spokój i cisza. Przestraszone koty, a przecież jest to możliwe, że sie boi, uciekają najczęściej gdzieś wyżej. Zadrzyj głowę i wołaj go. Następne miejsca gdzie się chowają to:gęste krzaki, pod samochodami, piwnice. To ostatnie najrzadziej, bo są wypędzane przez inne koty. W każdym razie nie załamuj się. Znam koty. które wracały nawet po kilku miesiącach, jednak njaczściej po kilku dniach. Szukaj, nawołłuj ale tylko wtedy, gdy jest absolutny spokój na zewnątrz.
  20. Witam wszystkie protalinki. Ja też od wczoraj włączyłam warzywka i też waga mi spadła o 100g. :) Zjadłam troszkę pomidora, pół ogórka i dużo, dużo rzodkiewek, bo to za nimi tęskiniłam najbardziej. W książce pani Jakimowicz - Klein "Jedzenie, które leczy" wyczytałam, że właśnie rzodkiewki zalecane są osobom z nadwagą i nadciśnieniem.Jest w nich bowiem dużo potasu - pierwiastka, który wypiera sód z organizmu. A jeszcze bardo lubię kalarepę, która ma właściwości oczyszczające krew z toksyn. W ogóle lubię warzywa, które trzeba gryźć.
  21. Polu dzięki. Otrąbianka wyszła na gęstość akurat. Odchudzam się,bo: - jestem nie tylko niska ale i bardzo drobnej kośći i każdy kilogram widać - mam wstawioną jakąś super endoprotezę. Mój chirurg ortopeda zabrania mi jednak tyć. Dopuszcza do około 3 kg w górę z zastrzeżeniem, że to też trzeba zrzucać. I jeżeli będę dobrze o o nią dbała ( nie tylko waga ale i odpowiednie ćwiczenia), to nigdy jej nie będzie trzeba wymieniać. To jest ten właściwy mój priorytet.
  22. Nie ma, a ja też chcę wiedzieć ile łyżek dodać na dwa talerze. Bo ja odchudzam się razem z mężem.
  23. "Przepisy na okres diety Protal...". Nie mogę podać linka, bo coś mi prawa mysz odmawia posłuszeństwa. Pierwsze jest główne forum tej diety i pod nim jescze dwa, czy trzy tematy m,inn ten.
  24. Delfina 88, zajrzyj do działu o przepisach na okres diety protal. Toż to jest kopalnia przepisów forumowiczek protalinek. Na tym co jest w książce zrezygnowałabym już po trzech dniach. Pomysłowość dziewczyn jest niesamowita :)
  25. Ta część mięsa to pewnie ligawa. Robi się z niej pyszne steki. Trzeba pokroić na dość grube plastry, usmażyć na teflonie, na ruszcie lub podpiec w piecyku. Potem lekko osolić i obsypać pieprzem, najlepiej zielonym ale czarny też może być.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.